Posrana Anglia

Witam wszystkich chujowiczów. Mam problem, być może błahy ale spędza mi on sen z oczu. Odjebało mi i 2 tygodnie temu wyjechałam do Anglii do pracy. Niby pieniądz dobry, niby ok., bo jestem u rodziny ale w Polsce został mój chłopak, którego zamierzam tutaj ściągnać. I teraz następuje problem. Nie wiem, gdzie mam mu znaleźć pracę, nie wiem jak mam to zrobić, wujek mi za bardzo pomóc nie chce, a i czasu nie ma za bardzo na to. Bardzo chciałabym, żeby tu był ale jak mam to zrobić? Nigdy nie tęskniłam za nikim tak bardzo. No i ta praca. W Polsce barmanka, robiło się co chciało, a w tym pierdzielonym gównie trza ciężko zapierdalać, nawet pościemniać nie można. Tak mnie wkurwia ta praca, jakieś gotowanie, sprzątanie, ja pierdolę… Najchętniej spakowałabym się i wróciła ale poza tym że jest do kogo wracać to nie mam do czego… rodzice, z nadzieją, że czegoś się dorobię, chłopak z nadzieją, że będzie ze mną w Anglii… O Boże… Chujnia moja straszna jest.

25
40

Wreszcie sami?

Drodzy chujowicze! Chujnia i śrut do potęgi drugiej! Oboje z chłopakiem jesteśmy dorośli, jesteśmy ze sobą prawie rok, niestety mieszkamy z rodzicami. Jak to jest, że nigdy nie możemy mieć wolnego mieszkania? Pragniemy normalnie, swobodnie się pokochać, a nie ma warunków do tego. Bo żeby nasłuchiwać czy Ci nagle ktoś nie wejdzie do pokoju albo wydrze pyska, bo Cię akurat potrzebuje w danej chwili? Ja dziękuję! Dość mam ubierania się w pośpiechu! Chcę się kochać całą noc, a potem leżeć nago i się poprzytulać! Chuuujnia, nie? 😐

29
53

Sam nie wiem jak tę chujnię opisać

Mam wrażenie, że życie mnie w dupsko jebie. Znajomych mam mało ale myślałem, że są fajni… Coś ostatnio mam wrażenie, że mnie w ciula robię i w ogóle. Jak się z nimi widzę pojedynczo to jest super ale jak w grupie to się śmieją i wciepują najczęściej mi. Nie zniosę tego, bo czasem te niby niewinne żarty trafiają mnie głęboko. Do tego nie umiem sobie laski znaleźć. Umówię się z jedną to po 1 spotkaniu już dalej nie chce się umawiać. Zjebany muszę być. Z 2 tak samo.. ;/ Wiem że to chujowo zabrzmi ale siebie nie uważam się za jakiegoś palanta czy coś i aż dziw, że laski nie mam. Się znajomi aż śmieją, że nie mam.

23
55

„Bez bata chujnia mnie pogania”

Pozwoliłam sobie tak bezceremonialnie przytoczyć słowa piosenki Kazika, dlatego że one idealnie odzwierciedlają prawdę życiową. Przynajmniej u mnie. No bo jeżeli coś mnie nie przycieśnie, to ja tego za chuja nie zrobię! Mogę mieć w chuj czasu na cokolwiek, ale zazwyczaj zrobię to i tak w ostatni dzień, bo tylko wtedy umiem się sprężyć. Potrzebny mi się właśnie taki bat. Bo jak nie to chujnia. Śrut.

22
33

Baby!

Kurwa! 🙂 Muszę się wyżalić, a tu chyba będzie najlepiej… Strasznie podoba mi się jedna dziewczyna, od dwóch lat… od dwóch lat kurwa…! ;| Nie mogę jej sobie wybić z głowy, choć już nie raz próbowałem… To jest taka super laska, zupełnie nie mój poziom. Po dwóch latach postanowiłem, że spróbuję. W końcu raz się żyje nie? ;> Zwłaszcza, że mamy wspólne zainteresowania – kino 🙂 Więc zaprosiłem ją do kina, o dziwo zgodziła się… I co? i chuj… na godzinę przed spotkaniem odwołała… a teraz kolejne wymówki wymyśla byle się nie spotkać. Nosz kurwa mać, to po kij się w ogóle zgadzała i dawała nadzieję? ;> Czy ktoś to ogarnia? ;> Ja nie, dlatego idę po trzecie piwo. A taki miły wieczór się szykował 🙂

24
39

Stare rany

Wkurwia mnie to, że po prawie 10 latach, kiedy to jeszcze chodziłem do gimnazjum, większość z klasy chce się ze mną teraz spotykać, dzwonią, piszą (kiedy masz czas to wpadaj) itp. wszystko byłoby ok gdyby nie to, że wtedy, kiedy kończyłem gimnazjum nabijano się ze mnie (o nauczycielach to nie wspomnę, bo to już kompletna tragedia). Byłem mały i gruby jak świnia w plastikowych cynglach i dużym podbródkiem xD ważyłem z 80kg (może przesadzam) przy wzroście 160cm. Teraz warze z 72 kg przy wzroście 184cm… no i nie narzekam, jest lepiej nawet o 100%, przystojny (okularów już nie nosze :D) aż rodzina nie może w to uwierzyć że tak się zmieniałem :). Mam swoich przyjaciół, kochaną dziewczynę i nie mam zamiaru się z tamtymi gnojami spotykać, poza tym już od dawna mieszkam w stolicy, chujom nie daruje i nie będę odświeżać starych znajomości, jeżeli tak można ich nazwać „znajomymi”. Uraz pozostaje (chyba usunę nk).

16
40

No cash no life

Mam tak przejebane, że aż mi się nie chce żyć… Wypłata, jakieś 3 tysiące, idzie na raty i rachunki, wjebałem się w to gówno żyjąc przez 6 lat jak król, nie patrząc na jutro itp. Polecam nie korzystać z takowego trybu życia bez konkretnego zabezpieczenia majątkowego, inaczej każdy dzień będzie zaczynał się pracą, a kończył poczuciem bezsensownego istnienia.

22
39

Głupie hasła

Pic na wodę, firma kogucik, spierdolił i ucikł… Jezuu! Jak mnie denerwują głupie hasła motłochu! Rozwija się to potem i idzie w cały kraj i mawia taki jeden „mam wyjebane” itp. Ogarnijcie się ludzie! Powstają nawet jakieś durne słowniki tych debilnych haseł. Czy was to nie denerwuje jak jeden z drugim ich używa, bo chce być fajny?

40
65

Złośliwość czasoprzestrzeni

Zacznijmy od tego, że jakiś czas temu przez ponad rok byłam w związku z facetem, który mieszkał 600 km ode mnie. W wakacje wyjechaliśmy do pracy do Anglii. Mieszkaliśmy razem przez ponad 3 miesiące, dobrze nam się układało, ale ze względu na to, że wtedy obydwoje jeszcze studiowaliśmy, musieliśmy wrócić do Polski. No i wróciliśmy, każdy do siebie, o przeprowadzce któregokolwiek z nas nie było nawet mowy. Nasz związek niestety nie przetrwał powrotu na niższy poziom relacji. Następna sprawa: Parę miesięcy temu wróciłam z Hiszpanii, gdzie mieszkałam przez prawie pół roku. Parę dni przed wyjazdem z Polski poznałam zajebistego chłopaka. Moje ostatnie chwile w Polsce spędziłam właśnie z nim, przegadaliśmy wiele godzin, a potem ja wyjechałam. Przez parę tygodni utrzymywaliśmy kontakt przez gg, potem przestaliśmy. Niedługo potem poznałam pewnego Hiszpana. On chciał nawiązać bliższą znajomość, ja z wielu powodów nie miałam na to ochoty. Ale jako że mieliśmy wielu wspólnych znajomych to zazwyczaj był gdzieś w okolicy. No i tak łaził za mną, łaził, aż sobie wyłaził. Tydzień przed moim powrotem do Polski. Przez ten tydzień świetnie się z nim bawiłam. Okazało się, że jest zabawny, wybitnie inteligentny, całkiem przystojny (co oczywiście wiedziałam już wcześniej), a do tego dobry w łóżku. Niedługo po powrocie dostałam wiadomość, że przemyślał wszystko i przyjedzie do Polski zrobić doktorat. Potem zajęliśmy się każdy swoimi sprawami, kontakt był coraz rzadszy, aż zupełnie się urwał. No i w końcu: całkiem niedawno poznałam Anglika. Poznaliśmy się pewnego wieczoru w moim mieście (gdzie był ze znajomymi przejazdem). Umówiliśmy się następnego dnia na wspólne zwiedzanie miasta, pooprowadzałam ich trochę, zjedliśmy obiad, wypiliśmy parę piw, wymieniliśmy się danymi kontaktowymi i oni pojechali w swoją drogę. Facet jest totalnie jak ja, tzn. inteligentny, dobrze wygląda, zabawny, lubi podróżować, lubi się dobrze bawić i lubi dobrą muzykę, a poza tym nie wiem co to fałszywa skromność 😉 Póki co utrzymujemy kontakt, ale pewnie cała znajomość skończy się jak zwykle.

22
46

Czego nie robić?

Poznałem pewną zajebistą dziewczynę(X), która na samym początku znajomości była mną bardzo zainteresowana. W tym samym czasie miałem jedną dziewczynę, która mieszkała w sąsiedniej miejscowości(Y), ona też była zajebista. Tylko pech chciał, że bardziej spodobała mi się ta nowa(X). Dlaczego pech, bo ta nowo- poznana dziewczyna jest bardzo podobna z charakteru do mnie, wydaje mi się, że „niestabilna uczuciowo”. Myślę że rozsądek wziął górę, bo prawdę mówiąc bardziej urodziwa była(Y), ale jak wspomniałem bardziej odpowiadał mi charakter tej nowej dziewczyny. No i sprawa się potoczyła nie po mojej myśli, wszystko na opak. Bardzo chciałem poznać lepiej tą nową dziewczynę(X), potrzebowałem czasu. W trakcie rozwoju znajomości w międzyczasie spotykałem się z (Y), bo szkoda mi było psuć relacje. No i „pewnego pięknego dnia” chujnia wzięła górę. Dziewczyna (Y) zobaczyła mnie z nową i przestała się do mnie odzywać, nie pozwalając na żadne wyjaśnienia. Kwintesencją mojej chujni jest to, że od pewnego czasu mam wrażenie jakby uczucie, które dziewczyna (X) czuła do mnie tak po prostu zniknęło. Teraz nie wiem jak mam do tego podejść i co zrobić. Chciałbym się upewnić co do tego ale jakoś nie wiem jak… Jeśli nic nie czuję do mnie to nic nie zrobię na siłę, tak już w życiu bywa. Chciałbym mieć pewność, żeby wiedzieć czy zacząć już szukać innej czy może nie trzeba. Śrut!!

18
54