Oszukujecie się

Mój wpis to odpowiedź na wpis „Prawdziwe oblicze bogaczy z chujni”. Przykro mi to powiedzieć autorze, ale oszukujesz sam siebie i ja to rozumiem. Też kiedyś tak robiłem, bo mi lżej w życiu było, gdy siedziałem na wykopie i czytałem wpisy programistów, wykrecajacych po kilkadziesiąt k miesięcznie to sobie wielu tam wmawiało, że to mitomania i ściema. Po jakimś czasie postanowiłem zmierzyć się z brutalna prawdą, bo ucieczka nie ma sensu.

Otóż drogi autorze wpisu ludzie mają tyle kasy. I bardzo możliwe, że nawet tutaj jedna, czy dwie osoby mają, a Ty się oszukujesz, żeby było Ci lepiej. Ja się pogodziłem, że jestem jebanym biedakiem, ale prawda jest taka, że ludzie potrafią wyciągać takie pensje, że by ci się w głowie nie mieściło i rzeczywiście gardzą takimi biedakami jak my. Wiadomo, że co któryś tam mitomani, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, jesteśmy w dupie.

Powiem Ci więcej. W tej Polsce to już prawie każdy wyciąga lekko te 10 k i to nie jest wcale żadna imponująca kwota, to ledwie 2 k euro z haczkiem, czyli okolice mediany w Reichu. Nieliczni jak ja nie mają nawet połowy z tego, bo gdzieś na prowincjach jeszcze pracodawcy, żerują na tej nieświadomości i przekonaniu ludzi, którzy za swoje wypizdowo nie wyjechali, że zarabiać 5 k to jak Boga za nogi złapać.

10
0

Prawdziwe oblicze „bogaczy” z chujni

Od jakiegoś czasu nabieram pewności, że ci tak zwani „ludzie sukcesu” rozpisujący się na forum w rzeczywistym świecie są rasowymi „przegrywami”. Świadczy o tym słownictwo jakim się posługują. Od razu widać że liczą każdy grosz a starają się opisać siebie jako tzw. „Wygrywów”. Moim zdaniem jest to klasyczny trolling nieudaczników z deficytami intelektualnymi którzy w swej posiadłości na R.O.D.O.S naoglądali się „mody na sukces”. Bardzo możliwe że są wśród nich „deptacze puszek” podkradający neta od starej babinki po sąsiedztwie. Na pewno pracownicy zarabiający około 3 tyś na rękę i chcący tu dać upust swym niespełnionym marzeniom.

14
7

Kryptowaluty bitkoiny i inne gówna

Mam kilku kolegów ktorzy niby zarabiaja na kryptowalutach. Jeden z nich sie chwali ze ma 35 000 zeta na koncie, ze tyle zarobił na krypto. No to mu mówię, ze to bardzo fajna suma, i sie go pytam czy to wyda, on mowi ze czeka az bedzie milionerem, japierdole, co za zjeb. Jak te 35tyś moze mu spaść, czemu od razu tego nie wybierze? To pokaźna dość suma. To on mowi ze chce 100 tyś. To ja sie go pytam, czy wybierze ta kase z bankomatu, z jakiego? To on wielkie oczy zrobił. Debile spuszczają sie nad tą wirtualną kasą, ale auta ani chleba za to nie kupi, jedynie premium na pornolach XD ja sie albo nie znam i jestem zbyt glupi, albo oni sa idiotami? Ja odkładam od pyska jak chce odłożyć, czyli nie jem kebabow a i mcdonaldoow, to moje oszedzanie

7
10

Uwielbiam czytać nieudaczników na chujni

Mój fetysz polega na tym że uwielbiam czytać tutaj o nieudacznikach na chujni jak im się w życiu nie powiodło, jak to zazdroszczą innym lub jak się chujowo urodzili.
Śmieszy mnie to i jednocześnie podnieca mnie ilość gotówki jaka mam w domowym sejfie. Dotykam pieniądze i mi kutas staje od tego.
Także piszcie dalej tutaj swoje wysrywy nieudacznicy, bo podnieca mnie dystans jaki jest między nami, lata świetlne dosłownie. Ja wydaje na parę butów tyle co wy na jedzenie miesięcznie.
Moje opony w samochodzie kosztowały więcej niż cała wasza rodzina zarabia na miesiąc

Ahahah życie jest piękne! Carpe diem

10
13

o jebanych biedakach znajomych

Siema lubię wkurwiac biedackich znajomych. Na przykład mieliśmy razem jechać na wakacje to zaproponowałem w chuj drogie miejsce we Włoszech nad wybrzeżem. Hotel tam na 5 noclegów zaczynał się od 9tys widziałem jak im mina zrzedla po obejrzeniu cen na booking com hahah
Tak samo znajomy kupił sobie skodę superb oczywiście tdi, on dumny i blady to ja cyk nowego Touarega z silnikiem v6.
Albo zapraszamy czasami się na spotkania towarzyskie to specjalnie ich zaprosiliśmy to restauracji z żoną gdzie wiem ze rachunek za parę wyniesie około 900zl za wieczór.
Haha musielibyście widzieć ich minę jak kelner przyniósł rachunek. Zlitowałem się i zapłaciłem im to. Potem jeszcze zapłaciłem nasz rachunek na 1400zl (głównie cena wina) to znów się patrzyli z wielkimi oczami.
O tym jak opowiadają o swoich dzieciach jak chodzą do szkoły publicznej to nie wspominam. Moja córcia chodzi do prywatnej szkoły z przygotowaniem pod prawo… place 2600zl miesięcznie ale warto.
Z tego co wiem on zarabia około 4.6tys zł na rękę, ona jakoś 3tys. Moja żona zarabia między 20 a 24 tys miesięcznie hahaha o mnie nie wspominam.

8
12

Cebulandia

Dlaczego musiałem urodzić się w slumsach Europy? Polska, kraj taniej siły roboczej starego kontynentu z którym nikt się nie liczy ponieważ jest kolonią Niemiec, a niedługo USA. Rządzony przez najgorsze ścierwo, dla obywateli nie robiące absolutnie nic. Na sam koniec ludzie czyli samolubni nałogowi alkoholicy, dwulicowe szuje i w przeważającej ilości toksyczni idioci. Dlaczego nie mogłem urodzić się w normalniejszym miejscu np. Szwajcarii, Austrii, USA albo Japonii? Tak Polska to nie jest najgorsze miejsce na świecie, ale w samej Europie już tak. Już dawno bym wyjechał z tego kurwidołka tylko jak, skoro zarobki w naszym bantustanie są tak niskie, że po prostu nie ma za co. Na obczyźnie nie przetrwa się z oszczędności nawet pół roku jebiąc w naszym kraju przez lata. Może Polska mogła by być potęgą i świetnym miejscem do życia, ale jak to powiedział Piłsudski „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”

14
3

Kierowca rodzinny

Najlepiej jak prowadzę sam moj samochód; nikt mi nie krzyczy „to tam bylo, zarkęcaj tam! no nie jedź TAM tylko tam, no co ty, dokad jedziesz? lepej zawracaj! masz pieniądze na benzyne? Baba z wozu; koniu lżej. Ale,jak już wsiądzie: nie potrafi się wysłowić: „do kąd,?”, „na lewo to TAM”, na prawo, tez tam”. Nosz Ciotka! Na lewo to „słoma”, albo „tamoj”, na prawo hejtam, albo hetta! Do tyłu to „cafaj”, albo „OT SIE”, cofaj w prawo; to DO się. Stoj: to Hamuj (albo pyrrr). Kurwa, „Tam prosto” to jest wszedzie, w każdym kierunku. Kierowca niedzielny; i łup w słup!

4
4

Dzwonek u sąsiada na czujnik ruchu

Hejka, nie wiem co zrobić… Sąsiad zamontował sobie na zewnątrz dzwonek z czujnikiem ruchu. Non stop tarabani i wkurwia w nocy, świątki, niedziele… Po prostu co jakiś czas się włącza i daje… Okna nie można otworzyć, a i przez okno słychać ten natrętny dzwonek (szkolny)..

4
2

Jesteśmy kowalami swego losu?

Czy jesteśmy kowalami swego losu. Zadaje sobie i często innym to pytanie. Jako że większość obywateli tego Bolandu to bezrefleksyjne cebulaki co ich zainteresowania to meczyk, rybki, furki, tv no może jakiś spęd festynowy gdzie można sie nachlać piwkiem i dać komuś w ryj to ich odpowiedź jest zawsze taka sama. Jesteśmy. Bo jesteśmy bo tak nam zapowiedziano i tyle. Gadałem z takim jednym współpracownikiem, podawałem argumenty i dlaczego tego nie kupuje to dowiedziałem sie że jestem narzekacz, malkontent a za plecami że jestem dekiel. Tak na mnie naskoczył razem z innymi cebulakami że myślałem że mnie tam będzie chciał pobić. Nie będe więcej sie rozwodził. Powiem jedno. Ja tego nie kupuje. Jak to jest że jedni mają od losu niemalże na tacy podane wszystko. Bogaci rodzice i start w dorosłość, firma po rodzicach, pieniądze na zachcianki, touareg na 18, dom na 18 a drudzy praca za najniższą w gównianej atmosferze u janusza i wypruwanie żył na wszytsko. Ktoś powie. Rodzice zaradni no tak ale chodzi o to że oni sami nie muszą wkładać żadnego wysiłku żeby mieć. Wygrali los na loterii rodząc sie dobrej rodzinie a inni np. w rodzinie pijaków. Podam jeszcze przykłady dlaczego uważam że człowiek nie decyduje o swym losie ani nie jest jego kowalem. Niech za przykład służy. Pańszczyźniani chłopi w dawnych czasach, ludzie siłą wcieleni do wojska i wysłani na wojne, ludzie żyjący w reżimach, ludzie w Chinach, Korei Płn., Nasi dziadkowie,którym wojna i komuna zabrała młodość, ludzie chorujący na raka, ginący w wypadkach,ludzie rodzący sie w skrajnej biedzie np. fawelach w Brazylii.I wiele innych. Niech te przykłady dają do myślenia.

15
2

Jebany pech

Wkurwia mnie, że mam takiego jebanego pecha, że nie mogłem wylosować luźnych starych, jakichś spoko wesołych, wyluzowanych ludzi z dystansem tylko musiałem wylosować jebanych toksyków, sztywnych, zgorzkniałych, naszpikowanych zaburzeniami psychicznymi, którzy musieli mi zrobić z całego okresu życia w domu i dorastania oraz nauki jebane piekło.

Typowy polski dom. Matka wściekła i sfrustrowana, wiecznie zgorzkniała baba z zaburzeniami i nerwicą natręctw i nadwagą o kilkadziesiąt kilo. Do wszystkiego sztywne podejście. Robienie chryi z plamy na dywanie, zaściankowa, ograniczona mentalność, myślenie, że świat się kończy na jakichś osobistych gownoproblemach, zapierdol za grosze i szukanie dziury w całym. Potwór w ludzkiej skórze, którego całe życie było po nic, żeby urządzić małe piekiełko bliskim, ludziom którzy przypadkiem wylądowali w jednym gnieździe rodzinnym.

Ojciec kompletny pantoflarz, który całe życie był po stronie matki i trząsł się przed nią ze strachu, więc dopierdalał się do mnie i najeżdżali razem na mnie, żeby samemu mieć święty spokój.

Ciągle straszenie konsekwencjami i karami za bzdury. Niepotrzebne jechanie po samoocenie i robienie wszystkiego, żebym tylko się stresował całe życie, bo na bank coś pójdzie źle.

Dlaczego prawie zawsze dzieci mają ludzie, którzy się do tego nie nadają, q rozważni spoko ludzie mają mało, a często wcale? Czemu nie ma jakichś regulacji? Przecież wystarczy mieć tylko jebanego pecha, o nic innego tu nie chodzi.

Równie dobrze mogłem mieć spokojne życie, ale akurat musiałem wylosować tak. Niech się jebie to wszystko.

16
7