Propaganda manipulacja fałsz / PatrykO2

Wkurwia mnie to, że na każdym kroku jest pełno manipulacji i fałszu oraz tandetnego syfu. Na przykład szukając informacji ze świata mamy tytuły typu: „Rosja to zrobiła!” „Niezwykła rzecz stała się w Koszalinie!” „Eksperci są zdziwieni, gówno jest brązowe” a zawartość tego syfu jest jeszcze bardziej chujowa. Czy tak ciężko o dobre dziennikarstwo? Ja pierdole i jeszcze wszechobecna poprawność i kontrola, chcesz sobie kupić karte sim musisz podać imię i nazwisko, chcesz założyć stronę internetową musisz umieścić na niej pełno syfu którego wymaga prawo np informacje o cookies. Kurwa gdzie się podziała normalność?

10
6

Na orlenie to wiadomo co

Wchodze sobie na Circle K.
Zajebista atmosfera aż życie zacząłem doceniać, muzyka i udźwiękowienie w tymże przybytku na mistycznym poziomie, czysto, świeże jedzenie, pachnąco. Poczułem sie jak z jakiegoś filmu, jakbym po wielu kilometrach podróży drogami Kanady otoczonymi lasami, w piękny dzień zatrzymał się na chwile w pięciogwiazdkowej stacji odpocząć.

A ja nawet samochodu nie mam, z buta byłem, poza tym była noc i pizgawica a jak bym był samochodem to i tak wpierdalałbym się co chwile w dziury.

Nie mieli olejków do epeta bo im wyszły to zmuszony byłem na orlen pójść ;-;
Japierdole, pełno menelstwa, smród, brud, choroby psychiczne, narkotyki i lewe akcje.
Nawet dzień dobry nie usłyszałem, a powiedziałem!
Mam nadzieje, że ci wszyscy ludzie się tam wysrali a stali przy pistoletach dla bólu dupy.

Aż musiałem odreagować i wróciłem na Cirkla zjeść kawke i wypić hamburgera. Kasjerka powitała mnie ponownie z uśmiechem i wręczyła mi burgerka z uśmiechem a potem wymienialiśmy się uśmiechami gdy piłem kawke a ona przeglądała paragony, ponieważ jest uczynna i dba o swoją prace i nie jest ulaną Karyną z orlenu.

A kawka była tak dobra, że wracając do domu opanowałem bokserski styl CJ’a i zrobiłem całe cardio.
-Testo
Jednak będe sobie zamieszczał, ponieważ jestem quitterem a to niezdrowo odmawiać sobie przyjemności życia jak chujnia.

5
5

Psychiatryk to lobby PC

Jak byłem w psychiatryku to jebałem sie fajkami bardziej niż psychotropami, poza tym poznałem tam fajnych ludzi, kruszyłem apap i wciągałem do nosa, i nie tylko to, oraz zamawiałem zioło w pizzy.

No to poznałem kilku niedojebków którzy na fazie poszedli czytać regulamin psychiatryka, kto normalny w ogóle czyta regulaminy na kartce, zwłaszcza jak sie miało ze mną styczność i jest sie urżnięty bardziej niż messerschmitt, od razu ich zawineli.

Nie zawineli mnie bo mam 170IQ, księdza z klątwą klerycką który produkuje trance na soundcloudzie, spawarki z pociętymi żyłami i świętego mikołaja, ponieważ wszyscy mieliśmy wpisaną w CV dobrą bajerke.

Była też Pani Wiesia która wcale nie była gruba tylko uzbrojona po zęby w ukryte pod koszulką paczki papierosów. Były kaczki i odwadniające sie narkołby.
Był halfdead który sie nie mył.

Była typiarka z niesamowitą umiejętnością playback która w nocy wykrzykiwała całe swoje życie od początku do chwili obecnej, zawsze tak samo. Nauczyłem ją palić szlugi. Do końca mojego pobytu mówiła, ze gdy pali to świetnie sie czuje.

Była typiarka którą chłopak rzucił i sie załamała więc jej koleżanki też jakoś wbiły do psychiatryka ją wspierać. Jedna sie podlizywała bo mam ładne oczy, jestem mądry, elokwentny, empatyczny ale nie wiedziałem która to była na drugi dzień.

Ogólnie chciałem dostać leki na adhd zamiast na schizofrenie bo jakby nie patrzeć feta rozwiązuje wszystkie problemy ale ordynator sie nie wkręcił. Całe doświadczenie było spoko a ja lubie roleplay. Słuchaliśmy magika i lecieliśmy w chuja z pigułami dla rekreacji. Ogólnie to nikomu te leki nie pomogły, ja to brałem tylko po to bo zwiększają mase.

Później wbiłem tam jeszcze raz z nudów bo tęskniłem za ekipą a telepatycznie czułem, że tam są. I byli ale niedługo, to po 2 tygodniach też wyjebałem.

I wbiłbym jeszcze raz.
Bo lubie roleplay.
Kilka razy sie jeszcze widzieliśmy po psychiatryku, dlatego dzięki mnie znów tam skończyli.
-Testo

4
4

Atak śmiechu wtedy, gdy nie trzeba

Jak w tytule, wkurwia mnie to, że śmieję się wtedy, gdy stanie się coś smutnego, bądź w sytuacji wymagającej powagi. Przykładowo jest jakiś apel i totalna cisza, a wtedy ja zaczynam tak prychać nosem przez śmiech i się na mnie patrzą, jak na debila… Oczywiście dla zmyłki udaję, że niby mam katar lub kaszel. Pamiętam kiedyś, jak poszedłem na pogrzeb ( nikt z mojej rodziny, tylko starszy Pan, mieszkaniec z mojego miasta ) i wśród płaczącej matki i innych ludzi ja… zacząłem się śmiać jak pojebany. Wiem, że ludzie niektórzy tak reagują na stres lub sytuacje nerwowe, ale to jest popierdolone. Jeszcze z czasów, gdy chodziłem do szkoły, nienawidziłem odpowiedzi ustnych, gdyż wówczas też potrafiłem wyjebać śmiechem, jakbym spalił skręta.

7
6

Lmao / Testo x3

Dobra będe z wami szczery.
Raz sie tak nawciągałem, że dostałem adhd, a mając adhd jest sie odpornym na narkotyki, więc nawciągałem sie tyle, że zamiast fazy dostałem autyzmu na 3 miesiące. (Swoją drogą jestem pewien, że Belmondo przechodzi teraz przez to samo.)

Nie no wiem, miałem nie wchodzić, chciałem tylko historyjke opowiedzieć. Zawsze pierdole, że bym sobie poradził mając jakiś inny mental problem, ni.

No i kurwa troche kłamie. Bo z tym autyzmem to ja miałem 100% zgodność. Fakt, że bawiłem sie całkiem nieźle poznając świat od nowa ze spierdoleniem umysłowym i sie nie pogrążałem jak pizda.
Ale, ponieważ miałem to spierdolenie umysłowe jakby 100% prymitywnie autystyczne i przez 3 miechy nic sie pod tym kątem nie zmieniało to by znaczyło, że chyba nie było żadnej progresji z radzeniem sobie.

Ale jak sie urodziłeś z autyzmem a jak dostałeś go przez narcos to troche jest różnica czy to w ogóle możliwe to kontrolować.

Tak czy inaczej mam gdzieś edukowanie downiaków dlatego tera na serio wypierdalam. Zawsze można obejść matrix, trzeba umić a ja nie jestem jakąś grubą farną żeby sprzedawać czerwone pigułki.
Także żegnanko, ja już tu nie wbijam i nie zamieszczam. Chyba, że będe zdeprawowany psychicznie ale to bym musiał być w waszym wieku.

1
1

Co będzie jest ciekawe to / Testo

Ciekawe co se będzie jak będe miał 40 lat.
Pewnie wyląduje na bruku lol.
I będe musiał robaki wpierdalać.
Zajebioza. Ludzkie żarcie i tak smakuje jak gówno, a robaki na stówe smakują jak kurczak.
Zawsze chciałem robaki wpierdalać, po prostu zawsze wolałem to robić zamiast patrzeć na wasze polskie gęby. Wiadomo, że robaczki są lepszą opcją niż polskie społeczeństwo.

Teraz to wy mi będziecie wybrzydzać moje pyszne robaczki, tak jak ja wam wybrzydzałem kaszki gryczane i inne gówna na stołówce. Wstydźcie sie, bowiem wormusy są supreme.

1
1

Zimno wyglądające na ciepło.

Wkurwia mnie, że kiedy patrzę za okno, to wydaje się być ciepło, a jest zimno. Wydaje się, że nie jest, bo nie ma śniegu, deszczu ani mgły. A mimo wszystko piździ. Jak na jakimś zjebanym stepie, gdzie wystarczy byle wiatr i nie ma się gdzie schować przed zimnem. Kurwa, jak jest słonecznie, to ma być ciepło! A jak nie, to ma padać, choćby lekko, ale jednak. Z tym, że deszcz nie przeszkadza mi, kiedy jest ciepło. Ale słońce wkurwia kiedy jest zimno. Bo jest tak samo fałszywe jak dziwka udająca dziewczynę, która odda się tylko z miłości. Nie mam nic do dziwek, ale niech nie udają kogoś innego. Cały ten jebany świat to jedno wielkie oszustwo.

6
6

Jebane śmierdziele

Obecnie mam samochód na warsztacie, bo rozklekotało mi się zawieszenie ( kochane, Polskie drogi ). W związku z tym do roboty poruszam się komunikacją miejską i przeraża mnie brak higieny wśród Polaków. Do kurwy nędzy, jak w XXI wieku można chodzić z tłustymi niczym kujawski olej kudłami i jebać na kilometr kilkudniowym potem ? Rozumiem, że nie każdy sra kasą i nie każdego stać na kosmetyki od Chanel, ale przecież kurwa prysznic zajmuje do 10 minut max, szare mydło kosztuje grosze. Jeszcze mnie bardziej dopierdala argument takich Januszy, że od nich nie śmierdzi. Do chuja, przecież człowiek do własnego smrodu jest przyzwyczajony, więc chyba logiczne, iż nie będzie go czuł. Najgorzej jest wracać komunikacją wieczorem lub popołudniem, bo wówczas wsiądzie często jebany menel, który będzie wydzielał od siebie nie dość, że kilkudniowy pot, to jeszcze woń siary z trunków pokroju Rompera czy Amareny.

13
4

T100 czyli Testo

Pierdolisz waćpan. Schiza jest niuleczalna. Pewien świr, któremu odjebało pod deklem, wylądował w Drewnicy w domu bez klamek. Tam jebali go na maxa psychotropami a jak go wypuścili to był w gorszym stanie niż jak go przyjmowali. Totalnie mu pojebało się we łbie po tym „leczeniu”.

4
4

Jestem hory seksoholik / Testo

Kurwa wyszłem ze psem na dwur i wrucilem z bulem gardła teraz kręci mnie gwoła jak bym miał dylirke jebać ten wiater dla zjebuw. Chyba zara skrence jakis kompot dla druiduw na healing i lecimy kurwa tutaj.

5
8