Wypaliłam się

Jestem jeszcze taka młoda, a jestem mentalnym starcem. Wszystko stało mi się jakieś obojętne. Przestałam czuć cokolwiek do kogokolwiek. Miłość, przyjaźń, nienawiść, złość. Wszystko to jakoś się ulotniło. Chyba jestem z lodu.

18
52

Narzekanie całego świata na maturę z matematyki

Tak, będzie to ni chuja obiektywne, bo tak się składa, że studiuję kierunek techniczny. Tak samo mogłabym zapytać – to czemu ja mam zdawać język polski na maturze, skoro na studiach mi się on nie przyda? Co, żeby podpisać się na projekcie? I zaraz będzie „co ty pierdolisz, przecież będziesz potrzebowała napisać jakieś pismo do urzędu czy gdzieś…” Co kurwa? Na to wszystko są akurat wzory, a internet ogromny. Ale nie, nie narzekam, tak jak nie narzeka cały świat ludzi ścisłych na tą jebaną maturę z polskiego, bo wiem, że powinnam się rozwijać w nie tylko jednym kierunku, jako osoba, która chce mieć wykształcenie wyższe [po to zdajecie maturę, co?] wypadałoby mieć jakąś wiedzę ogólną. Jeszcze rozumiem, gdyby poziom podstawowej matmy był jakiś zatrważający. Otóż kurwa NIE JEST. Zadania spokojnie mogłoby rozwiązać moje młodsze rodzeństwo [gimnazjum] mając tą 16 stronnicową kartę wzorów, w której jest wszystko. Chyba, że humaniści to tacy debile, że nie potrafią podstawić danych do wzorów, które dostają na tacy. Poza tym bardzo mnie cieszy to, że taka matura weszła bo będzie większy przesiew na maturze, już na studia nie pójdzie miliard ludzi, którzy nie potrafią liczyć. Nie nadają się z takim brakiem wiedzy na magistra według mnie, bardzo mi przykro. Wyższe wykształcenie wiąże się z pewnymi umiejętnościami. Ja sama zdawałam maturę rozszerzoną z matmy i polskiego [!], tak, właśnie po to, żeby się rozwijać, a nie narzekać, jak to ja tylko umiem matmę, a polski to czemu w ogóle jest na maturze. Bierzcie się debile do nauki, bo ortograficznie poprawnie to ja też potrafię pisać i znam wszystkie lektury, więc wypadałoby, żeby taki „humanista” wiedział co nieco z matematyki, żeby kretyna z siebie nie zrobić w dalszym życiu.

34
50

Wszystko mnie napierdala dzisiaj

Dzisiaj mam chujnię na maksa. Rzucam palenie jako protest przeciwko tej głupiej ustawie, wiec irytuje mnie wszystko. Poza tym jestem przeziębiony, mam katar, bolą mnie plecy i noga, a na dodatek napierdala mnie dupa od hemoroidów. Chujnia wyjątkowa.

19
33

Siostra, no i brat

Dawno tutaj nie pisałam, bo żadna chujnia mnie nie spotkała. Pięknie wszystko było. Ale miarka się przebrała, dziś dostałam kurwicy, właśnie przed chwilą !
Mamuśka wraca z wywiadówki, ocenki spoko ALE 'Dlaczego tutaj masz tyle ocen, a inni mają więcej?’ to zaczynam tłumaczyć, bo zostaje w domu z bratem. Tak, moim rodzicom, którzy niby się nie kochają dziecka się zachciało! Nie mam im tego za złe, bo młody jest świetny i w ogóle. Ale czasami gdy idą do pracy to muszę z nim siedzieć. No i z dobrego serca zostaje, bo ktoś musi. No i wszystko by było dobrze gdyby nie to, że ja mojej rodzicielce tłumacze, a ona patrzy na mnie z taką ironią jakby mi nie wierzyła. Do tego wpierdala się moja 4 lata młodsza pożal się Boże siostra i 'a bo ona nie chodzi, bo ona to tamto i sramto !’ i całe życie się tak wpierdala żebym tylko miała przejebane. Wkurwiłam się nie lada! Z młodym nie zostanę już i na wagary zacznę w końcu chodzić, kiedyś trzeba! I zobaczą będzie tak jak chcą !

25
34

Psycha siada

Mam 18 lat. I przejebane życie. Chyba jestem szczęśliwą posiadaczką depresji i nerwicy natręctw (wali mi jak w „Dniu Świra”, tylko trochę mniej). Nie mam siły psychicznej do nauki, do myślenia, nawet spania. Przede mną najważniejsze w życiu decyzje itd. Nie umiem myśleć jak normalny człowiek, mam jakieś psychozy czasem. Ostatnio nie wiedziałam czy pewna sytuacja zdarzyła mi się naprawdę. Niby są dowody, ale ja do dziś nie wiem. Na pomoc psychologiczną/przyjaciół/rodziny liczyć nie mogę…

27
58

Sylwek 2010

Nie ma gdzie iść na sylwka. Nikt mnie nie kocha i jestem załamany. A do tego chuje cisną na uczelni. Poradźcie drodzy chujowicze ;D

16
43

Idealizacja kobiet, a potem ból i rozczarowanie

Mój problem polega na tym, że idealizuję kobiety. Na początku zawsze jest fascynacja. Wtedy widzę je lepszymi niż są. Pewnie dlatego, że jestem oczarowany urodą, uśmiechem, spojrzeniem, głosem, delikatnością… Każda jest w moich oczach ideałem, aniołem zesłanym z nieba. Nie dostrzegam żadnych wad. Daję się nabrać na ich niewinność. Jednak, gdy je poznam lepiej, okazuje się, że są albo pustymi, próżnymi materialistkami albo są wyrachowane, mściwe i fałszywe albo znowu powierzchowne i interesowne, tylko na początku dobrze się maskują. Niektóre przypadki mają wszystkie te cechy naraz. Tak młode, a tak zepsute. Chujnia, bo jestem potem zawiedziony, rozczarowany i strasznie cierpię, bo za każdym razem robię sobie nadzieję, że będzie inaczej. Nie mogę znaleźć dla siebie dobrej dziewczyny, z którą mógłbym się związać, przez co wykańcza mnie samotność.

32
34

El Clasico i Xavi Hernandez

Kocham Real Madryt. Płakałam kiedy przegrali w poniedziałek pięć zero. Oczywiście nie zmniejszyło to mojego poparcia dla tej drużyny. Po prostu mieli kiepski dzień, nie są jeszcze zgraną drużyną, nie wypracowali uniwersalnego stylu, a Barca grała rewelacyjnie. Najlepiej Xavi Hernandez.
Tutaj tkwi źródło mojego problemu. Jestem kobietą i nie mogę nic zrobić z tym, że niektórzy piłkarze podobają mi się (jako faceci) mniej, inni bardziej. Niestety mimo mojej miłości do Realu wcale nie lecę na Cristiano Ronaldo. Cris jest spoko, Gonzalo Higuain jeszcze lepszy, ale żaden z nich nie ma takich oczu i nie potrafi tak podać piłki jak Xavi Hernandez. Jego podanie do Villi jakby tyłem stopy… tego nie da się opisac, po prostu nie mam słów…
Spytacie, co to za chujnia? chujnia jest, bo mam deprechę po przegranej Realu i leczę ją oglądając zdjęcia i filmiki z Xavim!! czuję, że nie mam prawa mówić o sobie „madridista”. Jestem rozdarta. Dlaczego Xavi gra dla Barcelony? Dlaczego ma takie piękne oczy, z których jedno jest jaśniejsze? Dlaczego nie mogę przestać o nim myśleć? DLACZEGO?? CHUJNIA.

18
35

Święta coraz bliżej

Będąc dzisiaj w Tesco, jak to zawsze bywa przed świętami, podeszły do mnie dwie babki, dały ulotkę i zaczęły nawijać. Ile to rodzin nie będzie miało prawdziwych świąt.
Że można zamiast jakiegoś drogiego prezentu zrobić paczkę żywnościową itp.
Że można kupić też ciepłe skarpety rękawiczki… nie słuchałem dalej, tylko dosłownie powiedziałem chuj mnie to obchodzi. Co wy na poczucie winy ludzi bierzecie, że co, że ja się na święta najem, a inni mogą jeść chleb ze smalcem i spać.
Nie drogie panie, ja sam mam wyliczone pieniążki na święta i nie jest mnie stać na fundowanie jedzenia innym ludziom. A to co robicie to zwykłe branie na poczucie winy jest.
Baby się wielce obraziły. I suki zakablowały mnie do ochrony, że ja burdy robię na sklepie. No wybaczcie, taka jest prawda, krążą takie hieny po makrokeszach i na poczucie winy ludzi biorą.

20
39

Kochany Tatuś

Wkurwia mnie mój stary, u którego pracuję od dziecka i zawsze mówi, że nie ma pieniędzy! Piszę faktury firmy i wiem ile jest przychodu i rozchodu! Pcha w dupę swojej strasznie paskudnej lafiryndzie i jej dzieciom! A swoje ma w chuju, tylko wykorzystuje za marną kasę! Jest normalnym chujem, od którego niestety jestem uzależniony jak po części reszta rodzeństwa! Ale to mu się kiedyś odpłaci!

29
41