Cześć drodzy Chujanie! Dzisiaj załatwiałem sprawy w ZUS-ie. Wchodziłem do pokoju i usiadłem na krześle. Prosiła o dokumenty. Podaje jej, a mówiła, że nie potrzebny był jej jeden dokument, bo ona ma napisane dane. Pytała mnie, jakie mam dolegliwości. A ja jej odpowiedziałem, że autyzm wczesnodziecięcy, a ona powiedziała: ,,No i co z tego”. Cholera najpierw mnie pyta o dolegliwości albo niech nie pyta, jakby łaskę mi robiła. Jeszcze powiedziała, że pieniądze powinny być przeznaczone na różne artykuły jak np. pieluchy pampersy, ale jej powiedziałem, że jest przeznaczone na moją edukację. Jeszcze się uczę. Pytała mnie, jakie mam wykształcenie, odpowiadam wyższe. Lecz powiedziała do mnie ,,niepełne”, ale jej powiedziałem, że jestem na drugim roku 2 stopnia i przyjęła to. Reszta, co ona uczyniła to wysoki poziom żenady. Jej zachowanie jakby miała pracować za karę. Chujnia i śrut
wredna babka w ZUS-ie
2026-05-15 22:480
0
