Byłem na zakupach na weekend. Można by pisać długo.
Każdy się wpierdala po wszystko, nawet koło chuja, koło zadu, koło twarzy/głowy łapami nieumytymi z gówna.
Stanę sobie przy ladzie, jestem pierwszy, i koło mnie kurwa 10 metrów wolne na lewo i prawo, ale kurwa akurat komuś też się zachciało pierożków więc się wpierdala, zamiast kurwa pójść na minutę dalej i potem po to wrócić (ja tak zawsze robię, bo jestem kulturalny, a nie wpycham się jak jebane polskie bydło).
Do kasy, kurwa raczyłem stać wcześniej w kolejce, to już też jebana nienawiść na gębach wypisana i czuć te wszystkich zawistne spojrzenia, że raczę sobie kasować wcześniej produkty niż oni (bo byłem wcześniej a też swoje odstałem przecież kurwa mać!) i że o jak kurwa to długo trwa, bo dopiero zacząłem wypakowywać produkty.
Każdy grzebie sobie w dupie, w chujach, w uszach, w nosach, w gębach jak ja kurwa idę alejkami sklepowymi albo wychodzę ze sklepu.
Do tego jeszcze menele/staruchy co sobie kurwa staną na środku i stoją tak 5 minut, bo kurwa zapomnieli (albo nawet nie pomyśleli) po co przyszli.
Jebani pracownicy sklepu, szczególnie te grube tłuste karyny/grażyny najpierw szaleją po sklepie, by klient raczył szybciej kurwa iść, a jak już podchodzą pod swoje kartony do rozpakowania to kurwa stoją i nie wiedzą co miały zrobić – a tak sie im kurwa spieszyło!
P. S.
Moja prośba, jeśli ktoś z was ma dobre doświadczenia ze sklepów to proszę o napisanie marek owych sklepów.
Ale żeby to kurwa nie był najdroższy sklep w PLN, ok?
Na forum znalazłem wpis o ALDI sprzed kilku lat, ale to chyba drogi sklep jak cholera?!
