Już niedługo się usamodzielnię i wyrwę się z tej patologii!!!

Ale mnie wkurwiają moi rodzice! Chociaż „rodzice” to chyba zbyt duże słowo! On – alkoholik, ona – wiecznie niezadowolona, znerwicowana baba. Istna jędza. I o wszystko pretensje DO MNIE. Tyle już spierdolili w życiu. Ojciec odwiedzał mnie w szpitalu pijany. Mata wyzywa mnie od chujów. A ja walczę, idę do przodu. Kończę studia… Tylko znowu pretensje, że jeszcze się nie obroniłem, że na chuj mi te studia, że nic nie zarabiam, że jestem nic nie wart. I nigdy nie mogę przemówić im do rozsądku, nigdy. Jezu, skończyć te studia, znaleźć robotę i się stąd wyprowadzić, i olać ich ciepłym moczem… I cisza, spokój, bez wrzasków matki… Dodajmy, że wrzasków o byle co. Jeden z najlepszych ostatnich wrzasków był o to, że… nie wyłączyłem radia (grało cicho) i że to radio ciągnie prąd… Kurwa, rzeczywiście dużo tego prądu ciągnie… Po tych wpisach tutaj, widzę, że większość z Was i tak ma dużo lepiej. Patologia, alkoholizm, dda, wieczne pretensje do mnie… Tak, wiem, coś o tym!

28
34

Czekam na wyrok

Mam 18 lat, jestem porządnym człowiekiem. Prowadziłem rower po pijaku… Jest chujnia, bo zatrzymali mi prawo jazdy, które niedawno zrobiłem. Najgorsze jest to czekanie i niepewność, bo prawo jazdy mogą mi oddać, ale to zależy od sądu. Bardzo mi na tym zależy. Dlaczego spotkało to mnie, porządnego młodzieńca, a nie tych patosów bez przyszłości i perspektyw z własnej winy?

20
59

Stres

Ostatnimi czasy strasznie się stresuję, bez względu na to czy spotkam koleżankę, czy mam jakąś rodzinną imprezę, czy mam coś ważnego do załatwienia. Mam tak obsraną dupę, że zaczyna mi się sucho w ryju robić, telepie się, gadam pierdoły, głos mi się łamie a potem czuje JEDEN WIELKI ZAJEBISTY wstyd. Może to dlatego, że nie lubię być w centrum uwagi? Może dlatego, że nie lubię sztucznie się uśmiechać, gdy ktoś powie coś „pseudo-zabawnego” tylko po to, żeby nie było mu przykro? Dopiero jak się wkurwię, to wszystko działa OK. Śrut.

47
75

Co za dzień…

Zdarza się taki dzień jak mi dzisiaj, że dostajesz z każdej strony w mordę, dosłownie z każdej… Po pierwsze pierwsza wypłata, którą dostajesz w miarę fajne pieniądze (okazuje się, że do normalnej kwoty dostało się jednorazowo premię świąteczną) zostaje Ci zmniejszona z 1800 do 1500. Facet, któremu się podobałam zerwał ze mną kontakt i nie daję żadnych znaków życia od ponad pół roku, drugi, któremu też bardzo się podobałam od pewnego czasu traktuje mnie jak powietrze, a trzeci, do którego nic nie czuję chyba się we mnie zakochał… Na domiar złego wczoraj naszły mnie rozmyślania na temat ludzkiego życia i doszłam do wniosku, że nasze życie jest chuja warte. No, bo po co się rodzimy, żyjemy jak żyjemy, a później do piachu i wpierdolą nas robaki, a potem zostaje nicość, bo nic potem nie ma…

16
56

Źle po imprezie

Na ostatniej imprezie, po wypiciu bliżej nieokreślonej ilości wódki niewiadomego pochodzenia większość osób zajebała się centralnie w trzy dupy. Jedna z dziewczyn była pijana do tego stopnia, że niewiele kontaktowała. Z moim chłopakiem pilnowaliśmy jej przez jakieś 2 godziny, żeby czasem się jej coś nie stało, albo żeby jej w razie czego nie zgarnęli w czasie kiedy inni mieli wszystko w dupie i dalej grzali jakąś ruską czy chuj wie jaką wódkę. Po jakimś czasie rzygali wszyscy i wydawali odgłosy jak jelenie na rykowisku na całą najbliższą okolice. No to całą tą menażerię trzeba było ogarnąć i do domu porozwozić jeszcze. Po czym dzień później się okazało, że my nikogo wcale nie pilnowaliśmy tylko był 'ostry lizing’. Nosz kurwa! Robisz coś dla kogoś a potem się okazuje, że jeszcze Cię o coś obwiniają, przecież nie do ogarnięcia. I mówią to Ci, którzy nie wychylili nawet na chwile ryja, żeby się zainteresować co się dzieje tylko non stop coś chlali… Brawo, gratuluje inteligencji!

22
63

Ale chujnia… iść po wino czy nie?

Siedzimy z kolegą w pokoju i jest chujnia nie do pokonania. Mamy w szklankach po browarze po ostatnim łyku czerwonego klarownego wina roboty wujka Stacha. I chuj wie czy iść na dół po kolejne rozlanie wina czy pozostać siedząc na dupie. Chujnia polega na tym, że jest godzina 23:35, a ja o 8 rano wsiadam w auto i zapierdalam z dziadkiem do lekarza… Dziadek jest już stary i chuj wie, czy pić czy nie.

13
66

Dotacja na firmę

Witam szanownych Chujowiczów. Moja chujnia polega na tym, że chce wysępić pieniądze z unii na start mojej firmy. Wszystko ładnie, pięknie, pomysł jest, ale do chuja co napisać, żeby przyznali mi pieniądze? Po chuj w nim tyle tych podpunktów? Nie widza ze się człowiek chce wybić, to jeszcze jakieś koszty kwalifikowane, niekwalifikowane no i po co?

Szanowna komisja działania 8.1 miejcie zrozumienie, że my tez chcemy jeździć lamborghini i innymi furami jak te kulczyki czy coś, mamy pomysły i chcemy dzięki nim się wybić w gore, ale jak ktoś ma zryty humor i okres to może mu przecinek zaszkodzić i chuj po dotacji 🙁

16
34

Jak tak można

Jestem mega wkurwiona. Ostatnio zrobiłam facetowi awanturę, że loguje się na moją pocztę i sobie w niej grzebie. Przepraszał, obiecywał, PRZYSIĘGAŁ, że nigdy więcej tego nie zrobi.
I co? Szukam w historii linka do youtube i znajduję znowu linka logowania do mojej pierdolonej poczty. Nie mam nic do ukrycia, mogę podać mu wszystkie hasła świata, ale do jasnego chuja, chodzi o zaufanie! Nawet mając otwartą jego pocztę, nie śmiem w niej grzebać i chuj mnie to obchodzi, co on tam ma. Nigdy nie zawiodłam jego zaufania, więc nie rozumiem, co on próbuje tam znaleźć. Jest mi przykro. Chujnia na maxa, niech no tylko wróci.

22
62

Moment uświadomienia sobie tego jak bardzo było się głupim

Jest to problem i chujnia trochę inna od tych, które tutaj przeważają. W każdym bądź razie czuje, że mi ulży jeśli to napiszę. Otóż, czasami gdy jest się młodym ma się wrażenie, że zeżarło się wszystkie rozumy. Jakiś czas temu do takich gwiazdek należałem.
W swoich nieomylnych przebłyskach światłego rozumu, można powiedzieć/napisać/robić rzeczy, których nie owijając w bawełnę można się wstydzić. Po jakimś czasie zaczyna się to dostrzegać i cóż, taki czas chyba właśnie nadszedł. Co z tego, że nikogo to w zasadzie nie obchodzi, co z tego, że nikt tego nie zauważa albo o tym nie wie. To coś w rodzaju moralnego kaca wywołanego uświadomieniem sobie paru rzeczy, może dorośnięciem, czymkolwiek. Toczy Cię to od środka i nie daje spokoju. Każdy niby ma prawo do błędów, do bycia głupim, choćby po to aby zdać sobie z tego sprawę ale jakoś mi to nie pomaga. Zamiast zająć się tym co jest ważne teraz to zastanawiam się co mi kiedyś tam przyszło do łba i ze względu na obecny stan myślę czy nie lepiej jest zostać ślepym. W końcu nie wiedza to istne błogosławieństwo. Sam sobie nie dowierzam, że potrafię się tak tymi paroma sytuacjami truć. Patrzę na to z perspektywy obecnego podejścia do wielu spraw i mam ochotę pierdolnąć głową w ścianę. Większość miała by w to wyjebane, ja jakoś nie potrafię. Straszna chujnia wywołana własną głupotą, mentalnym pustkowiem i ostatecznym tego pustkowia zapełnieniem. No chyba, że tylko mi się tak wydaje. Ale dno…

21
42

Jebane polskie drogi

Na wiosnę, jak to po zimie, pojawiło się dziur, że chuj – ser pleśniowy z grzybnią. Ucieszyłem się, bo zaczęli robić drogę od mojej wsi do miasta i… znowu chujnia – zamknęli drogę, wymieniają całą nawierzchnię już 3 miechy, a ja z kobitą mamy w 2 strony 20 km dalej do roboty x 2 auta – pół pensji na paliwo. I kto za to płaci? – Pan płaci, pani płaci, my płacimy… – Społeczeństwo! Dodam tylko: Chujnia i śrut!

13
44