Pewien czas temu poznałem dziewczynę. Jest ładna i sympatyczna, może nie ideał ale przecież idealnych ludzi nie ma, prawda?! W każdym bądź razie moja chujnia polega na tym, że ów dziewczyna jak się niedawno dowiedziałem za niedługo przeprowadza na stałe, spoko gdyby to było 50 czy tam 100km, jakąś bym sobie z tym poradził, ale jak na złość ona wyjeżdża na drugi koniec kraju ;( Najgorsze jest to, że bardzo ją polubiłem i miałem pewne „plany” ale jak zawsze życie musi mi wpierdolić jakieś jebane kłody pod nogi! Wiem, że „tego kwiatu jest pół światu” ale dlaczego właśnie ona i właśnie teraz? Nie mogli się przeprowadzić pół roku wcześniej, gdy jej jeszcze nie znałem? ;(
Kategoria: Bez kategorii
Jakże popularny problem
2011-07-08 23:43Dzień dobry! Moja historia zaczyna się od szczęśliwego związku z pewną dupą, były marzenia, plany, zaręczyny, pierwszy samochód. Mieszkaliśmy u rodziców (moich), miejsce było więc dlaczego nie! Dziewczyna nie olała i jestem sam, z kredytem, opłatami za studia, i innymi wszystkimi kosztami. Przeszedłem już okres rozpaczy, i stwierdziłem, że ja się z tego podniosę, raty spłacę, szkołę skończę, TYLKO w huj nie mam motywacji bez niej, sensu nie widać, a nawet bzykanie stało się nudne.
Tłuką mi mobila
2011-07-08 23:43Ale mam farta. Nowe autko, kupione miesiąc temu i już mi go jebli 3 razy.
2 tygodnie temu wychodzę z roboty i idę do auta, a tu ujebane lusterko i świeże ślady „darcia gruntu” na parkingu.
Przed świętami telepię się mobilem po parę metrów w korku i nagle jakiś młodziak przypieprza komuś z tyłu, a ten rozwala mi światła i uszkadza zderzak…
Dziś na innym parkingu młoda pindzia podczas parkowania tyłem rozpierdala mi przedni reflektor. Ja pierdolę, chujnia i śrut…
Słoneczna chujnia
2011-07-08 23:43Witam,
Nie mogę przebywać w mocnym świetle słonecznym, bo wychodzą mi na skórze przebarwienia, bardzo szybko oparzenia i inne gówna. Na domiar złego uczulona jestem na wszystko, wiec wiosna i lato to dla mnie straszny czas.
Tak więc obce mi wypady na plaże (chociaż pod parasolem mogę przebywać, to już nie to samo co wspólna gra w piłkę w wodzie ze znajomymi), oraz przepiękna wakacyjna opalenizna. Blada jestem a samoopalacze są niefajne .
Ciągłe uczucie zmęczenia
2011-07-08 23:43Witam wszystkich Chujowiczów. Wiem, że podobnych problemów tutaj było już multum, ale ostatnio tak mnie wkurwia ciągłe uczucie zmęczenia, że nie mogę już normalnie funkcjonować! Obojętnie, który dzień tygodnia, obojętnie która godzina, ja jestem wiecznie niewyspany i na wpół żywy. Pracuję od pn-pt po 8 godzin, praca siedząca, przy komputerze. Nie wiem z czego mogą wynikać moje chujowe problemy. Nawet jak staram się wcześniej kłaść i spać po 8 godzin to nic z tego, na drugi dzień znowu chce mi się spać jak cholera i najchętniej to bym już w pracy od około 12.00 strzelił baaaardzo długą drzemkę. Byłem już u lekarza, ale on nic nie stwierdził, powiedział, żeby się porządnie wysypiać, bo może to z przemęczenia i kazał mi pić jakieś herbatki przed snem i coś tam jeszcze mi przepisał. Ale nic a nic nie pomogło, a ja się czuje coraz bardziej chujowo zmęczony…
Matura
2011-07-08 23:43Jestem zły, bo źle mi poszła matura rozszerzona z matmy i najprawdopodobniej moje plany o studiach na Politechnice poszły się jebać. 3 lata nauki w liceum i wszystko wskazuje, że to poszło w pizdu.
Egzamin
2011-07-08 23:43Jutro egzamin. Powtarzam zabytki, jakieś geograficzne pierdoły i co? Jak chcę wrócić myślami do atrakcji np. zachodniej Polski to nawet nie wiem jakie tam są miejscowości. Chujnia i śrut.
Zły na świat.
2011-07-08 23:43Jest mi po prostu źle, bardzo źle w dodatku mój stan najebania wprowadził mnie w głęboką melancholię i zadumę nad swoim dotychczasowym życiem. Patrzę na to co jak dotąd osiągnąłem -dobre studia, średnia praca i stwierdzam – na chuj mi to skoro jestem nieszczęśliwy. Nie potrafię sobie znaleźć żadnej dziewczyny z powodu swojej żałosnej nieśmiałości i introwertyzmu. Mam paru przyjaciół z którymi się trzymam, ale brak mi dupy u boku. Kogoś z kim naprawdę szczerze mógłbym porozmawiać, otworzyć się. Najlepszy czas na znalezienie kogoś wartościowego czyli studia powoli mi się kończy, potem będzie tylko gorzej. Czuję, że jeśli teraz czegoś nie zrobię może to skończyć się naprawdę źle i do końca życia będę wypominał swoje studia jako czas zamornowany nad książkami zamiast na zabawie i spijaniu tego co w życiu najlepsze. Od jutra się zmieniam, przyrzekam, naprawdę, od jutra.
Pozdro dla Marka i Jurasa – wiem że szmatławce takie jak wy czytają to z nudów i frustracji (ja też).
Nałogowiec… eee?
2011-07-08 23:43Ech… przychodzi wieczór, a tu mi w głowie cichutki głosik ciągle w kółko: wbij na serwer, wbij na serwer, wbij na serwer, no wbij i zobacz co się dzieje. Koleżanka mnie zaprasza do siebie, wydaje mi się, że może jest mną zainteresowana, a tu cały czas mi przeszkadza świadomość, że będę nieobecny w grze. Albo kumple. Czasami faktycznie wolę pograć niż siedzieć z tymi durniami w jakimś chujowym lokalu albo na ławeczce do późna w nocy. Ale to nie znaczy, że mi się podoba jak drą się na mnie kałach i noł lajf przy wszystkich. No coś tu jest nie tak. Od jutra szlaban na komputer, tylko TV i frytki.
Piękne buty!
2011-07-08 23:43Kupiłam sobie buty. Piękne! Pochodziłam w nich miesiąc czasu i co? Chujnia. Na szyciach skóra pęka i wiem, że jak zareklamuję to mi dadzą jeszcze piękniejsze, nowiutkie, pachnące sztuki i zaś to ciulastwo pęknie. Jestem zakochana w tych butach. Świata poza nimi nie widzę… takie piękne buty.. i tak zjebane…
