Slang JP

Witam, krótko i na temat – bardzo mnie irytuje słownictwo używane przez gości, którzy reprezentują biedę, ulicę i JP. Nie chodzi o przekleństwa, bowiem sam codziennie klnę jak szewc. Chodzi tu o coś nowego, o tworzenie pierdolonych, z dupy wyciągniętych synonimów różnych pytań,także zdań twierdzących. Idzie taki jeden matoł, podchodzi do kumpla, i pyta: „ej, masz jakiś fonik na zgolkę?” No pytam się kurwa jaka zgolka?! Co to w ogóle jest?! Albo idą we dwóch pod jakąś klatkę skąd dochodził hałas (dzieci się ganiały po piwnicy), i jeden od razu tekst: „ej, co to za krzywa akcja?!”. Krzywa, to jest jego morda, a nie jakaś akcja! Niby drobnostka, ale jak widzę takiego luntka w koszulce włożonej do bawełnianych dresów, to mam ochotę zabić. Ale muszę uważać, bo nie daj Bóg wyjadą na mnie w czterdziestu z pytaniem, czy mam jakiś kurwa problem?! Sami nie podejdą, o nie, fajterzy to oni są tylko w stadach. A tak na koniec, najbardziej rozpierdala mnie ich zabawa, jak ja to nazywam w „zaklepywanie”. Polega ona na tym, że jeden ziomek kończy palić peta, a nagle jeden krzyczy „pojara!”, a drugi zaraz po nim: „zjara!” (dla nieobeznanych zjara, to pojara z pojary). No żeby tak upaść i wciągać już właściwie same resztki, jak ostatni żul? Ocena należy do Was. 😉

18
53

Mandaty i polskie drogi

Chujnia jest na polskich drogach panowie szlachta! W telewizorni wielki pan rzecznik policji mówi jak to Polacy w Niemczech jeżdżą zgodnie z przepisami, a w Polsce debile nie potrafią i trzeba ich karać mandatami. Ostatnio jechałem w nocy drogą którą zawsze jeżdżę w dzień i takie mam spostrzeżenia. W dzień kiedyś bardzo się śpieszyłem, cisnąłem ile fabryka dała, silnik mało z ramy nie wyskoczył: na prostych momentami 180km/h łapałem i na CB słuchałem gdzie misiaczki. Wynik: dojechałem w 1 godz i 27 min. Ostatnio o 2 w nocy ta sama droga, w ogóle nie śpieszyło mi się, więc jadę wszędzie tyle ile można: 90, 50, wszędzie na pierwszych światłach, żadnych korków na drogach. Wynik: 1 godz 15 min. Nosz i co mi tu idiota będzie mówił, że Polacy nie potrafią wolno jeździć. Potrafią ale nie mają dróg na których można by tak jeździć. Weźcie się za budowanie nowych dróg. a nie stawianie fotoradarów. Będą drogi – pierwszy będę jeździł zgodnie z przepisami, teraz się nie da.

15
34

Jestem dekadentem

Wszystko mnie wkurwia, bo wszystko traci dla mnie wartość. Uczucia, ludzie, społeczeństwo.
Nie ma ideałów, nie ma niczego, jest jedno wielkie dno. Nie ma dla mnie miłości, przyjaciele odchodzą, wrogowie tworzą się sami. Upada cały świat i dąży do samozniszczenia, a ja nie mogę nic z tym zrobić. To jest chore, przez życie mam depresję.

15
30

Gdzie się podziały tamte kobiety?

Drodzy Chujowicze, czy Wy też już jesteście tacy wybredni? Rozglądam się wokół siebie i ładnych kobiet jak na lekarstwo. Albo grube, które myślą, że jak nałożą tonę różowego tynku na twarz to od razu są sexbombą. Albo takie które w ogóle nie wiedzą co to makijaż, ewentualnie robią to tak nieporadnie, że tylko odpychająco działa. Nikt mi do stu tysięcy odkręconych tymbarków nie wmówi, że wygląd nie jest ważny, bo to nie prawda! spójrzmy prawdzie w oczy i przestańmy być hipokrytami. Na dodatek większość tych nieatrakcyjnych myśli, że jest tap madl i mogłaby mieć każdego jeśli mrugnęłaby okiem. Gdzie pokora, gdzie lustro pytam?! Jak już widzę jakaś na prawdę ładną to nie mogę oderwać wzroku…ale jak zwykle okazuje się, że od lat zajęta.

Wyprzedzając wskazówki: Zwiększam masę i nie zamierzam zostać gejem. Mimo wszystko kocham kobiety.

24
38

Jestem gejem

Siema, jestem dwudziestokilkuletnim gejem. Pracuję w branży informatycznej gdzie są sami faceci i cały czas się wyśmiewają z gejów. Chujowo się czuję w takiej sytuacji.

28
34

Szef mnie denerwuje

Pracuję w jakiejś zapyziałej drukarni. Mam za szefa takiego debila, że się scyzoryk w kieszeni otwiera. Chleje w pracy, przychodzi napierdolony do pracowni i czepia się byle gówna z tego powodu, że gówno się zna na pracy grafika, ale udając najmądrzejszego powtarza za każdym razem – Ja mam to w jednym paluszku, robię w tym od 30 lat. Dodam, że 30 lat temu nie było komputerów, a skład robiło się metodą zecerską. Wymiękam w tej pracy, bo jako szefowi nie mogę mu nic powiedzieć, ale chętnie bym mu nawpierdalał jakiś wyzwisk… Najgorsze, że w na tym świecie jebana świnia ma więcej do gadania niż wykształcony człowiek. Pozdrawiam wszystkich wkurwionych na swoich szefów. Ave legiony

22
38

Cycki

Witam serdecznie, mam 19 lat i muszę podzielić się moim sfrustrowaniem. A mianowicie, chodzi o to, że mam za duży biust. Co najgorsze nie jestem gruba, mam normalną, przeciętną budowę i DUŻY, OGROMNY BIUST. (DD) Wkurwia mnie to na maxa. Wiadomo, facetom się to podoba. Chociaż może i nie wszystkim, są różne gusta. MNIE SIĘ NIE PODOBA. Źle się z tym czuję, jest nie proporcjonalny do reszty ciała i uciążliwy dla mojego kręgosłupa. Nie mogę zrobić operacji, bo nie chcę ingerować w to żadnego skalpela, boję się powikłań i jest to drogi zabieg (6-8 tys). Nie mogę na niego patrzeć i go nie zaakceptuję. Przez to wstydzę się uprawiać seks na „jeźdźca”, bo on wtedy skaczę i w ogóle. Nie mogę, nie mogę, ja dłużej nie mogę.

30
50

Robienie czegoś wbrew sobie

Nie daje mi żyć to, że miałem własne cele, ale ich nie realizowałem, bo otoczenie namawiało mnie do czegoś innego. Dlatego denerwuje mnie jak ktoś się wtrąca w czyjeś sprawy.

19
48

Rozwolninie

Biegnąc do kibla, zesrałem się w gacie w momencie, w którym złapałem za klamkę.

24
25

Dziewczyny na polibudzie

Wkurwiają mnie dziewczyny na polibudzie, bo albo mają w sobie więcej testosteronu niż cała jej grupa ćwiczeniowa, albo jak już jest jakaś fajniejsza to ma swój fun club – 6-7 naiwnych pajaców, którzy nigdy od niej nie odstępują. Nie zaprzyjaźnię się przecież z taką, bo musiałbym udawać, że jestem kumplem tych pajaców. W związku z zaistniałą sytuacją muszę zapierdalać przez całe miasto do akademików uniwerka i albo medycznej żeby się odchamić i pogadać z normalnymi laskami. Czemu one nie mogą się uczyć tej jebanej matmy? No chujnia z patatajnią, jedna laska na trzydziestu chłopa…

14
31