Sąsiedzi

Otóż chujnia moja polega na sprawie ogólnie znanej, czyli sąsiedzi. Co to w niektórych wstąpiło aby w ogóle się urodzić i zatruwać te społeczeństwo. Mieszkam sobie miło, ładnie wygodnie w tym czasie 2 rodziny już gościły obok praktycznie za ścianą i pełen luz, nawet mijając się na klatce kiedy dzień wcześniej było dosyć głośno wieczorem bo znajomi akurat przyszli to na pytanie czy wczoraj nie było przypadkiem za głośno to się jedynie zdziwili bo nic nie słyszeli. I teraz oczywiście nastąpiła Chujnia i śrut, nastali nowi sąsiedzi, On młody Ona młoda + nowo narodzone dziecko, ja rozumiem żeby to jakieś stare dziady były (tacy też już wcześniej obok mieszkali mili przyjaźni ludzie) a tutaj od początku pretensje, że na balkonie pale a im to do domu wwiewa, to że coś remontujemy całymi dniami (szpec brał telewizor do naprawy odkręcał śruby ze ściany 3minuty raptem), to że ogólnie hałasujemy i dzieciak też nie może spać bo trzaskamy drzwiami wyjściowymi… tak tak tym pojebusom tak odwala, że cały dzień mają otwarte drzwi wejściowe, tylko czekam aż osiedle dorobi się dresów i im tam w dzień coś na chama wyniosą bo dom otwarty prowadzą (kto w dzisiejszych czasach tak żyje?). Chujnia jest wzmagana tym, że Ci ludzie zwalają wszystko na dziecko, potęgując problemy w rzeczywistości tylko w ten sposób tłumaczą swoje wkurwienie na życie i swoją chujnie (trzeba było nie robić dzieciaka w tak młodym wieku, trzeba było nie brać kredytu na 30lat i coś wynająć/mieszkać z rodzicami/jechać na saksy). Jak ktoś chce spokoju i wsłuchiwać się w dźwięki przelatujących much to na wieś lub domek stawiać a nie oczekiwać, że mieszkanie na nowym osiedlu zbudowane po tanich kosztach będzie jak willa ostoją spokoju, trzeba się nauczyć żyć w społeczeństwie, wśród remontów u sąsiadów, biegających i krzyczących dzieci, czasami zabaw do rana u innych a jak tego ktoś nie rozumie to znaczy że do własnego mieszkania nie dorósł. Im bardziej chujowe życie ma Twój sąsiad tym bardziej wiadome że przyjdzie i będzie się próbował wyżyć, sąsiad Twój wróg! Śrut!

32
44

Komentarze do "Sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak to jest z małymi dziećmi nic nie zrobisz. Dlatego ja ich nie posiadam wolę poimprezować.
    …ale fajka na balkonie w ciepły dzień gdy sąpootwierane okna to faktycznie spory smród dla niepalących. Ja w sumie czuję ten smród nawet od sąsiada 2 balkony dalej i oczywiście płynie sobie smrodek prawie 24/h kanalikiem od elektryczności a w pionie po kolei 3 sąsiadów palących z czego 2 tak ostro że jak wejdziesz na chatę na 3 sekundy to murowana kąpiel i pranie.
    Lecz sąsiadów nie nękam o to, zbieram i może w wieku 99 lat uciułam na mały domek.

    0

    0
    Odpowiedz