Bary mleczne

Tam to nie jest jedzenie tylko żarcie.
Kurwa żarcie obleśne z wyglądu, obleśne w smaku, i z obleśnym towarzystwem co tam kupuje i żre to żarcie.
Żałuję kurwa, że kupiłem sobie tam obiad, bo kurewsko w chuj przepłaciłem.
Na przyszłość o niebo lepiej będzie, gdy kupię sobie jakieś batony w Żabce niż kurwa będę się użerał z obżartuchami i z tą paszą zwierzęcą na talerzu.
Kurwa, przepłaciłem 2-3x więcej niż za batony, a ile się namęczyłem by zjeść ten syf!!!
Zapłaciłem, a nie stać mnie na marnotrawstwo.
Kurwa jadłem, ale wpierdalałem byle jak, bo kurwa to wyglądało jak syf (rzadki szambo) na talerzu.
Ja po doświadczeniach z luksusowymi restauracjami, kurwa już wiem, że w restauracjach jest 5x smaczniejsze & 5x elegantsze = ale i 5x droższe niż syfiaste bary mleczne.

Jaki z tego wniosek?
Jednak kurwa dla mnie najlepsze są supermarkety, gdzie już wolę kupić sobie chleb z margaryną, i zajadać się tym przysmakiem w świętym spokoju na mieszkaniu!
A i ryżem ze sklepu nie pogardzę również.

4
3
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Bary mleczne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chleb z margaryną i batony? Czy Ty cymbale myślisz, że w ten sposób dożyjesz do 40-ki w zdrowiu? Chcesz oszczędzić, to kupuj warzywa i gotuj, a potem jedz z ryżem albo kaszą, do kurwy nędzy! Do tego owoce. Warzywa są tanie, owoce też budżetu Ci nie zmarnują, jeśli dobrze poszukasz. Tylko na bazarze je kurwa kupuj, a nie w jebanym supermarkecie. Znajdź kilka zaufanych sklepów, upewnij się, czy nie pracuje tam Zdzisiek i działaj. Organizm potrzebuje też witamin, jak Cię skurcz pierdolnie w łydce od ich braku i nadmiaru tłuszczu i cukrów, to zrozumiesz. Ludzie nauczyli się robić soki z warzyw i owoców, o sałatkach nie mówiąc, a Ty będziesz wpierdalać chleb z margaryną, a na deser batony? Pojebało Cię? Nawet zwierzęta wiedzą, że potrzebują witamin. Jak się wysrasz po zmianie diety i Cię przeczyści, to sam zobaczysz do jakiego stanu doprowadziłeś swój organizm.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. O kurwa, ale trafiłeś z tematem!
      Właśnie dzisiaj rano łydka mi jebła, zaraz po przebudzeniu.
      Skurcz w hój wielki, ale zlekceważyłem ten problem, bo mam tak co jakiś czas od wielu lat.

      Także dzięki za wpis, bo przemyślę.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Na Krakowskim Przedmieściu był kiedyś bar mleczny „Karaluch” gdzie stołowała się brać studencka UW. Dlaczego „Karaluch” ?
    Ponieważ zapierdalały tam karaluchy wte i nazad.
    Biorąc pod uwagę ostatnie trendy żywieniowe lansowane przez UE warto skorzystać z posiłku w „Karaluchu” (jeśli nadal istnieje), żeby powoli przyzwyczajać się do wpierdalania robactwa.
    Smacznego!

    2

    0
    Odpowiedz
    1. NIC PODOBNEGO!!!! Żadnego baru mlecznego nigdy tam nie bylo! Co ty pierdolisz? Jest i był BAR na Nowym Świecie FAMILIJNY! Tu przychodzi profesor z UW po 3 tależe pierogów i ładuje to do torby na cały tydzień.
      Na jadalni jest zawsze obrazek Matki Boskiej.
      A jak tego, komentarzu nie wydrukujesz to jesteś……………../ Warszawiak

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Był od lat 60-tych XX w. Krakowskie Przedmieście 22. do bodajże 2009r.
        Wpisz w google bar mleczny Karaluch.
        Familijny jest po drugiej stronie Świętokrzyskiej idąc w kierunku „Palmy” na Nowym Świecie jak piszesz.

        0

        0
        Odpowiedz

Ludzie z klasą nie istnieją

Czemu tak kurwa jest?
Czy tylko ja to wiedzę, bo (oczywiście), jestem „popierdolony” i „mam coś z banią”?
Gdziekolwiek by się nie było: podwórko, bar, szkoła, przystanek autobusowy, autobus, kolejka w sklepie… nawet internet.
Wszędzie jest jedno: przepychanka i konkurs kto jest chujem. Dlaczego tak kurwa jest? Dlaczego bycie chujem jest podziwiane?
Gdzie się podziała klasa? Gdzie się podziała kultura? Dlaczego jak pójdę poznać nowych ludzi, to znajdzie się jakiś kutas który musi wbić szpileczkę, wyśmiać, i zobaczyć czy jesteś na tyle „odważny” żeby mu się przeciwstawić. Jeśli nie no to jesteś ciota, jeśli tak, no to ty zacząłeś / dałeś się sprowokować, więc debil z ciebie.
Dlaczego Bycie chujem jest normą? Idziesz na siłownie i jakiś pajac przejdzie obok dosrywając ci, że albo jesteś słaby, albo gamoń bo robisz to źle, albo „pomoże ci” emanując jaki on jest mistrz a jaki ty zjeb i cienias.
Normalne zachowanie, i sympatia czy nawet empatia nierzadko, nie jest kurwa nagradzane. Wszyscy trzymają gardę, albo atakują. Nieustanny berek w którym ktoś ci przypierdoli gównem w ryj, i musisz na to umieć zareagować. Festyn chamstwa. Nie chce mi się w tym uczestniczyć kurwa.
No dobra dobra, takie rzeczy to patola – mniejszość. Olej, idź dalej, psy jadą a karawana szczeka dalej. Sranie.
Dlaczego ludzie w mojej branży którzy zarabiają po 30k wzwyż potrafią zachowywać się w dokładnie taki sposób? Inżynierowie, a nawet ludzie mający doktorat, którzy muszą kogoś oblać ściekami, żeby poczuć się lepiej. Tak z czapy.
Nie dlatego że im wszedłeś w drogę, no ale kurwa. Stoi przed tobą taki pierwsze kilka sekund. Nigdy przedtem się nie widzieliście i słyszysz jakąś sugestię, że jesteś taki bo coś tam, po czym parsk, i reszta grupy chwyta to i wzmacnia. Można sobie po kimś pojeździć.
I musisz w tym uczestniczyć. Bądź kreatywny, pojedź mu po czymś, np po wzroście, albo jakoś. No bij się. No musisz. Zamiast, chociażby, pastwić się na wspólnym wrogiem jakim są politycy to kurwa nie. Trzeba nakręcać dynamikę w małej grupie żeby pokazać kto ma tutaj łokcie i komu wolno cały czas dominować a komu nie.
Kurwa jebana mać. MOGĘ się wkurwić, podejść i wyjebać kilka szybkich. I co? Będę miał zawiasy. MOGĘ mu zasugerować że zamówiłem sobie jego matkę z roksy, ale wtedy niby to ja byłym prowodyrem.
MOGĘ kurwa żesz. Ale ja pierdole, nie chce mi się, a i często nie bywam taki kreatywny w tym kto z „nas” jest większym burolem. Czemu jest na to taka skurwiała moda? Czemu non stop trzeba od czasu do czasu komuś dosrać.
Dlaczego cieszy to tyle gawiedzi. Nawet wykształconych ludzi? Czemu dookoła jest tyle kurestwa i tyle chamstwa.

21
6
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Ludzie z klasą nie istnieją"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. You will know the truth and it will set you free..

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Cześć!
    Wiesz, myślę, że ludzie są w dużej mierze nieszczęśliwi, mają traumy, są pełni kompleksów oraz codziennych bolączek. Są słabi, tak słabi, że stać ich tylko na atak. Atakują, by poczuć się choć przez chwilę lepiej. To ślepa uliczka, bo nie zaleczy rzeczywistych problemów, tylko jeszcze je pogłębi.
    Poza tym wszystkim, są też pewne zachowania stadne, które sprawiają, że ludzie w sytuacjach, o których mówisz, zarówno agresorzy, jak i obserwatorzy, zachowują się tak, a nie inaczej.
    Czy musisz w tym uczestniczyć? Ja uważam, że nie. Jak zachować się „z klasą”, będąc obiektem, czy też świadkiem ataku?
    Jeśli sam jesteś nieszczęśliwy, przepełniony bólem, złością itd. jest to niezmiernie trudne, o ile w ogóle możliwe. Kluczem jest tu odnalezienie spokoju w sobie, równowagi, radości i wdzięczności za to, co Cię spotyka, za dobro, ale i za zło. Wtedy będziesz wiedzieć, jak się zachować, mało tego, ludzie zaczną do Ciebie lgnąć, chcąc choć odrobinę uczestniczyć w Twoim szczęściu.
    Tyle.
    Pozdrawiam, życząc owocnych poszukiwań siebie

    3

    1
    Odpowiedz
    1. nauczycieli podaj przykład ze swojego żywota,
      albo wpierw wylecz sam siebie!

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Masz całkowitą rację, zacząć należy od siebie i wierz mi lub nie, czynię to nieustannie.
        Co do przykładów, hm… jeśli tylko zechcesz, to myślę, że je dostrzeżesz, w moich komentarzach, szczególnie w odpowiedziach.
        Dziękuję za cenne słowa.
        Pozdrawiam.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Gdybym jeszcze wiedział które to są twoje komenty XD.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Dobre… Ale, nie, nie taki był mój zamiar i wybacz, jeśli tak odczułeś.

            „Gdybym jeszcze wiedział które to są twoje komenty XD.”
            Wierzę, że je znajdziesz albo i już znalazłeś.
            Miłego dnia!

            0

            0
            Odpowiedz
    2. To ludzi nieusprawiedliwia.

      Jak mają problemy to niech się kurwa wezmą do roboty (nad sobą i swoim życiem),
      a nie żeby potem wyładowywać swoje frustracje na boga chuja niewinnych !

      1

      0
      Odpowiedz
  4. „Inżynierowie, a nawet ludzie mający doktorat, którzy muszą kogoś oblać ściekami, żeby poczuć się lepiej. Tak z czapy.” Niestety. „Nie pomogą doktoraty, kiedy człowiek chamowaty”.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. „Dlaczego jak pójdę poznać nowych ludzi, to znajdzie się jakiś kutas który musi wbić szpileczkę, wyśmiać, i zobaczyć czy jesteś na tyle „odważny” żeby mu się przeciwstawić. Jeśli nie no to jesteś ciota, jeśli tak, no to ty zacząłeś / dałeś się sprowokować, więc debil z ciebie.”

    Chamen!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Odpowiedź jest w „Gruby i chudszy”.
    Film sprzed 25 lat, więc nie dziwię się, że wszystko się to jeszcze bardziej zintensyfikowało kurwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Mądrość chyba z epoki oświecenia:
    „Wojna wszystkich przeciwko wszystkim”.

    Mądrość XX wieku:
    „Człowiek człowiekowi wilkiem”

    Mądrość ludowa:
    „Nie wywołuj wilka w z lasu”

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Sam odpowiedziałeś sobie (i mi): taka moda.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Dlatego ja unikam ludzi.
    Po co mam się otaczać fałszywymi używkami jednorazowymi?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Też nad tym się zastanawiam, zwłaszcza, że mieszkam kurwa z obcymi ludźmi albo gdy kurwa gram na serwach.
    Dla mnie wirtualność odzwierciedla zachowania ludzi w realności.

    Np. w gierce nie ustąpią.
    Ja zaświecę światło, to ci kurwa zgaszą i tak 10 razy w ciągu minuty na przemian.
    Ja włączam światło by czasem kurwa zagrać inaczej niż zawsze, a ci uparcie bronią swojego statusu quo, bo boją się nowości.
    Może w tym jest odpowiedź?!
    Że ludzie boją się nowości, nowych ludzi, którzy mogą przejąć ich inicjatywę w ich grupie?

    Ja z kolei w towarzystwie jak ktoś mi wbije szpilę to odpowiadam, ale w takim samym tonie (jak tu na forum); ale właśnie też słyszę, że „ale jesteś niemiły” (czyli jak obróciłem kartę przeciwko atakującym mnie tą kartą, to nagle jestem jeszcze opieprzany, że to ja jestem rzekomo niekulturalny, bo staram się strzec swoich granic).

    No niestety ludzie współcześnie uwielbiają przekraczać cudze granice.
    I zwykłe nie, nie wystarczy.
    Dlatego albo jak piszesz będą zawiasy dla broniącego się (choć to przecież obrona konieczna! – to sobie polecam gaz pieprzowy) albo trzeba się upodobnić do bydła albo wycofać do samotności.
    Wyjątek oczywiście dla tych co mają kupę siana, bo wtedy bydło chętnie się przymila kurwa!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Mieszkając z obcymi ludźmi, kurwa ludzie zachowują się jak psy, które zaznaczają swój teren, za każdym razem powiększając.
    Ja mam zasadę, że nigdy nie ruszam cudzych rzeczy.
    Mi nawet byli w stanie wyrzucać moje mydło, bo im przeszkadzało.
    Ale kurwa w nagrodę umyłem chujowi deskę klozetową jego gąbką do mycia talerzy.
    Niech żre gówno po mnie! Haha.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. No, czyli tytuł chujni wyjątkowo prawdziwy 🙁

      1

      1
      Odpowiedz
      1. I chuj mnie twoja opinia obchodzi. XD

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Wiesz co?
        Jak jestem „z klasą” to i tak bydło zachowuje się jak bydło a nawet coraz bardziej się rozbydlają ludzie, gdy im się pozwoli, bo wszystkie sfery człowiekowi zaczynają przejmować – dlatego napisałem, że ludzie zachowują się jak psy.
        Dlatego ja uznaję wojnę sprawiedliwą za sprawiedliwą.

        1

        0
        Odpowiedz
      3. „Gdybyśmy nie stawiali oporu,
        byłaby jedynie rzeź i ciemność”

        1

        0
        Odpowiedz
  12. Bo teraz wszyscy wzorują się na „kulturze” Zachodu, a tam gnojenie bliźniego to codzienny sport (trening do permanentnego wyścigu szczurów). Ot, co.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Lepszy wyścig szczurów
      niż grzebanie po śmietnikach jak szczury po nocach.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Tak uważasz? No to powodzenia w maratonie.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Tak, byłem bezdomny (i w sumie kurwa nadal jestem),
          więc wiem co piszę.

          Także dziękuje za dobre słowo!

          0

          0
          Odpowiedz
        2. Z czego ty żyjesz?
          Z czego się utrzymujesz?
          Mieszkasz sam czy na garnuszku rodziców/państwowym?
          Wynajmujesz coś czy jesteś „samodzielny” na piętrze u rodziców?

          Najpierw to mi odpisz,
          a potem pogadamy.

          Inaczej nie mamy o czym rozmawiać,
          bo twoi starzy ci wszystko opłacają (albo chociaż czynsz masz za darmo a w PL to jest kurwa bardzo droga rzecz),
          i dlatego możesz pierdolić takie głupoty lekkomyślnie.
          Kiedyś robiłem jak ty.

          0

          0
          Odpowiedz
  13. racja kurwa racja !!!!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Nie rozumiesz? Wszyscy ludzie to są kurwy.
    Ale, ale.
    Ale niektórzy do tego to są jeszcze chuje.
    Tłumacząc na polski nazywa się to egoizm.
    Z każdego wylezie to wcześniej czy później.
    To tylko kwestia jak bardzo zostanie przyciśnięty do ściany.
    Nieważne czy to matka, ojciec, córka czy syn, znajomy lub obcy.
    To kurestwo ujawni się po osiągnięciu odpowiedniego stanu psychicznego, a to z kolei zależy od miliarda różnych czynników wpływających na psychikę człowieka.
    Nie dziś to jutro, pojutrze, za miesiąc, za rok albo 50 lat jebany egoizm wylezie z każdego, bo taka jest natura człowieka.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Szczęśliwi jedynie pustelnicy!

      1

      0
      Odpowiedz
    2. egoizm i samochujstwo (tzn. samolubstwo)

      1

      0
      Odpowiedz
  15. Kształcony nie znaczy wykształcony.
    Kurwa tak jak ten zjeb kilka postów niżej,
    co chciałby kurwa żeby tylko czas miał na imprezowanie i nie mieć warunków a otrzymać świstek za nicnierobienie.
    Przynajmniej zapłacić musi.
    I tak się nie nauczy, bo starzy mu opłacą.
    Heh, a potem ja wszędzie spotykam takich matołów po studiach, co nawet kopiarki nie umieją włączyć, gdy proszę ich o ksero.
    Słyszę tylko: „Nie rozumiem o co chodzi?”.
    Lenie śmierdzące!

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Gdybym mógł to dałbym ci nawet 500 łapek w górę bo też mam tego dość. Trochę zwiedziłem świat i w moim mniemaniu są dwa kraje, które konkurują o złoty medal w dyscyplinie dopierdalania wszystkim i wszystkiemu, a mianowicie Polska i USA. Jestem już tak zmęczony życiem w Polsce z gówna i dykty. Nie ma dnia, godziny ani minuty żeby ktoś ci werbalnie nie dowalił albo chociaż nie próbował. Można by wręcz powiedzieć, że to zasrany obowiązek każdego obywatela żeby minimum jednej osobie dziennie pojechać z grubej rury. Nie mam po prostu siły do ludzi w tym kraju, staram się być miły i uśmiechać żeby na tym skurwiałym kawałku ziemi było trochę lepiej i mnie i innym, ale widocznie ludzie lubią się taplać w gównie, a przywalanie się nawet bez powodu do drugiej osoby to sport narodowy i narkotyk uzależniający bardziej niż heroina.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Nie znasz mnie hehe.
      Ja tak nie robię, bo mnie to nie obchodzi.
      Gdy snuję się pomiędzy ludźmi to i tak zajmuje się sobą i swoimi sprawami.
      Jedynie kiedy reaguje to, gdy jakiś pajac/pajacówka, gdy na nich dosłownie przypadkowo zerknę (bo akurat się zamyśliłem albo popatrzyłem za czymś) to od razu te zjeby myślą, że się na nich gapię.
      No kurwa, przejebane to jest w komunikacji zbiorowej.
      Wtedy na ich nienawiść wypisaną na ich ryjach zareaguje:
      Przeważnie im daje znać, że są mi oni obojętni np. poprzez właśnie zajęcie się sobą i swoimi sprawami.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Tak, tacy są ludzie.
      Dlatego unikam ludzi.
      Oczywiście przez to jestem pomawiany, że „ty to jesteś dziwak”.

      Teraz nawet próbuję zerwać z moim jedynym kolegą,
      bo stał się po kilku latach dokładnie taki jak napisałeś.
      Jak go upomnę, że sobie nie życzę to tyle dobrego, że przeprosi mnie i się zmienia, ale po pewnym czasie znowu robi to samo (tylko innych słów używa).
      Mam dość upominania go.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Jak dla mnie ludzie mają kompleksy.
      Być może to jakiś komples wielkości,
      że żeby się wywyższyć to poniżają innych.

      2

      0
      Odpowiedz
    4. Taka moda.
      Chamstwo jest na topie.

      1

      0
      Odpowiedz
    5. Ja tak robię w ostateczności, gdy ktoś inny mnie wyśmiewa.
      Nie chcę tego, ale nie mogę pozwolić, by ktoś mnie publicznie lżył.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Np. jak kurwa było 2 kogutów.

        0

        0
        Odpowiedz

POKURWI MNIE MATURA

Już kurwa nie mogę z tym pierdolnikiem. Napierdalam codziennie kurwa 10h, żeby się na jebaną rozszerzoną matmę przygotować i chuj chuj chuj. Chuj mnie strzeli wypierdole do stanów smarować cegły i stawiać je po kolei jak się na tą zajebaną infe nie dostane.

6
5
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "POKURWI MNIE MATURA"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Naucz się rachunku prawdopodobieństwa a wtedy oszacujesz z grubsza czy zdasz matmę na maturze czy ją upierdolisz.
    Niemniej życzę Tobie powodzenia.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Podziwiam wytrwałość i zaangażowanie. Do matury bite 2 miechy, szmat czasu, a tu komuś się chce pół dnia ślęczeć nad geometrią analityczną, rachunkiem prawdopodobieństwa, logarytmami,trygonometrią… Żebym ja, te kilkanaście lat temu, był tak zmotywowany, może nie musiałbym teraz tyrać za czapkę gruszek, czy jakąś inną walutę watykańską. Tylko że w młodości nie było mi po drodze z królową nauk, nie potrafiłem przemóc w sobie awersji do myślenia w kategoriach matematycznych, ścisłych. Jak tylko próbowałem zabrać się za jakieś, nieco bardziej złożone i skomplikowane zadanie, od razu głowa zaczynała mi napierdalać i oczy zamykały się ze znużenia. Inna sprawa, że w tamtych czasach brakowało przyjaźnie zredagowanych pomocy naukowych. Nie to, co teraz. Przełom nastąpił dopiero po 30. Dopiero wtedy zacząłem obczajać, o co w tym wszystkim chodzi, zainteresowałem się również analizą matematyczną i algebrą. Rychło, kurwa, wczas, jak w tym wieku, przy tylu zobowiązaniach, problemach życiowych i osobistych, wszystko już jest pozamiatane, i teraz matmę mogę sobie traktować, co najwyżej, hobbystycznie. Mimo to, znajduję w niej ukojenie, zapominam o moim zjebanym życiu, wyłączam się, odpływam. To taki rodzaj emigracji wewnętrznej, żeby nie myśleć o tym całym, otaczającym mnie, spierdoleniu. W przygotowaniach do matury z rozszerzonej matematyki bardzo pomocne są stronki CKE. Można tam znaleźć kilkaset zadań maturalnych z ostatnich kilkunastu lat, z rozwiązaniami i obszernymi wyjaśnieniami. Zadania z próbnych matur też tam są. Wszystko podane na talerzu.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Przygotuj się najlepiej jak potrafisz, a jak nie siądzie tak jakbyś chciał to pójdziesz na informatykę niestacjonarnie / zaocznie. Tam pewnie będzie „kolejność zgłoszeń”, a nie żadne wybieranie najlepszych więc wystarczy matura podstawowa z majcy zaliczona na 40%. Zakres materiału na studiach będzie raczej identyczny jednak na zaocznych będziesz miał połowę mniej godzin co na dziennych. To nie oznacza, że będzie luzik, a oznacza to, że będziesz musiał zapierdalać dwa razy więcej na własną rękę niż student dzienny. W międzyczasie już pracujesz na pełen etat lub połowę, a pod koniec otrzymujesz ten sam dyplom co znajomi z dziennych. Mając elastyczny grafik w pracy, fajną kasę i ucząc się na własną rękę kiedy chcesz możesz sobie zrobić lepsze życie studenckie niż biedni koledzy z dziennych. Nie zostawaj więc parobkiem w USA.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. To czemu nie kupisz korki?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Do stanów cię nie wpuszczą jak nie masz matury. Przykro mi że w takiej sytuacji jesteś. Przykro też wiedzieć, że takich jak ty bez matury są miliony, a chcieli by układać te cegły. Ewentualnie, jest taka możliwość, ale trzeba mieć tytuł książęcy np afrykanski i kupe złota. Szaławiła

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Było się uczyć systematycznie.

    1

    0
    Odpowiedz

Wkurwia mnie, że do przyjemności jestem pierwszy, a do roboty ostatni

Całe życie myślę tylko o tym, żeby se zaznać jakiejś przyjemności i posmyrać receptorki w mózgu dopaminką. Nie chce mi się pracować i w robocie i na chacie cały czas myślę jak tu przywalić w chuja. Wolę poświęcić 3 h na sprytne unikanie zrobienia jakiegoś zadania niż 2 h na jakieś zadania. Liczy się dla mnie tylko, żeby poleżeć se przed Tv, pójść do lasu na spacer, posłuchać podcastów, poruchać moją dziewczynę, napierdalać się niezdrowego jedzenia, większość czasu spędzam w pozycji leżącej. Zawsze wale w chuja przed wszystkimi, że niby mam w chuj roboty, żeby tylko nie mieć roboty. W tyrce lecę w chuja już od pięciu lat, w chacie tak samo. To jest silniejsze ode mnie. Nie chce mi się w chuj.

Uważam, że ci wszyscy pracowici ludzie, tytani tyrki, jak moi rodzice, tyrajacy 16 h dziennie i inni karierowicze z etosem pracy, albo tyrajacy koło domu w głębi duszy są tacy jak ja i są hipokrytami. Też tylko myślą o tym, żeby tą robotę skończyć i glebnąć się na wyrko.

13
9
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wkurwia mnie, że do przyjemności jestem pierwszy, a do roboty ostatni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Cieszy mnie niezmiernie Twój wpis. Im więcej takich ludzi tym lepiej. Zdrówko! Siuuup!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. I przez takich kurwa jak ty i tobie podobnych, czyli około 90% populacji;
    wszyscy moi znajomi i krewni mnie też mają za takiego kurwa lenia z nadmiarem wolnego czasu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zazdroszczę ci twojego nicnierobienia,
    co chyba oczywiste?

    Ale zazdroszczę również tym co maja werwę i zdrowie pracować po 16h na dobę. (chyba, że zsumowałeś 2 etaty po 8h u rodziców?!).

    1

    0
    Odpowiedz
  5. To kto u was zajmuje się obowiązkami domowymi?
    Zakupy, pranie, sprzątanie?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A z kim mieszkasz?
    I ile masz lat?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ja mam tylko tyle do dodania, ze Twoja wulgarność mogłaby być bardziej komunikatywna. Narazie to tylko odstrasza; czy zdajesz sobie sprawe, że idąc wieczorem po chodniku, ludzie się ciebie boją? Masz krosty na twarzy i zniekształcone oczy, nos, wargi i uszy? Zadbaj najpierw o swoj wygląd, brudasie.
    Miglanc

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ale dlaczego Cię to wkurwia?

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Weź tabletkę „Niepierdolu” i do roboty!

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ooo! Czyżby kamrat? 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Wpis poprawił mi humor. Jak chcesz to zmienić to musisz poczytać o tym czym jest lenistwo, przełamywanie stanu apatii itp. i zaczniesz żyć jak człowiek z jakimiś ambicjami.

    0

    0
    Odpowiedz

Studia

Co semestr trzeba płacić pulto siana za jebane warunki…

6
6
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Studia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam ten ból, drogi chujowiczu/nadobna chujanko. Wprawdzie nie miałem przyjemności zgłębiać tajników wyższej matematyki ani brać się za bary ze stanami nieustalonymi czy obwodami ze stalą (nad czym bardzo boleję), to jednak kilka lat na „przesławnym” i przereklamowanym wydziale prawa, kosztowało tyleż mojego zdrowia, co pieniędzy moich rodziców. Przekonałem się, że lenistwo i wrodzone deficyty poznawcze nie rokują najlepiej na drodze do mitycznego, jurystycznego El-Dorado, i choć pod koniec studiów przezwyciężyłem wrodzoną gnuśność, dzięki czemu z nielichym wynikiem dostałem się na aplikację, to jednak brak perspektyw na pracę za satysfakcjonujące wynagrodzenie, skutecznie zniechęcił mnie do kontynuowania tej ciernistej, prawniczej via dolorosa, gdzie sukces pisany jest nielicznym, a gorycz i niespełnienie staje się udziałem większości. Teraz, w otoczeniu różnej maści przegrywów, zjebów, sebiksów i podobnych sobie niedorobów, rozwijam swoje mierne talenty i nędzne umiejętności na linii produkcyjnej, w systemie 3-zmianowym.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. „z pieniędzy moich rodziców”

      A ja bez wykształcenia, bo kurwa rodzice nie chcieli mi zapłacić to kurwa jestem „debilem” czy może „leniem”?

      1

      0
      Odpowiedz
    2. W każdej branży (nawet w IT) tak jest:
      Sukces pisany nielicznym, a raczej nielicznym się uda wyjść ponad poziomy (czy jak to się mówi?).
      Tylko problem jest taki, że każdy, w tym oczywiście ja liczyłem już kupę siana, a tymczasem to okazała się tylko mi i moim klientom słoma wystająca z butów oraz ryż z kieszeni.

      Dlatego śmieszy mnie mój znajomy, któremu kurwa tłumaczę, że to o czym on marzy (już marzy o stanowisku dyrektora) a nawet jeszcze nie jest absolwentem.
      Jednak myśli, że to ja się mylę, choć kurwa sam już przerobiłem marzenia-rzeczywistość.
      Dobra, poczekam aż skończy jak ty na produkcji to może mnie wtedy zrozumie, tylko szkoda, bo ja nie mam czasu na czekanie jeszcze 5 lat, bo muszę już kurwa z czegoś żyć.
      Proponowałem mu współpracę, bo szukam grafika, ale on woli być dyrektorem.
      Jak kurwa wyląduje na bezpłatny stażu to może się opamięta, tylko dla mnie jego oferta już wtedy wygaśnie bezpowrotnie.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Drogi kolego żaku, dziwi Cię to? Twoje warunki, a raczej mamona z warunków to jak drogie ciuchy i kosmetyki dla trupa – na nic one, trupa trzeba zakopać. Inaczej, trzeba zlikwidować socjalistyczne szkolnictwo wyższe i fałszywą obietnicę lepszego życia dla tych, którzy kończą studia. Wtedy będzie konkurencja na rynku a na studia będą szli wyłącznie ci, którzy się do tego nadają, za własne pieniądze. Na chuj kolejna rzesza absolwentów, skoro brak murarzy, hydraulików czy spawaczy a i tak zachodnie czy japońskie uniwersytety odstawiły nas o lata świetlne? Przemyśl to. Mimo to, życzę Ci udanych studiów i jak najmniej warunków. Uważaj też abyś nie zapłodnił przypadkiem.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Brak?
      Gościu, wiesz ile bierze złota rączka?
      10 zł od 1 kurwa naprawy.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. To jest inwestycja. Płacisz teraz dużo, by potem dużo zarabiać. No chyba, że wybrałeś chujowy kierunek, po którym i tak będziesz miał gówno.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Spoko, spoko,
      mój znajomy, idzie teraz na 3 kierunek XD.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Z dwóch poprzednich wyjebywali go po pierwszym semestrze czy po prostu jest tak ciekawy świata, że chce zdobywać sam dla siebie jak najszerszą wiedzę ogólną z ciekawych dla niego dziedzin? Jeśli to drugie, to on za jakiś czas będzie sobie siedział w szwajcarskim hotelu z lampką półwytrawnego Cabernet Sauvignon sześć razy w roku, a Ty w tym czasie będziesz „iksdekował” w lokalnym urzędzie pracy czekają na dofinansowanie do kursu wózka widłowego z nadzieją, że tym razem znajdziesz hojniejszego właściciela niż poprzednio w holenderskim magazynie na obrzeżach Amsterdamu XD

        0

        0
        Odpowiedz
  5. A zarabiasz?
    A czemu nie zdałeś?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Tak zjebie najlepiej by było to co chciałbyś kurwa żeby tylko czas mieć na imprezowanie i nie mieć warunków a otrzymać świstek za nicnierobienie po x latach.
    Przynajmniej zapłacić musisz.
    I tak się jednak nie nauczysz niczego, bo starzy ci opłacą.
    Heh, a potem ja wszędzie spotykam takich matołów po studiach, co nawet kopiarki nie umieją włączyć, gdy proszę ich o ksero.
    Słyszę tylko: „Nie rozumiem o co chodzi?”.
    Lenie śmierdzące!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Do roboty stworzono dźwigi, a nie ludzi…

    0

    0
    Odpowiedz

Kuriozalny komentarz

Muszę się z wami czymś podzielić:

„Zamiast zwrotów podatku powinno być 600+ zamiast 500+”
~Madka z 500+

Z jednej strony rozumiem to podejście,
ale z drugiej strony nie myślałem, że przeczytam coś tak kuriozalnego po tym forum pełnym nieudaczników.

3
3
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Kuriozalny komentarz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ona się po prostu boi, że jak tyle zwrócili to jej zabraknie w przyszłym roku na 500+

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Nie zrozumiałeś komentarza.
      Ów Madka (grażyna) chce WAM (NAM pracującym) zabrać zwroty podatku z pracy (bo już jest ~4 mld zwrotu z podatków) i przeznaczyć te pieniądze czynnych podatników na podwyżkę 500+.

      Ja to zrozumiałem tak:
      Madka alias grażyna chce wyjebać pracujących ze zwrotów podatków ich należnych, ponieważ jako osoba niepracująca woli by zwroty podatków z kieszeni ludzi pracy poszły na zwiększenie socjalu, który to grażyna otrzymuje.

      Dlatego nie spodziewałem się, że po tym forum znajdę taki komentarz.
      Ten komentarz powinien być hitem internetu, dlatego go tutaj umieściłem he he.

      Oczywiście dobry socjal jest dobry;
      ale jednakże kurwa jestem przeciwny takiej nieuczciwości, bo to jest charakterystyczne dla takich ludzi myślenie, by zabrać bogatym (czyli pracującym) i dać biednym (czyli im).
      Za dużo się „janosika” naoglądała grażyna.

      1

      0
      Odpowiedz

W PL jest lepiej niż za granicą

„No, ale serio jest bezpiecznie i od strony ludzi i natury (jakieś powodzie były dwa razy na 50 lat). Jest czysto i mimo bzdur typu „Europa centralna zarobki jak na wschodzie i ceny jak na zachodzie” to jednak komfort życia jest niewyobrażalnie wyższy niż 10 lat temu. Emigranci powracali, a w wielu przypadkach nawet biznesy pootwierali za urobek co również wpływa pośrednio na komfort ogółu. W ogóle jednym z największych niedocenionych plusów jest fakt, że jesteśmy producentem żywności i jak kogoś stać by nie kupować wyłącznie produktów w biedrze to jest w stanie się w miarę zdrowo i smacznie żywic. Tyle krajów rozwiniętych ma niską dostępność choćby normalnego chleba czy warzyw…

No tak, ale jak się porównuje 3000k euro brutto zarobki do 4000zl w Polsce nie biorąc pod uwagę faktu, że podatek jest dwukrotnie wyższy za granicą, a życie 3-4 krotnie droższe i finalnie zostaje tyle samo czyli nic to potem tak jest. Dodatkowo ciekawy trick psychologiczny jest taki, że ludzie porównują nierówny standard życia przy kalkulacji np. mieszkanie dwupokojowe z 40min dojazdem do pracy VS nora z dwukrotnie dłuższym dojazdem i to mało wygodną komunikacją – no i tak wtedy oszczędza tyle ile w PL pensja wynosi. Ciekawe co gdyby zmienili pracę na troszkę lepszą, dojeżdżali by tyle samo i z jakiejś kilty w miejscowości pod dużym miastem hmm chyba by się okazało, że różnica w oszczędności wynosi mało atrakcyjne 20-30% czyli parę stów do 1200zl góra (mówię o robotach od minimalnej do średniej nie kontraktach managerskich na budowę stadionu).

No ludzie to plują jadem tak jak im kaszpirowski podszepnie w internetowych.”

Jacek.

6
7
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "W PL jest lepiej niż za granicą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wrócili, bo przecież nie chcieli siedzieć całe życie na emigracji, 10-20 lat wystarczy. Teraz wielu z nich utopi pieniądze w naszym zawiłym systemie podatkowo – prawnym. Młodzi i tak dalej wyjeżdżają więc nic nie jest lepiej, a nawet gorzej. Wystarczy popatrzeć na ceny wszystkiego. Szkoda, że pisowska propaganda rzekomego sukcesu wyłączyła Ci mózg.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Może wyjeżdżają za granicę, bo są kurwa nieudacznikami?

      Ponadto co znaczy, że nie chcieli być zawsze na emigracji?
      O co w tym chodzi? Szczerze pytam.
      Ja czytałem wiele opinii, gdzie ludzie na stałe się przeprowadzali za granicę, więc nie rozumiem.
      Rozumiem jedynie z perspektywy tego, że ciągle się przeprowadzam, więc faktycznie wolałbym się gdzieś osiedlić na dłużej, ale po 10-20 latach dla mnie nie byłoby już sensu się gdzieś znowu przeprowadzać; więc o co chodzi?

      Ja mam kasę z połowy etatu miesięcznie, a żyje kurwa sam,
      i jakoś sobie radzę z miesiąca na miesiąc.
      Owszem to jest kurwa wegetacja, a nie normalne funkcjonowanie; ponieważ jedyną moją rozrywką jest Internet (np. to forum).

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Sporo ludzi raczej wraca z tego względu, że „tam nigdy nie będą u siebie”, „tęskniło mi się za krajem”, „tam zawsze będę intruzem”, a nie z różnicy w zarobkach i poziomie życia bo to jest kurwa kolosalne na niekorzyść polskiego łez padołu. Powroty wynikają więc z upośledzenia społecznego i braku zdolności do przystosowania się w nowych warunkach większości jednostek. Stanem idealnym dla mnie jest jednak sytuacja, w której stajesz się już w jakiejś dziedzinie „przechujem”, umiesz bardzo dobrze przynajmniej dwa języki obce i wybierasz sobie do życia miejsce, które najbardziej cię ciekawi kulturowo/społecznie/geograficznie/pogodowo, tam zapuszczasz korzenie i wyrabiasz markę osobistą w małej wybranej przez siebie społeczności w miejscu, które całkowicie samodzielnie i świadomie wybrałeś.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Status kwo.
      To samo obserwuje na serwerach kurwa.
      Nowa mapa, to wg ludzi jest to żałosna mapa, bo grają tam 1-szy raz.
      I słyszę ciągle, że „nie znają tej mapy”.

      Kurwa nie chce mi się już im powtarzać,
      że jeśli nie zagrają to nadal nie będą znać nowej mapy.
      Więc tylko się śmieje z politowaniem z ich „mądrości życiowych”.

      Ja z kolei mógłbym ciągle grać w nowe mapki,
      a tak gram od dekady w kółko te same najbardziej powszechnie znane.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie tak. Ci którym jest dobrze bo lokalne społeczeństwo przygarnęło ich z otwartymi ramionami i się ich nie czepia, nie wracają nigdy. W większości przypadków jest jednak tak, że jak ktoś nie urodził się w danym kraju to zawsze będzie obcym. Zazwyczaj dopiero drugie lub trzecie pokolenie emigrantów czyli dzieci, wnuki są traktowane jak swój.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Jakie kurwa znowu „przygarnęło”. Możesz nie uwierzyć, ale naprawdę sporo zależy od nas. Naukę nawijania makaronu na uszy, czynienia sobie tej ziemi poddanej, otwarcia swojej bani i dostosowania do pojebanych warunków trenuje się jak każdą inną umiejętność np. języki, siłownia, miętoszenie sąsiadek, skrzypce, saksofon czy inne kurwa międzykotlinowe rajdy samochodowe Multiplą w cabrio.

        W razie „niepójścia” miast i pięknych terenów na ziemi jest tyle, że można zaczynać codziennie od nowa w ciągu czterech żyć i to jeszcze myśląc tylko o jednym kontynencie ; )

        0

        0
        Odpowiedz
  4. W Polsce jest tak dobrze, że Niemcy, Francuzi i Anglicy walą do nas drzwiami i oknami, żeby tutaj się osiedlić. Nie chcą żyć na zachodzie bo tam jest brud, smród, dziadostwo i ubóstwo. Starają się uzyskać obywatelstwo polskie bo nie chcą wracać do siebie do tego syfu. Standard życia w Polsce jest najwyższy w całej Europie a władza jak tylko może stara się ułatwić życie i jest otwarta na życzenia społeczeństwa. Polska to oaza spokoju, bezpieczeństwa, sprawiedliwości i niskich cen w sklepach. Inflacja nie występuje a koszty życia w Polsce są śmiesznie niskie. Społeczeństwo bogaci się, opieka medyczna jest na najwyższym poziomie a prawa człowieka są zawsze respektowane.
    Byłeś u psychiatry Jacku?
    Co Ci powiedział?
    Ja wiem co orzekł- jesteś beznadziejnym przypadkiem nie rokującym na poprawę zdrowia psychicznego.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Masz rację np. Olisadebe.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Gadacie ze jest super, a spróbujcie się leczyć na coś na NFZ albo zapisać dziecko do żłobka lub przedszkola, inflacja też niczego sobie.

    0

    0
    Odpowiedz

Czy jest ktoś w stanie mnie przebić?

Mam 36 lat, 174 cm wzrostu, okrągłą głowę, penis 10 cm we wzwodzie, ważę prawie 100 kg, mam ginekomastię – czyli powiększone piersi, mam wysoki głos – jak kobieta, jestem prawiczkiem, nie mam znajomych, mieszkam z mamą, jestem cichy, spokojny, powolny, cierpię na nadpotliwość, kondycja zerowa, sprawność fizyczna zerowa, niczym się nie interesuję, na niczym się nie znam, jestem leniem, nie mam pieniędzy, boję się wszystkiego i wszystkich, pracę mam załatwioną po znajomości w wieku 31 lat przez mamę za minimalną krajową, po pracy lubię spać przez resztę doby. Są tylko 2 rzeczy, które do tego wszystkiego nie pasują: 1. Nie mam łysiny, a wręcz przeciwnie – bujne ciemne włosy, ale z widoczną siwizną już od małego. 2. Jakimś cudem zrobiłem prawo jazdy i kupiłem 20-letni samochód za 4500 zł, ale po 2 latach rozbiłem je na drzewie, więc kupiłem sobie drugie takie samo. Pomimo tego wszystkiego jestem szczęśliwy i czuję się wygrywem 🙂 Czy jest ktoś w stanie mnie przebić?

17
7
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Czy jest ktoś w stanie mnie przebić?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Pomimo tego wszystkiego jestem szczęśliwy i czuję się wygrywem ”
    Pracujesz i sam się utrzymujesz, a do tego czujesz się ze sobą dobrze. I tak trzymaj! To, czy poza pracą tylko śpisz i pierdzisz, czy zdobywasz ośmiotysięczniki, to tylko i wyłącznie Twoja sprawa.

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Sam się gość utrzymuje mieszkając u matki?!
      Co ty kurwa piszesz?!
      Ma koleś opłacony czynsz i zakupy spożywcze,
      czyli 90% ogólnych wydatków.
      No kurwa, myśl zanim napiszesz.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Jak jesteś prawiczkiem, to znaczy że nie byłeś jeszcze w dupę jebany.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A ty byłeś?
      Jak ci było?
      Zasmakowałeś i chcesz jeszcze?
      Smaruj dupę wazeliną i zapierdalaj na Centralny albo Pigalaka.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Jak dobiegnisz na Centralny to cała wazelina wycieknie po udach. Do Pigalaka, to troche daleko: 4500 kilometrow: place Pigalle, Paris, metro Kabaret Moulin Ruge, i….żadnych burdeli.

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Japierdole XD w sumie to szacun, jeszcze tylko niech mama ci dziwke zalatwi i zaruchaj to bedziesz miec dodatkowy profit. A jest to realne, nawet nie żartuję.

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Ten koleś od antymatki.
    Czyli ja.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Kupiłeś sobie nie tylko samochód koleś.

    Dziwne: za takie wypadki nie trafia się do kryminału?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. STOP CHAMIE.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem, to dopiero mógłbyś się poczuć jak wygryw.
    Jedyne co ci pozostaje to… walić konia. Ewentualnie za hajs matki możesz wypić Rompera Extreme i zapomnieć, że jesteś nieudacznikiem. Ja sączę powoli whiskey i wchodzę w kobitę kiedy już wypite. Zazdrościsz, bo konia walisz?
    Nie dla psa kiełbasa

    0

    5
    Odpowiedz
  9. No co ty ciebie nikt nie przebije

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Mieszkasz z matką, czyli nie płacisz za najem.
    Ja jak mieszkam z matką to jestem bezdomny kurwa!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Nie gadaj głupot.
    Matka ci zrobi zakupy, ugotuje, wypierze ubrania i wyprasuje, posprząta, wyrzuci śmieci za ciebie to możesz nic nie robić, tylko „na tapczanie całą dobę (prócz pracy 8h) leży leń”.
    Ja to wszystko sam robię i ledwo wiąże koniec z końcem, i mieszkam po obcych ludziach płacąc im krocie, a jak źle się czuje to nie tylko nikt mi nie pomaga z nich, to jeszcze jak przyjdą z kontrolą to mnie opierdzielają, że np. śmieci nie wyrzuciłem. Oczywiście nikt się nie zapyta dlaczego nie wyrzuciłem ani czy mi jakoś pomóc.
    Same żądania i roszczenia mają, ale pomocy nie mam żadnej.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. I tak umrzesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Jeśli w takim stanie jesteś szczęśliwy to pomyśl co by się stało jakbyś zrzucił ze 20 kilogramów i zrobił dobrą kondycję, wyprowadził się do jakiejś skromnej kawalerki w ciekawym dla Ciebie regionie (miasto/przyroda/morze…), zwiększył zarobek o 1000 zł netto i ugrał sobie jeszcze jakąś drobniutką żonkę z Filipin/Tajlandii (10 cm wystarczy). Jak teraz jesteś bardzo zadowolony to może nie rób tego co napisałem bo mogłoby Ci rozjebać zmysły ze szczęścia albo wyjść kukle. hahah trzymaj się Byku. Ja niby młodszy kilka lat i wszystko jakby bardziej, ale jeśli takiej wdzięczności nie mam jak Ty to tak jakby tego wszystkiego nie było.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Ziom,
      piszesz głupoty.
      Gość mieszkając u swojej matki (bo ma w miarę normalną matkę, która nie jest antymatką) to nie płaci czynszu.
      Nie wyrzuca aż połowę pensji na czynsz.

      Może sobie to przeżreć (z przykrego doświadczenia odradzam to!) albo kupić lepszy samochód (chyba, że jednak kurwa woli przeżreć w luksusowych restauracjach typu pizza).

      1

      0
      Odpowiedz
    2. A jak zwiększa się… zarobek o 1000 zł?

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Trzeba napierdalać zdrowaśki w ilościach hurtowym i wtedy stanie się według wiary twojej.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Wiesz jak ciężko zrzucić 20 kg?!

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Nie próbowałeś pewnie nigdy dłużej niż 3 tygodnie to musi być na pewno ciężko hłe hłe hłe, tu (_i_)

        0

        0
        Odpowiedz
    4. Tak, niechaj schudnie!

      Jednak na kuchni matki (bo to nie antymatka) to nie będzie mieć łatwo by schudnąć.

      Racja kurwa musi się wyprowadzić, i co miesiąc stresować czy wystarczy mu na czynsz i jedzenie.
      Tylko problem ze stresem jest taki, że inni dzięki stresowi chudną – a ja w czasie stresu jeszcze więcej żrem i tylko więcej przeżeram nie tylko to co schudnę, ale i swoją kasę.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Hehe, mam tak samo. Hehehehehehehehehehehehehehehehehehe.

        0

        0
        Odpowiedz
    5. Ja wiem lepiej: w Tajlandii-Bangkok za 1 złoty dostaniesz 100 batów! Co? nie zartuje, litr piwa to 3 baty!
      Ci-hay

      0

      0
      Odpowiedz
  14. A jak matka umrze, to co zrobisz? Skoczysz z mostu?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Zaiste zostało ci walenie konia i kradnięcie krokodyli. Ewentualnie zbieranie szyszek w lesie. To twoja jedyna robota.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. W Bangkoku na ulicach sprzedają ziele na zrzucenie wagi.

    0

    0
    Odpowiedz

Gender

Wkurwia mnie, że to gówno (pomysł na zmianę płci) przenika do Polski, wszyscy wiedzą, że to nienormalne, ale trzeba to akceptować, bo przecież tak jest na Zachodzie. Co to kurwa ma być…Zachód to jakaś wyrocznia, czy co?

29
9
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Gender"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteśmy w Unii i musimy dostosować się do prawa unijnego, które jest nadrzędne w stosunku do prawa polskiego. W związku z tym musimy tak tańczyć jak nam zagra Bruksela, Ursula von der Leyen czy inny urzędas z Unii. Dlatego niebawem będziemy wpierdalać robaki, karaluchy czy inne insekty, bo tego wymaga Unia i nie tylko ona. Przecież Unia „daje” nam miliardy €, więc musimy przestrzegać prawa unijnego, bo w przeciwnym wypadku Unia nam „nie da”.
    Przez pierdolonych debili, euroentuzjastów, którzy tak się cieszyli z anschluss’u Polski przez jebaną Unię w 2004 niedługo będziemy mieszkać w ziemiankach, wpierdalać robactwo i zapierdalać na piechotę. Straciliśmy niezawisłość, suwerenność i prawo do decydowania o o własnym losie. Każdy aspekt życia Polaków został podporządkowany jebanej Brukseli. Tyle mamy dobrego z Unii.
    Niech nikt nie pierdoli głupot, że „Unia nam dała”, bo chuja nam dała, to co „dała” z nawiązką odbierze.
    Trzeba być idiotą, żeby uwierzyć w te brednie, że ktoś dał coś komuś za darmo. Nie ma nic za darmo w życiu. Do „pełni szczęścia” brakuje tylko wprowadzenia na siłę €, tak żeby ceny wzrosły jak w każdym kraju, w którym wprowadzono € a wtedy my Polacy pozdychamy z głodu. Po wprowadzeniu € Litwini, Słowacy i Chorwaci przeklinają ten dzień, od kiedy muszą płacić w €, taka nastąpiła drożyzna i przyjeżdżają do Polski na zakupy.
    Jebany eurokołchoz pozbawił państwa będące w Unii narodowości i prawa do decydowania o życiu swoich obywateli, gdyż wszystko musi być zgodne z polityką Unii. W dupie mam strefę Schengen i możliwość podróży bez paszportu, skoro ledwo stać mnie na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Anglicy słusznie zrobili, że uciekli z tego euroburdelu i mogą decydować sami o sobie a nie dostosowywać się do pojebanych wymagań Brukseli.
    Jebać tę pierdoloną Unię i euroentuzjastów!

    14

    3
    Odpowiedz
    1. Jebac ciebie brzydki chłopcze z konfederacji który nic nigdy nie osiągnie. Jesteśmy w unii całe Boże szczescie bo bylibyśmy teraz Ukraina. Ale masz za mały rozumek żeby to zrozumieć

      2

      8
      Odpowiedz
      1. Jebać się to możesz sam siebie chłopcze. Nie podejmuję dyskusji z dzieciakiem o małym rozumku, ponieważ nie jest w stanie pojąć sensu komentarza. Jak dorośniesz i zmądrzejesz to być może zrozumiesz co jest napisane powyżej.

        4

        0
        Odpowiedz
    2. To jest oczywiście tłumaczenie z rosyjskiego…łba pełnego syfilisa. A chuj z tobą

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Z tobą także a dodatkowo **** Ci w dupę.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Albo ktoś ma chromosomy XX i jest babą albo XY i jest chłopem. Każda inna konfiguracja to ciężka choroba genetyczna. Chłop może się upodobnić do baby a i tak nie uchronić się od raka prostaty. Proste?

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Powiedział papież że od ręki syfa nie złapiesz. Renia Grabowska

      0

      2
      Odpowiedz
  4. Czytałem ostatnio, że w Szwecji 16 latkowie będą mogli zmienić sobie płeć bez zgody rodziców. Jedynym warunkiem do spełnienia to pół roku przed złożeniem wniosku trzeba żyć w wybranej płci -_-

    0

    3
    Odpowiedz
  5. Pewnie:
    skoro są bogatsi to i mądrzejsi XD.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. To jest tzw. moda.
    Zachód dla polskiego lewactwa (nieroby i pasożyty socjalne), jest wzorem.
    Podobnie jest z naszą nową – językiem polskim, który jest rozwinięty, szczegółowy, swojski, narodowy. Młode lewactwo nie potrafi ogarnąć czasów z języka polskiego, bo zwyczajnie ich to boli. Boli ich głowa, jak mają pomyśleć, a nauczyciele puszczają ich z klasy do klasy, żeby mieć spokój i wychodzi taki przygłup, który uważa, że język polski jest „krindżowy” i należy używać języka angielskiego.
    Są też lewackie miernoty – feministki, współczesne kobiety. Ta grupa nie liczy się społecznie, chcą uzyskać miano „maestro”, wciskają na siłę feminatywy, skrobanie dzieciaka, promocję zabijania słabszych od siebie, ale jednocześnie zabraniając znęcać się nad zwierzętami, czy ich zabijanie w celu konsumpcji mięsa.
    Hipokryzja jaka bije z lewactwa, przekroczyła głupotę ideologiczną hitlera i należy te jednostki tępić, niszczyć w zarodku, aby ten ściek nigdy nie przedostał się do władz, bo może być za późno na ratunek i wolność.

    12

    4
    Odpowiedz
    1. Założę się ze jesteś brzydkim incelem który nie był nigdy z kobieta w związku, masz kiepskie wykształcenie i ogólnie twoje perspektywy są kiepskie. Dlatego takie wsiowe partie jak konfederacja są dla ciebie- bijecie sobie tam wzajemnie konia nieudacznicy

      2

      8
      Odpowiedz
  7. Zastanawiające jest to, jak z jednej strony młodzi ludzie odrzucają tradycyjne wartości (patrz np. niedawny temat dot. małżeństw i ilość „łapek” (likes- dislikes)), dając w konsekwencji zielone światło nowym prądom, modom itd., z drugiej jednak potrafią jednocześnie negować to, do czego sami się przyczyniają… (patrz bieżący wątek)
    Gdzie leży granica? Co jeszcze jest ok, a co już przegięciem? Jak wypracować kompromis, znaleźć złoty środek? Kiedy można mówić wciąż o wolności, a kiedy już o samowoli?
    Jeśli my, na naszym podwórku, będziemy nadal zachowywać się jak rozklekotana pizda, która nie wie, czego chce, odrzucając to, co nas zespajało, zostaniemy po prostu wchłonięci przez inny krąg kulturowy, skonsolidowany, zwarty i ekspansywny, który zaprowadzi swoje porządki i wtedy będziemy mieć g. do gadania.
    Ale spokojnie, nie będzie to trwało wiecznie, a jedynie do czasu, gdy historia zakreśli kolejne koło
    Tyle.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni o małżeństwie. Zasada „przetrwać i zostawić po sobie kolejne pokolenie, bo nie byłoby życia” brzmi ciut śmiesznie, gdy planetę zasiedla już ponad 7 mld. ludności. Anyway.
      Nie twierdzę, że ludzie mają przestać się mnożyć i łączyć w pary, ale robienie z tego głównego sensu egzystencji każdej jednostki to gruba przesada. Zresztą, napisane jest wyraźnie w mojej chujni, że to, co uważam o małżeństwie jest wyłącznie moim zdaniem, do którego mam prawo, a co robią inni to ich sprawa. Ja nie odrzucam małżeństwa, jako wartości samej w sobie, odrzucam je jako moją opcjonalną życiową drogę. Tytułem wyjaśnienia zdania „Jebać to gówno”, bo chyba nie załapałeś.
      A co tego ma gender? Czy świadomy wybór pozostania wolnym człowiekiem bez zobowiązań to dla Ciebie od razu rezygnacja ze swojej tożsamości płciowej? Z punktu widzenia biologii może trochę tak, ale człowiek to chyba coś więcej, niż tylko organizm mający przekazywać ciągłość życia, nie sądzisz? Wg Ciebie trend na małżeństwa jednopłciowych par i adopcje dzieci przez tychże, wzięło się z tego, że nie wszyscy hetero marzą o założeniu rodziny? Albo transseksualizm z tego, że nie każda kobieta czy nie każdy facet odnajdują się w rolach narzuconych przez społeczeństwo?
      Co do powyższej (nie mojej) chujni: nie wnikam, jakie ludzie mają powody, żeby to robić. Nie sadzę, by zmiana płci była wyłącznie kwestią mody z Zachodu, ale skąd taka potrzeba, nie wiem. A skoro nie wiem, to i nie komentuję. Ani popieram, ani neguję. Rodzice, abstrahując od ich chorego związku, wpoili mi jednak zasadę: „Nie znasz, nie osądzaj”. I Ty też nie wrzucaj mojej chujni do jednego wora z tą.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Przykro mi, jeśli poczułeś się dotknięty, urażony, czy w jakikolwiek inny sposób zniesmaczony treścią mojego komentarza. Przepraszam. Wyraziłem moją opinię, podobnie jak Ty to czynisz i nie widzę potrzeby dalszego zgłębiania tematu.
        Zatem wybacz również, że nie odniosę się tu do tez zawartych w Twojej wypowiedzi, częściowo już znasz moje zdanie, a resztę być może poznasz, w moich komentarzach przeszłych lub przyszłych.
        Niemniej cieszę się, że napisałeś i dziękuję.
        Pozdrawiam.

        1

        0
        Odpowiedz
  8. Gówno cie to interesuje kto sobie co zmienia. Jak chce to niech sobie zmienia. Mnie wkurwiają takie niedojdy co im wszystko przeszkadza, zwlaszcza to co ich nie dotyczy.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Pao gięta. Nie da się zmienić płci. Można się upodobnić przez okaleczenie i pompowanie hormonów. Tak jak z psa nie zrobisz kota tak samo z baby chłopa czy tam odwrotnie.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Można jeszcze napompować jaja pompką od roweru…..nie wierzysz? to bardzo wesoła zabawa: „śmieszna piłka”. Szczypiorniak

        0

        0
        Odpowiedz
        1. No, fajna ta zabawa z pompowaniem jaj. Ja się bawię lalką dmuchaną. Pedał niewinny

          0

          2
          Odpowiedz
  9. A co cię i chodzi co inni robią ze swoim ciałem? Może ogarnij własne bo czuje ze masz z jego tytułu mega kompleksy

    2

    3
    Odpowiedz
  10. Wcale się nie dziwię, że Cię to wkurwia. Wyciąganie takich zjawisk z ich naturalnej sfery tabu należy potraktować jako procedurę okna Overtona, lub inaczej powolnego gotowania żaby. Zgodzisz się, że sprawy seksu, zaburzeń tożsamości płciowej czy problemów natury psycho-seksualnej, zawsze były częścią tabu i zawsze występowały w takiej czy innej liczbie, a rozmawiało się o nich tylko z bardzo zaufanymi przyjaciółmi czy profesjonalistami (psychiatra, seksuolog, ksiądz, etc.). Rewolucja neomarksistowska ma za zadanie stworzyć nowego człowieka, posłusznego, miałkiego, przyjmującego wszelkie letnio-słodkawe głupoty chętnie i bez krytyki. Po co? Po to żeby w przyszłości tak samo bez protestu przyjął najokropniejsze pomysły totalitarnego ustroju zarządzanego przez elity. Niemieccy cywile nie protestowali przeciwko obozom koncentracyjnym, przyszły Europejczyk nie będzie protestował nawet jak mu jaja w imadło wkręcą, pod warunkiem, że dostanie zasiłek PLN + i zrobi modne selfie na fejsa. Testem rozruchowym takiego ustroju była plandemia. Sprawdź, dla przykładu jak w tamtym okresie zachowywała się wobec swoich rodaków bardzo przyjazna i wyluzowana policja w pięknej, słonecznej i bogatej Australii. Rzecz w tym żeby ogłupić wszystkich, homo czy hetero, każdego na swój sposób…..a żaba powolutku nabiera rumieńców….o, kotek!

    6

    3
    Odpowiedz
  11. „zeby lewactwo nie przedostalo sie do wladz” – na to to juz jest chyba za pozno, kochani. jest mi jednak niezmiernie milo czytac komentarze osob, ktore jednak mysla, bo wszelkie mainstreamowe fora w polsce typu gazeta to juz tylko i wylacznie lewactwo level hard – sorry za angielski wtret 😉

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Ale wylew tu wysrywow incelowych- jesteście brzydcy biedni i bez talentu dlatego jesteście zwolennikami innych przegrywow z konfederacji i zamaist poprawiać swoje życie to szukacie kozłów ofiarnych jak nazisci. Ohydni z was ludzie

    1

    6
    Odpowiedz
    1. Jak to jest obrażać soczystym komentarzem, z którego już nawet nie sączy, a leje się jad, po czym stwierdzić, że to samemu jest się ofiarą, tudzież współodczuwa się z ofiarami?
      Czy to boli?
      Ja na ten przykład nie utożsamiam się z żadną konfederacją, ani inną polityczną nacją, ale uwierz, można mieć swoje zdanie. Po prostu.
      Bo w zasadzie kogo interesuje jakaś tam partia, w jakiejś tam Polsce, skoro gra toczy się o przyszłość całego naszego kręgu kulturowego?
      Niemniej życzę Polsce i Polakom jak najlepiej.
      Tyle.

      2

      0
      Odpowiedz
        1. Tutaj chciałbym podkreślić, że popełniłem ongiś wpis pt. „Jak pisać wysrywy” i była w tym wpisie mowa o odpowiedzi oponenta jak powyżej, czyli soczyste „wypierdalaj”. Jednak ten mój wpis w całości był żartem, sarkazmem, swego rodzaju anty-kołczingiem.
          Pozdrawiam
          Kszysztof- miszcz kołczingu z Pierdziszewa

          0

          0
          Odpowiedz
  13. Możecie sobie zmieniać płeć 7 razy w tygodniu. Nikogo nie powinno to interesować. Nie liczcie na to że ktoś będzie to sponsorował. Róbcie to na własny zasrany rachunek !!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj z tymi idiotyzmami.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Ale wy wszyscy tutaj spierdoleni jesteście naprawde ciężko sie to czyta całe to gówno.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. To nie czytaj i wypierdalaj!

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Naciśnij spłuczkę!
      WC

      0

      0
      Odpowiedz
  15. tu corka ty mamusia wychodze na korytarz i widze ze patrzysz przez dziurke od klucza drzwi lazienki, kogo tam podgladasz

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia poniedziałkowa

We wtorek nie mam problemu, żeby wstać rano do roboty. Tak samo w środę, czwartek i piątek. W sobotę mam wolne, ale też wstaję rano bez problemu. A w poniedziałek nie, więc potem muszę zostać dłużej, żeby się wyrobić z robotą. Pewnie dlatego, że w niedzielę śpię dłużej, co potem wpływa na poniedziałek. Sobota i niedziela to przepaść. Tylko w sobotę człowiek czuje się wolnym, bo wstaje kiedy chce i kładzie się spać, kiedy chce. Powinny być 4 dni pracy, nawet po 10 godzin, ale chuj. Nawet, gdyby najpierw byłaby to środa, a potem piątek i sobota. Ale nie. Przecież inni wiedzą lepiej. Chuj.

6
6
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Chujnia poniedziałkowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Już mają to w planach.
    Pn-Czw praca. 3 dni wolnego.
    Kurwa, a ja nawet nie zacząłem pracować, gdy jest 5-dniowy tydzień.
    To dopiero chujnia.

    3

    0
    Odpowiedz