Nie ze względu na to „że leń”, ale ze względu na „świetne warunki jakie stworzyli inni”, „jak dla swoich”.
Ile to się nasłuchałem jak to w pracy jest chujowo, że brakuje tylko jakiegoś poganiacza z batem, ale od początku.
Miałem komputer z 512mb RAM’u.
Najpierw to mi nie przeszkadzało, myślałem, że „pewnie wszyscy takie mają” (a wcześniej to miałem komp na którym nawet filmików w 240p nie dało się oglądać).
Pewnie powiecie – mogłem grać w Tibię albo inne g..o.
„Mnie to ominęło”.
Pewnego dnia przestałem wychodzić na dwór.
Teraz uznaję, że szkoda, mogłem się lepiej zapisać w oczach innych, rozwinąć relacje, zostać lepiej zapamiętany.
Z drugiej strony miałem też do wyboru:
włóczyć się z jakimiś nieukami albo patusami z mieszkań albo siedzieć sobie wygodnie przy komputerze i dowiadywać się ciekawych rzeczy o świecie.
Dobra, miałem już lepszy komputer, z 512mb RAM’u i trafiłem do nowej szkoły.
Okazało się, że chyba nikt takiego złoma nie miał.
Więc teraz przejdźmy do rzeczy:
– inni mieli komputery duużo lepsze, a już na pewno zadowalające do tego, żeby obejrzeć sobie filmik na jutubie albo śmigać na wielu kartach w przeglądarce, a ci zamiast wykorzystać go do poszerzania swojej wiedzy to grali sobie w gierki komputerowe.
To jest jedna grupa jakiej by mi nie było szkoda w chujorobocie, a takich pewnie bym widział gdybym do niej chodził.
2. nie zaruchałem, więc motywacja mała
3. nie byłem taki co nie dość że się bawili to dorobili się brzdąców mimo kiepskich warunków mieszkaniowych.
4. nie spotkało mnie nieszczęście, choroba psychiczna lub obłęd polegający na „zakochaniu się” który do tego co w poprzednim punkcie też doprowadza.
Moje stwierdzenie „kocham się… a w kim?” jest idealnym podsumowaniem (bo tak, mimo bardzo pozytywnych cech wyróżniających (moich przekonań, z którymi nawet teraz się zgodzę) chyba mało kogo w niej widziałem, tak bardzo była odrażająca w zachowaniu i podejściu, choć w sumie później poznałem jeszcze gorszą, na którą określenie „żywy inwentarz” pasowałoby jak ulał)
5. Pili alkohol jak jakieś debile zamiast uszanować swoje zdrowie, dobrze się zachować na starość (zachować – pozostać w jak najlepszym stanie), wyrobić sobie kondycję, a przy tym (moim zdaniem) błędnie uważali, że „ta używka jest dobra, a nawet korzystna”.
6. Słuchali jakiegoś hip-hopu i rapu.
Raczej elokwencji, inteligencji i wyrafinowanego słownictwa u takiej grupy bym się nie spodziewał.
W przeciewieństwie chyba do nich to jeszcze coś czytałem, więc mogłem zwracać na to uwagę.
7. Palili papierosy, więc „chyba na zdrowiu im nie zależało”.
„Mogą zapierdalać”.
8. Mieli lepiej, bo mieli dom, pole, więc mogli zapier…ać całe życien za najniższą i by im pasowało.
Przy okazji pewnie nauczyli się czegoś jak np. tynkowania, murowania, tapetowania, w końcu ze wsi, miał ich kto nauczyć.
(szkoła mnie tego nie nauczyła, tak apropo…)
9. Ja tymczasem w porównaniu do wcześniej wspomnianych jeździłem sobie na rowerze, powiedzmy, że 160km jednego dnia w dość szybkim tempie.
SZKODA, że przejmowałem się ich opiniami
10. Szkoda mi było mojego zdrowia na pracę, wdychać pyły by później osiągać gorsze wyniki w sporcie.
Uważałem, że miałem dużo do stracenia.
Gdyby mi się żylak na nodze pojawił od pracy to nie wyobrażacie sobie jak ja bym był zły na siebie, że do niej chodzę, przynajmniej przez pierwszy tydzień, ale na szczęście dorobiłem się go od jazdy na rowerze.
11. Praca trwa 8 godzin, a jest to w ch.. czasu, w szczególnośći gdy przeznacza się swój cenny czas na coś czego się nie lubi, ale teraz znalazłem sobie sposób żeby temu zaradzić:
nauczyłem się wiersza którego wypowiedzenie w całości zajmuje 7 minut i 30 sekund, 4 takie wierszyki i pół godziny mija.
Jeśli da się to można się nauczyć innego.
No i teraz ostateczne pytanie:
dlaczego miałbym podzielać ten sam los co oni?
Czym ja sobie na to zasłużyłem?
No, jest jeszcze możliwość, że ja bym się do pracy udał, by pracując do krwi i kości (bo z takim WŁASNYM zapałem) dokupić sobie RAM’u do komputera, tego z 512mb RAM’u i 32 bitowym prockiem, ale na szczęście miałem już lepszy.
Najbardziej to bym się śmiał z systemu gdybym wygrał dużą ilość pieniędzy
i w sumie też z tych którzy atakują w komentarzach autorów wpisów, bo coś im tam w życiu nie pasuje 😉
