Życie jest piękne

Poranne słonko za oknem cieszy mnie tak samo jak jesienna słota i deszcz. Gdy niebo rozdzierają błyskawice a grzmot targa powietrzem, czuję że żyję. Poniedziałkowe poranki są równie cudowne jak piątkowe wieczory. Mały, puszysty kotek, który mruczy do ucha jest równie uroczy jak wielki pająk, czyhający gdzieś pod szafą na swą ofiarę. Nie ważne, co przyniesie listonosz, czy list miłosny od tajemniczej wielbicielki czy rachunek za prąd. Wczorajsze ziemniaki z obiadu, odsmażone na starym smalcu, pieszczą podniebienie jak delikatna cielęcina przyrządzona z egzotycznymi przyprawami. Życie jest piękne, wystarczy dojrzeć a nie tylko widzieć.

14
3

Upiększane pasztety

Wkurwia mnie ze grube szmaty, ale tez i chude pastety, wygładzają swoje jebane ryje jak śnieg, na tych jebanych fotach czy to chujbuk łatsap czy inne insta i gówno media. Na chuj to szmato robisz jak facet i tak od ciebie ucieknie po pierwszym lub drugim spotkaniu. Tepe pizdy XDDD

13
3

Kariera…

Warto zdać sobie sprawę, iż 80% populacji będzie skazane na męczenie się w jakiejś niezbyt fajnej robocie, w której na pewno nie zrobią żadnej spektakularnej kariery, ani nie poczują się w żadne sposób spełnieni.
20% populacji odniesie tzw. „sukces” w mniejszym lub większym stopniu, ale…
Z tych 20%, aż 15% zapłaci za ten „sukces”, „karierę” bardzo wysoką cenę.
Tylko 5% naprawdę się uda osiągnąć coś bez większego bólu. To są Ci, którzy są naprawdę ogarnięci i mają łeb na karku albo mieli po prostu szczęście być w odpowiedniej chwili w odpowiednim miejscu lub byli po prostu dobrze ustosunkowani…
Czy warto w ogóle gonić za karierą lub sukcesem? Jako człowiek, który ma już swoje lata, powiem że i tak, i nie… to zależy.
Co tak naprawdę należy rozumieć pod pojęciem „kariery” lub „sukcesu”? No właśnie, dla każdego może być co zupełnie coś innego. Jedna osoba powie, że odniosła sukces, gdyż jest biurwą i nie kala się pracą fizyczną. Dla drugiej osoby będzie to osiągnięcie statusu kierownika, dyrektora, oficera, prezesa itp. Dla kogoś innego może być to kariera naukowa.
Tak sobie myślę, że uproszczenia można przyjąć, iż jest to osiągnięcie pewnej pozycji zawodowej łączącej się z efektem ekonomicznym. Wydaje mi się, że bez względu na wybraną ścieżkę większość ludzi tak będzie rozumieć „karierę”.
No dobra, czy warto się męczyć jak i tak 80% nie osiągnie niczego spektakularnego? W mojej ocenie na pewno warto próbować, ale nie warto gonić „królika” za wszelką ceną, bo życie przeminie, a człowiek obudzi się jako bankrut życiowy. Życie to nie tylko stanowiska i pieniądze. Jak to mówią „kierownikiem, dyrektorem, prezesem się bywa, a kobiety i pieniądze się miewa”. W zamierzchłej przeszłości jeden z moich profesorów na studiach powiedział bardzo ciekawą rzecz „…wszystko, co macie może wam ktoś zabrać lub możecie to stracić przez różne zrządzenia losu. I co wtedy? Jak będziecie postrzegali własną wartość? Będziecie mieli jakąś wartość we własnej ocenie, czy nie?”
Myśląc o robieniu kariery, warto pomyśleć o kosztach jakie poniesiemy i zadać sobie pytanie, czy warto? Może nie warto…
A jak się wie, że prawie na pewno nie zostanie się prezesem firmy Euromebel, to wtedy co? W takim przypadku, ale i w innych przypadkach należy mieć w życiu coś jeszcze – swoją alternatywną rzeczywistość – może być to rodzina, grono przyjaciół, jakaś pasja – cokolwiek, gdzie będziemy mogli jakoś się realizować. Jednocześnie nie należy nigdy położyć na wszystko laskę, ponieważ (tu rzucę parę truizmów):
1. Lepiej bez sensu iść do przodu, niż bez sensu stać w miejscu…
2. Kto boi się iść do przodu, ten na pewno nigdzie nie dojdzie…
3. Należy pukać, pukać, pukać do różnych drzwi, a może kiedyś ktoś nam je otworzy i poda rękę.
4. Każdy sukces, każde osiągnięcie wymaga wykonania określonej pracy, istotne jest żeby nie zaharować się przy tej okazji na śmierć.
5. W życiu tak naprawdę ważne jest „żeby nie bolało”.
6. W życiu pewne są tylko zamiany, a każda zmiana to na równi zagrożenie, jak również szansa…

Powyższy tekst napisałem na podstawie własnych doświadczeń życiowych, głównie dla tych, którzy są w tych 80%. Próbujcie, walczcie o siebie, ale jak widzicie, że i tak chuj z tego będzie, to odpuście lub zmienicie kierunek. I dla tych 15%, patrzcie na koszty waszego sukcesu, bo co z tego, że będziecie wielkim dyrektorem, jak będziecie siedzieli samotni w czterech ścianach…

(Admin): Juz widze ze swietny wpis. Bardzo takie lubie…ekonomiczne, dziekuje ze zechciales sie podzielic swoim doswiadczeniem. Czytamy z uwaga 🙂

25
2

Ishtar alert

Sex jest destruktywny dla obu płci jeśli nie uprawiany pod czujnym okiem Pana zbawcy.

Tą bezładną ladacznice ciągnie do sługi Bożego – Kolegi z pracy.

Nazywa go 4/10 prawiczkiem a czuje do niego pociąg seksualny. To intuicja jej podpowiada dyrektywy życiowe ustalone przez Boga, ale nie ma żadnych szans jeżeli nie odwróci sie od Demona Ishtar, bogini wojny i miłości która zamieszkała w kobiecej waginie powoduje puszczalstwo, orgazmy i pałeczki e coli.

Należy wykąpać wagine w łasce Pana, tylko tak można uzyskać odkupienie.

5
11

Ja nic nie biore! Odpowiedź do admina.

Ja nic nie biore tylko myje zęby szczoteczką z włosiem węglowym z pastą z kryształkami diamentów, energizującą i tą z węglem i płukam listerinem alkoholowym żeby wypalić morde a na sam koniec jeszcze płukam Tequilą, obu specyfików nie wypluwam i płukam przez min 3 minuty. Po tym nitkuje zęby do krwi i myje zęby ponownie, tym razem szczoteczką ultra hard używając jeszcze raz pasty z kryształkami.

Po tym nakładam plastry wybielające, jeden na dół, drugi na górę i używam saszetki nikotynowej Velo xFreeze 20mg którą dociskam do podniebienia. Wypluwam plastry i nikotyne po 30 minutach.

Po czym ide spać, a gdy wstaje pitrasze ostrego kurczaka z dodatkowo ostrym sosem – Zabija bakterie.

Ide zwrócić kasety wideo.

(Admin): Magiczne kryształki – to jest Tes-to 🙂

3
4

Jak mam to zrobić

Poradźcie mi 🙁 jak mam się zbliżyć do mężczyzny żeby doszło do stosunku ludzie :(((( kolega już pisałam chujnie niżej, ale oczywiście ten gorzki żal tego przychlasta z życiowej chujni jak to on nie miał w życiu ciężko zajął całą jebana główną jak na złość los mi nie sprzyja i mało odpowiedzi dostałam ponawiam pytanie: Jak zainicjować seks z kolegą z pracy (chyba jakis obojętny prawiczek, bo alkoholik to na pewno) 1o L starszy ode mnie ja 10/10 on 4/10 ale go lubię i chce coś i czuję że on też ale NIE WIEM IAK. Chujanie ratujcie mnie bo mi nie służy posucha

(Admin): Lol a probowalas zalozyc sexy bielizne? Kobieta upita, kobieta zdobyta – to moze z facetami tez? Oczywiscie ze jestes 10/10 ktora z was nie jest…

6
11

Jezus Chrystus to Kox

Siema, tu Testo, tak tylko sobie tu wszedłem. Otrzymałem pewien dar jakim jest wiara więc nie zbeszczeszcze sie na tej stronie jakimś mambo dziambo, chciałem tylko powiadomić, że Jezus Chrystus jest Panem i zbawcą.

I chciałbym przeczytać Biblie ale uważam, że najpierw musze na jego pamiątke spożyć jego ciało jak przykazał, w miejscu kultu religijnego ergo domu Bożego aka. w kościele żeby mieć pełne zrozumienie Słowa Bożego.

Ogólnie Jezus Chrystus jest Koxem i otworzyłem serce dla Niego po to aby tam zamieszkał i będzie mi bardzo przykro jeżeli go odrzuce po tym jak pomógł mi po spotkaniu z siedliskiem szatana.

W przyszłości naucze sie odprawiać egzorcyzmy na takich szatanach których pali krzyż Pański żeby nie musieli doznać destrukcji ciała w ogniu piekielnym ale zostali odkupieni w chwale Pana i powtórnie sie narodzili w Jego łasce.

A jak jakiegoś heretyka interesuje czy mi odwaliło –

Żyjemy w społeczeństwie bez Boga. Umysł jest wartością skończoną a ja arogancko uważam, że jestem najmądrzejszy – I faktycznie tak jest. I dotarłem do końcowej wartości tego co mogłem osiągnąć całą tą swoją mądrością. (Więcej niż wy, i tak było chujowo.)
I spotkałem sie z siedliskiem szatana i uległem złu.

(Miałem jakieś pojęcie, że każdy tak ma. Taki mądry każdy jest, to poczytaj komentarze na wykopie chociażby.)

Chrystus mnie wybawił.

Skoro Chrystus miał taką moc a ja nie to po co mam żyć bez Chrystusa w sercu.

Należy tylko zaufać Chrystusowi, on jest drogą, życiem i prawdą.

Jakbym miał zafilozofować: W dzieciństwie pewnie stało mi sie coś złego i stworzyłem szatańskie Proxy które nie zmieniło mi sie do niedawna. Jako dziecko, na podstawie dziecięcej percepcji czyli nijakiej. Szatan jest babo-zwierzęciem.

W praktyce działa to tak, że jesteś dobry ale robisz złe rzeczy.

Jak jesteś dobry to możesz sie zmienić, polecam Proxy Syn Boży + Bóg którzy są prawi. Nikt nie trafia do Boga inaczej niż przez Jezusa. Dla mnie to świetnie bo w tym wypadku Jezus to mój ziomek i nie musze sie z nikim napierdalać – Tutaj w główce.

W dodatku wszystko wypełnia sie według planu Boga, ale Jezus Cie nie ocenia.

Polecam tu mieć zdolność do autorefleksji, nie jak katole, ale mieć to na uwadze żeby za daleko nie popłynąć i go odrzucić bo On pozwala Ci na to by robić dobre rzeczy i nie czynić zła. Tobie.

Mi pomaga myślenie „To odrzuca Boga jeżeli x%zło=Źle.” (Nie da sie być wiedźminem gdzie nie ma mniejszego zła.) Jesteśmy grzeszni.

Katole robią tak, że poprostu idą prosić o wybaczenie. Mindless. Jak można prosić o wybaczenie bez Jezusa Chrystusa. To żydowskie na maxa.

Ja nawet nie wiem co to katolicyzm… Ja chyba w Chrześcijaństwo wstąpiłem. Ja w ogóle nigdy nie byłem w kościele, znam tylko podstawy.

Aha ok już wam mówie. No wszystko wiadomo. Bo oni wierzą w tradycje apostolskie i pismo święte, ale nie rozumieją istoty Jezusa. Dlatego nic nie rozumieją. Nie polecam takich ludzi co nie wiedzą po co sie chodzi do kościoła.

Ja w obecnym stanie wiary w Jezusa nawet nie czuje, że musze być egzorcystą, żeby odprawić egzorcyzm, ergo uleczać heretyków światłem krzyża Pańskiego. Jezus to robi za sprawą Boga.

Jak wspomniałem, naucze sie Biblii. Jak dalej to czytasz to słuchaj.
Jeżeli w Biblii będą science-fiction o upadłych aniołach którzy zgwałcili Córy Pana to jest to prawda, bo Biblia to Prawda.

Ale broń Boże czytać takie historyjki na Quorze bo tam sie schizofrenia wylewa. Kapłani to robią i dostają Klątwy Kleryckiej i nie wiedzą co pierdolą. Prawdziwe informacje są tylko w Biblii i w niedziele zaczynam.

I tak, ja moge dalej obrażać Kapłanów, niektórych.. To niekoniecznie Dom Pana jeżeli Kapłan nie ma w domu Pana. Ja dalej moge obrażać ludzi ale teraz to dla ich dobra.

Tego jest Więcej Do Tego, to polega na myśleniu o tym żeby sie tego dowiedzieć ale godnym myśleniu. Inaczej sie nie dowiesz – Bo Ci wyjdzie „Bóg nie istnieje.” Chociaż dowodów nie masz bo umysł jest skończony.
„Bóg nie istnieje.” To spacja w myśleniu, jakbyś doszedł do niczego w niegodnym myśleniu.
^ Czyli jak zawsze.

Ogólnie to nie mam pojęcia jak zacząć przygode z Jezusem Chrystusem. Dowiedz sie sam z siebie.

Ja tylko wszedłem do siedliska szatana i zawołałem do Jezusa żeby mnie odkupił i teraz dodatkowo stać mnie na spożywanie srebrnej Tequili w miesiącu a nie w tygodniu i przednie koło Michelin do roweru szosowego za 200zł więc warto.

Jak sie modli do Jezusa to sie ma.

Dajcie plusa dla Jezusa. Ja nie żartuje. Ja moge wam teraz pełnoprawnie wejść do domu, przytwierdzić krzyż w każdym pokoju i rzucić was na kolana przed Panem, więc lepiej dajcie plusa.

Technicznie Krzyżacy to robili, ale ja wpadłem na to samo, więc i oni nie mogli sie mylić. Uchronie was przed destrukcją waszych bezbożnych ciał.

(Admin): Testo, chlopie daj address na dilera czy cos bo czasem w robocie na spotkaniach tez by mi sie przydala taka wena/faza.

Chwała Panu – Amen 🙂

3
3

Jebany wrześniowy upał vol 2

Podpinam się do wpisu poniżej. Mamy prawie połowę września i 30 stopni upału. Kurwa czy to jest normalne? Jak tylko wstaje rano i widzę zero chmurki ma niebie i to yebane słońce napierdalajace żarem cały dzień to mi się żyć odechciewa. Na szczęście od jutra ma być chłodniej i padać jakiś deszczyk. Więc tak, jebać upał, ave zimny deszczyk!

10
4