W dniu rozpoczęcia roku szkolnego doszedł do mojej klasy nowy chłopak który nie otrzymał promocji do 5 klasy technikum. Z kilku przedmiotów został niesklasyfikowany. Za dużo wagarował.
Bardzo szybko się z nim zakumplowałem i odnalazłem z nim wspólny język. To typowy luzak, który się niczym nie przejmuje i jest bardzo zabawny. Obaj staliśmy się klasowymi dowcipnisiami, robimy żarty innym uczniom, błaznujemy i wygłupiamy się na lekcjach, rozśmieszamy klasę i odwalamy różne i śmieszne akcje. Przy nas obu, klasa się nie nudzi.
Gdy rozpocząłem naukę w 4 klasie technikum, początkowo wszystko było po staremu. Chłopaki nadal mi dokuczali. Dziewczyny nadal pożyczały ode mnie power banka by naładować sobie telefon i często na przerwach wysyłały mnie do sklepiku żebym im kupił co chciały. Mojego nowego kolegę z klasy początkowo to bawiło ale z każdym kolejnym dniem zaczęło go to coraz bardziej irytować i zaczął mnie namawiać żebym to zakończył bo „nie może patrzeć na to jakiego pantofla z siebie zrobiłem”. Już pod koniec 3 klasy sam zacząłem mieć tego dość ale co miałem zrobić? Z chłopakami kosa to jeszcze z dziewczynami żeby zostać sam jak palec w klasie?
Przyszedł w końcu dzień w którym przeciwstawiłem się dziewczynom i przestałem im pożyczać power banka i chodzić im do sklepiku. Oczywiście dziewczyny z którymi nagle załamały mi się relacje nie były z tego zadowolone. Nagle przestało je bawić zachowanie moje i mojego nowego kolegi. A chłopaki? Ależ zaskoczenie! Tak jak mi dokuczali, tak teraz odzyskałem ich szacunek za to że przeciwstawiłem się dziewczynom. Moje relacje z chłopakami są teraz tak dobre jak nigdy odkąd rozpocząłem naukę w technikum. Razem się uczymy, gadamy o wszystkim, w wolnym czasie gramy w gry w trybie multiplayer, na długich przerwach chodzimy do pobliskiego McDonalds’a. O to im właśnie chodziło – że taką pipkę z siebie robiłem. Nawet się nie dziwiłem że wcześniej mi nie powiedzieli o co chodzi.
Z jednej strony to zabawne jak teraz role się odwróciły. Ale z drugiej strony tak jak teraz z chłopakami trzymam sztamę, tak teraz z dziewczynami mam kosę. Czy naprawdę nie można żyć z całą klasą w zgodzie?
Ciąg dalszy nastąpi…
