Wkurwia mnie ten cały debilizm, jak ja sie zle zachowywałem to stara albo stary mi wpierdolił tak że płakałem, potem przestałem to robić, i działało, a też mi tłumaczyli a ja ich nie słuchałem, wtedy mi najebali. I co? Było efektowne, Dziaisiaj młodzież i bachory jak wyrosną to wam kose pod żebra jebną bo nie wiedzą że tak nie wolno robić, dopiero wpierdol dociera do mózgu że czegoś niewolno. To propaganda i buntowanie bachórów przeciw rodzicom, zobaczcie sobie na jutube jakie raki tam są jajebie.
Kategoria: Bez kategorii
Testo x3 | Głosy PROTIP |
2023-01-23 21:11Każdy ma głosy ;-;
Chyba, że mówisz o tych które słyszysz poza głową. Ale wiem, że nie, bo sie znam.
Jeżeli masz jakiś problem, że Ci sie myśli pojawiają w głowie a potem piszesz na chujni, że 'głosy’ z tobą nie wygrają to nieźle.
Każda twoja świadomość to jedność. Te myśli które pojawiają sie bez twojego większego udziału i których nie lubisz, są twoje.
Jak będziesz próbował ich na siłe nie mieć to dostaniesz zaburzenia obsesyjno kompulsywnego które właśnie na tym polega – Żeby ich nie mieć.
Tylko to działa w drugą strone, właśnie będziesz je miał jeżeli będziesz próbował ich nie mieć.
Właściwie zapodając taki statement jak „Głosy ze mną nie wygrają” Dajesz im właśnie 200% powera.
Dopiero jak one będą a będziesz je ignorował to po 24h powinny zniknąć, chyba, że coś cie sfrustruje to wtedy naturalne mieć myśli których nie chcesz.
Chodzi o to, że każdy ma głosy. Tylko nikt z tym nic nie robi, a ty tak i to jest twój problem.
Jak przestaniesz z nimi cokolwiek robic to po czasie one znikną, jak sie sfrustrujesz to będą. Ale powtarzając ten proces, że je ignorujesz to też powinno stać sie dla ciebie naturalne, że są i nie będziesz tego traktował jako jakiś Hijack.
Są też myśli podświadome ale wiem, że wiesz o co z nimi chodzi i raczej to nie ich sie próbujesz nie słuchać, bo wiesz, że są bez sensu. Raczej słuchasz sie swoich myśli które ci nie pasują i z nimi walczysz.
Wierze Ci, że leczysz sie mocą swojego intelektu. Lecz symptomy schizofrenii, nie głosy.
Super, że interesujesz sie Consciousness – Sentience of internal, external and virtual existence.
Spróbuj zacząć od identyfikacji emocji zanim ją poczujesz. Jak wyskillujesz takie coś to możliwe, że już nigdy nie poczujesz sie na tyle sfrustrowany żeby ci to zaburzyło rytm chemiczny.
Dobrym protipem jest też to – Musisz powiedzieć – „Myślę kiedy trzeba a kiedy nie trzeba to nie myśle.”
To klucz do wydajnego umysłu. Wszystkie Elony i Bezosy tak robią. Ale nie traktuj tego obsesyjnie, pamiętaj, że jesteś wolny i nie jesteś odgórnie ograniczony.
Choroby psychiczne tak naprawde nie istnieją chyba, że chcesz żeby istniały. No może niektóre są i będą ale schizofrenia jest bardzo łatwa, bo masz ten intelekt.
&Do tych którzy mówią, że pisze chaotycznie albo pisze jakieś gówno na swoją chwałe.
– Oni to rozumieją, wy nie musicie bo nie macie innych problemów niż swoje filozofie o życiu, kasie i dziewczynach. Czemu niby miałbym pisać to do was i czemu mielibyście to czytać żeby mieć później jakieś zjebane mniemanie.
– Chujnia nie ma charakteru terapeutycznego. To jest forum dla hybrydy przegrywa z ciotą i normalnym człowiekiem. Tu sie wchodzi bo w głowie świeci sie lampka, że jest chujowo, a kończy sie na wysrywie z którym radzi sobie 7 miliardów ludzi. Powiedz mi, że nie.
wredna starościna
2023-01-23 21:09Na studiach pan wykładowca wysłał starościnie prezentacje, z której mieliśmy się uczyć na zaliczenie. Miała ją wysłać na maila grupowego, ale nie zrobiła. Podejrzewam, że zrobiła to specjalnie, bym nie zdał zaliczenia. Teraz będę musiał to poprawiać, a mam też inne zaliczenia. I boję się, że przez nie zaliczę wszystkiego. Drugą wadą jest to, że nie wiem kiedy będzie poprawa, a na czas sesji poprawkowej miałem inne plany. A najgorsze jest to, że jak grzecznie upomniałem starościnę, by wykonywała swoje obowiązki, to cała grupa mnie bezpodstawnie zaatakowała. Nie dość, że mam zrujnowane życie, przez oblane zaliczenie, to wszyscy mnie bez powodu nienawidzą. Mam myśli samobójcze z tego powodu. Chcę skoczyć z mostu na autostradę, by uwolnić się od tych parszywych ludzi. Z resztą jak nie zaliczę semestru, to nie mam po co żyć.
żmija
2023-01-22 12:57moja matka to jadowita żmija. Kąsa tylko mnie, pierdolona sadystka. Na razie nie mam gdzie się wyprowadzić, zresztą to trochę bardziej skomplikowane. Dzięki niej mam zrujnowane życie na wszystkich polach, jest chujnia jak skurwysyn. Jak się bronić przed jej kolejnym atakiem? bo na pewno kurwa będzie.
Narzekanie na szukanie laski
2023-01-22 12:57Witam. Wiem że baby dzisiejsze 16-34 lat to skończone kurwiska patentowe. Ale powiem wam, nawet jeśli poderwiecie jakąś szmatę, to macie kolejne ścieżki w życiu. Dogadywanie sie z nią, czy ona woli ciebie czy swoją rodzinę, czy ktos wam kłody pod nogi bedzie wydawał, czy samemu tobie, będą twojej lasce truli dupe żeby cie wymieniła itd, rodzina teściowie i reszta hołoty, ANO I ZNAJOMI!! Znajomi to najgorsza rzecz, bo one nich słuchają najwięcej, także do przegrywów, nie martwicie sie samą laską, bo nawet jeśli cud wam ją da w wasze ręce, to potem mogą sie pojawiać właśnie dalsze problemy, nawet jak zamieszkanie na wynajmem czy na kredycie, to awantury o skarpety, pranie, obiad, jedzenie, a jak dojdzie dziecko, to jeszcze większe haje awantury. Z czego to wynika? Ano z tego że trzeba naprawdę dobrać kobietę, nie wolno lecieć na sam wygląd wyłącznie, nie mówię byście brali totalnego paszteta, ale tylko mówię, że są ważniejsze rzeczy od wyglądu, jak dogadywanie sie i kompromisy. No i jeszcze popęd seksualny, jeśli jesteś walikoniem który chce wiecznie ruchać, to szukaj takiej która przynajmniej tobie dorówna w tym że też tak samo chce, a nie że polecisz na ładną buzie dupe i cycki a ona nawet z tego użytku nie potrafi zrobić bo albo jest tępa albo jebnieta katoliczka konserwa albo zimna feministyczna suka. W każdym razie, mam na myśli, jeśli przygrywie szukasz laski, to musisz mieć na uwadze wszystko, raczej nikt nie ma zamiaru w wieku 30 lat sie spotykać 7 razy w roku z laską do kawiarni przez całę życie po to by gadać o pierdołach, to niech sobie gówniarze poniżej 19stki robią, ale nie my stare chuje. Ja akurat mam kobietę, sex torpeda, dogadujemy sie i jest wspaniale, ale zajeło to duużo czasu, dopiero w wieku 24lat przestałem być prawiczkiem, więc o to jest i tak bardzo trudno znalezc coś normalnego. Pozdro
Pierdolone telefony
2023-01-22 12:55Wkurwiają mnie niechciane telefony.Wydzwaniają do mnie stare kurwy i młode chuje oferując np. bezpłatne badania.
Nie życzę sobie takich telefonów, które odrywają mnie od zajęć i nie mam ochoty słuchać tego pierdolenia.
Kurwy nie lekarze
2023-01-21 13:19Pierdolone ścierwa. Jak masz problem to wpisza ci masci i tabletki przeciwbolowe i przeciwzapalne, dają 2 tygodnie L4. Minie miesiac i znowu to samo. A potem sie sukinsyny dziwią ze ludzie wola znachorow i szmanow z neta słuchać aniżeli akademickie scierwo. Znachorzy i szmani to przynajmniej potrafia cos pomóc. Żal im ze klienci sa zadowoleni z tamtych a nie z nich. Kurwy jebane. Ja wole znachorow
Bez leków się od wielu lat leczę mocą swojego intelektu oraz mocą swojej percepcji postrzegania świata i dostrzegania, że głosy nic tylko pierdolą mi głupoty cały czas całodobowo!
2023-01-21 13:19Jestem na zajebistym poziomie wyleczenia się z głosów.
Mianowicie:
Moja świadomość jest już oddzielona od głosów;
i chuj mnie to obchodzi, że głosy mi pierdolą co 5 sekund przez całą dobę.
Mam uroczyście wyjebane w jebane gównogłosy!!!
Najważniejsze, żebym już nigdy nie oddał głosom odzyskanych terenów swojego życia, swojego umysłu, swojej świadomości = swojej wolności !!!
GŁOSY WYPIERDALAĆ, BO I TAK CHUJA UZYSKACIE!!!
Arachnofobia
2023-01-21 13:19Witajcie, nie wiem jak Wy, ale ja cierpię na arachnofobię czyli boję się pająków. Chyba to nie jest normalne, że się boję tych stworzeń, ale co zrobić jak już taki jestem?
Czuję się gorszy…
2023-01-20 18:58Mam w sobie jakieś dziwne poczucie, że jestem gorszy od innych. Dostrzegłem to tak naprawdę, gdy poznałem pewną dziewczynę, której rodzina ma dość dobry status finansowy. Samochody, jakie stoją pod jej chatą to dla wielu marzenie. Tak się złożyło, że bardzo mi się spodobała i zaczęliśmy się spotykać. Trochę to trwało, ale w kilku słowach psycha mi siadła… Po prostu czułem się od niej gorszy, czułem, że z jakiegoś powodu nie zasługuje na to, żeby się z nią spotykać. Zakończyłem tę znajomość. Do tej pory tego żałuję, bo dziewczyna była warta zachodu i wiem, że dostrzegła we mnie kogoś wartościowego. Sytuacja jest tym bardziej dziwna, bo w moim domu też niczego nie brakuje, więc czuję, że to coś ze mną jest nie tak. Nie potrafię się doceniać za sukcesy, które gdzieś tam osiągnąłem. Mam wrażenie, że niczego nie potrafię. Zainteresowań mam dużo, mam pasję, ale jakby ktoś mnie zapytał, co potrafię dobrze robić, nie umiałbym odpowiedzieć. Strasznie to ryje beret, czuję, że umyka mi życie.
