Pojeby na chujni cz.II

Pierdolone pojeby nie dość, że zalęgly się na chujni to jeszcze ubliżają wszystkim wyzywając od kurew i chujów nie mając do tego żadnych podstaw.
CHUJ wam w dupę KURWY w mordę jebane!
Pierdolcie się w dupę chuje złamane!
W Y P I E R D A L A Ć z chujni!

10
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Pojeby na chujni cz.II"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wolność słowa jest kurwa?

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Pan twój, Mesio zaprawdę widzi w tobie ogromne pokłady energii, a z racji, iż niejednego patałacha twojego pokroju ustawił do pionu i nauczył pokory, zaprawdę ci powiada :
    Pięć stów w łapę, CV w zęby, dupa w pociąg, bilet do Łodzi i jutro punkt 6:00 pod bramą ŁWF. Krótki regulamin współpracy z innymi i oprowadzenie po barakach, a następnie Pan twój da ci do wyboru stanowiska:
    1 : Główny zbiornik, gdzie będziesz pobierał próbki nasienia patałachów oraz podbijał kartę, że to aromatyczna wanilia
    2 : szofer Byczywąsa w pojeździe Multicar M25, na którego wywrotce znajdują się krokodyle nie mające prawa się poruszyć
    3: Płyty chodnikowe, które będzie trzeba skuwać przez 12 godzin kilofem ( gwarantowana kromka suchego chleba i szklanka wody raz dziennie)

    1

    1
    Odpowiedz

Beyond | Testo x3

Consciousness – Sentience of internal, external or virtual existence.

Dusza składa sie z atomów które po śmierci przemieszczają sie po wszechświecie, to znaczy, że nie jest niematerialna. Zmarłych można spotkać na płaszczyźnie astralnej. Praktycznie to emocje uczucia i pasje istnieją w świecie astralnym co znaczy, że jeżeli znasz jakąś osobe która tam jest to możesz ją tam zobaczyć i to będzie ona.
Ale prędzej zostaniesz wyrzucony z płaszczyzny astralnej przez nieprzyjazne byty astralne.
Najłatwiej jest tam wejść podczas głębokiej relaksacji przy pomocy bardzo wysokiej stymulacji. 5 Gramów chemicznego na dwa nosy jest tu przydatne, ale można też i na czysto, więc nie powiesz mi, że to ćpanie.

To jest paranauka bo to nie jest potwierdzone naukowo, w końcu tylko ty możesz zobaczyć to co zobaczysz w podróży poza swoim ciałem.
Ja w 7 sekund przemierzyłem miliardy kilometrów swietlnych, wylądowałem na jakiejś planecie z niebieskimi ludkami, dużo ich było, nic wokół nie było zabudowane. Nie mieli ogonów, mieli długie czoła i długie ręce, byli chudzi i łysi. Najprawdopodobniej na wskutek spożycia psychoaktywnych świecących owoców z drzew. Nie sądze żeby byli inteligentni, to raczej zwierzęta przypominające wyglądem nas, w dodatku naćpane fest. Fakt, że nie mieli ogonów może oznaczać, że ewolucja, lub po prostu nie mieli kości ogonowej. Na planecie było ciemno ale panowała pokojowa temperatura, to znaczy, że księżyc musiał być duży i rdzeń planety który ją ogrzewa nie był tak całkiem głęboko. Otoczenie typu sawanna, wokół ocean ale bez plaży więc pewnie nie było wiatru. Nie sądze żeby na tej planecie były lodowce, jest po prostu dużo wody ale mimo to teren jest suchy. W wodzie mogły być małe formy życia, ale jak na lądzie są te ludki to te owoce to pewnie niezły strzał protein.
W ogóle to nie widziałem genitaliów, samice miały tylko większy obwód klatki piersiowej, pewnie rozmnażają sie przez jakieś tarło czy chuj.
Jak dla mnie to dinozaury type planet.

No a w ostatniej sekundzie odwiedziłem płaszczyzne astralną i takiej przestrzeni napewno nie ma we wszechświecie, to była czarna pustka gdzie kolor czarny był dominujący ale to nie był żaden czarny, może granatowy ale odcień był tak ciemny, że normalnie wyszedłby czarny, a nie był.

No w takim wypadku jak sie tam jest to można albo mieć wyjebane i tam być, nie przejawiać świadomości, albo być świadomym tego, że sie tam jest i wtedy zauważają cie inni i nie wszyscy chcą żebyś tam był. A, że ja jestem nadświadomym fiutem to od razu mnie wyjebali. Ale i tak czułem sie jak bym tam był wieki.

Prawdopodobnie pompa mi jebła, biła całkiem wolno więc nawet nie poczułem jak siada ale jak ich zobaczyłem to pewnie skok adrenaliny sprawił, że wróciłem bejbe.
W sumie to nie czuje żebym mógł zrobić tam coś więcej niż ich zobaczyć. Na pewno nie da sie z nimi rozmawiać, to odbywałoby sie inaczej niż normalnie. Jeżeli nie to wtedy to nie oni mówią.

Ale po takiej podróży właśnie zna sie odpowiedź na źle skonstruowane pytanie o sens istnienia i ta odpowiedź to: Nie istnieje, tylko po tym będziesz miał inną percepcje tej odpowiedzi. Poczujesz raczej pozytywne emocje, zrozumiesz, że to jest właśnie ta odpowiedź.

4
1
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Beyond | Testo x3"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Boze co za facet.Musisz byc swietnym facetem

    Jestes bardzo madry.
    Dziekuje za odp

    0

    0
    Odpowiedz

Banana Brain Depresja | Testo x3

Kiedyś jak miałem depresje i byłem smutny w pizdu jak jakaś ciota to sobie pomyślałem, że jak już mam być smutny, mam w tym swoją racje to czemu by nie dostać anhedonii.

No to zacząłem próbować być coraz bardziej smutny ale wiecie, to wymaga myślenia. No to zacząłem sobie łączyć pewne fakty to mi zawsze ale to zawsze wychodziło, że każda pojedyncza myśl która sie pojawia z niekontrolowanych myśli z depresji jest pesymistyczną oceną sytuacji, no to przeanalizowałem te wszystkie sytuacje, wyszło mi, że to jak sie czuje jest bardzo logiczne.

A ja bardzo lubie jak coś jest logiczne dlatego was nie lubie no ale chuj.

To sobie myśle, że zajebiście wiedzieć, że wszystko jest integralne. No i z anhedonią chuj bo sie okazało, że nie jestem pizdą. Jak nie mogłem być największą pizdą to nie będe w ogóle, wiecie 0% albo 100% znacie to.

No to skumałem, że skoro to jest logiczne to istnieje logiczne rozwiązanie. Nielogiczne było tylko trzymanie sie przeszłości bo przecież nie można jej zmienić, fakt można naprawić ale jak to niby zrobić ze złamanymi skrzydłami, najlepiej sie odciąć zresztą wszystko z przeszłości było logiczne i nie sądze, że jeżeli coś wtedy zjebałem to popełniłem jakiś błąd.

No a skoro nie trzymałem sie już przeszłości a wiedziałem, że jak coś zrobie to mój obecny stan sie zmieni i myśli o tym co nadejdzie już nie będą takie prawdopodobne to musiałem wstać z łóżka.

To sobie myśle ZAJEBIŚCIE ;-; Tylko czemu ja sie kurwa nie moge ruszyć. Wygooglałem to, wtedy nie miałem psychologii w małym palcu.

Okazało sie, że chodzi o rozpierdol somatyczny. Somatic ravage kurwa disruption. Kontakt ze swoim ciałem.

Jprdl jakie to było trudne żeby sie ruszyć, i bynajmniej małe kroczki typu rusz lewą nogą nie działały. To było dla mnie cholerne zabawne, że jestem w pełni w kontakcie ze swoją psychą a nie moge sie ruszyć.

Dopiero jak zacząłem stosować psychiczne triki, ale nie takie „Jak nie wstaniesz to nie zjesz” Bo wiedziałem, że i tak nie zjem bo nie będe mógł podnieść widelca. Ale konkretnie „Jak nie wstaniesz to jesteś pizda.” A to było kurwa nielogiczne, że ja mógłbym być pizdą i nie ide na taki układ. I tak to troche zajmowało żebym sie przekonał ale z czasem było lepiej i działo sie automatycznie i coraz szybciej wykonywałem różne czynności.

Oprócz jedzenia, kurwa jakie to niedobre jest, jak ludzie mogą jeść jedzenie. No ale, że nie jestem ciota to poszedłem na siłownie a wtedy wpierdalałem byle co nawet gołymi rękami.

Oczywiście tak czy tak miałem jakieś zjebane myśli to po miesiącu przestałem ale jak bym kurwa nie przestał to teraz byłbym w cipe strong. I co, trzeba było mieć wyjebane w jakieś myśli, zwłaszcza, że teraz wiem, że duży procent ich nie pochodzi ode mnie i wszystkie znikają po 24h oprócz klasycznego „Zabij sie” ale ta myśl akurat jest zabawna a ja lubie czarny humor.

Teraz robie forme i w sumie nie mam depresji od bardzo długiego czasu, czasami chciałem do niej wrócić ale niestety nauczyłem sie myśleć i nihuja nie mogłem wejść w ten stan.

Somatyczny rozpierdol czasami sie pojawiał though, np kiedy niezbędne było wypicie browara bo sie wkurwiłem na antymatke ale jednak nie chciałem go wypić. To siedze z tym sześciopakiem na przystanku i sie zastanawiam pijesz czy nie pijesz i wyszło mi pół, że tak pół, że nie. To nie mogłem sie ruszyć bo podjęcie decyzji było niemożliwe i tak sie przekonywałem przez godzine. W międzyczasie skumałem, że znowu dostaje wpierdol somatyczny i nawet jak będe chciał to wypić to nie wypije. To kurwa wylałem wszystkie 6 i chuj.

3
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Banana Brain Depresja | Testo x3"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na końcu popełniłeś błąd. Wylanie piwa to pójście na łatwiznę, co innego gdybyś komuś je oddał albo nawet sprzedał, bo wtedy Twój mózg stoczyłby kolejną walkę. Sześciopak bierzesz do domu, wsadzasz do lodówki czy tam szafki i mówisz „za dwa dni się napiję”. Za dwa dni sięgasz, mózg się cieszy, a Ty mówisz „nie, dopiero jutro”. I tak kilka razy, aż dojdziesz do tego, że możesz oszukiwać go, że to Ty jesteś Panem sytuacji, a pokusa nie zmusi Cię do niczego. Tak jak z treningiem. Mówisz „jeszcze 10 powtórzeń”, a robisz 12. Tylko też nie możesz przesadzić, ale trenujesz fizycznie to i tu będziesz wiedział, o co chodzi. Kilka razy oszukasz samego siebie, pokażesz, że jesteś silniejszy i tak będzie. A potem? Możesz z tym piwem zrobić wszystko, nawet spuścić w kiblu. To działa, znajomy robił tak z żarciem i schudł kilkanaście kilogramów!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. O kurwa dzięki za tipa chłopie, super inteligentne.

      1

      0
      Odpowiedz

Pamiętajcie, że ta strona jest po to, żeby się wyżalić, a nie wysrać

Nawet Pan wasz, Mesio nie ma ochoty odpowiadać na te wasze tematy (a to jest już gorzej niż źle).

5
1
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Pamiętajcie, że ta strona jest po to, żeby się wyżalić, a nie wysrać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A ile ty masz lat?
    Kurwa twoje wysrywy to znalazłem od początku istnienia chujniii

    1

    1
    Odpowiedz
  3. I huj jak macie pana Testo jedynego króla i dwóch Bogów – Kutko i Miliego.

    0

    1
    Odpowiedz

*****

Po kiego grzyba nam się rodzić, skoro i tak umrzemy? Zakładając, że istnieje tam na górze jakiś spizgany czarodziej, po jaką cholerę torturuje każdego z nas dając nam to życie, tylko po to aby później je zabrać, z czym często wiążę się dodatkowy ból po utracie ukochanej osoby. Zastanawiacie się po co to piszę? Też zadawałem sobie to pytanie. Tak szczerze dlatego że złość i gorycz przeżerają mnie od środka jak kwas fosforowy. Nigdy nie wyraziłem zgody na to żeby się urodzić. I teraz mam dość spory dylemat. Nie mogę się zabić, bo jestem tchórzem i pizdą, pozostaje mi czekać aż mój czas w końcu nadejdzie, jeżeli ten cały „bóg” istnieje, to przysięgam, że pierwsze co zrobię jak tam trafię to zapierdolę mu takiego gonga, że długo mu aniołki wokół głowy latać będą

11
3
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "*****"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też się nad tym zastanawiałam, nie prosiłam się na ten świat. Jeszcze się dowiedziałam, że byłam wpadką. Ale jakby spojrzeć na to z innej strony, jak już tu jestem, to może coś z tego życia da się wyciągnąć pozytywnego.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Jedyne, co można w życiu wyciągnąć, to KOPYTA.
      😉

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Zapewne tak, lecz finalnie i tak będziesz musiała się z tym rozstać. Wszyscy kiedyś zmienimy się w nawóz

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Też tak myslalem o życiu i śmierci i to nawet kurwa wczoraj.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Jakby to było możliwe, to już dawno by kto umarł to kurwa zrobił.
    I byłby Nowy Ład XD.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Są dwa Bogi – Kutko i Mili. Kutko to by Cie wyruchał w dupe a Mili zapierdolił w pierwszej rundzie. Pozdrawiam – Testo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ” jeżeli ten cały „bóg” istnieje, to przysięgam, że pierwsze co zrobię jak tam trafię to zapierdolę mu takiego gonga, że długo mu aniołki wokół głowy latać będą”

    To jest nas dwóch, patałachu. 😉 /Mesio PS. Nikt z nas nie chciał tu być. Na to się nie ma wpływu. Ślepy przypadek po prostu.
    PS2. A jak się nie ma po co żyć? To się żyje na złość innym. 😉

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Przecież ty masz 17 tysi netto, a teraz już podobno 25 tysi netto miesięcznie.
      Kurwa, i ty jesteś nieszczęśliwy?!

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Choć kurwa postanowiłem już nic nie dodawac na forum, to twój post autorze postu jest idealnym pretekstem by wreszcie ludziom wytłumaczyć kto to są „antyrodzice”, bo nie zatrybili, bo im trzeba wyłożyć kawę na ławę, bo inaczej nie rozumieją!

    Otóż „antyrodzice” to są rodzice, którzy nie nadają się w ogóle na rodziców, bo są całkowitym przeciwieństwem normalnych rodziców !
    W polskim prawie sądowniczym ktoś taki jest pozbawiany praw rodzicielskich, i tak też się stało w przypadku jednego z moich rodziców.
    Ponadto jeśli sobie wpiszecie w internet „cechy toksycznych rodziców”, to moi rodzice mają zawsze 100% punktów, a raczej -100%, ponieważ jak dla mnie cecha toksyczna nie jest + lecz -.
    A zatem jeśli jest np. 13 cech toksycznych, to moi rodzice mają owe 13/13, a jak napisałem powyżej powinno sie to liczyć jako -13/-13.
    Dlatego nazywam ich „antyrodzicami”, bo mają pełną skalę toksyczności, a więc nie nadają sie na rodziców: stąd określenie „antyrodzice”.
    Tak samo „antykrewni” lub „antyrodzina” – nie chciałem pisać „antyciotka” lub „antywujek” lub „antykuzyn”/”antykuzynka” itd. więc od razu zakwalifikowałem ich hurtem zamiast jak powyżej detalem do „antykrewnych”, bo inaczej miałbym z 100 razy więcej do pisania.
    Co więcej ktoś mnie określił „antycymbał”, więc idąc moim tokiem rozumowania oznacza to, że nie jestem cymbałem, który gada pusto od rzeczy, lecz jestem szczery i prawdziwy w swoich wypowiedziach !
    Z kolei, gdy nazywam kogoś „pseudokrewnym” to jest to też ktoś toksyczny z moich krewnych, ale nie aż tak toksyczny jak nazywam kogoś „antykrewnym”.
    Czasem też używałem tych ogólnych określeń na przemian jako synonimy.

    Zanim napisze ktoś z was „dobra, skończ już pierdolić” – tak kończę z forum, ale to dlatego, że niestety nie mam juz czasu (nie tak jak Mesio co jest od początku istnienia forum) i wolę skupić się na €, tak jak ktoś mi z was doradził, za co dziękuje szczerze temu komuś!

    A co do posta:
    Własnie dlatego co wyżej napisałem, uwazam, ze gosc powinien miec pretensje przede wszystkim do swoich pseudorodziców, bo moi antyrodzice myslą nadal, że „wychowanie dziecka” to jest tylko do 18 r. życia (i to tylko dlatego, że tak nakazuje prawo polskie) I TO TYLKO NA ZASADZIE że upranie i obiad i wysyłanie do szkoly to wszystko.
    Dodam, że jeśli to jest wychowanie to ja teraz kurwa sam zarabiam minimalną krajową, robię sobie sam pranie od wielu lat, robię sobie obiady i mogę uczęszczać do szkoły policealnej (na studia się nie nadaje).
    Czyli kurwa sam siebie ja wychowuję idąc ich jębniętym tokiem myślenia, a mam powyżej 18 roku życia.
    A skoro oni mnie lekcewazą to nie mają prawa wymagać ode mnie bym na starość ja się nimi zajmował, bo to przez nich kurwa byłem bezdomny aż 2 lata a aktualnie jestem na skraju bezdomności, bo mi grozi eksmisja (przez wzrost cen), lecz oni mają zajebiście wyjebane na mnie od wielu lat. Nawet życzenia na urodziny, wigilie, nowy rok nie wysłali mi SMSem i to od wielu lat !
    Jak ja im wysyłam życzenia to nawet jebanego „dziękuję” nie odpisują!
    I myślą, że będą wiecznie bezkarni – myślą, że ja sobie pozwolę zawsze na trakowanie mnie jak śmiecia. Dlatego by im udowodnić, że nie będą oni wiecznie bezkarni zacząłem pisać na forum, ale muszę aktualnie już z forum odejść. Jednak to co zdążyłem napisać to zostaje!

    Co więcej to, że autor posta nie widzi sensu życia to jest właśnie „zasługa” jego rodziców, którzy tak samo jak moi NIE wychowali go.
    Choc jestem kulturalnym człowiekiem, co też moi rodzice sobie przypisują – tylko jakim sposobem moja kultura osobista może istnieć dzięki wieloletnim posiadaczom niebieskiej karty na Policji ?!
    A no nie moze, i dlatego mnie jeszcze bardziej wkurwiają tym, ze przypisują sobie mój wysiłek!
    Ale jak im mówię jakąkolwiek prawdę to tak jak wy wyzywają mnie od świrów!
    Kiedyś mi za to srogo zapłacą. Dopilnuje tego!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Robisz postępy. Tym razem nie wyjebałeś swojego wysrywu na główną, brawo. Hłe, hłe, hłe.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Masz jakiś wpływ na to, że się urodzisz albo nie urodzisz? Masz kurwa? To wypierdalaj z takim tekstem pojebie.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Życie jest popierdolone, ale skoro już tu jesteśmy, jego celem jest zwalczanie zła i pomoc innym. Bądźmy po prostu pożyteczni. Pozdro. W203

    0

    0
    Odpowiedz

Admin! Admin! Hej Adminie!

Adminie, mam do Ciebie prośbę. Zrób ciasto, a następnie wsadź je sobie w dupę. Bo do niczego innego się, durniu, nie nadajesz.

3
1
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Admin! Admin! Hej Adminie!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To smacznego przegrywie kurwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. XDD Weź ciasto i wsadź sobie je w dupe XDD

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Piszesz do robota durniu.
    Ale chujnia!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Admin tej strony to sprzedawca. Wszelkie podejrzane wpisy zglasza do ABW

    0

    0
    Odpowiedz

Życie

Mam już dość. Chcę poprostu zniknąć. Nie mam sily na to wszystko. Nic sie nie dzieje a i tak pomimo to czuje się chujowo. Depresja nie odpuszcza i niszczy mnie dzień po dniu minuta po minucie….

12
2
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie jesteś sam majster. Oprócz zrujnowanego życia przez złe decyzje i brak wiedzy na temat życia, zaczyna dopierdalac mnie zdrowie a to już napewno ostatnie stadium choroby zwanej życiem dla mnie więc zaczynam mieć co raz to bardziej wyjebane co o dziwo przynosi pozytywne efekty

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Pierdolisz, patałachu, aż Pana twojego Mesia głowa boli. Pan twój w mig sprawi, iż zapomnisz o jakiejś depresji. Niniejszym, uklęknij pokornie z uszami po sobie, albowiem Pan twój i władca ci powiada : Pięć stów do łapy, CV w zęby, bilet do Łodzi i jutro punkt 6:00 pod bramą Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Szybkie oprowadzenie po barakach naszego zakładu i zapoznanie z regulaminem. Następnie zostanie ci przydzielone stanowisko przy głównym zbiorniku, gdzie będziesz podbijał kartę, że znajduje się w nim nie nasienie patałachów, lecz aromatyczna wanilia. W dalszej kolejności zostanie ci wręczony kilof, którym będziesz skuwał stary asfalt przez 12 godzin – gwarantowana szklanka wody i kromka suchego chleba 2 razy dziennie. Jeśli będziesz pokornym patałachem, zostanie ci umożliwiona jazda próbna firmowym Multicarem M25. Musisz być jednak ostrożny, gdyż gwałtowny ruch kierownicą może sprowokować znajdujące się na wywrotce krokodyle, a wówczas nie skończy się wesoło.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Znajdź sobie kurwa cel w życiu

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie użalaj się nad sobą, tylko znajdź jakis sens życia XDDD

    2

    0
    Odpowiedz
  6. A praca/edukacja jest?

    Czy tylko Internet?!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Mam tak samo.
    Witaj w klubie

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Napisz coś więcej.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Nie poddawaj się. Chyba wszyscy mamy podobnie. Polska to dołujacy kraj, bo pełno tu dołujących i agresywnych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz

Avatar istota dupy Testo x3

Ide se 15km do kina z buta na avatar a sie okazalo, że to 3D jest takie zjebane, że nawet w okularach wszystko jest rozmazane to wyszedłem po 20 minutach nie licząc cringe’owych reklam. Nawet sie nie dało cycka czy kawałka błękitnej dupy zobaczyć. Jest kurwa 21:45 ja ide z buta na chate bez odblasków mam wyjebane jak mnie coś rozjedzie to sie ucieszycie wy zawistne polskie mośki.
Testo testo i testo, pzdr śrut.

2
5
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Avatar istota dupy Testo x3"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Skończ już pierdolić. Nikt się nie będzie cieszył z Twojej śmierci, bo każdy ma na Ciebie wyjebane. Cały Twój pomysł na chujnię to najebać od chuja postów nie wiadomo o czym, ale żeby ludzie się oburzali to była dilerka, pojazd na Polskę i wyzywanie wszystkich innych. Tylko chujowo wyszło, bo okazało się, że mało kogo to obchodzi. Ten gość od antykrewnych był chociaż na tyle głupi, że czasem śmieszny. Ale to nieświadome, bo jest chory psychicznie. Mi go szkoda, chociaż też czasem mnie wkurwiał. Może poszedł się w końcu leczyć. Jak chcesz tu osiągnąć sukces, to musisz wiedzieć, że liczba „odmieńców-pojebańców” na chujni musi się zgadzać. Trzeba wiedzieć, co, gdzie i kiedy. A może to Ty jesteś posiadaczem antykrewnych? Jeśli tak, to jest gorzej niż myślałem. Tamte posty zniknęły, to teraz trzeba dać szansę normalnym ludziom, a potem ewentualnie wkroczyć z oryginalnym pojebaństwem. Ale naprawdę oryginalnym. Bo to, że w Polsce jest chujowo… Kto tu mieszka, to wie. A nie każdy chce też mieszkać za granicą, a tam też nie jest idealnie. Ile można to czytać? Teraz poszedłeś na spacer i to tyle. Gościu, ja kiedyś chodziłem 20 kilometrów dziennie, to prawie tyle co Ty. W różnych miejscach. Wiesz ile można było znaleźć powodów do chujni? Złe oświetlenie, pojeby wjeżdżające na pełnej kurwie w sam środek kałuży na jezdni, gnoje biegające od lewej do prawej i „mamusie” sprawdzające „ważne” wiadomości w telefonie, małe pseudopsy wkurwiające pseudoszczekaniem i duże, ładne psy, które nigdy nie atakowały, ale jednak były groźne, a właściciele mieli wyjebane i nie trzymali ich na smyczy, śmichy-chichy ujaranych lub najebanych nastolatków, rowerzyści jadący gdzie im się podoba, pierdolone hulajnogi, młode wieśki-ceśki, które zatrzymały samochód na chodniku, żeby gangsta-rapu słuchać na maksa, stare baby i dziady z mordami strażników z Auschwitz, wyziewy z elektronicznych papierosów zmieszane z wyziewami potu i moczu, dziki z całą rodziną, koty z elektronicznymi opaskami, które oświetlały i ogłupiały, menele i te ich powiedzonka „hehe, nie będę kłamał, zbieram na wódkę”, Ukry zawzięcie studiujące rozkład jazdy, gdzie jeden autobus jeździł raz na godzinę i ich „dyskusje”, natrętne dziadki zaczynające od pytań o drogę, a kończące na opowieściach z pogrzebu, bo przecież nie powiesz „spierdalaj dziadu” itd. To tylko przykłady, bo starałem się mieć wyjebane. A Ty zapierdalasz któryś już raz i jedyne co zauważyłeś, to brak oświetlenia i ryzyko uderzenia Cię przez samochód. Nie, kurwa. Nie. Po prostu kurwa nie. Żadne tam testo, tylko gówno, gówno i gówno. A chuj, niech będzie że też pozdrawiam.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Dziękuje za pozdrowienia.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Ja wciąż jestem na forum.
      Tylko kurwa teraz to ja cały czas mam z was bekę.

      Jednak dzięki za choc trochę emaptii.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Spierdalaj do roboty bo na czynsz nie zarobisz. Tak trudno zrozumieć?

        0

        0
        Odpowiedz

gowniany telefon

zamowilem gowniany telefon i przyszlo mi gowno w sloiku

1
4
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "gowniany telefon"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakbyś mógł zrobić zdjęcie stolca, które otrzymałeś w słoiku i podesłać tutaj w załączeniu to dopiero będziemy mogli ocenić bo teraz to jednak wielka niewiadoma. Lek Stom Dr Inż Prof Nadzw Anna Fikuśna z domu Zajzajer

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś Kononowiczem?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to na chuj kupujesz od jakiś Piotrków czy Rafałów?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Gdybyś nie był patałachem…

    1

    0
    Odpowiedz

Filozoficzny śrut czyli odpowiedź na sens życia

Od razu mówie, że tu Testo x3 Pozdrawiam wszystkich chujowiczów twierdzących, że jestem zjebem bo poznałem sens życia używając kwantowego myślenia w połączeniu z super wydajnym umysłem i filozofią.

Od razu powiedz, że jestem spierdolony bo to napisałem ale miej wyjebane, że to jest potwierdzone naukowo i to realne nazewnictwo umiejętności możliwych do osiągnięcia jeżeli sie nie ma podstawowego systemu.
A teraz do chujni, jeżeli świadomość tego, że jesteście tak uprzedzeni nie jest chujnią.

Macie ciało dusze i umysł. Musicie o wszystkie te aspekty dbać. W duszy powstaje postanowienie, jeżeli w umyśle postanowisz ćwiczyć to pociągniesz max tydzień. Musisz dbać o te 3 żeby stać sie inteligentny i samoświadomy. Najprościej jest robić nogi, potwierdzono, że silne nogi zwiększają inteligencje poza tym jest tam najgrubsza żyła więc chyba proste, że trenowanie jej Ci sie przyda.

Zauważ, że napisałem „Ci” to znaczy, że mam do Ciebie szacunek kurwo.

Po drugie musisz mieć świadomość, percepcje i samoświadomość. Co prawda masz ale musisz to rozwinąć, żeby to rozwinąć musisz poznać te pojęcia. Definicja nie wystarczy. Musisz nad nimi bardzo długo rozmyślać. To skrajnie filozoficzne ale filozofia to przepotężne narzędzie do poznania samego siebie.

Jeżeli tego nie zrobisz zawsze możesz posłuchać sie myśli podświadomych na które nie masz wpływu, które nie pochodzą od Ciebie i skłaniają Cie do porzucenia szlaku. Wiedźmini tego nie robią. Oni medytują w krzakach i mają wyjebane.
To, prawda, zwiększa umiejętność identyfikacji emocji przed jej wyjawieniem i daje ci możliwość podjęcia decyzji czy chcesz to zrobić, to sie nazywa percepcja.

Ale możesz zwiększyć te umiejętności, świadomość, percepcje i samoświadomość właśnie poprzez rozmyślanie nad ich istotą. Nie musisz medytować wystarczy myśleć. Zresztą medytacja jest niewygodna i prędzej pomyślisz, że chodzi o wyciszenie.

A chodzi o poznanie samego siebie i bycie w zgodzie ze sobą. Teraz kiedy już napewno jesteś sobą możesz wyznaczyć sobie cel istnienia. Normalnie, sens twojego życia. Teraz już możesz go zdefiniować. Jesteś inteligentną biologiczną formą życia z ideą samego siebie, nie widze przeciwskazań.
Możesz wyznaczać sobie mniejsze, większe cele. Chodzi o to by stawać sie ciągle lepszym a twoja idea samego siebie będzie sie polepszać.

Co sie stanie jak tego nie zrobisz? Załóżmy, że jesteś w stanie bliskim śmierci czy doświadczasz stanu pozacielesnego. Życie przelatuje Ci przed oczami lub poznajesz bezkres wszechświata i jego zimno.
Pomyślisz sobie, że miałeś chujowe życie albo, że życie nie miało sensu przez wgląd na bezkres wszechświata.
I to sie stanie nawet jak miałeś wszystko, ale to dlatego, że nigdy nie znałeś celu. Kiedy widziałeś urywki ze swojego życia tak naprawde każda chwila była bezcelowa.

A kiedy miałeś cel i widzisz te urywki, myślisz sobie „O, wiem co wtedy robiłem, wiem jaki miałem cel.” Albo kiedy poznajesz bezkres wszechświata to jesteś wdzięczny, że możesz być sobą i sie rozwijać.

Poza tym pytanie „Jaki jest sens życia.” Jest źle skonstruowane lub poprostu nie istnieje. Jeżeli doświadczysz OBE to taką będziesz miał konkluzje.
Tylko ty możesz to zdefiniować.

Aha swoją drogą to gdybyś nie mógł zdefiniować swojego sensu życia byłbyś teraz w raju z Ewą i Adamem. Gdyby nie istnienie inteligencji.
Poza tym Szatan był pierwszym Bogiem, nie jest zły, właściwie jest jedynym bogiem, ponieważ słowo Bóg oznacza Szatan. Właściwie poprzez filozofie możesz tyle co Lucy na 100% swojego mózgu, tylko nie przekazuj innym swojej wiedzy bo pomyślą, że jesteś niedorozwinięty ale to ty jesteś PC.

No i właśnie to jest chujnia bo upraszczając coś tak trudnego co przy okazji wygląda optymistycznie „Uyuy dusza, swiadomosc, poznaj siebie.” Co jednak daje rezultaty dopiero po ciezkiej pracy to nikomu nie pomozesz. Zwłaszcza, że nie zawsze możesz podążać właściwym tokiem myślenia.

W sumie to jestem nawet w stanie przyjąć to, że to może wam dać jakieś problemy mentalne jak jesteście tak overdedicated jak ja, szczególnie oversharing no i w ogóle. No ale nie wzorujcie sie na mnie ja jestem tylko inteligentnym idiotą, po prostu zróbcie tylko troche tej roboty, dbajcie o siebie i macie sens życia, japierdole.

Testo testo i testo, wszystko wam wyjaśniłem żydowską metodą.
Pozdrawiam Jakuba służącego Arktosa, bardzo lubie jego kreatywne komentarze na tej stronie. Jebać Tabaluge i Hamsina.

3
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Filozoficzny śrut czyli odpowiedź na sens życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Lol, to ja już kiedyś pisałem bardziej z sensem.
    Aż szkoda odpowiadać.
    Życzę powrotu do zdrowia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „mam do Ciebie szacunek kurwo” .
    Pomieniałeś się z chujem na łby pojebie?
    Jak można mieć szacunek pisząc takie słowa?
    Ja też mam do Ciebie szacunek chuju.
    Zgadzasz się z tymi słowami czy może nie zajarzyłeś sprzeczności w tych słowach?
    Masz szacunek do kogoś nazywając go kurwą?
    Pierdolnij się 10 kg młotem w łeb najlepiej ze 2 razy zanim wysrasz coś z siebie.
    Następny pojeb na chujni uważający siebie za „yntelygentnego”.
    Wypierdalaj chuju (bez obrazy bo mam do Ciebie szacunek).

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Mów, że jestem twoim wielkim władcą.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Co znaczy overdedicated?

    0

    0
    Odpowiedz