niebezpieczne maszyny

DALL-E-2024-07-19-19-47-02-A-cartoon-style-illustration-of-a-farmer-in-overalls-and-a-straw-hat-stan

Maszyny przemysłowe ale i zwykłe elektronarzędzia, jakimi posługujemy się w domu, mogą być bardzo niebezpieczne jeśli są obsługiwane nieprawidłowo lub ich stan techniczny jest zły.
Jednymi z najniebezpieczniejszych maszyn, które mają na sumieniu bardzo dużą ilość wypadków, nawet śmiertelnych, są maszyny rolnicze, które często są obsługiwane przez osoby bez jakichkolwiek do tego kwalifikacji czy wiedzy, czasem w stanie nietrzeźwym lub „tak, jak wygodnie i szybko”
Nie twierdzę, że wszędzie na roli tak jest bo w każdym środowisku, można znaleźć osoby rozsądne i inteligentne oraz kretynów.
Niestety, odsetek osób, które nie powinny nawet zbliżać się do maszyn a regularnie to robiących, w rolnictwie jest największy i jest to w sumie zrozumiałe bo najczęściej pracuje się rodzinnie.
Nie mniej, podstawowe zasady BHP powinny być przestrzegane nawet w najbliższej rodzinie.
Maszyny rolnicze z racji swojej konstrukcji, mają bardzo dużo wystających, ruchomych elementów a wszelkie ostrza czy pasy transmisyjne, często pracują bez żadnych osłon i pomijam miejsca, gdzie tych osłon być nie może ale wiele jest takich, których osłony, zniknęły w czeluści historii i różnych napraw maszyny.
Przy takich urządzeniach, które nie dość, że z każdej strony są niebezpieczne i same często są w ruchu, wystarczy chwila nieuwagi i tragedia gotowa.
Dziś przeczytałem, że prasa do siana, urwała facetowi całą rękę.
Wiem jak takie coś działa.
Chwytaki wciągają dużą ilość siana i w środku, jest ono gniecione.
Jak taki chwytak złapie za rękaw i pociągnie to nie ma szans na uwolnienie się jeśli nie zdołasz rozerwać ubrania lub ktoś w sekundę nie wyłączy maszyny.
Nie trzeba już samej prasy, chwytaki mają napęd hydrauliczny i rozerwą ciało na strzępy, nawet nie zwalniając pracy.
Tyle mówi się o zagrożeniach a jednak co roku w trakcie żniw, dochodzi do tragicznych wypadków w gospodarstwach rolnych.

7
6

Kiedyś to było

DALL-E-2024-07-19-19-46-31-A-Polish-man-from-the-1980s-with-a-mullet-wearing-a-denim-jacket-and-hold

„Współczesna muzyka to gówno a filmy to sieczka dla debili”
No jak myślicie, prawda to, czy nie prawda ?
Otóż i prawda i nie prawda.
Czemu ?
Otóż, ambitną muzykę i ambitne filmy nadal się robi, dokładnie tak samo, jak kiedyś robiło się szmirę i chłam.
Rzecz w tym, że w dobie powszechnego dostępu do informacji i treści, możemy mieć przekrój tego, co świat dziś produkuje.
Kiedyś tak łatwo nie było, człowiek musiał kupować płyty, interesować się, dużo czytać, a żeby zdobyć wiedzę, trzeba było wyjść z domu.
Mimochodem, każdy obracał się w swoim świecie, we własnym kręgu zainteresowań.
Przeciętny Panczur z okresu PRL, nie miał zbyt dużo okazji do słuchania muzyki innej, niż jego ulubiona.
Tak samo miłośnik Disco, nie słyszał zbytnio tego, co oferuje scena punkowa.
Poza tym, jednym z objawów głebokiego zaszufladkowania a więc już fanatyzmu, jest krytykowanie wszystkiego, co nie leży w kręgu zainteresowań.

Dziś, sytuacja jest zupełnie inna.
Różne gatunki muzyki, często docierają do naszych uszu, nawet gdy tego nie chcemy.
Z drugiej strony jednak, najwięcej na rynku jest zawsze tego, co najlepiej się sprzedaje.
Zatem przyczyn tego, że coraz więcej gówna leci z głośników i coraz więcej sieczki dla debili jest wyświetlanych w kinach, należy szukać po naszej stronie barykady, po stronie słuchaczy i widzów.

5
4

Nie rozumiem opalania

DALL-E-2024-07-19-19-45-53-A-funny-meme-image-depicting-a-confused-cat-wearing-sunglasses-on-a-sunny

To, że człowiek urodził się biały to jest już chyba wystarczający powód do dumy.
Myślę, że jest więcej murzynek które by chciały być białe niż białych kobiet które by chciały być czarne.
Biały jest lepiej widoczny, więc przy chędożeniu się w ciemnym pomieszczeniu można bardziej przygasić światło.
Ma to swoje zalety, bo nie dość że człowiek jest odprężony i przez to nawet senny, to jeszcze istnieje większa szansa na to, że człowiek szybciej zaśnie, a sen jego będzie dłuższy albo odpowiednio długi, bo zakładam, że mniej światła = szybsze zaśnięcie.
Chyba można też śmielej zakładać czarne rajstopy z niskim DEN, o ile ktoś lubi.
Ja to mam lekko śniadą skórę (choć można powiedzieć, że „normalną”), nie wiem dlaczego, może przez dietę i niektóre witaminy.
Kiedy byłem mały to miałem bladą skórę, więc raczej nie jestem mieszańcem.
W każdym razie nóg nigdy nie odsłaniam, bo uważam, że nie dla każdego takie widoki.
Do Kościoła tym bardziej bym się tak nie ubierał, bo np. do meczetu nie powinno się wchodzić w krótkich spodenkach.
Tam jak widać trzymają się zasad.
Nie pamiętam kiedy ostatnio miałem je na sobie w miejscu publicznym, ale chyba w liceum.
Poza tym uważam, że pedały lubią się napawać swoim widokiem i reakcjami na niego.
Wiadomo, że niektóre lubią być podziwiane, jednak jeśli wiedzą, że są piękne, a nawet mają faceta to nie wiem po jaką cholerę to, albo aż to…
Może dlatego, że miewają uczucie gorąca albo chcą pięknie się prezentować przy swoim mężczyźnie, ale zdarza się, że są takie na samotnym spacerze i nie przebywają na plaży gdzie można zlać się z otoczeniem.
W każdym razie można odrobinę się opalić, ale absolutnie nie w solarium.
Chyba nie bez powodu w pewnych tam produkcjach animowanych przedstawia się kobiety w jasnokremowej, a nawet niemal białej karnacji… i oczywiście mają różowiutkie.

6
8

Uzależnienie od kobiet

DALL-E-2024-07-19-19-45-20-A-tattooed-guy-with-a-golden-watch-and-a-perplexed-look-on-his-face-weari

Witam wszystkich serdecznie, bez zbędnego pierdolenia muszę puścić wiadro pomyj w eter. Ogólna tematyka to uzależnienie od kobiet. Wyrywam wszędzie gdzie jestem. Praca, galeria handlowa, spędy typu koncert, kluby, Tinder, ostatnio nawet na wakacjach wyrwałem łaskę. Jeżdżę po Polsce, ogólnie jak nie mam gołej laski na sobie raz na tydzień, najlepiej zawsze innej to jestem wkurwiony. To tak jak z fajkami. Odkąd zasmakowałem cipek to mi odjebalo konkretnie. Trwa to już drugi rok. Późno zacząłem z łaskami gdzieś koło 24 dopiero ale teraz to jest jakieś apogeum. Dodam tylko że wyglądam nawet spoko i jestem wkurwionym, aroganckim wytatuowanym chłopaczkiem, mam robotę auto złoty zegarek i te atrybuty na cipki. Czekam aż mi to minie i dorwie mnie ta jedna, tylko że kurwa to nie mija, jestem uzależniony !!! A kiedyś był że mnie taki grzeczny chłopak, zawsze dzień dobry mówiłem, do kościoła do drugiej ławki szedłem.

5
9

Brak alkoholu w mniejszych butelkach i chujowe promocje typu „kup dwa, zapłać 50% taniej”.

DALL-E-2024-07-19-19-44-48-A-funny-Polish-meme-featuring-a-frustrated-man-looking-at-a-shelf-full-of

To drugie to w ogóle powinno być zakazane, tak samo promocje które trwają jeden dzień.
Rzeczywiście, bardzo dużo ludzi skorzysta z tych promocji przez te (często nawet niecałe) 24 godziny.
To powinno być karalne.
Człowiek się przymierza do kupna, a tu nawet tego samego dnia cena wraca do wartości początkowej i nici z zakupów.
To wróćmy do alkoholu.
Nie dość, że jest w zbyt dużych butelkach (dobrym rozwiązaniem by była możliwość kupna określonego alkoholu w butelkach o określonej pojemności, w przeliczeniu na standardową dawkę alkoholu… no, może dwie) to jeszcze to „kup dwa, zapłać 50% mniej”.
Albo jeszcze bardziej skomplikowana promocja np. „kup 3, a za trzeci zapłać 75% mniej”.
75 procent, łohoho!
Jednak to będzie w rzeczywistości jakieś 25% zniżki na każdy produkt przy zakupie tych trzech.
Nie jest to promocja picia?
Czyli przy dużej butelce to by wyszło około tygodnia codziennego chlania, już nie mówiąc o takich dwóch.
Powiedzmy, że mi taki zasmakuje… to co, mam się stać przez to jakimś alkoholikiem jebanym?
Niech spierdalają z takimi „promocjami”.

2
8

Moja nauka

DALL-E-2024-07-19-19-36-04-A-construction-site-with-a-worker-laying-tiles-and-plastering-walls-The-w

W szkole podstawowej, ściągałem, pszepisywałem prace domowe i wagarowałem w opur.
Wagary były najlepszą rzeczą w szkole.
W końcu przyszła usma klasa ale ja cztery razy nie zdałem do klasy i poftażałem klasy.
Jak usma sie skończyła to miałem 18 lat i dalei jusz nie chciałem sie uczyc ale ojciec kazał pasem to poszłem do liceum.
Tesz ściagłam, pszepisywałem i wagarowałem a marure kupiłem za ukradzione pieninondze.
Ojciec nie wiedział i cieszył sie i kazał na studia iść.
Poszłem, na politechnke, egzamin kupiłem i chodziłem na studia.
Ściagałem, pszepisywałem i kupowałem egzaminy asz w koncu kupiłem magistra sobie.
Jusz jako magister poszłem do pracy w instytucie i tam kazali mi badać jakieś maszyny.
Obejrzałem opierdoliłem kilka osup i poszłem do domu.
Na drugi dzień dyrektor mie pytał o co ta awantura była to wyjebałem mu z łokcia i poszłem do domu.
Kurwa rano wstałem i do roboty jusz nie poszłem tylko maila wysłałem że pierdole to i jusz nie pszyjde.
Teras robie u takiego jednego glazure napierdalam i tynk kłade.
Koledzy dziwią sie że magister a na budowie zapierdala ale rzadna robota nie chańbi i pamiejtajcie, rupcie dyplom i uczcie sie jak ja to coś osiągniecie a nie jak hamy pierdolone w domu piwo chlacie tylko ale do roboty do kurwa nie ma nikogo w dupe jebane.

3
9

Byłem tam, gdzie inni nie byli

DALL-E-2024-07-19-19-35-25-A-surreal-meme-showing-a-nuclear-submarine-on-a-dry-seabed-surrounded-by-

Przez większość mojej kariery wojskowej, pływałem na jądrowych statkach podwodnych.
Byłem nawet dowódcą jednego z nich i opowiem wam o pewnej, niebezpiecznej misji na Pacyfiku.
Płynęliśmy sobie spokojnie na głębokości 300m i nasłuchiwaliśmy.
W pewnym momencie włączył się sygnał łączności na niskiej częstotliwości ale byliśmy za głęboko aby prawidłowo ją odczytać.
Wyszliśmy więc na peryskopową aby przy okazji odczytu korespondencji, rozejrzeć się wokół.
Niestety, peryskop zaciął się i nie dało się go wysunąć.
Chief wezwał ślusarza pokładowego a ja udałem się do radiooperatora w celu zapoznania się z wiadomością z dowództwa floty.
Były to życzenia imieninowe dla jednego z marynarzy oraz przepis na mielone, o które prosił kucharz.
Zeszliśmy więc pod wodę lecz w trakcie zanurzania, wszystkie instrumenty zwariowały.
Głębokościomierz wskazywał zero a wszystkie inne urządzenia, wskazywały tak, jakbyśmy byli na powierzchni.
Czuliśmy jednak, że opadamy i to bardzo szybko.
Nagle zatrzymaliśmy się, rozległ się huk a kadłub pękł na pół.
W tym miejscu, dno oceanu jest na głębokości prawie pięciu kilometrów.
Nie powinniśmy byli żywi tu dotrzeć a tym czasem, siedzimy na dnie, kadłub pęknięty a my nie dość, że żyjemy to do środka nie wlewa się woda.
Okazało się, że na całej planecie, zniknęła woda w oceanach.
Wokół było powietrze i pełno dogorywających, morskich stworzeń, które bez wody, spadły na dno.
Wyszliśmy ze statku i zaczęliśmy iść suchym jak pustynia, dnem.
Co chwila, ostatni oddech oddawał jakiś rekin lub wieloryb.
Nagle usłyszeliśmy szum i powiew wiatru, wokół nad, na horyzoncie, pojawiła się ogromna, szara ściana, która zbliżała się w każdej strony.
To woda wracała na swoje miejsce.
Wiedzieliśmy, że to koniec bo te masy wody, zgniotą nas jak karalucha.
Nie zostanie z nas dosłownie nic.
Siłą wiatru jednak i tworzący się tunel wodny, wyrzuciły mnie i cała załogę w kosmos.
Osiągnęliśmy trzecią prędkość kosmiczną i polecieliśmy w przestrzeń międzygwiezdną.
Po wielu latach dotarliśmy do układu planetarnego, przypominającego nasz lecz posiadającego dwa słońca i więcej planet.
Przechwycił nas statek i przetransportował na jedną z planet.
Wylądowaliśmy na dużym, okrągłym placu.
Wokół nie było nikogo.
Nagle spod kamieni wygramoliła się niska, krępa postać.
Był to jedyny mieszkaniec tej planety ale posiadający miliardy świadomości.
Jedno, fizyczne życie z miliardami dusz i miliardami żyć w sobie.
Ciężko było się dogadać bo nie dość, że mówił w nieznanym nam języku to przemawiały przez niego miliardy.
Wyobraźcie sobie rozmowę telefoniczną ze wszystkimi ludźmi na Ziemi jednocześnie, to było podobne doświadczenie.
Nagle, istota wskazała palcem w kierunku jednej gwiazdy na niebie i zniknęła.
Wskazany obiekt, okazał się czarną dziura, która zbliżała się do układu planetarnego.
Nie mogliśmy zrobić absolutnie nic.
Czarna dziura pochłonęła nas.
Znaleźliśmy się w całkowitej ciemności i pustce.
W przestrzeni pozbawionej wymiarów, czasu a nawet praw fizyki.
Żaden z nas, nie potrafił określić gdzie i kiedy się znajduje.
Nie umieliśmy określić odległości między sobą ani własnych rozmiarów.
Wszystko wydawało nam się zarówno nieskończenie małe jak i nieskończenie duże.
Nie wiem jak długo przebywaliśmy w tym miejscu ale to mogła być nawet wieczność lub mikrosekunda, nie robiło nam to różnicy.
Nagle, wszyscy obudziliśmy na wielkiej łące, wokół panowała cisza, nie było nikogo.
Dopiero po dłuższym czasie zorientowaliśmy się, że jesteśmy na Ziemi lecz w epoce jaskiniowej.
Tym właśnie kończy się wpadnięcie do czarnej dziury, cofnięciem w czasie.
Musiałem przeżyć aż do dziś, poczekać na powstanie internetu i Chujni, aby to wszystko wam opisać.

9
5

Chujobot

DALL-E-2024-07-19-19-28-28-A-humorous-meme-featuring-a-dancing-robot-on-a-disco-dance-floor-holding-

Serio?
Serio sztuczna inteligencja już zaszła tak daleko, że wpisy asystenta AI (chujobota) są generowane w ciągu 1 minuty i są napisane z sensem?
Czasami nawet mają większy sens niż wasze wpisy…

Moje pytanie brzmi czy chujobot to człowiek czy tylko komputer?
Śrut

(Admin): Program komputerowy 🙂 . Wpisy sa starannie przygotowywane a jak juz sa gotowe to minute zajmuje publikacja 🙂

4
4

Żartowniś idiota

DALL-E-2024-07-19-19-27-40-A-humorous-meme-showing-a-mosquito-and-a-viper-in-a-comedic-face-off-The-

Wymyśliłem dwa żarty.

Przypełzła jedna żmija do drugiej a ta też jadowita.

Przyleciała jedna mucha do drugiej a ta też bzyczy.

Ha, ha , ha ale śmieszne!
Najlepsze żarty jakie w życiu słyszałem/am.
Oto poziom umysłowy tego tępego chujka, pierdolonego imbecyla, durnia, kretyna, idioty, który od zatruwa chujnię swoimi z chuja wytrzepanymi żartami, które nikogo nie śmieszą a tylko wkurwiają, zajmując miejsce na chujni.
Pierdolony tępak zdaje sobie sprawę z tego, że chujanie mają go dosyć ale dalej karmi nas swoją zasraną twórczością.
Wypierdalaj z chujni pojebany pojebie i znajdź sobie inne miejsce, gdzie będziesz się produkował.
Chuj ci w dupę na drogę z kawałkiem szkła, żeby bardziej ciebie bolało!

(Admin): Fakt troche ciezko czyta sie te jego zarty…takie dretwe…a to boli jak drzazga w fiucie 🙂

2
4

Brak Internetu

DALL-E-2024-07-19-19-26-50-A-humorous-meme-depicting-frustration-with-an-internet-outage-Show-a-pers

Wnerwia mnie, gdy mam brak Internetu np. słucham Open FM to przez brak nie mogę się cieszyć muzyką – w moim przypadku on nagle się pojawia – co prawda rzadko, ale i tak mnie denerwuje.

Pozdrawiam, fan gry „Pet Racer”.

1
4