Marnowanie czasu, lenistwo i chujnia

Witajcie Chujowicze. Jak zwykle trzeba się wyżalić, a jak nie tu to gdzie? Ale do rzeczy… Po pierwsze, mam ciągle wrażenie, że marnuję czas. Nawet jak coś zrobię, czuję, że mogę zrobić więcej. Ogólnie jednak marnotrawię czas, siedzę tutaj i zamiast wziąć się do pracy, to wylewam żale. I to jest właśnie druga chujnia – moje lenistwo. Nic mi się kompletnie nie chce, oprócz słuchania Blinka/ Green Day’a i jedzenia. Tragedia.

Kolejna sprawa to problem – a jakże – z dziewczyną. Poznałem jedną, to może za duże słowo, ale spotkałem i nie wiem co dalej. Wiem jak się nazywa, ale oprócz tego nic. Nawiązałbym jakiś kontakt, ale nie wiem jak. Zaznaczam już, że na nk patrzyłem i nie ma konta.
Na koniec dodam jeszcze chujnie – rzygam Smoleńskiem.

13
41

„Teściowa” mnie denerwuje

Witam wszystkich. Postanowiłem dodać coś od siebie dla tej strony, ponieważ wkurwia mnie ostatnio pewna osoba. Chodzi tutaj o mamę mojej dziewczyny czyli prawie, że teściowa… Przyszła wiosna, może nie taka jaką byśmy chcieli, ale jest, z reguły zawsze jest mi ciepło, nie jestem jakimś tam zmarzluchem, który przy 8 stopniach Celsiusza pierdoli jak to jest zimno i jaki MRÓZ! Jest mi ciepło. Kiedyś przyjechałem z dziewczyną do jej domu i wchodzimy do pokoju, oczywiście przez jebaną kuchnię, gdzie siedzi „teściowa”. I mi mówi, że jest zimno, żebym się ubrał, bo będę chory i w łóżku będę leżał, to jej mówię, że mi jest ciepło, a w dodatku byłem przecież cały czas w samochodzie i na wyjście do domu jest jakieś 10 kroków… no rzeczywiście zmarznę niemiłosiernie :/ Raz też była akurat i jej mama i BABKA. No dosłownie takie same z charakteru baby. Babka też zaczęła mi pierdolić, że zimno itd. No i oczywiście „teściowa” też dołączyła się do dyskusji i powiedziała, że jeżeli inni ludzie noszą na sobie bluzy czy tam kurtki po prostu coś na długi rękaw to ja też tak muszę, bo wyglądam śmiesznie pośród nich w koszulce albo koszuli na krótki rękaw. Joł. Ale zaraz zaraz… jak to – „muszę”. To że większość chodzi w bluzach to znaczy, że ja do chuja też? Pomyślałem sobie tak i powiedziałem jej, że ja to ja i nie mam zamiaru upodabniać się do innych ludzi „bo oni tak wyglądają to ja też muszę”. To ta wiedźma znowu tak właśnie, bo ja tak mówię. No WKURW niesamowity we mnie się wyrodził, złapałem dziewczynę za rękę i poszedłem do pokoju, bo już wytrzymać nie mogłem przez to pierdolenie mamuśki. Albo też sprawa paliwa, mam samochód na gaz, ostatnio przerobiłem, bo ceny benzyny to już cyrk jakiś. I ja moją dziewczynę z liceum zabieram i odwożę do domu. I znowu nie pasuje wiedźmie, bo po co ja kasę na paliwo tracę, lepiej odłożyć i niech leżą na kupce. Kurwa… No moimi, WŁASNYMI, zarobionymi w delegacji pieniędzmi jeszcze będzie rządzić. To już moja mama nie miesza się w moje sprawy finansowe, a ta od razu. Mówię jej, że to są moje pieniądze i ja decyduję na co je tracę, bo taka jest prawda, jak ona pojedzie do sklepu nakupuje w chuj ciuchów nie wiadomo po co bo i tak to wszystko leży, ale spoko. I jeszcze drodzy Chujanie zaistniał na dzień wczorajszy pewien incydent. Do samochodu dokupiłem sobie tabliczki z imionami, mam swoje i mojej ukochanej, i z tyłu jest jeszcze moje przezwisko. Ta stara to zobaczyła i przychodzi do pokoju i mówi – co ty z samochodu sobie choinkę zrobiłeś? Jeszcze tylko lampek brakuje. To jej mówię, że w przyszłości mam zamiar sobie niebieskie neony zainstalować, pewnie nie wie o co chodzi ale kit, wkurwiła się i ciągnie dalej, było coś w stylu – A kto pozwolił Ci imię mojej córki za szybę samochodu wstawić, mówię jej, że mam na to zgodę właśnie pani córki. Zagotowało się w niej i pierdoli – Ja sobie nie życzę żebyś tak robił! To mnie tak wkurw*ło… Już miałem jej odpowiedzieć, ale moja dziewczyna to zrobiła za mnie tylko, że łagodniej, że to mój samochód i tylko ja mogę z nim cokolwiek robić, a na tabliczkę z imieniem sama się zgodziła i że imienia jej mamy nie wożę więc w ogóle tego wszystkiego nie rozumie.
I jak tu się nie wkurwić powiedzcie mi… No nie da rady. Nie wiem czy dzisiaj też posiedzieć u dziewczyny albo ją zabiorę do siebie bo tam naprawdę jak stara przyjdzie to jest przeogromny i nadzwyczajny ŚRUT!!!

31
68

Wspaniała Złośnica

Prawie 30 lat czekałem, aż poznam tak wspaniałą kobietę. Stało się. Jeb i strzała amora trafiła w samo serce. Wszystko pięknie, ślicznie. Trzeci miesiąc mija i co… i dziś złożyłem wypowiedzenie. Powód – ciągłe jazdy… masakra jakaś. Impulsywna furiatka, w której się zadłużyłem jest niereformowalna. Jest kolorowo do czasu erupcji wulkanu. Wtedy się zaczyna. Wypowiedzenie złożone, a w głowie miliony myśli. Liiipa : /

34
57

Święta. Miłujmy się.

Ta. Czas miłości, pojednania. Srania. Już od rana obudziła mnie awantura. Mojemu tacie coś konkretnie odjebało o pierdołę na maxa. Wczoraj się zadeklarował, że pójdzie do kościoła z koszykiem, a dzisiaj obudziły mnie krzyki, że nie pójdzie, że ja i mój brat to mamy na wszystko wyjebane i wszystko w dupie! Nie wiem, o co chodzi. Zwyzywał mnie ostro i pojechał nie wiadomo gdzie, jak jakiś obrażony nastolatek. Wpadł w taką furię, że go nie poznałam. I teraz w domu chujnia na maxa, nikt się do siebie nie odzywa przez jego absurdalną akcję. Mama płacze, brat zamknął się w pokoju, a ja pieprzona Matka Teresa próbuję załagodzić sytuację. Święta…

21
58

Ślub Rudzielca i Kate – zamknięta giełda!

Więc napiszę tutaj – cytat: „Wszystkie wydarzenia giełdowe są jednak w cieniu ślubu pary książęcej w Londynie. Związany jest z tym dzień wolny, także dla londyńskiej giełdy.”

CHRYSTE PANIE ludziom, to się czasami we łbach nieźle pieprzy…
nie mają się czym podniecać, tylko jakąś tam „książęcą parą” co sobie ślub będzie brała i teraz robią z tego wielki szał, żeby cały świat mógł z wielką uwagą, tudzież łezką w oku śledzić przebieg tej jakże pięknej ceremonii, w której weźmie udział łysiejący pseudo przystojniak i bliżej nieznana Kate Middleton.

Gdyby to ode mnie zależało, to giełda by się kręciła, jak gdyby nigdy nic, a w mediach tylko wspomnieli by kto się rozpłakał, a kto sałatką uświnił. To , że się jakiś tam rudy żeni, to nie to samo co narodziny Chrystusa Króla żesz w dupę węża no!!

17
52

Boli mnie udko :(

Witajcie chujowicze. Moją chujnią jest to, że na wczorajszym treningu kosza koleżanka uderzyła mnie swoim zjebanym kolanem w moje dorodne udo. I teraz boli 🙁

20
73

Chujnia z samotnością

Muszę to napisać, bo nie mam komu tego powiedzieć. Doskonale rozumiem autorkę wpisu 'Samotność’, też jestem z małej miejscowości i wiem jak to chujnia mieszkać na wsi. Łatwo jest radzić komuś żeby wyszedł z domu i poznał ludzi bla bla bla. Ale ja pytam się gdzie są ci ludzie? Nie wiem może ja mam takie dziwne odczucia, ale mam wrażenie że w ciągu ostatnich kilku lat dużo się zmieniło (chodzi mi o ludzi). Każdy żyje we własnym świecie wśród czterech ścian, ciężko kogokolwiek namówić na jakieś wyjście, cokolwiek, bo od razu dwieście wymówek, tysiąc ważniejszych spraw, po co wychodzić z domu jeśli można sobie posiedzieć przed komputerem albo po co zawierać nowe znajomości, starać się otworzyć na innych ludzi, jeśli mamy swój własny świat…Wkurza mnie takie podejście, miałam kiedyś tylu fajnych znajomych zawsze można było spotkać kogoś, pogadać a teraz chujnia bo jedni wyjechali, kilka koleżanek wyszło za mąż mają dzieci,inni nie mają ochoty wychodzić z domu. A najbardziej irytują mnie ludzie z którymi studiuję, normalnie odezwać się nie ma do kogo. Chujnia i tyle!!!

15
44

Cebula

Nie ukrywam że lubię cebulę, a jak wszyscy w domu chorzy po majowej śnieżycy to jedyne wyjście by nie zachorować! No to zjadłam w piątek ze trzy cebule i jeszcze czosnek, a tu kurde już niedziela a capi z paszczy nadal! Myję zęby pastą praktycznie co 15 min, nawpierdalałam się tic taców, orbitów i innych gówien i nadal jebie! Kurde co za chujnia jutro do liceum i jeszcze na boli prezentacja co za chujnia jutro wszyscy pomdleją od tego smrodu!

22
41

Trawa, trawa, traaaawa…

Palę za dużo gandzi. W czasach podstawówki i gimnazjum byłem wybitnym umysłem matematycznym, w chuj osiągnięć w konkursach. Ziomki, z którymi trzymam od małolata się wjebali w gandzie, siłą rzeczy ja też, bo nie zerwałem z nimi kontaktu. W ciągu ostatniego roku moja najdłuższa przerwa to dwa tygodnie, na dodatek z masakrycznym bólem dupy i zjebanym ponad wszystko humorem. Przez to jebane ścierwo zawalam szkołę, rodziców i laskę, która jeszcze rok temu była miłością mojego życia. KURWA – jak to zrobić, ażeby skończyć? Albo chociaż trochę ograniczyć… Chcę coś w życiu osiągnąć! Za rok matura, a póki co pamięć podziurawiona jak ser szwajcarski.

18
46

Denerwujący klienci!

Proszę Was wszystkich! Używajcie czasem tego co Wam między uszami wyrosło. Jak robicie zakupy to myślcie też o innych! Bierzecie towar z półki w sklepie, ale po chwili się rozmyślacie, to go albo kurwa grzecznie odnieście, albo oddajcie przy kasie! Układacie zakupy na taśmie, to miejcie na uwadze, że taśma się PORUSZA i wszelkie stojące butelki mogą się wywrócić i rozbić! Kładźcie je równolegle z taśmą, do chuja! I kładźcie przekładkę przed/po swoich zakupach! W przypadku gdy kasjer(-ka) policzy czyjś zakup, bo nie było odgrodzone, oszczędzicie czasu nie tylko sobie, ale i ludziom w kolejce. Wycofanie towaru z paragonu czasem trwa dłużej niż niektórzy za Wami są w stanie wytrzymać. A na koniec pamiętajcie, że jeśli płacicie stówką za zakupy do 10zł, to kasjer(-ka) wyobraża sobie jak trzepie Was młotkiem po łbie. A jak jeszcze patrzycie w okno z miną „jestem tu ważny więc wydawaj resztę i spierdalaj”, to i po jajach.
Pozdrawiam, kasjer(-ka).

23
52