Oświadczam jak w tytule, czarni wprost z Afryki są mega ok!
Trzecia dekada leci, jak za granicą siedzę.
Przez wiele lat pracowałem setki razy z ludźmi pochodzenia afrykańskiego.
Nic do nich nie mam!
Są 1000x bardziej przyjaźni aniżeli europejczycy. Możecie mnie wyjebać na sznurku na sosnę, zdania nigdy nie zmienię . Z pozdrowieniami dla Jashmine i Josepha, moich przyjaciół z Nigeru. Nigdy, powtarzam! nigdy nie spotkała mnie jakakolwiek przykrość od ludzi z Afryki. Ani tu ani tam bo w Afryce byłem już 17 razy, pewnie będę jeszcze raz tyle.
Włos z głowy mi nie spadł, nigdy!
To nie Mediolan, gdzie opierdolą człowieka w biały dzień ale nie afrykanerzy, nie, nie, nasi opierdolą, nasi… (Rumuni, Bułgarzy, Litwini, Polacy).
Za chwilę ruszamy z żoną na grilla. Będziemy jedynymi dziś tam… białasami.
Gdyby cały świat składał się tylko z czarnych, wojen by nie było.
Ps. No to teraz macie, nie dość że stary komuch jestem, nie dość że pseudo ruski agent to … na dodatek pewnie jeszcze czarny. Dodajcie plusika 🙂