Po co mi kibel w domu?

Po co mi kibel w domu, przecież mogę wsiąść w taksówkę i jechać do Berlina. Gdyby nie megalomania Stanów Zjednoczonych, nie byłyby one najpotężniejszym państwem świata. Po to Polska buduje Centralny Port Komunikacyjny, elektrownie atomowe, dokonała przekopu mierzei wiślanej, przeprowadziła gazociąg Baltic Pipe żeby być silnym niezależnym państwem samo o sobie decydującym a nie proszącym się o wszystko. Jak ,,ktoś” chce prosić się o wjazd do berlińskiego kibla to na moje może sobie nawet w nim zamieszkać. Ja wole mieć kibel we własnym domu.

10
10

Mokra się robię, gdy…

czytam:
– jak w Polsce źle
– jak tam drogo
– jak pracujecie po 15h na dobę
– jak zarabiacie te nędzne… kieszonkowe…
– jak spłacacie kredyty po 100lat

Ohhhhh…
Dajcie jeszcze!
Chciałabym być tak rżnięta jak Wy…

POZDROWIENIA ZZA GRANICY…

14
16

Oświadczam, że to koniec…

Dzisiaj, zlikwidowałem w moim życiu wszystko co polskie – namacalne.
Poleciały w hasiok wszystkie konta internetowe a także wpisy na nich przeze mnie zamieszczane.
Pora zakończyć te nierówną walkę z istotami, charakteryzującymi się ilorazem inteligencji mniejszym, aniżeli IQ jakiegoś ślimaka. Oświadczam także, że złożyłem w kościółku przysięgę, iż do Polski z własnej, nieprzymuszonej woli już nigdy nie zawitam. Także dziś, połamałem dekoderek od NC+ i wypierdoliłem router z domu. Koniec! Właśnie przywracam do życia cztery stare Nokie, dostały dzisiaj nowe bateryjki, nie mają one choćby Gprs a z kart moich znikają właśnie ostatnie GB danych. Od jutra nastanie cisza offline, wracam do epoki kamienia łupanego, będę żył na zasadzie „chcesz mnie widzieć to mnie odwiedź”.
Dlaczego tak?
Bo, nie dość że internecik stał się ocenzurowany do granic rozpaczy to… pozostał w nim tylko kant i … w aż 99% przypadków bydło już nienaprawialne.
Nie będę swoim kosztem napędzał tego syfu, wszak ludzi normalnych w każdym internetowym miejscu zostało tyle, co nic.

Net jednak z pracy zawodowej mi nie zniknie, lecz ograniczam od jutra kontakt tylko i wyłącznie do celów czysto zawodowych, w godzinach fajrantu nawet nie pomyślę o tym, aby włączyć roboczy komputer. Finisz… cyrku zajebanego.
Pora wrócić do ludzi żywych i normalnych, pora zacząć odwiedzać teatry, kina, muzea a nawet puby, kluby i dyskoteki a Wy… internauci… jebcie się dalej … sami.

Pozdrawiam admina, życzę powodzenia w prowadzeniu strony, nie odpuszczaj, zrób wszystko jak Ci radziłem, kup sim hdzieś u Czechów, nie wymaga rejestracji, zamontuj nową stronę poza UE, loguj się anonimowo, zarządzaj i nie odpuszczaj. Może, dzięki temu wtedy reszta normalnych człeków nie straci nadziei… tak jak ja straciłem.

Polska, nie jest już do uratowania. Zdania nigdy nie zmienię. Przestałem wierzyć…

8
12

Przyjemne substancje już nigdy nie posmyrają mi mózgu.

Niestety, przyjemne substancje, neuroprzekaźniki z dzieciństwa i hormony już nigdy nie posmyrają mi mózgu. Nie poczuję już tych ciarek przy ognisku, ciekawości co jest za drzewem, zachwytu nowym sprzętem, konsolą rowerem, frajdy z wymknięcia się z kumplami z domu tylnymi drzwiami, żeby w nocy włóczyć się po mieście, radości z oglądanego filmu. Zachwytu z zachodu słońca nad wodą i zapachu świeżego powietrza. Ulubionym utworem, którego mogłem słuchać 1000 razy.

Mam 31 lat i w moim mózgu jest już tylko czarna otchłań. Jestem już martwy w środku. Lata stresu, tresury przez nauczycieli, wykładowców, potem w pracy, niedosypianie, złe przeżycia, obowiązki i zmęczenie, czy też wiek sprawiły, że już nie czuję żadnej przyjemności z niczego, żadnych ciarek i żadnego nawet śladu smyranka w głowie. Pewnie wszystkie neurony odpowiedzialne za emocje, ciekawość, radość, zachwyt nad czymś już umarły.

Jedyne co mam, a czego nie miałem wtedy to pieniądze, ale żadne pieniądze nie zrekompensują tych doznań.

Nie oszukujmy się. Prawdopodobnie do końca życia będę już tak żył, martwy w środku. Podtrzymuje mnie tylko nadzieja, że będą lepsze dni, że coś się odblokuje, że jak nie mogę być szczęśliwy to będę miał chociaż trochę spokoju i lepszą sytuację. Na tym jadę. Od punktu do punktu. Teraz następnym punktem są święta.

Pamiętam doznania w święta w dzieciństwie, ten klimat, Wigilia klasowa, potem 2 tygodnie wolnego, sylwester. Bulgotały endorfinki oj bulgotały.

Teraz organizm już ich nie wydziela, żadne sporty, diety, adaptogeny, suplementy i inne gówna już tego nie przywrócą. Jestem kolejnym pozbawionym znaczenia człowiekiem, który będzie mieć chujnię od 30 do 90 roku życia i potem do piachu.

18
3

Popierdolona Mozilla

a w szczególności Firefox.

Gdybym 20 lat temu powiedział, że przeglądarka internetowa w przyszłości … w celu obsłużenia jednej karty (w której otwarta jest lekka strona sklepu (dokładna waga 7.489MB)) będzie potrzebował około 800MB pamięci RAM to…
zamknęliby mnie na psychiatryku!

Otwieram Google – przeglądarka zjada 440MB!
Otwieram dodatkowo Mediamarkt – jest już zjedzone 1.2GB.
Otwieram w kolejnej zakładce raz jeszcze Mediamarkt – i już zjedzone 2GB.

Otworzylem zatem kart 10 i wpierdoliło 8GB RAM!

Chore to kurwa, chore…
Waga stron nie przekracza 100MB więc do obsługi 100MB które siedzą w pamięci Cache na dysku … bo tam kurwa siedzą… chujostwo zjada 8GB RAM!

Dzisiaj z moich dysków i komputerków wypierdala wszystko, co jest GPL i darmowe. Won ze ścierwem!

2
8

KIEDYŚ BYŁO LEPIEJ!!!!!

Czy to sie komuś podoba czy nie, KIEDYŚ BYŁO LEPIEJ!!!! Świat po 2013 sie zaczął pierdolić, gówno mnie obchodzi wasze zdanie, pod każdym względem życia ŚWIAT SIE PIERDOLI!!!! Marzę żeby asteroida spadła i wszystko rozjebała do CNA JAK TE DINOZAURY co ponoć żyły.

A co sie psuje, to dobrze o tym wiecie co, tylko bezmózgi nie wiedzą o co chodzi, chciałem być jutuberek tiktokerem i to wszytstko powiedzieć, ale mogę dostać bana i usuną filmy i pozwy będą

3
7

Mięśnie na pokaz?

Chodzę od dłuższego czasu na siłkę i zauważyłem, że większość ma te mięśnie dosłownie na pokaz. Niby napompowani, bary szerokie, widoczny bic i tric, a jak się z takimi witasz, to mają uścisk jak panienka, dłonie jak deska, chudziutkie przedramiona itd. Niby po sylwetce spodziewałby się człowiek, że ktoś ma od chuja siły, a podejrzewam że ci wszyscy z kratami na brzuchu, wyrzeźbieni wysiedliby kondycyjnie po targaniu we dwóch lodówki schodami na kilka pięter wzwyż.

4
6

Wydziarane pojebki…

Szyje, ręce, nogi …
Wszystko!

Ostatnio nawet twarze, dłonie, palce…
Wydziarane pojebiki!

Kto Was weźnie umysłowo chore świry do żywota wiecznego w duecie, gdy ta moda się skończy a Wy nigdy tego gówna z siebie nie zmyjecie?

Moda, baaaaa…
Dobrze powiedziane!
Moda!!!
Nie, nie, to nie moda, to choroba psychiczna!

Ilość wydziaranych na polskich ulicach odzwierciedla ilość przygłupów w tym kraju, no bo kim trzeba być, aby paluchy i mordę sobie wydziarać?

A czy wiecie już, że ba zachodzie kilka lat temu stało się modne nie zatrudniać wydziarańców? Oficjalnie o powodach nie zatrudnienia każdy powie nic a nieoficjalna wersja to te wasze tatuażyki. Dlaczego tak? Dlatego, że aż w 95% przypadków po całości dziarają się ludzie umysłowo cofnięci w rozwoju, bardzo niestabilni emocjonalnie oraz tzw.życiowi przegrywusy. Takich, ulica zauważa dopiero, gdy są wydziarani na maksa. Nic innego społeczeństwu nie umieli dać… i tak zostało, dlatego dziś ich nadal chce… nikt!

36
3

Ceny mieszkań w Polsce

Dobra komedia przy porannej kawusi.
W cenie warszawskiego M2 w Europie spokojnie nabywa się jeden dom i zostanie jeszcze na dobre auto a w cenie pod warszawskiego domu w Europie spokojnie nabywa się dwa mieszkania, dom i dwa dobre samochody.
Potem trzeba to jeszcze utrzymać, więc w cenie warszawskiego M2 spokojnie utrzymuje się na zachodzie dom i dwa mieszkania.

Brawo Poleczko, brawo…
Życie na orbicie buhahhahah!
Szwajcaria przy Polsce to już tani Bangladesz!

8
2