Niby wakacje, a na 5 do roboty

chuj mnie strzela, że jest ciepełko, piękne laski po okolicy chodzą, a ja żeby zarobić na następny rok studiów muszę zapierdalać na 5 rano do roboty. Żeby całość była śmieszna – zapierdalać będę do 17 więc dzień tak samo się zaczyna jak i zamyka, że nawet się człowiek nie oglądnie.
Wkurwia mnie ta cała popierdolona sytuacja kiedy widzę snobów wypytujących mnie jak spędzam swoje wakacje.
Mam niestety tak popierdoloną sytuację, że nie tylko zarobić muszę na siebie, ale i pomóc rodzicom, których ten pierdolony kryzys nie oszczędził.
Chujnia w chuj!

20
38

Komentarze do "Niby wakacje, a na 5 do roboty"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Współczucie…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. praca uszlachetnia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no to widzisz ja też mam podobną sytuację i zapierdalam po 9-10 a nawet więcej godzin- jebany kraj, jebani pracodawcy… za kurwa 7 zł/h zapierdalasz z uśmiechem na twarzy bo jak coś ci się nie podoba to wyjazd a i tak taki skurwiel znajdzie na moje miejsce kolejnego robola! i się pytam jak tu kurwa normalnie żyć?

    0

    0
    Odpowiedz