1 lipca dzień psa !

Od rana tylko o tym słyszę w radio. Jeszcze święto im potrzebne. Dlaczego, ja się pytam. A może by tak dzień bez psa dla tych którzy mają dość tych znerwicowanych burków za płotem, za ścianą czy ich gówna wszędzie na chodnikach i trawnikach. A wyjść chciałbym, przejść się po trawie i nie bać się, że wdepnę w coś śmierdzącego. Wnerwiają mnie ci właściciele tych gównoszczeków. Sierściuchy napierdalają na każdego kto przechodzi cały dzień z każdej strony i nikomu uwagi zwrócić nie można bo pies przecież jest po to żeby szczekał i miauczeć nie będzie. Na klatce schodowej nasrane, w windzie nasikane a na balkonie na 10 pietrze dwa kundle napierdalają tak, że słychać je pewnie z kilometra. W sąsiednim bloku odpowiada im jakiś owczarek. A zwróć uwagę to się dowiesz o sobie takich rzeczy, że strach pomyśleć.
Odwaliło ludziom z tymi psami, szczególnie na osiedlach, chociaż pod miastem też nie lepiej, za każdym płotem jak nie brytan to jakaś przerośnięta wiewiórka albo stado takich, spokoju nie dają bo bronią swojego terenu. Ale przed czym bronią ja się pytam, ktoś przechodzi to nawet uwagi nie zwróci a te napierdalają jakby ten przez płot przełaził.
Hindusi mają swoje krowy, czczą ich gówno, zbierają i do domu zanoszą. U nas jeszcze gorzej, bo gówna nie zbierają tylko innym zostawiają.
Mam otwarte okno i ze 3 słyszę w tej chwili i tak na zmianę do 22 kiedy pójdą spać, zaczną koło 6ej. I tak dzień w dzień do zajebania, światek – piątek. A jak zamknę okno i włączę radio to o święcie psa słyszę, jakaś wielbicielka opowiada co to jutro przygotuje swojemu nic nie kumającemu z tego kundlowi. Niech obrożę przeciwszczekową mu kupi.

23
3

Bieda w kraju

2.5 miliona Polaków pracuje za najniższą krajową. Więc szacuję, że połowa klepie biedę za mniej niż minimum wstydu – 5k netto. Jak można żyć za takie pieniądze? Nie mam na myśli tu 20 latków i ich pierwszą pracę, ale dorosłych ludzi koło 30 i po. Chce się wam robić cokolwiek za te grosze? Ceny wystrzeliły w kosmos, idę do sklepu na zakupy i nie mam 100zł. Jaki jest w ogóle sens tyrać za 5k? nic nie zainwestujesz, nie odłożysz. Co z dentystą na przyklad? Mnie to kosztuje około 500zł za wizytę. Nie mówię nawet jak ktoś ma poważniejsze problemy. Po co tyrać tutaj jak można wyjechać i zarobić w rok tyle co tutaj w 5. Po co?

21
11

Chujnia z sauną, a tak naprawdę z facetami

Punkt zapalny był gdy postanowiłem wrócić do korzystania z dobrodziejstw sauny i odwiedziłem saunę na Inflanckiej w Warszawie. Wiem że był tam remont, ale przy okazji „wyremontowali” też godziny. Wcześniej wtorek i czwartek to były męskie dni. A teraz sauna jest zawsze koedukacyjna. Wchodzę i słyszę babskie dziamolenie bo te piździszony nie wytrzymają nawet 30 sekund bez kłapania dziobem. Ja się krępuję, bo dla mnie wykonywanie czynności higienicznych przy kobietach jest upokarzające, zrelaksować się nie mogę, bo drą te pizdy jak przekupy na bazarze. Ale co najgorsze, z tymi babonami byli ich faceci. Dla mnie to upadek męskości. Czy taka męska pizda nie widzi niczego niewłaściwego że inni kolesie oglądają jego kobietę nago? Czy nie potrafią skorzystać ze sauny w męskim gronie, tylko wszędzie muszą ciągnąć ze sobą tą swoją lochę? Niedługo pizdo jedna z drugą nie będziesz potrafiła iść do klopa i się wykasztanić bez swojej pani obok. I co wtedy? Kible też będą koedukacyjne? Może jeszcze szatnie i prysznice na basenach? Kurwa mać, nawet w sklepach odzieżowych na męskich działach pełno bab, bo pizdeusz sam nie umie sobie kupić portek ani koszulki. Nawet do przymierzalni wchodzą razem, bo ona musi mu chyba pytonga w spodniach ułożyć bo sam lamus nie potrafi Kompletny upadek męskości.

16
4

Koncerty na stadionie

Chujnia jak chuj, 50 tysi człeka sie bawi a dla reszty 1,5 mln mieszkańców stolicy zamknęli most bo te pojeby z buta dymają do centrum. Koncer bijąs. Chuj mnie obchodzi koncert, ja z pracy wracam i chce dojechać normalnie do domu a nie kurwa w ponad godzine ja pierdole. Do Łodzi bym dojechał w tym czasie. Zawsze jak coś sie dzieje na tym jebanym narodowym to o 22.30 zamykają Poniatowski. Kurwa mać!!

14
3

Chujnia u dentysty

Mój dentysta ostatnio powiedział mi, że dorosłym na zęby szkodzi… nie, nie powiedział słodycze, tylko mleko. I kurwa nie wiadomo, czemu teraz ufać. W reklamach kurwa mówią, że mleko zawiera wapń zdrowe dla zębów i kości, a tu nagle się dowiedziałem takiej wiadomości. Może to konował czy jednak prawdę gadał.

4
3

Chujnią jest to, że nie wiadomo kto prowadzi chujnię

(Admin):

  1. A czy to nie na tym polega piekno internetu ze wszyscy jestesmy anonimowi?
  2. Czasami wystarczy poprostu zapytac. Napisz mi prywatny wpis i jak sie z Toba skontaktowac, to moze przekaze Ci pare wskazowek jak mnie znalezc 🙂 .
  3. Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla.

Pozdrawiam serdecznie.

7
4

Zaczęły się wakacje, to też uwaga – szczególnie do szkół średnich

Zaiste powiadam, jak przeżyć wakacje i to trzeba robić sumiennie i z lubością:
Walić konia pić codziennie Rompery, bekać i łapać dziewczyny za dupę, kraść krokodyle, szczać po pijaku do śmietników i pod drzewami w parkach jednocześnie pierdząc, wycierać gluty o klamki i ławki, wkładać zapałki klientom sklepu Żabka i Biedronka w koszyki z zakupami i podpierdalać im kiełbasę śląską, Amarenę i papierosy. Jak położą fioletowy denaturat czy zupkę Vifon, to też brać. Ale samemu nic nie kupować. Niech was dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wakacje w Czarnobylu i wynajem powojennego pokoju w drewnianej altanie z grzybem na ścianach i przeciekającym dachem.

1

0

Igrzyska olipijskie w Krakowie

Wkurwiają mnie Igrzyska Olimpijskie, których gospodarzem jest miasto Kraków, a konkretnie całkowicie rozjebany przez nie rok akademicki na krakowskich uczelniach Wszystko jest realizowane zdalnie, kontakt z prowadzącymi jest utrudniony. Sesja jest kurwa przesunięta o jebany miesiąc, przez co przepadła mi możliwość zajebiście płatnej roboty.

3

0

Ptak mnie sledzi…

Sytuacja jest tak irytująca, że ​​od razu dodam, że nie trolluję. A więc kilka podstawowych informacji: Chodzę rano od około 3 miesięcy na spacer, od 6 do 7 rano. Od jakichś dwóch tygodni męczy mnie jeden ptak. Jest to skrzyżowanie dróg, a około 30 metrów dalej znajduje się most. A czego nie przepuszczę, ten skurwysyn nadchodzi od tyłu. Przez pierwsze 2-3 dni nawet myślałem że to zabawne, może trochę szczęścia albo jakiś inny horoskop,więc w piątek poddałem się (nic nie robiąc z sytuacją), a on nadlatuje za mną i atakuje z prawej strony głowy . Odwracam głowę, ten krąży nade mną, ja idę dalej, a ten kurwa dalej w moją stronę( az do czasu jak wejde pod most). Muszę ciągle odwracać głowę, żeby go odstraszyć. Dla osób stojących lub jezdzących w przeciwnym kierunku pewnie wygląda to komicznie, jakbym walczyl z cieniem. Dziś stoję na światłach, widzę go i dopiero gdy go mijam, atakuje od tyłu, więc trzeba mu przyznać ze sprytny jest. Żeby sprawdzić czy nie jestem opętany, wygooglalem sytuacje, że ptaki tak nie atakują, ze to tylko w obronie swojego gniazda/terytorium itp. Dodam, że to ten sam skurwiel. Czarny (jak kruk) ale z takim pomaranczowym z przodu. A teraz kilka pytan i próśb.

1) Kupię jakiegoś go pro i nagram to i może wrzucę gdzieś na yt albo inne tiktokowe badziewie (którego nawet nie mam) bo jak to mówią „zobaczyć znaczy uwierzyć”.
2) Rano zwykle przechodzi kilka osób, więc nie wiem, czy to tylko ja. Plan jest taki, aby zaczaić sie gdy ktoś pojdzie i pozwolić mu isc pierwszemu, aby zobaczyć, czy atakuje też innych.
3) Tu mogą wypowiadać się prawnicy (bo chyba są bogaci z tej strony, bo nie maja tych miliardów i benthlei za darmo). Więc, ile mnie czeka za zabicie ptaka? Wiem, niektóre chronione, niektóre nie, ale jest na to jakiś pieprzony kodeks karny? Proszę o dokładny kodeks, żeby nie było pisany z dupy.
4) Jakieś wskazówki, jak go zwabic/zabic? Jakiś samoprzylepny kapelusz, jak na muchy, a skurwysyn będzie się przyklejał, kiedy zaatakuje głowę? Dodam, że wokół są ludzie (jedzą samochody), więc strzelanie z procy itp. nie wchodzi w grę.
5) ktoś powie: to idź w drugą stronę. No kurwa, więc mam nie chodzić, bo mam się bać ptaka?
6) Dzisiaj poszłem na spacer o 6:50, myśląc, że go tam nie będzie, że to tylko moje widzimisie, ale okazuje się, że nie…..
7) Wszelkie uwagi mile widziane.

podziękował.

2

2

Ryż w plastikowych torebkach.

Wkurwia mnie, że ryż sprzedawany jest częściej w plastikowych torebkach, niż w papierowych. Chodzi mi o opakowanie zawierające 1 kilogram. Papierowa torebka ładnie się otwiera, można przesypać ryż do słoika i żadne ziarenko przy tym kurwa nie wypadnie poza słoik! A to plastikowe gówno? Trzeba ciąć nożyczkami jak pojebaniec, bo otwarcie go rękami często kończy się jak w Dniu Świra, kiedy bohater otwierał opakowanie płatków kukurydzianych, czy tam jakichś innych. Sprzątaj potem podłogę i zaglądaj pod szafki, czy nie ma tam paru ziarenek. Pewnie, że są! Chuj w dupę producentom tych opakowań.

5

3