Rozstanie z partnerem

Kiedy para ze stażem dłuższym niż rok rozchodzi się, to rzadko bywa tak, żeby oboje powiedzieli sobie „cześć jak czapka” i bez żalu poszli w swoje strony. Zazwyczaj przynajmniej jedna strona ma przewalone. Jakiś rok temu byłem właśnie po tej płacząco-wzdychającej stronie. Grubo było. Mimo świadomości, że to nie była „ta właściwa osoba”, przez prawie rok zwiedzałem środek czarnej dupy. Wszystkie stadia rozpaczania przeszedłem. W końcu ile miało minąć, tyle minęło, wysmarkałem ostatnie kozy z nosa i z końcem zeszłego lata byłem już jako tako zdrowy. Co nie znaczy, że na jej widok nadal nie skacze mi ciśnienie. I w tym jest problem, bo nie dość, że całkiem często się mijamy na ulicy, to jeszcze raz na jakiś czas wystosuje mi na gg albo komórkę rytualne „Hej, co tam?”. Za każdym razem kończy mi się to rozdrapaniem strupa i pobudkami w środku nocy w zapoconej pościeli. Wkurza mnie, jak mi teraz pinda niewdzięczna robi pełen niezrozumienia wyraz twarzy, bo nie jarzy dlaczego nie mielibyśmy uskuteczniać naszej znajomości na stopie koleżeńskiej. Nie rozumie, że ja nie potrzebuję nowej koleżanki, bo koleżanki i przyjaciół to ja mam. I wszyscy oni razem wzięci nie nabruździli mi w życiu 1/10 z tego co ona jedna. Na kij mi teraz jej ziomkowanie? Poza tym, że przy okazji pochwali mi się swoim DeLuxe związkiem z jej paziem, to pewno robi to po to, żeby sprawdzić czy u mnie dalej tak chujowo jak było i żeby upewnić się, że dobrze zrobiła odchodząc wpizdu. Ja jej absolutnie dobrze życzę, tylko niech mi sprzątnie sprzed oczu swoją japę, japę tego jej pryszcza i ich sławnego książkowego pasowania do siebie (książkowego, t.j. modelowego, bynajmniej nie opartego na wspólnym upodobaniu w książkach). Inna sprawa, że przyzwyczaiła się do mojej frajersko pomocnej dłoni na jeszcze dłuuuugo po zerwaniu. Pan Matka Teresa był gotów zrobić wszystko za uśmiech i odklepane „Dziękuję, nikt nie zrobiłby tego lepiej, niż ty”. Nawet jak mi już przeszło, to nigdy nie omieszkałem pomóc. To w prezentacji, to zadaniu, to w sprzątaniu (gdzie „pomóc” znaczy „zrobić”), to w podwiezieniu tu i tam, to w opiece gdy chora… Nie będę się rozwodził nad tym jak mi rzeczywiście „dziękowała”, ale gdyby słowo „honor” nie znajdowało się w jej pojęciu poza wszelkimi granicami abstrakcji, to przynajmniej stuliłaby twarz i przez jakiś czas jaśnie się odstosunkowała na dobre. Ale nie! Dobry były nie jest zły! Co prawda wymuskanym BMW za euro wytyrane w Holandii nie jeździ, ale łeb ma nie od parady, papiery porobione, no i nie wygląda jak ten jej śmiejżelek. Zawsze go dobrze mieć w odwodzie… To jest cała filozofia dot. tekściku „Mam nadzieję, że przynajmniej zostaniemy przyjaciółmi”. Kultura osobista i szacunek to cnoty, które przez ponad 2 lata próbowałem jej bezskutecznie wpajać, dlatego nie mogę być teraz niekonsekwentny i powiedzieć jej, że mało tego, iż koło pęta mi lata co u niej, to jeszcze nie mam przyjemności w informowaniu jej co u mnie.

51
54

Komentarze do "Rozstanie z partnerem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O ja, czyli to normalne, że tęskni się za kimś kto i tak był nieodpowiedni. No to jestem w czarnej dupie… I z tym pomaganiem… heh, to nie pociesza, ale są inni w identycznej sytuacji jak i Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No to teraz powiedz mi jak to sobie pieknie poradzić i pozbyć się uciążliwego uczucia tęsknoty…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wiem stary co czujesz. Każdy porządny facet przechodzi przez takie coś, bo z tego co piszesz jesteś równy gość. Najgożej jak nie ma gdzie spierdolić i rany otwierają się na nowo kiedy tylko człowiek spotka taką pannę. Myślę, że w chuj nie fair jest z jej strony takie traktowanie. Powiedz jej o tym, nie przebierajaąc w słowach. Nie chodzi o wulgaryzmy ale o nazwanie rzeczy po imieniu. Zachowałaś się jak świnia więc niekoniecznie chcę wiedzieć co u twojego śmiejżelka. A jak jesteś na tyle niekumata, że nie zdajesz sobie z tego sprawy to pora dorosnąć. Nie depta się cudzych uczuć bo to wróci i kopnię cię w Twoją dupę prędziej czy później. To cholernie trudne jak się naprawdę kochało no ale takie życie pojechane… I jak najmniej kontaktu, żadnych już usług, niech żelek się produkuje, jak jest dobry do jebania to i niech pomaga. Pancia musi wiedzieć że Cię zraniła w kurwę a „co słychać” niech sobie w dupę wsadzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. miękka faja jesteś. Jak czytam wpis to nic dziwnego ,że cie zostawiła. Kobiety wolą twardych facetów i wierz w to lub nie, takich, którzy je zlewają. Powiedz jej magiczne „spierdalaj” a wtedy albo do ciebie wróci albo odczepi się. Tak czy tak będzie dobrze dla ciebie. I proszę cie kolego, nie szmać się i nie daj sobą wycierać podłogi.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Baby to chuje, nie potrafią nawet uszanować cierpienia partnera tyko jadą na ostrej piździe, sprawdzają, testują i czerpią cichą satysfakcję ze swojej fałszywej zajebistości. Ale łatwo można taką dewotkę sprostować, pokaż jaja, miej wyjebane, śmiej się jej w twarz, żyj tak aby widziała że straciła fajnego faceta, pokaż pewność siebie a rozpierdolisz ją na łopatki. Mijacie się, widujecie, super, obróć to na swoją korzyść i rozpierdol jej system, to jak najbardziej możliwe. A na zaczepki w postaci „co tam” odpisuj chłodno i krótko -> idę z kumplami na paintballa, musze spadać cześć, pokaż że żyjesz i masz się dobrze a głupia cipa zacznie rozmyślać i w jej głowie pojawią się masowe wątpliwości, piękny to mechanizm i bardzo podbudowujący.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mój Lama mówi, że lekarstwem na stratę największej życiowej miłości jest kolejna największa życiowa miłość. Nie pisałbym Ci tego gdybyś nie był już rok po rozstaniu, bo gdy rany są jeszcze świeże, radę mojego Lamy można sobie w dupę włożyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Popieram ad 3 z całego serca. Znam ten ból porządnego faceta, bo swoje szmaty też ciągle widzę, ja dla nich wszystko one dla mnie nic !!! To z czasem przejdzie ale unikaj cipy !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jest na to rada. I musisz to zrobić raz nagle i ostatecznie. Odcinasz się w chuj. Kasujesz jej kontakt na gg, komórka albo nawet lepiej – zmieniasz opis kontaktu na „nie odbierać”. Na ulicy możesz delikatnie kiwnąć głową na cześć a poza tym jakbyś jej nie widział. Uciąć to raz a konkretnie. Ja tak kiedyś zrobiłem a byłem w identyko sytuacji. Jeśli tego nie zrobisz pozostaniesz dla niej pizdą do wykorzystania na wieki wieków amen. A tak dowie się, zobaczy i zrozumie że Ty już jesteś innym człowiekiem i wtedy może być sytuacja, że rzuci żelka i będzie nawet chciała do Ciebie wracać. Ale Ty już będziesz inny, już będziesz gdzie indziej. Ogarnij się i dawaj kurwa do przodu, czego Ci serdecznie życzę! Chujnia i śrut odejdą jak ręką odjął.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zajebiste uczucie, kiedy czytasz takie słowa i widzisz, że inni przechodzą przez ten sam syf co ty. Mam chłopaku tak samo. I mam też złe wieści. Borykam się z identyczną sytuacją już bardzo długo i jakby nie ma rozwiązania.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dopóki sam przed sobą nie uznasz, że ona jest po prostu nie warta Twojej uwagi, ponieważ tak jak piszesz: a) ma problemy z kulturą osobistą b) nie ma szacunku do cnoty to faktycznie możesz okazać się niekonsekwentny. Jednak jeśli zrobisz sobie np. listę argumentów (jej zachowań, sytuacji) w których zachowała się nie fair wobec TWOICH oczekiwań, które MASZ względem kobiety z którą mógłbyś być to wtedy masz szansę zobaczyć że jesteś konsekwentny wobec siebie i konsekwentnie trzymasz poziom i nie zadajesz się z byle kim.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po prostu wygarnij jej i tyle, myślę że chamskie krótkie, „wypier…” zrobi robotę, po prostu ważne jest twoje zdrowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozstałeś się z partnetem?… Jesteś w czarnej dupie?… Eeeee… Co to, jakieś żarty, czy to inny rodzaj relacji, niż mam na myśli?…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Witam, jakiś czas temu również przeżyłem coś podobnego 🙁 Niestety trwał to trochę dłużej i proporcjonalnie dłużej nie dawało mi zmrużyć w nocy oka… Hmm życie jest dziwne i często za naszą dobroć dostajemy w zamian kopa w dupę. Posłuchaj koleszko zrób tak by wasze drogi trwale się rozeszły, czas leczy rany ja miałem tego farta, że wyniosłem się do innego miasta i wszystko się skończyło (jeśli chodzi o kontakty i przypadkowe spotkania). Oczywiście pisała „Hej co tam” ale jak przez dłuższy czas nie będziesz się odzywał do niej zrozumie, że takim zachowaniem rozdrapuje ledwie zabliźnione rany – przynajmniej tak było w moim przypadku. Musi minąć trochę czasu przestanie Cię w ogóle interesować co się z nią dzieje. Może nawet zrozumiesz że skoro cię zraniła raz nie zawahała by się by zrobić to po raz kolejny(wiem z autopsji). Kobiety najpierw robią potem myślą (oczywiście nie wszystkie żyje nadzieją że gdzieś są jeszcze prawdziwe kobiety a nie niedojrzałe dziewczynki, które chłopaka traktują jak swoją zabawkę-zabawkę która po pewnym czasie się znudzi). Moja rada, zapomnij o niej zaangażuj się w coś nowego nawiasem mówiąc nic jej nie wyprowadzi z równowagi tak jak widok byłego z nową dziewczyną:D wtedy zrozumie, jak bolało Cię kiedy opowiadała Ci o swoim żelku… Hmm obserwując to co dzieje się ze mną obecnie jestem nastawiony negatywnie do kobiet, oczywiście nie uważam że wszystkie są takie jak ta która mnie zraniła ale popadłem w taki stan, że nie potrafię żadnej zaufać… Głowa do góry i do przodu świat jest pełen kobiet i każda z nich jest inna w końcu znajdziesz tą jedyną POWODZENIA Sorka że moja wypowiedź jest tak chaotyczna ale ciężko mi o wspominać te jakże dołujące przeżycia z góry dzięki za wyrozumiałość:D

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja pierdole, taż tak mam. Chujnia…współczucia…Trzym się.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Stary masz 100% racji, laska po prostu się tylko chce przekonać, że zrobiła dobrze, że Cię rzuciła nic więcej. Super, że masz tego świadomość. Tak więc dmuchaj na zimne, cześć na ulicy i życzenia na urodziny jak nie chcesz znowu się przejechać;-)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Skoro nie jesteście już razem to po cholere utrzymujesz z nią kontakt? Tylko się dobijasz rozmawiając z nią, a ona chyba nie za bardzo kumata, skoro sądzi, że teraz po tym wszystkim będziecie dobrymi znajomymi. Więc chłopie usuń ją ze znajomych, zmień numer telefonu, wyjedź z kumplami gdzieś, rozerwij się, niech wie, że nie jest warta twoich łez.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jaki masz problem? Powiedz jej żeby się opieprzyła na dobre i nie pisała więcej. Pewnie ma niezły ubaw w dobijaniu Ciebie, to taki typ kobiety. Sam widzisz gdybyś wcześniej ją powyzywał nie odzywała by się już więcej i rozdrapane rany by nie wróciły… Także najlepsza rada: powiedz jej: odwal się mała puszczalska.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. O jacierpiedole, wypisz, wymaluj to na co od miesiaca starałem sobie skleić w głowie i tu napisać! Rozstaliśmy się no trudno bywa(znalazła sobie innego) przez 0.5 roku nie chciałem z nia gadac, aż w końcu w lutym odpowiedziałem i cholernie żałuje(kilka spotkań,jednoznaczne sytuacje: :-*, na nowo wpadłem w miłosna pułapke podczas gdy ona ma innego), powiedziała że obu nas tak samo kocha, nie róbcie mojego błędu, zagojone rany wróciły i znowu się cierpi kurde!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. DYPLOMACJA to powiedzieć komuś spierdalaj w taki sposób, żeby poczuł podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A jakby zachowywała się normalnie to też byś tak płakał?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ogarnij się i tyle. Miłość przychodzi, miłość odchodzi. Zacznij żyć swoim życiem i miej przysłowiowo wyjebane. A swoją drogą (do komentujących) nazywanie swoich byłych szmatami tylko źle o Was świadczy. W końcu kiedyś z tą szmatą byliście, wybraliście ją dlatego, że była głupia i dała się ruchać?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ad 21 -właśnie szmat nie ruchałem, bo nie chciały dać , a mnie zwodziła i wycyckała do cna z kasy uczuć czasu ,mojej miłości do niej, i dlatego jest szmatą i to kilka takich było, i JA ich nie wykorzystywałem, byłem dobry dla nich i to dopiero chujnia jest , ale to już było omawiane, że baby to są chuje , a faceci to świnie na punkcie sexu. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Głupi! Sam się odizoluj lub powiedz że nie chcesz kontaktu, a nie jak cipa się użalasz… co za faceci na tym świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. ja pierdole , jebac takie tepe rury ,sam miałem taka sytuacje , ale wyciałem znajomosc szybciutenko i koniec , troche pobolało i chuj , musi boleć jak nei boli to znaczy ze nic nie było

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Heh ziomek 😉
    Powiem ci że miałem sytuację podobną i to nawet strasznie
    ziomek gadał chodz idziemy poznać ci nową , imprezka browarek wyzluzujesz się 😉 … po pewnym czasie ogarnołem pałke i śiupp na impreze ;3 … wypiłem , zamoczyłem i mówie ci bosko się czułem jak nowo narodzony . Potem zdałem sobie sprawe z jednej żeczy jeżeli te tępe szmaty nas tak traktują to czemu ja nie moge ? ? ?… Do tej pory bajeruje , spędzam noc i zostawiam 😉 i czuje się super 😉 polecam tą terapie 😉 i się trzymaj ziomuś

    0

    0
    Odpowiedz
  27. będąc kobietą przechodzę przez to samo co Ty. Życzę powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz