Powinnem brać leki

Ale nie mogę-
Nie mogę – bo kurwa żyję sam, mieszkam sam, utrzymuję się sam, robię zakupy sam, wszystko robie sam – a leki – kurwa mnie paraliżują, że nawet przed komputerem siedzieć nie mogę, a jedynie bym spał – dlatego nie biorę lekarstw.
Cóż zrobić ja pierdolę?

3
3

Chcę pracować i się rozwijać!!!

Głosy:
1) Albo się wkurwiać na gówno
2) Albo zagłuszać 24h/7dni/366 to gówno
3) Albo ignorować to gówno

Jak wrzeszczę do tych gównogłosów, żeby zamknęły krzywego zakłamanego ryja, to co gównogłosy o tym? GÓWNO!!!
A w chuj dalej napierdalają swoje pierdoły aż wulkanizują mi głowę non stop swoimi farmazonami.
Wszystko obiecują, ale kurwa nigdy nie dotrzymują słowa – to najlepszy dowód, że to jest tylko choroba pasożytnicza, czerpiąca energię z udręczania mnie, zupełnie tak jak toksyczni rzekomi NADludzie.

Nie chcę kurwa cały czas się grać w gry, chce się rozwijać, kształcić siebie, pracować se, budować swoje hobby!!!
Ale to gówno mnie torturuje psychicznie swoimi zakłamanymi słowa.
Czekałem już prawie 10 lat, żeby to gówno wypełniło to co obiecało, ale chuj tam!
Znowu się jak co roku nic nie wydarzyło, ale to gówno w zamian napierdala mi codziennie swoje popierdolone obietnice 100-200 razy dziennie.
Jest to kurewsko nie do wytrzymania.
Dlatego piszę tutaj, żeby to głosy wkurwić i by wreszcie się ode mnie odpierdoliły !!!

Głosie jesteś gównem, bo gówno wiesz, gówno umiesz, gówno możesz!!!
Jedynie mnie wkurwiasz nieziemsko!!!
Wypierdalaj z mojego umysłu !!!

3
2

Wynajem mieszkań a Wyjazd Last Minute

Ja pierdolę kurwa nigdzie nie da się wyjechać na dłużej gdy wynajmuje się mieszkanie bo kurwa trzeba comiesięcznie płacić czynsz w ogromnie chujowej wysokości nie ma zmiłuj gdy się człowiek spóźni tydzień bo np chciałby sobie wyjechać na last minute za granicę to nie kurwa wtedy właścicielka wpierdoli się do mieszkania bo ma zapasowe klucze i wyjebie mi wszystkie rzeczy bez skrupułów z mieszkania……………………….
Może niektórzy całymi latami nie płacą ale ja bym tak nie mógł bo jestem za uczciwy ale kurwa chciałbym czasem gdzieś wyjechać na długo nie zważając na rachunki za mieszkanie które muszą być opłacone w terminie a jak się poprosi to zaraz zaczną się pytanie a co a dlaczego a kiedy a do kiedy a po ile i chuj z takiego wypoczynku będzie bo człowiek chciałby się zrelaksować i mieć na wszyskto wyjebane a nie przejmować się opinią

2
2

W gronie rodzinnym

Dla mnie jedyna korzyść ze świąt to dzień wolny, ale nie lubię spędzać czasu w gronie rodzinnym. Nie jestem jakimś antyklerykałem, antykatolikiem, sam nie praktykuję i nie bardzo wierzę, ale staram się zrozumieć ludzi i nikogo nie potępiam.

Nie podoba mi się tylko zbieranie się w gronie rodzinnym. De facto gada mi się z rodziną gorzej niż z obcymi ludźmi. Przy rodzinie zawsze się muszę hamować, uważać na słowa, nasze relacje się nie kleją. Moja rodzina jest konserwatywna i katolicka, bez przerwy zadają mi na tych spędach te same pytania. Kiedy ślub, rodzina, dziecko. Nawet nie próbuję im tłumaczyć, że uważam ten schemat za bezsensowny.

Chodzi o to, że te rozmowy wyglądają tak, że właściwie to każdy ma w dupie co ktoś inny ma do powiedzenia, tylko chce poudawać, że słucha, jak najszybciej sam dojść do głosu i pierdolić swoje.

I tak właściwie to wyglądają te rozmowy, oni udają, że słuchają mnie, a w rzeczywistości chcą, żebym szybko zamknął ryja (tak wygląda w rzeczywistości rozmowa z większością ludzi), potem ja udaję, że mnie interesuje to co mówią, i potakuję głową na coś co uważam za stek bzdur z grzeczności i świadomości, że oponowanie nic by nie zmieniło. I to jest taki brak słuchania mnie, ale jak nic nie powiem to „co tak siedzisz i nic nie mówisz?”. Właściwie to na każdej takiej imprezie chcę tylko, żeby się to jak najszybciej skonczyło i wyjść.

Potem jeszcze mi poobrabiają dupę jak wyjdę, że „ten to się chyba nigdy nie wyprowadzi od rodziców”, albo coś takiego, chociaż sami podawali swoim dzieciom mieszkania i domy w spadku i zapłacili im za wyprawienie wesel, samochody i inne rzeczy, a ja na to wszystko muszę pracować sam, bo moi rodzice są biedni.

I tyle kurwa…

30
5

Genetyczna ruletka

Przegrałem w kasynie przyzwoitego ryja:D jak się ostrzygne na krótko mam łeb jak małpa. Ratują mnie jedynie trochę dłuższe włosy. Ale o nie coraz trudniej bo zaczynam łysieć i coraz trudniej będzie ukryć moją brzydotę. Na szczęście dobrze zarabiam i za jakiś czas wszczepie sobie włosy z dupy na łeb czy jak to tam działa, ale kształtu mordy nie zmienię. Czy na miłość zasluguja tylko tylko ładni? A reszta ze zjebanymi ryjami jak ja, może jedynie walić konia/strzelać palcowy i pogodzić się z losem?

8
6

RE (KOSMICI)

Ha ha ha…Ale mnie ubawiłeś że naukowcy wysłali wiadomość w kosmos i teraz źli kosmici nam zrobią kuku….Sam kurwa napierdalając przez smartfona czy przeglądając internet wysyłasz w kosmos informacje z prędkością światła, zresztą jak każde urządzenie elektroniczne. A dla kosmitów jesteśmy tak interesujący jak dla nas nawiązanie kontaktu intelektualnego czy podbicie kopca z mrówkami. W skali kosmicznej jesteśmy na tak niskim poziomie rozwoju cywilizacyjnego. Kosmici między sobą porozumiewają się zapewne przy pomocy fal grawitacyjnych, neutrin albo ciemnej energii, a my ich szukamy przy pomocy prymitywnych fal elektromagnetycznych, to tak jakby szukać bakterii przy pomocy lornetki. Oni dawno już nas znaleźli i obserwują jak my obserwujemy dzikie zwierzęta np. w Amazonii

13
7

To nie jest kraj dla młodych ludzi

Wkurwia mnie, że jest u nas w kraju taka kultura i kult starszych ludzi, który nie pozwala rozwijać się młodym i żyć po swojemu. Wszystko jest organizowane pod starych, wszystkie ważniejsze stołki w sektorze publicznym, prywatnym są zabetonowane przez stare, podszyte kompleksami i swoimi różnymi lękami hieny.

Tak samo jest w rodzinach. Staruchy muszą non stop apodyktycznie recenzować i wpierdalać swoje trzy grosze w życie młodych. Zabetonowali majątki, nieruchomości na chorych cenach i system oraz władzę swoją przewagą liczebną głosów. Dla kogoś kto potrafi mieć w dupie i wypiąć się na rodzinę to jest łatwe do ucięcia, ale znam wiele osób, które przez współczucie są w pułapce ciągłych szantaży emocjonalnych i ustawiania im życia przez starych. Sam się do takich osób zaliczam, moja dziewczyna też i wielu moich znajomych kolegów.

Starzy grają na ego i na współczuciu, albo szantazach emocjonalnych. Ostatnio wyszedłem z kumplem to jego stary 60 plus zadzwonił do niego i szantażował emocjonalnie, że nie celebruje świat z nimi, tylko wyszedł, że zawiedliśmy się itd. Ja mam to samo, moi starzy non stop terroryzują mnie, grając na współczuciu, bo oni są chorzy, zmęczeni, a ja ten okropny syn co to chce żyć po swojemu, a nie po ich. No i wiadomo, człowiek byłby psychopatą to by wyrzucił telefon do kanału i przestał odbierać, ale wtedy pojawia się w głowie obraz tych rodziców, którzy są biedni, przygarbieni, coraz słabsi i zagubieni to robi się człowiekowi żal, bo było też coś dobrego, chociaż tego złego było o wiele więcej, toksyczne schematy itd.

Łatwo komuś powiedzieć jak jest psychopatą, żeby się odciąć itd, ale psychopatów jest może 1 procent. Mnie by zeżarły wyrzuty sumienia. No i niestety kończy się tak, że starzy próbują mnie i znajomym ustawić życie po swojemu, bo są świecie, bez cienia wątpliwości przekonani, że wiedzą najlepiej. Potem dochodzi do szkodliwych sytuacji.

Np. jak moja ciotka była zakochana w moim wujku to oczywiście stare hieny w rodzinie wieszały na nim psy, bo chłopak nic nie miał i mogła sobie znaleźć lepsza partie. Chuj, że potem się własną pracą dorobił, ale co się nasluchał i stresował to jego. Czasami takie ukierunkowywanie przez stare, zalęknione hieny kończy się rozpadem związku, albo wybraniem złej drogi życiowej.

Ja zmarnowałem np. 5 lat na studia, a żałuję tego czasu, bo oczywiście moi rodzice wyrośli na tym zabobonie postprlowskim, że ktoś kto ma studia to był ktoś. Tylko, że z perspektywy czasu im starszy jestem tym bardziej widzę, że te cenne pięć lat można było spożytkować lepiej, studiując np. zaocznie, co wszystkim doradzam. Radzę sobie, ale byłbym teraz w chuj lepszym miejscu, gdybym z tych studiów zrezygnował.

Oczywiście podejrzewam, że jak wpadłbym teraz na jakiś pomysł, typu przykładowo, żeby mieszkać z dziewczyną w kamperze, zbić jakiś kapitał jak ona skończy studia i potem kupować jakieś mieszkanie to zaraz by jej rodzina zaczęła wieszać na mnie psy jakie to mam głupie pomysły i ingerencja starych hien byłaby ogromna. Nie mówię, że chce to robić. Podaję tylko przykład, że każdy ciekawy, ale szalony pomysł natychmiast musi zostać zrecenzowany i przejść przez sito starych hien. One nie powstrzymają się, żeby ryja nie otworzyć.

13
7

Tęsknota za psem

Kurwa mać, w życiu bym nie przypuszczał, że to aż tak boli. Miesiąc temu na podłodze w moim pokoju zamknął oczy mój pitbull terrier (prawdziwy, amerykański z krwi i kości. Żadna spasiona podróba typu bully) po prawie 14 latach razem. Wiem, że mało kto mi w to uwierzy – to był najłagodniejszy pies, jakiego poznałem. Wyglądem budził strach, ale naprawdę nigdy nie zdarzyło się, by rzucił się na kogoś lub innego psa. Owszem, gdyby inny pies lub człowiek chciał zaatakować mnie lub kogoś z mojej rodziny – wtedy nie byłoby zmiłuj, bo taki pies prędzej padnie walcząc, niż się podda. Ja jebie, wszystko w domu mi się z nim kojarzy, wszędzie nadal czuć jego zapach, w pokoju są jego zabawki. Smutno mi, jak skurwysyn.

19
9

Narzekanie na kościół, do ateuszy

Cieszcie sie głupie kurwy ze istnieją swieta i uroczystości, bo byście jebali w robocie 365dni w roku, przynajmniej mozna miec wlasny czas. Docenicie to jak sie narobicie i troche dorośniecie. Bo bycie ateuszem z powodu ze stara dre ryja i mohery to glupi powód by z siebie ateistycznego debila robic. Ja jestem katolik, nie chodze do kosciola często, nikt mi nie każe, ide jak mam siłę, jak nie ide to nie.

13
10