Niedowartościowany prowadzący

W losowaniu padło na mnie. Przecież nie może być tak, że wszyscy zdali, kogoś trzeba ujebać. I to nie z braku wiedzy, bądź znaczących błędów. Prowadzący już z wyglądu stwarzał pozory niedowartościowanej osoby, co podczas rozmowy w cztery oczy się tylko potwierdziło. Oczywiście na nic idą tłumaczenia, że nie ma racji, o nie. Jedyny argument tego chudego, małego kutasa to „nie, bo nie”. Arogancja tego kurwiszcza rosła ze słowa na słowo, jednak jakimś cudem nie dostał w ryj. Nic mnie w życiu tak nie wkurwia, jak wywyższanie się nad innymi i nadużywanie władzy w jakiejkolwiek formie szkodzącej innym osobom. Wiem jak jest, to studia, nie ma tutaj łaski, bla bla bla. Niestety za każdym razem, jak się spotka na swojej drodze takiego skurwysyna, to aż kichy w środku skręca. Takich ludzi powinno się utylizować. Pozdrawiam

49
34
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Niedowartościowany prowadzący"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jak mówisz.Utylizować.Na kompost,do pieca,albo do wilka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Głupota,prymitywizm i wszelakie zło które tkwi w gojach dzięki naszym staraniom od lat 26 ponad stłamsi do reszty pozostałą resztkę nieskażonych naszą zarazą,a pójście na studia w twoim przypadku to błąd ogromny albowiem siedzenie na dupie przez parę lat na wykładach nie wykształci twoich mięśni,nie zwiększy wytrzymałości i krzepkości co będzie bardzo potrzebne kiedy pójdziesz tyrać niewolniczo w jednym z naszych obozów pracy przymusowej,bo to cię goju czeka i nie licz na taryfę ulgową bo dla wykształciuchów i studenciaków z magistrem nie mamy jej w szczególności.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Halo, policja ? Mówi jarosław kaczyński, obrażajom mnie w internecie !

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Halo policja ? Tutaj pedał jarosław kaczyński, obrażają mnie w internecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Krew menstruacyjna mojej dziewczyny niesamowicie cuchnie, aż czuć na klatce schodowej.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Siedem grzechów głównych (łac. peccata capitalia) – zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego, nr 1866, określenie dla grzechów wyróżnionych przez doświadczenie chrześcijańskie za św. Janem Kasjanem i św. Grzegorzem Wielkim[1]. Nazywa się je „głównymi”, ponieważ powodują inne grzechy i inne wady, a także są podłożem, na którym może powstać i rozwinąć się wiele innych występków, nieprawości, zaniedbań[2]. Są nimi:

    Pycha
    Chciwość
    Pożądliwość
    Zawiść (zazdrość)
    Obżarstwo
    Gniew
    Gnuśność (lenistwo)
    pozdrawiam and I love you

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie mam nic przeciwko utylizacji gówna, takiego jak np. Meś ale czy to nie jest tak, że wieczorem przysiadłeś całe trzy godziny, miałeś ogólne pojęcie – przynajmniej w twoim mniemaniu- i masz żal że cię chuj oblał? Dopierdalasz się do wyglądu a nie do merytoryki więc nawet na polaczkowatą złośliwość coś jest nie tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „Rabin Owadia Josef, duchowy przywódca partii Szas wchodzącej w skład koalicji rządzącej Izraelem oznajmił, że „goje rodzą się po to, by służyć Żydom”. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie – zapowiedział rabin podczas przemówienia w synagodze. Potem porównał osoby, które nie są Żydami do… zwierząt pociągowych – pisze „Rzeczpospolita.”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. nie gnuśność (lenistwo) tylko prokrastynacja…

    0

    0
    Odpowiedz

Ciągle to 5 złotY

Pozdrawiam wszystkich, którzy urywali się z lekcji polskiego w podstawówce:)

Co jest ciekawe, debilizm nie potrafi stosować liczby mnogiej. 2, 3, 4 złote to powie w liczbie mnogiej ale powyżej to już w pojedynczej? Przecież 5 i 10 to więcej niż 4 kurwa mać!! Więc jakim cudem wychodzi im 10 złotY kiedy ich jest 10 pojedynczych złotówek?:)

47
43
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Ciągle to 5 złotY"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. § 4. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hehe,gamoniu:) Prezes EURO MEBEL czytał kiedyś ciekawą tezę w tym temacie.Dajesz w sklepie 5 złoty.To jest tak:Jeden złoty(wiem,powinno być: pierwszy),drugi złoty ,trzeci złoty,czwarty i piąty złoty.Wszyscy czytają pięć złoty,a powinni czytać piąty złoty.Język polski trudny…A fonetyka to już całkiem kosmos….

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A kogo to goju będzie obchodzić kiedy wyginie 80 procent gojostwa a reszta zostanie zaczipowana i zagoniona do zapierdolu przy budowie gigantycznej świątyni w jerozolimie której budowa zajmie tyle co budowa piramidy w egipcie,bo czy niewolnikowi potrzebna jest umiejętnośc poprawnego wysławiania się po polsku,oczywiście że nie,niewolnikowi w takich sytuacjach jest potrzebna duża wytrzymałość i siła do zapierdolu więc nie ma co sobie zawracać głowy czy ktoś powie 5 złotych czy złoty tylko pomyślec nad poprawieniem kondycji fizyczne na ten przykład

    1

    0
    Odpowiedz
  5. „Mówimy: dwa złote, trzy złote, cztery złote, ale pięć złotych. Liczebnik pięć wymaga dopełniacza, i to nie tylko od nazw nominałów.” Źródło: sjp.pwn.pl/ slowniki/z%C5%82oty%20polski.html Ergo: jesteś kolejnym popierdolonym debilem, któremu wydawało się, ze coś wie i jaki to on mądry nie jest… A teraz spierdalaj, ćwoku.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zaprawdę dobrze prawisz! Ale i tak wypierdalaj z tąd bo Ci ryj obije!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. 5/5 krótka, acz treściwa chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Twoj tata to debil

    1

    0
    Odpowiedz
  9. LOL nie mówi się 10 złotY, tylko 10 złotyCH i przy innych kwotach podobnie. Nie, tego nie było na lekcjach j. polskiego, to jest aż za logiczne żeby o tym uczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. mam nadzieje że to jest jakiś kurwa żart.ktoś tu chodził na wagary i chyba wiem kto

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Uwielbiam te wasze bydlęce komentarze, pozdro dla autora chujni! Swój człek;)

    0

    0
    Odpowiedz

Zrozumienie, brak litości

Wszystkie wpisy i sytuacje z życia facetów opisane w necie powodują u mnie nie pokój. Dzieje się tak za sprawą nie zrozumiałych dla mnie opisów sytuacji z których ewidentnie wynika, że krzywda leży po stronie kobiety. Zgadzam się w zupełności. Niestety muszę przychylić się do tego założenia, ponieważ jestem w identycznej sytuacji jak wielu z was, osobiście uważam jednak, że wina leży bo obu stronach,postaram się jednak bronić i tłumaczyć siebie i nas wszelkimi argumentami które posiadam na swoją mniejszą i nieświadomą winę lecz nigdy nie pogodzę się z rzeczami dotyczącymi obarczania facetów za całkowitą odpowiedzialność rozpadu związku. Wszystkim kobietą taka wersja była by na rękę, lecz prawda jest zupełnie inna, tylko te męskie cipki twierdzą inaczej, przyłapani na zdradzie, nadużywający używek, lub posiadający inne kompleksy niższości. Wydawało by się proste, jednak nie każdy przyzna że problem jest dość bardziej złożony. Ja osobiście nie mam w zwyczaju spuszczać głowę i przytakiwać na jej gadanie. Kobiety są jednostkami dość złożonymi, ma to odniesienie do wszelkich zachowań, grup społecznych, statusów, pozycji i stanowisk sprawowanych. Najbardziej przykrą rzeczą jaka może nas spotkać są nieco niższe zarobki w stosunku do żony, partnerki, głupota teoretycznie lecz mająca tragiczne skutki w dalszym etapie związku i nieprzewidywalnych sporów. Częstym tłumaczeniem jest brak obecności, oznacza to, że ciągle nas nie ma. Wypalenie się tak wielkiej miłości jaka wcześniej była, jak szybko wszystko się zmienia. tłumaczenia kobiet nie znają granic i głupia rzecz, drobnostka, pierdoł sprawiają, że całe nasze męskie życie to wszystko na co tak usilnie pracowaliśmy sprawia iż to wszystko traci jakikolwiek sens. Potrafią sprawić,że cały twój świat legnie w gruzach, poczujesz się jak bezużyteczny bubel.Powodzenia. Nic bardziej mylnego dla chłopa który to łyknie. Poczujesz się winny i Cię ma!. Niestety nikt nie pyta Ciebie co czujesz i co myślisz, choć bardziej to przeżywamy niż one, z ofiar staje się zbrodniarzami sądzonymi za poświęcenie, oddanie i dobre serce. Tak więc wszelkie ;gorzkie żale cipek facetów’ spowodowane są naiwnością i łatwowiernością jakie wkładamy w swoje nudne lecz w pełni oddane kobietą życie. Współczucie dla ziomali pracujących w delegacji, to smutne, jestem tego typu ofiarą. Swój los jednak wybrałem sam i wszelkie pretensje mogę mieć wyłącznie do siebie. Rozczulam się ewidentnie i nie potrzebnie, dążę do tego,że męskośći nie trzeba koniecznie udowadniać w burdelu, na ulicy czy w domu pokazując wycinek z wypłaty. Wiem, że kobiety często tego nie rozumieją porównując się do sąsiadki lub koleżanki tak jak moja żona, lecz ja osobiście się nie poddam, zawsze będę bronił swoich racji to ja w końcu noszę spodnie, jeśli każdy z was nie ma sobie nic do zarzucenia tak jak ja,jesteście świadomi swojej wartości i tego, że jesteście potrzebni to winszuje, wygrywamy choć tą bitwę i tanio skóry nie sprzedamy. Mogę powiedzieć tylko za siebie, znam swoją wartość i nie pozwolę nigdy żeby ktoś lub coś wpłynęło na zmianę tego stanu. Nie obwinię się za kryzys. bo wtedy przyznał bym się do winy, tego zrobić nie mogę, lecz uczynię wszystko by to zmienić i naprawić. Dużo by tu jeszcze pisać, jest co i o czym ale wkurza mnie fakt użalania się nad sobą, wiem bo sam nic nie mogę zrobić,musimy zrozumieć że gdy wybieramy pieniądze z dala od domu oddalamy się jednocześnie od ukochanej zastanawiasz się później co was łączy i prawda okazuje się straszna, czyja wina? Pytanie na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Po 15 latach nogę powiedzieć jedno, pieniądze szczęścia nie dają bez względu ile ich masz. A My razem w danej chwili, dla tej chwili warto żyć i starać się, teraz to wiem.

21
41
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Zrozumienie, brak litości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pieniądze są naszym Bogiem głupi goju, ale co ty możesz o tym wiedzieć patałachu.To my mamy zarabiać i wasze pieniądze są w naszych rękach i w rękach naszych banków i bankierów i choćbyście krwią własną mieli spłacić wasze długi wobec narodu wybranego to tak będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. § 4. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. O jak dobrze mądrego poczytać…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Brak litości i zrozumienia jest cechą goja pozbawionego elementarnych wartości i zasad potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa wymarzonego których brak i wykrzywienie burzy stan idealnego współistnienia i współdziałania społeczeństwa i doprowadzają do jego powolnego i systematycznego upadku i to jest goje prawdziwy i wymarzony scenariusz narodu wybranego dla którego upadek narodu gojowskiego jest wstępem do nowej i pięknej rzeczywistości w której słowo goj stanie się archaizmem a sam goj reliktem przeszłości i co najwyżej będzie eksponatem muzealnym mającym pokazać następnym pokoleniem żydów jak prymitywne i głupie stworzenia chodziły po tym świecie i jak ich życie było puste,bezpożyteczne i bez wyrazu

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.”

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Przynudzasz! 1 Gwiazdka! A teraz wypierdalaj z tąd bo Ci ryj obije!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. pieniądze dają poczucie bezpieczeństwa, a to już dużo

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ożeż ty, małpoludzie pierdolony! Co robiłeś na języku polskim? Jak dorosły człowiek może tak pisać? Jak chcesz wypowiedzieć się na tak złożony temat (i po co!?), skoro klecisz zdania jak gówniarz z podstawówki. Co to ma być? – przemyślenia pół piśmiennego ciecia? Co to jest warte? Wypieprzaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No cóż partnerzy powinni sobie pomagać się samodoskonalić moim zdaniem ale panny ni chuja tego nie rozumieją. One myślą: Masz być taki i taki i nie obchodzi mnie tak do tego dojdziesz. W ogóle nie kumają współpracy to mnie w nich najbardziej wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. „wszystkim kobietą” i już nie czytałam dalej. Kolejny gimbus

    1

    0
    Odpowiedz
  12. „w końcu to ja noszę spodnie”, kobiety też noszą spodnie. Dzisiaj kobiety sa świadome swojej wartości i mają w dupie władczych samców alfa

    0

    0
    Odpowiedz

Kolega alkoholik

Denerwuje mnie mój kolega alkoholik. A raczej były kolega. Ma tylko będę temat picie, odzywa sie tylko wtedy jak nie ma z kim sie napić, a jak idziemy na piwo to jest juz pijany. W trakcie picia piwa rozmawia tylko o swojej pracy i swoim ciężkim życiu ( powód picia). Non stop mówi ze jak zmieni pracę to przestanie pić. Musi pić bo Malo zarabia, jak znajdzie lepsza prace to przestanie. Zarabia ok.1800 zl na rękę co wystarcza mu na 15 dni picia. 26 lat i posiada jedynie pare butów i stary telefon komórkowy. Chujnia i śrut. Próbowałem pomoc ale nie da się. Racjonalne argumenty odbijają sie od ściany i jest tylko odzywka „no i chuj” ” życie”.

28
38
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Kolega alkoholik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wy goje chlejecie w Polsce wóde i dobrze bo rozpijanie narodu polskiego to nasza specjalność. I żaden goj nie będzie w stanie się nam przeciwstawić w naszym planie OSTATECZNEGO ROZWIĄZANIA NARODU POLSKIEGO. I nawet szwadrony śmierci nie będą w stanie nas zatrzymać, choć raz już nam krwi napsuły.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Teraz lecą se „psy”(jest 26 stycznia)goje w naszej tel-aviv wzorni i teraz się zastanówmy czy to jest faktycznie polska sztandarowa produkcja polskiej kinematografi czy jednak niekoniecznie,ponieważ została zrealizowana w roku 1992 czyli po obaleniu komuny co oznaczało faktyczny koniec i upadek polski jako takiej i przejęcie jej na wyłączną własnośc przez naród wybrany który uczynił z niej swój prywatny folwark,barak,zgnojony,skurwiony i zdegradowany do rangi atrapy udającej państwo nad którym stoi nie konstytucja(którą można se podetrzeć co najwyżej dupe)lecz ponadnarodowy traktat konstytucyjny(który podpisał kaczor którego partia ponoć uni nienawidzi) który i tak naród wybrany ma w dupie bo sam go stworzył i go olewa ponieważ wszystkie wytyczne i rozporządzenia ustalamy my w naszych gabinetach i my decydujemy jakie prawo,ustawy i rozporządzenia będą ustalone w polsce,po drugie to pasikowski który „piesków” reżyserował okazał się antypolską mendą,gnidą i kanalią(ale dla was nie dla nas)i żydowską wtyką i agentem reżyserując antypolską i miłą nam propagandową gadzinówkę pt.ida czy jakoś tak,po trzecie to aktorzy(ale za to prawdziwi nie podrabiańcy jak ci współcześni)w psach grający do dzisiaj grają w naszych propagandowych gównach zwanych filmami i tym samym pomagają nam w urabianiu i ogłupianiu polaczków zamiast zaprotestować i zakończyć działalnośc aktorską,mogli po obaleniu komuny zapaść się pod ziemię i pierdolić system ale oni też się skurwili i tym syfie się babrają,więc jak widzicie goje z ogłaszaniem tej polskości „psów” trzeba się wstrzymać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Idź chlaj litra razem z nim.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Widzisz,gamoniu,sama pomoc od ciebie idąca,na niewiele się zda.Prezes EURO MEBEL coś ci powie.Gamoń,o którym piszesz jest w jakiejś fazie alkoholizmu.Jeżeli on sam nie zechce pomocy z zewnątrz,możesz gadać jak do słupa.Ok,wpakujesz w auto i na siłę zawieziesz do specjalisty…Jeżeli on nie będzie chciał,to to,gamoniu,nic nie da.Nic.Domyślam się że z kimś mieszka,skoro 1800zł przepija w 15 dni,no chyba,że coś źle prezes zrozumiał. Choć to mało prawdopodobne jest,ponieważ prezes bardzo dużo rzeczy rozumie,jeżeli nie wszystkie.Sama zmiana pracy u tego kolegi-gamonia nic nie da.To jest usprawiedliwienie pijącego.Założę się,gamoniu,że ten twój wafel,no,były wafel,nawet jak zmieni pracę to znajdzie sobie inne wytłumaczenie powodów picia.Specjalista ustali rodzaj fazy spożywania alkoholu,o czym wspominałem na początku.Ale pomocy to wafel musi chcieć sam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.”

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chuja tam wiesz! A teraz wypierdalaj z tąd bo Ci ryj obije!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja mam 40 lat i tez mam tylko parę butów, a jestem niepijący.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ja mam 60 lat i nie mam butuw,

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Ja mam 42 lata i nie mam nog ponizej kolana.

        0

        0
        Odpowiedz
  9. hahaha znam takich debili trztmaj się od nich z daleka bo zdurniejesz jaki i oni

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @5 Wiesz, Euromeblarzu, całkiem niegłupi patałach z ciebie… Pan twój, Mesio, może kiedyś zlituje się i zatrudni cię na stanowisku zastępcy brygadzisty, to nie będziesz w końcu musiał po tych śmietnikach za prl-owskimi meblościankami z wystawek biegać. /Mesio PS. Ale wiesz, 3 stówki obowiązują. Biznes jest biznes. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Daj mu spokój niech sie zaleje jak każdy inny uzależniony musi sam chciec wyjść.

    Podnieść akcyze na fajki alkohol !

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Widać będzie alkoholikiem – żulkiem. Przecież skądś oni się biorą.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Szkoda chlopa,albo odbije sie od dna albo szlag go trafi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. no i pies go zajebał, jak ci tak odpowiada jak napisałeś na końcu to niech wypierdala i chleje dalej. wszystko na własne życzenie. nawet za 1800 zł można żyć w miarę po ludzku tylko trzeba mieć na to pomysł i rozum w głowie.

    0

    0
    Odpowiedz

To chyba jakiś żart

Czemu ludzie wynoszą na piedestał tylko totalnych kutasów, a jak ktoś jest w miarę normalny i ma zainteresowania inne od pozostałych to traktują go jak pierdolone powietrze? Jakiś znajomy typ, z którym zresztą chodzę do klasy jest totalnym idiotą, uważa się za najlepszego we wszystkim, z każdego drwi, każdego obgaduje, zachowuje się jak jakiś pojebany, a mimo to społeczeństwo go akceptuje. Nic w życiu sam nie wypracował, na wszystko dostaje kasę od starych i ciągle tylko nawija na jakich to on imprezach nie był. Jest jebaną karykaturą człowieka, do każdego się rzuca, chociaż od większości odebrałby srogi wpierdol. Wkurwia mnie debil no po prostu.

80
49
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "To chyba jakiś żart"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś zarabiał `18 tysi netto miesięcznie i popierdalał Volkswagenem Golfem III, to pierdolnąłbyś go drzwiami na przejściu dla pieszych, patałachu. No dobra, odpowiesz że chodzisz jeszcze do szkoły, więc jakim cudem masz zarabiać 18 tysi, niech ci będzie. Ale wiedz, patałachu, że w twojej sytuacji istnieją jeszcze inne rozwiązania, mogące bardzo skutecznie sprowadzić takiego podludzia na ziemię. Najpopularniejsze to wiadomo – strzał w japę. Każdy prawdziwy mężczyzna zajebał kiedyś komuś w pysk, nawet kobiecie. Ale zapomniałem, że ty nie jesteś mężczyzną, patałachu, więc co najwyżej mógłbyś mu zajebać ale nosem w dupe. Trzeba by wymyślić więc coś bardziej wyrafinowanego, ale i humanitarnego, tak na dzisiejsze czasy. Nie wiem, może po prostu usuń go ze znajomych na fejsbuku. Tylko nie tak po cichu, ale jako wydarzenie z życia, coś jak zerwanie zaręczyn na osi czasu, kapujesz. I dopisać tam też możesz coś, że dlatego bo frajer itp. Na pewno nie będzie mógł dojść do siebie przez jakiś tydzień po takiej traumie. / Mesio P.S. A że czasy są kurewskie, patałachy, przekonałem się ostatnio osobiście oglądając podrzucone mi przez kogoś video, na którym jakiś skurwysyn krzywdzi moją siostrę. Jeśli na materiale rozpoznacie gościa, proszę dajcie mi znać. Spotka go zasłużona kara, wymierzona przez prawdziwego mężczyznę. A uwierzcie mi, że Pan wasz potrafi się zemścić.
    www. xvideos. com/video14956775/sissy_trainer_3_-_the_rough_route

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To mu pierdolnij.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ponieważ Goju taki jest nasz cel, abyście mieli za przykład totalnych debili z show biznesu i polityki i my już tego dopilnujemy, bo to my naród wybrany, pociągamy za sznurki w tej całej gojskiej ziemi aby naszą ziemią obiecaną się stała.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ehhhh… goje, goje, goje, ale wy głupiutke jesteścze ne rozumiecze, że my Narod Wybrany wam wszystko dyktujemy jak macie żyć i co robić a do tego maczie być naszymy newolnykami w naszej ziemy obiecanej AJ WAJ OSRAJ HAJ IZAJASZ 2 SRAJ

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Widzisz,gamoniu,czasy są inne.W czasach gdy,prezes EURO MEBEL nie był jeszcze prezesem(choć wiedział,że nim będzie),tzn w szkole średniej,taki gamoń jak twój kolega,dostałby zwyczajnie w ryj.To były czasy,gdy jak szedłeś korytarzem i nie tak jak trzeba popatrzyłeś na typa,to mogłeś spodziewać się wpierdolu po lekcjach.Takie wywyższające się cymbały były po prostu tępione.Rzeszy gimbusów tu przebywających może wydać się to śmieszne,ale jakieś 14-15 lat temu tak było.Tak,gamonie,prezes EURO MEBEL ma już swoje lata…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. § 4. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Skończysz gimnazjum, to ci minie ten problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. “Ziemię do której przybywasz jako przychodzień… dam tobie i twojemu potomstwu na wieczne posiadanie.” Rodzaju 17, 8 „Wytracisz więc wszystkie narody, które twój Bóg, Jahwe, wyda tobie. Nie będziesz znał litości nad nimi.” Powtórzonego prawa 7, 2 “I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.” Izajasza 61, 5-6 “Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą. I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.“ Izajasza 49, 22-23 “Przyjdą do Ciebie i będą twoimi; chodzić będą za tobą w kajdanach; na twarz przed tobą będą padać i mówić do ciebie błagalnie.” Izajasza 45, 14 “Ja wzmocnię cię i rozmnożę cię bardzo. Z ciebie wyjdą królowie i będą rządzić wszędzie, gdzie tylko dojdą ludzkie ślady. Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak bedą tego pragnęli…” Jub. 32, 18-19 “Nie myślcie, że przybyłem, aby przynieść pokój na ziemi: Nie przynoszę pokoju, ale miecz. Gdyż przybywam, aby poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę ze swą matką oraz synową ze swą teściową i wrogiem człowieka będą ci z jego najbliższego otoczenia.” Mt. 10 34-37 . “Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.” Łk. 14, 26

    0

    0
    Odpowiedz
  10. 4. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.”

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Większości ludzi brakuje czegoś takiego jak pewność siebie i poczucie własnej wartości. Jeśli spotykają kogoś takiego, w kontaktach z ta osobą startują z pozycji na kolanach. Daj mu w ryja przy wszystkich. Zyskasz pewność siebie i szacun na dzielni i w gimbazie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Tak już jest, sama nie wiem czemu…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. „Czemu ludzie wynoszą na piedestał tylko totalnych kutasów” Bo ludzie to tępe bydło.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Olej go i rób swoje. tacy frajerzy kończą najczęściej na taśmie produkcyjnej w fabryce telewizorów LG.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Testoviron – saletra do peklowania baleronu

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pomudl się do swojego żydowskiego bożka żeby Ci pomógł patałachu. Albo najlepiej do tego skurwiela wojtylaka pedofila jebanego. JP2GMD

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wyłącz kompa i wracaj do ksiązek gimbusie! Jeszcze raz Cię tu zobaczę to tak Ci ryj obije że zobaczysz!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Narób masy.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Znam jednego takiego co pasuje do opisu i też mam ochote mu wpierd….

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Czeka Cię ciężkie życie, jeśli masz zamiar wylewać żalę po spotkaniu każdorazowo jakiegoś idioty. „Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów dopóki nie zajrzałem do internetu”.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Czym ty się kurwa przejmujesz ? Ciesz się że w ogóle jesteś na tyle przytomny żeby to dostrzec. Jesteś mądrzejszy od takich bez mózgów to nie oglądaj się ma mich i idź własną drogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. temat oklepany jak kutas byczywąsa. POwiem ci tyle, tacy ludzie to są naprawdę ale to naprawdę i jeszcze raz naprawdę bezwartościowe ścierwa i kupy gówna nic nie znaczące, jedynie w materii ciemnogrodu który będzie chciał cie też udupić. Bądź dobrym człowiekiem ale jak spotkykasz takie ścierwa to bądź dla nich wrednym chujem. Pozdro Rafał SUPER_OTAKU i przyszły programista sieci i Słowiański Lechicki WOjownik blondym aryjski

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Do 1. Widać jaki z ciebie prawdziwy mężczyzna…Nie potrafi nawet znaleźć samemu gościa co krzywdzi jego własną siostrę…Pizda,nie facet..Huehuehuehuehuehue XD

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Obij lewakowi ryj i po problemie.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. A co to znaczy być „kreaturą człowieka”?

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Kurwa, goje, mesie, europrezesy i inni, że wam się chce tyle pisać pod każdą chujnią to was podziwiam, ale i tak nie czytam waszych pierdolonych wypocin ;P

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Mesiei goje są spoko ale ten od mebli powinien na oddział zamknięty trafić ze swoim przełykiem i analem. Tandaradei tandaradei anal! Kopiuje nieudolnie Pana Mesia i nyśli że jest mądry a nie jest łachmyta.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. A ty od gojów myślisz że ktoś te twoje pasty czyta?

    0

    1
    Odpowiedz
  30. @30 ja czytam, skurwysynu, bo coś w tym jest

    0

    0
    Odpowiedz
  31. @28. „Kurwa, goje, mesie, europrezesy i inni, że wam się chce tyle pisać pod każdą chujnią to was podziwiam, ale i tak nie czytam waszych pierdolonych wypocin ;P” Bo trzeba mieć jakieś hobby, patałachu… Poza tym Pan twój, Mesio, wie, że ad -mi- in sobie trzepie do każdego komentarza, jaki Pan twój raczył był umieścić. Więc niech ma coś, dziadyga, z tego swojego żywota nędznego… /Mesio PS. A za nieczytanie Słowa Pana twojego (I to czytanie ze zrozumieniem ma być!) to Pan twój „Muminki” na ciebie naśle. Zobaczysz, patałachu. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Żart? Żart to jest interes Mesia. pani Marta musiała ostatnio zatrudnić młodego afrykańskiego opiekuna do dziecka co by ee.. wypełnił nieco obowiązków.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Ad@31 Kiedyś jebałem jedną kurwę, wiec wychodzi, że jesteś moim synem, trochę szacunku dla tatusia, głąbie…

    1

    0
    Odpowiedz
  34. wybierasz najwiekszego kutasa i spuszczasz mu wpierdol, reszta grzecznie ci sie podporzadkowuje.. oczywiscie musisz wygrac 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Wegetacja

Po raz drugi próbowałem pójść na studia, tym razem na zootechnikę na uwm i spieprzyłem sprawę. Wiem, że tam do Olsztyna nigdy już nie wrócę a był to najlepszy rok mego życia.
Jestem niesamodzielny, brak mi jakichkolwiek talentów, nie mam pracy ani widoków na nia, nie nadaję się do pracy jestem za wolny, brak mi wytrzymałości, siły, koncentracji, przy kasie się jebałem, jestem inteligentny ale niestety nie naiwny, świat jest chujowy, niczego ci nie ułatwi, a ludzie to skur…., słabi gina, a ja jestem słaby.
Odkad wróciłem nic mnie nie cieszy, czuję że już nie będę szczęśliwy, jeśli zostanę na tym zadupiu czeka mnie tylko śmierć, lepiej byłoby zdechnać, jestem za silny by się zabić, ale za słaby by żyć.
Jestem i będę sam, nigdy nie założę rodziny, ba dziewczyny nigdy nie miałem, o seksie mogę tylko pomarzyć.Mam przyjaciół lecz za rzadko ich widuję i czuję się samotny.
Mieszkam z rodzicami których nienawidzę, dzięki ich staraniom brak mi pewności siebie, uważam się za gówno, służę jako ich mentalny worek treningowy.
Próbowałem wyjechać za granicę i chuj, nie mam ,,pleców,, , nie mam szczęścia, nie mam szans.

77
55
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wegetacja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wejdź na ecoego.pl i se poczytaj.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Niestety chujnia identyczna jak u mnie :/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 25 tysi miesięcznie i jeździł nowym mesiem to nie miał byś takich problemów, ale co ty możesz o tym wiedzieć patałachu Pan twój Mesio jest skory zatrudnić cie w łódzkiem wydziale fabrycznym. 3 stówki wpisowego i staw się o 6.00 pod bramą łódzkiego wydziału fabrycznego. A teraz patałachu ide odpocząć bo miałem ciężki dzień w pracy 😉 wpisz sobie USRAEL to będziesz wiedział o co chodzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ech,gamoniu…Odpowiedz na głos mnie,tzn prezesowi EURO MEBEL,dlaczego na pewno 70% postów na tym portalu dotyczy wypocin takich zjebów jak ty??? Prezes postara się znowu nie wkurwiać,ale zastanawiające jest to,że liczba takich psich wentyli stale rośnie.Gimnazjum? Internet?Debilna Tv?Brak zasadniczej służby wojskowej?(to na pewno).Czym to jest spowodowane? A może to zwyczajny kierunek podążania świata?
    „…Po co te sceny,że w tym życiu nic nie warto.Żeby zrobić cokolwiek,by się wybić ponad bagno.To wciąga coraz większe rzesze młodych,wkurwiony każdy jeden bo nie zaznał wygody…”Tak jest prawda,gamoniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Podziękuj starym goju ponieważ to oni się dali w ten syf wciągnąć pod wpływem hipnozy z radia wolna jewropa(która wpajała durnym polaczkom nienawiść do komuny przez lata)i papieżaka janka pawełka drugiego który był agentem narodu wybranego i dawał miliardy na solidurność i tak jak wolna jewropa wpajał polaczkom nienawiść do komuny i opowiadał dyrdymały o wspaniałościach jakie za sobą niesie żydokapitalizm i demokracja po żydowsku,i pod ich wpływem polezli jak te durnie za bolkiem wałensom,i dzięki nim teraz wegetujesz,a wystarczyło przejrzeć na wylot solidurność i reszte żydowskiej opozycjji zamiast pochłaniać te żydowskie bzdury z propagandowych gadzinówek zagłuszonanych i tępionych całkowicie słusznie zresztą przez komunistów bo przecież breżniew wiedział doskonale dzięki swojemu wywiadowi że solidurność i kor to jedno wielko oszustwo i koń trojański mający przywlec do polski żydowską zaraze,i dlatego instruował jaruzela to przeciwdziałania tej żydowskiej dżumie która miała rozsadzić komunistyczny system od środka i wpędzić polskę w łapska narodu wybranego,i wpędziła bo durnym gojom lampka w ich tępej mózgownicy się nie zapaliła i zachowali się jak typowe baranki które można strzyc do woli a one i tak będą słodko i radośnie beczeć,ale to twój problem a nie nasz,my tylko cieszymy mordki i zacieramy rączki

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Na zootechnikę idą jak nazwa wskazuje zoofile. Jeśli nie jebałeś w dupę owcy i wsadzałeś końską pytę w dupę, to nie masz co nawet myśleć o takiej uczelni jak UWM i kierunku zootechnika. To tak jakby informatyk nigdy nie dotykał komputera, nie wsadzał nic w gniazdo USB, nie mierzył długości swego kabla. Nie masz co się martwić, trochę praktyki czyni mistrza. A jak dobrze pójdzie będziesz sobie klonował owce i jebał je bez ustanku. Pozdrawiam, redaktor naczelny tygodnika „Byczywąs”, Adam Marian Ireneusz Chicharito Huan
    Neneke Irkowski-Kałęcki.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.”

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No to się zabij i uwolnisz się od swojego narzekania.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Łódzki Wydział Fabryczny wita… Wkład do produkowanych u nas konserw zawsze się przyda. Zaświadczenie od Sanepidu przynieś, patałachu, testament spisz, a my zajmiemy się resztą. Do niczego innego się nie nadajesz. /Mesio PS. PS-a nie będzie, dziś Pan wasz, czasu na to nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Stary jak mogłeś uwalic na uwm?! Sam tu studiuje techniczny, no ale kurwa zootechnike!?! Latałeś kurwa po rakorach i Antalach plus piłeś z frajerami, którzy dzisiaj albo cie nie znają albo są rok dalej niż ty! Wstyd! Bierz się w garść i od nowego roku kredyt studencki plus lekkie wsparcie od rodziców i zapierdalaj na siebie!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. kotlet wojtyła największy polak mielony w papieżce

    1

    0
    Odpowiedz
  13. HaHa co za życiowy nieudacznik! Wypierdalaj z tąd bo Ci ryj obije!

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Panowie i Panie, oto nowa generacja „Homo Spierdolus Życiowus”. Można to poznać po stwierdzeniu, że jest się inteligentnym, a zaraz po nim, że brakuje sił, wytrzymałości, koncentracji czyli wszystkiego tego co buduję inteligencje.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. @6 nie wiem ktoś jest ale masz trochę racji.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie martw sie

    0

    0
    Odpowiedz

Poradnik

Witam wszystkich użytkowników portalu. Post ten nie będzie typowym postem, nie będzie chujnią, ale sposobem jej zapobiegania opartym na własnych doświadczeniach oraz obserwacjach autora wpisu. Namnożyło się ostatnimi czasy wiele wpisów traktujących o personalnym nieszczęściu ich autorów związanym z życiem społecznym lub o problemach z kobietami. Z tego co widzę, to w przeważającej większości są to wpisy osób młodych, które nie nadążają za pędem dzisiejszego świata. Osoby takie nie potrafią się przystosować do życia w społeczeństwie, co w przyszłości rzuci czarne światło na ich karierę oraz zdolności przetrwania. Osobiście przez całą szkołę podstawową, gimnazjum oraz liceum byłem wyszydzany przez resztę otoczenia, wzięło się to zapewne z tego, że zawsze byłem bardzo uzdolniony i dużo bardziej dojrzały, niż reszta grupy. Jak się pewnie słusznie domyślacie, zrujnowało to poczucie mojej własnej wartości oraz wpędziło w głęboką depresję. Teraz pytanie jak się z takiego stanu wykaraskać w sposób samodzielny, bez pomocy psychiatry, który po płytkim rozważeniu opowieści przepisze odmóżdżające leki i tyle. Podstawową rzeczą, którą należy opanować to postawa. Będąc zgarbionym, rzucając innym lękliwe spojrzenie sami prowokujemy otoczenie, aby zrobiło z nas tak zwanego kozła ofiarnego. Taka postawa to postawa uległości – więc nie oszukujmy się ludzie będą nas traktować jak osoby uległe. Staraj się iść prosto oraz dumnie, niech twoje ruchy będą oszczędne oraz wyrafinowane – to daje jasny sygnał otoczeniu, że jesteś człowiekiem pewnym siebie i zadowolonym z siebie. Gdy ktoś się na ciebie patrzy odwzajemnij się tym samym. Nie spuszczaj wzroku bez potrzeby. Jedno ŚWIADOME, przenikliwe i pewne spojrzenie w oczy drugiego człowieka w większości przypadków powoduję że to on opuści wzrok bardzo szybko, a nie ty. Kolejną sprawą jest samoocena, której na pewno nie uda ci się poprawić, jeśli nie przerwiesz błędnego koła użalania się nad sobą. Zamiast znowu narzekać zacznij działać – przypomnij sobie swoje wszystkie osiągnięcia i wmawiaj sobie tak często jak możliwe, że nie jesteś gorszy od innych. Zacznij doceniać swoje zalety, a twoja samoocena szybko pomknie w górę. Pewnie masz problem z rozmowami? Nie kleją się, są wymuszone i brakuje ci pomysłów o czym rozmawiać. Zacznij od szybkich zwiadów, przysłuchuj się rozmową obcych ludzi, a następnie rozłóż je w sposób analityczny na kawałki. Jak już pewnie wiesz ludzie rzadko rozmawiają o czymś mądrym, z pozyskanych fragmentów złóż swój własny szablon szybkich rozmów z innymi. A jak już kogoś polubisz, to zobaczysz, że bardzo szybko tematy do rozmowy znajdują się same. Aby nauczyć się lepiej radzić sobie z ludźmi opanuj techniki manipulacji do perfekcji. Chociaż tego nie zauważasz na co dzień ludzie nieustannie manipulują (nie mówię że wszyscy ale znakomita większość) nie będąc tego świadomym. Zagraj teraz w ich własną grę, ale na swoich warunkach. Jeśli ci się uda będziesz mistrzem dyskusji i nikt cię nie zagnie. Ważny jest też sam sposób wysławiania się, mów w sposób przemyślany, spójny oraz logiczny, nie unoś się gniewem, zwracaj uwagę na swoją mowę ciała, bądź uprzejmy ale stanowczy. Nie musisz wypuszczać słów jak z karabinu maszynowego i paplać bezmyślnie żeby tylko coś mówić. Mów wtedy kiedy jest to konieczne i wtedy kiedy masz taką ochotę, nic na siłę. Taki sposób wysławiania się daje do zrozumienia otoczeniu, że nie mają styczności z byle kim. Inne ważne według mnie sprawy to sport oraz pęd ku samodoskonaleniu się. Jakakolwiek regularnie wykonywana aktywność fizyczna w znakomity sposób poprawi ci humor oraz rozwinie kondycję/mięśnie. Czując się silnym i wysportowanym czujesz się bezpieczniej i bardziej pewnie. Zacznij już dzisiaj, a za moment będą widoczne efekty. Znajdź sobie jakieś zainteresowanie, no nie wiem hobby, naucz się grać na instrumencie, opanuj podstawy fizyki kwantowej… możliwości jest niemal nieskończenie wiele. Stale się rozwijaj, nie stój w miejscu, nie ma nic gorszego niż zastój i monotonia. Monotonia wysysa pomału życie z człowieka. Baw się, niszcz, twórz, na co przyjdzie ci ochota. Jeśli masz problem z opanowaniem stresu opanuj techniki relaksacyjne, 20 minut medytacji dziennie skutecznie niweluje stres, nastawia optymistycznie do życia oraz rozjaśnia umysł. No i słowo na koniec, wiem że to co napisałem brzmi dla ciebie jak brzęczenie uprzykrzonego owada. Ty to wszystko wiesz, ale nie potrafisz się zmotywować, aby coś zmienić. Ludzie boją się zmian, ale gwarantuję, że gdy się już przełamiesz staniesz się zwycięzcą. Poprawiając swoją sylwetkę, elokwencję i ogólną prezencję twoje szansę u płci przeciwnej skoczą do góry. Może ten przydługi wpis powstrzyma kogoś przed publikacją kolejnej chujni pod tytułem „ludzie mnie nie lubią”, „nikt mnie nie chcę”, tak więc zamiast się żalić zacznij myśleć i działać.

82
49
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Poradnik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. § 4. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To jest właśnie to,co wam prezes EM wbija stale do łbów,lenie pierdolone.Gamonie też,ale w tym przypadku,przede wszystkim,lenie.Tak jak autor napisał,nie chce się wam ruszyć,najlepiej narzekać.Wszystko w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wymyśl sobie lepiej goju poradnik jak przeżyć depolupulacje i przetrwać w NWO bo od tego zależy twoja dalsza wegetacja bądz śmierć,więc jeśli chcesz być zaczipowanym bydłem gonionym do wycieńczającego zapierdolu w warunkach gorszych niż w łagrze stalinowskim to przestań zajmować się tym co dla ciebie nieistotne i niepotrzebne a zacznij się rozglądać za czymś co np.da ci większą moc,energię i wytrzymałośc do pracy przy budowie potężnej świątyni w jerozolimie,bo zapierdol przy niej może trwać tyle co budowa piramidy w egipcie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Poradnik o tym jak dołączyć do reszty tego g….ego społeczeństwa bez wartości.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać.”

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiesz co. Od razu widać co czytasz i oglądasz albo chodzisz na jakieś kursy a nie że chodzi tylko o twoje własne doświadczenia i obserwacje. Są w tym dobre rady, jest w tym pewien stopień prawdy, ale właśnie… kim jesteś wygrywając bitwę na wzrok? Człowiekiem czy może jednak tylko zwierzęciem? No bo psy przecież też tak robią walcząc między sobą o terytorium albo samicę. Kolejne pytanie. Czy właśnie nie stałeś tak samo zły jak reszta? Walka na wzrok, pierdolenie o niczym na spotkaniach, bajerowanie, nieświadoma manipulacja itd. Czy wiesz, że złe elity tego świata również stosują manipulację by wykorzystywać niczego nieświadomych niewolników do własnych celów takich jak np. sztucznie wywołane wojny? Czy czasem tam gdzieś w Tobie nie rządzi próba zemsty na tych co Ciebie doprowadzili kiedyś do depresji ( o ile prawdę napisałaś z tą historią )? I to są pytania raczej retoryczne, takie do zastanowienia się przy dobrym trunku w buchającym cieple z kominka. Powiem tak, sam kiedyś chciałem ściągnąć książkę o uwodzeniu kobiet. Miałem wtedy pewnie coś koło 17 lat. I wiesz co? Pierdolnąłem to. Stwierdziłem, że wolę być sobą niż stosować iście sekciarskie sztuczki manipulacyjne, takie rodem z tych wszystkich zjebanych piramid zarobkowych. Co do sportu to tak, jest dobry, ale jak ze wszystkim, co za dużo to niezdrowo jak u mojej matki, która miała tak dużo ćwiczeń w szkole sportowej, że po dziś dzień odczuwa kręgosłup, który uległ dawno temu kontuzji. P.S.: „staniesz się zwycięzcą.” czy Ty jesteś tym kolesiem z YouTube’a czy może się nim zachłysnąłeś? P.S.2: „Będąc zgarbionym, rzucając innym lękliwe spojrzenie sami prowokujemy otoczenie, aby zrobiło z nas tak zwanego kozła ofiarnego.” tutaj chyba zastosowałeś skrót myślowy, ale ktoś inny weźmie to źle sformułowane zdanie dosłownie i wtedy powie np.: czy kobieta wyzywająco ubrana zachęca do gwałtu? To czemu u Muzułmanów gwałty również występują?! Więc rada taka, wyrażaj się jaśniej.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Wszystko pięknie, ale co zrobić z poczuciem udawania w tym wszystkim? Jakie masz na to porady mistrzu? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Colesław wojtyła – najlepsza sałatka wojenna, smakuje zwłaszcza małym dzieciom

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Najlepszy wpis,jaki czytałem

    0

    0
    Odpowiedz
  11. dobrze prawisz ! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mądrze napisane

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Świetnie napisane 5/5.Walczę z fobią społeczną i niedawno miałem zacząć autoterapie,ale zerwałem znajomość z facetem na którym mi zależało i nie miałem żadnej motywacji do pracy nad sobą.Teraz pojawił się ktoś nowy na horyzoncie i wróciła mi chęć do samodoskonalenia 🙂 Zaczne od jutra !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. UWAGA UWAGA mamy tutaj życiowego zwycięzce tzn. coucha. Witamy, witamy. Mesio, zaoraj patałacha.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Poradnik w stylu „Jesteś zwycięzcą!” prosto od ofermy i frajera. Sztampa motywacyjnego chłamu rodem z pogadanek dla sprzedawców Amwaya. Jesteś frajerem, taka jest smutna prawda. Z tego się nie wychodzi, można najwyżej popaść w śmieszność, tak jak zrobiłeś to tym wpisem.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Od kilku miesięcy realizuje taki plan na wyjście z doła po utracie dziewczyny. O niej może kiedy indziej. Co do planu to sport pomaga, ale musi być regularny, i tak z 5 razy w tygodniu. Jednocześnie niezbyt forsowny bo straci się zapał. Co do postawy i elokwencji to jeszcze przede mną. W każdym razie 5 za twoją „chujnie”.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. W KOŃCU KTOŚ MYŚLI TAK JAK JA a nie tylko ciągłe ślimaczenie się! W świecie jest miejsce tylko dla twardych! Chetnie bym Cię poznała 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Inteligentny wpis! Aż chciałoby się mieć takiego kolegę. Czasami jednak jest tak, że pomimo że jesteś elokwentny, silny, przystojny itd. to to działa przeciwko tobie – a to znajdzie się dupek który będzie Cię uważał za śmiertelnego rywala, a to ktoś po prostu zazdrosny o Twój boski wygląd i perfekcję, a to ktoś będzie chciał przetestować Twoje samoopanowanie, albo szczur w pracy będzie sabotażował Twoje wyniki. Mówi się że mężczyźni najbardziej samotni to także najsilniejsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zdelegalizować coaching i rozwój osobisty!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @13. „UWAGA UWAGA mamy tutaj życiowego zwycięzce tzn. coucha. Witamy, witamy. Mesio, zaoraj patałacha.” Kiedy widzisz, patałachu, kimkolwiek autor chujni powyższej nie jest (bo może nawet i sam nie potrafi się zastosować do własnych rad), ma rację. Tego co napisał „zaorać” się nie da, bo to po prostu prawda. Może w dużym skrócie podana i nieco chaotyczna, ale prawda. Żadnym odkryciem nie jest, że jak się dba o swój wszechstronny rozwój, to to procentuje. Sęk w tym, że większość społeczeństwa, ba, ludzkości, ma z tym olbrzymie problemy. Z lenistwa, z tego, że tak zostali nauczeni w domu i w środowisku, z którego się wywodzą, z ogłupiającej i zabierającej większą część doby pracy itd. Tymczasem znajomy Mesia, Pana waszego, mawia, że powinno się codziennie (nawet jeśli mielibyśmy się do tego zmuszać) zrobić coś, co wykracza poza naszą rutynę. Tak by codziennie być krok dalej we własnym rozwoju (a z czasem nie będziemy też musieli się do tego zmuszać). I to się sprawdza, patałachy, Pan wasz sam tego na sobie wielokrotnie doświadczył. Nawet takie wydawałoby się bzdury jak wspomniana przez autora „pewna postawa” skutkują zaskakująco szybko zdumiewającymi efektami. Tylko małymi kroczkami trzeba do tego dojść, budując jednocześnie swoją samoocenę i dochodząc do pewnych wniosków na podstawie zdobytej wiedzy i przemyśleń, tak by w chwili konfrontacji z innymi nie spieprzyć sprawy swoimi własnymi wątpliwościami co do siebie samego. Ergo: trzeba sobie „przemeblować” mentalność. Nie od razu o 180 stopni, ale właśnie małymi krokami. Nawet tej medytacji, o której w chujni powyższej wspomniano, nie da się przyczepić. Pan wasz, lubi sobie często pójść na spacerek i posiedzieć gdzieś nad rzeczką czy pod drzewkiem. Odkrył bardzo dawno temu, jakie to ma fantastyczne skutki. Człowiek się uspokaja, wycisza, mniej denerwuje, dotleni, odpocznie, a do tego ma czas spokojnie pomyśleć (choćby z nudów) nad różnymi rzeczami, o których nie ma czasu myśleć -zwłaszcza, gdy ma jakieś zainteresowania, które dostarczają „paliwa” do przemyśleń innych niż: „czy najebać się na imprezie Warką czy może jednak Lechem…”- gdy zapierdala w kieracie. To ostatnie zaś, otwiera przed nim nowe możliwości. I życie powoli staje się lepsze. Mentalność, sposób myślenia też się powoli zmienia. Tyle, że trzeba zacząć, konsekwentnie się tego trzymać i parę lat później spojrzeć wstecz, by zobaczyć różnicę (to dopiero daje motywację). Tak więc, patałachy, Pan wasz, Mesio, patałacha, który powyższą chujnię był popełnił nie zjedzie z góry na dół. A przynajmniej nie za to, co napisał. @7. „Wszystko pięknie, ale co zrobić z poczuciem udawania w tym wszystkim?” Patałachu, Pan twój, Mesio, powiada ci, że wychodzisz z błędnego założenia. W momencie, gdy zaczynasz się w dowolny sposób rozwijać, to co nabywasz (w postawie, wiedzy itd.) staje się powoli twoją własną naturą. Tym samym nie ma udawania. Np. udawać będziesz, gdy raz się przejdziesz po ulicy wyprostowany, swobodny i patrzący ludziom w oczy a potem wrócisz do swojej poprzedniej postawy. Jeśli jednak cały czas będziesz chodził po ulicach pewny siebie, a dzięki samorozwojowi tę pewność siebie będziesz w sobie umacniał, to już nie jest udawanie. Po prostu się zmienisz. Zmieni ci się sposób myślenia, bycia, postrzegania siebie i świata. Warunkiem jest jednak konsekwencja w dążeniu do tego i rozwój na wielu frontach. Nie możesz tego robić w ten sposób, że wypracujesz postawę, a zaniedbasz rozwój intelektualny, bo gówno z tego wyjdzie, podświadomie wtedy będziesz to wiedział i w ten sposób spieprzysz to, co osiągnąłeś na tym jednym froncie, na którym się skupiłeś. Kapujesz? @6 „kim jesteś wygrywając bitwę na wzrok? Człowiekiem czy może jednak tylko zwierzęciem? No bo psy przecież też tak robią walcząc między sobą o terytorium albo samicę.” Niestety, patałachu, czy chcemy, czy nie, jesteśmy zwierzętami. Stąd wszelakie atawizmy nadal działają i to bardzo skutecznie. Pan twój, Mesio, popiera także i w tym autora chujni. To ma kolosalne znaczenie. Pan twój poda ci przykład. Jeśli podejdziesz do loszki zgarbiony, ze wzrokiem w ziemię, czy w ścianę, zamiast jej prosto w ślepia, to nie licz na to, że cokolwiek osiągniesz. bez względu na to, jakie byś nie miał zamiary i jaki byś nie był. Nawet jeśli zechce z tobą gadać, to cię spławi w minutę. Tym samym nawet nie zdążysz jej pokazać w najmniejszym stopniu, jaki jesteś. To nie jest kwestia wymyślona przez jakiś ćwoków tłukących kasę z naiwnych na kursach taniego podrywu. To nadal działa, bo jesteśmy zwierzętami. Rozumnymi, umiejącymi myśleć abstrakcyjnie, mającymi jakąś tam etykę, ale nadal zwierzętami. Nawet jeśli wyjdziemy z założenia takiego jak ty, i będziemy sami siebie oszukiwać, to nic to nie zmieni, dalej będziemy zwierzętami. I teraz tak: możesz przeżyć całe życie jak Jarek K. (dla jednych Jarek, dla drugich k…), waląc konia pod kołderką i modląc się, żeby mama nie weszła do twej nory w trakcie i cierpieć na coraz większą frustrację, która zamieni ci życie w piekło, albo możesz zdobyć jakąś laskę i mieć coś z życia w postaci kobiety, rodziny, środków na utrzymanie tego wszystkiego oraz, bonusowo, możliwości spuszczenia się w cipie, i dzięki temu żyć szczęśliwie jak na patałacha. Pytanie jest tylko takie: co wolisz? Takie życie, patałachu. Pogódź się z losem. /Mesio PS. Pan wasz poda wam jeszcze jeden z przykładów z życia wzięty. Jeden z wujów Pana waszego, w czasach, gdy Pan wasz jeszcze srał w pieluchy, cholernie żarł się ze swoją babą. Dodatkowo oliwy do ognia dorzucała jego rodzina, podpuszczając go przeciwko niej. Smutnym efektem było to, że po dziesiątkach awantur koniec końców nastąpił rozwód. Dzieci wylądowały w rozbitej rodzinie, wujaszek nigdy więcej nie poukładał sobie życia, jego była baba też. Stracili wszyscy. Ale co się stało po latach… Ano wuj sam zaczął przyznawać, że gdyby był człowiekiem takim jakim jest teraz, to nigdy by to wszystko nie miało miejsca. Ale wiecie dlaczego zaczął to przyznawać? Dlatego, że po tym wszystkim, życie jakoś tak się potoczyło, że wujaszek po byle zawodówce i z zerowymi zainteresowaniami poza flaszką w weekend, na skutek pewnych zbiegów okoliczności, zaczął dostrzegać potrzebę podwyższenia swoich kwalifikacji zawodowych. Tym samym stary grubo ponad 30-letni, koń wrócił do szkoły. I tam, oprócz uzyskania, w końcu, średniego technicznego, co też go czegoś nauczyło oprócz samego zawodu, dostał ofertę pracy w szkole jako nauczyciel zawodu. Ale żeby móc tę pracę wykonywać, musiał dodatkowo skończyć kurs pedagogiczny. A na tym kursie nauczyli go m. in. podstaw psychologii… I jak on sobie te podręczniki od psychologii poczytał, to mu stanęło przed oczami całe jego życie, to jak był podpuszczany i ile rzeczy w założonej przez siebie i rozpieprzonej przez siebie rodzinie spierdolił koncertowo (i kilka innych spraw również). Ta edukacja dała mu inne spojrzenia na cały świat. Fakt, było za późno na naprawę tego co spieprzył, stąd też wuj całe życie żałował, powtarzając tylko: „żebym ja to wiedział wcześniej…”. Ale resztę życia przeżył lepiej, niż gdyby został na tym poziomie, na jakim był tuż po rozwodzie. I o to chodzi, patałachy. Trzeba się systematycznie rozwijać i nie przestawać. niech tam nawet będzie, że autor chujni to patałach-teoretyk, ale ma całkowitą rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Oj Mesio, podejrzewałem to od dawna: jesteś niedojrzałym gówniarzem. Może błyszczysz na tle tutejszej dzieciarni, której większość nie potrafi sklecić sensownego zdania, ale tu się kończy twoja mądrość. Póki działasz na polu cynicznego humoru – jest nieźle. Gorzej, kiedy wypowiadasz się obficie w tematach damsko męskich, tu wychodzi całe twoje gówniarstwo. Widać, że jesteś kolejnym zwichniętym chujkiem (bardzo możliwe, że prawiczkiem), który w życiu nie stworzył z żadną dziewczyną( na kobietę jesteś raczej za młody, albo za mało dojrzały) zdrowej i niepatologicznej relacji. Dlatego celujesz w tych tematach i dlatego pierdolisz w nich jak potłuczony.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @19 – „W momencie, gdy zaczynasz się w dowolny sposób rozwijać, to co nabywasz (w postawie, wiedzy itd.) staje się powoli twoją własną naturą. Tym samym nie ma udawania.” << Twoja odp. na moje zdanie >>: „Nawet jeśli wyjdziemy z założenia takiego jak ty, i będziemy sami siebie oszukiwać, to nic to nie zmieni, dalej będziemy zwierzętami.” panimajesz swój błąd? Pojedynki na wzrok są dobre tutaj w Polsce gdzie ludzie by siebie zabijali gdyby można było.; Mój znajomy to samo mi mówił, znajdź sobie kobietę, załóż rodzinę, odżyjesz. Nawet nie będę się tutaj rozpisywał jakie to były durne kobiety w jego życiu ( choć sam też nie potrafił zbytnio przebierać tylko raczej brał co popadnie ) i jak bardzo czasem ma dość „swojej” rodziny. Więc frustracja z braku kobiety i rodziny mi nie grozi bo ani nie myślę obecnie wchodzić w związki ( kobiety bywają wkurwiające z różnych powodów; mam gdzieś te wszystkie śluby gdzie małżeństwa i tak za chwile się rozpadają albo coś bardzo nie gra; muszę uporządkować swoje życie; i tak jestem dość dużym samotnikiem; priorytet dla mnie to dobrze zarobić by miał na wszystko co chce ) ani tym bardziej zakładać rodzinę.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @20 Nie będziesz, Pana swojego, Mesia, uczył, patałachu. Jak pożyjesz tyle, co Pan twój i przeżyjesz to, co Pan twój przeszedł, to od biedy będzie można pogadać. Póki co wychodzi na to, że po prostu niewiele zrozumiałeś. Ale Panu twojemu, to wisi i nie będzie się powtarzał tłumacząc każde zdanie. Życie cię samo -o ile na tyle kumaty będziesz, żeby wyciągać wnioski- nauczy. @21 „panimajesz swój błąd?” Błędu nie ma (Pan twój, Mesio, jest nieomylny, patałachu ;)). Oba zdania są prawdziwe i wbrew pozorom nie zaprzeczają sobie. Bo widzisz, jesteśmy zwierzętami i to jest oczywista prawda. Ale prawdą też jest, że to „zwierzę” może być mniej lub bardziej rozgarnięte. To większe rozgarnięcie z pewnością nie pozwoli ci się wyzbyć całej części twojej zwierzęcej natury, ale pozwoli ci pozbyć się części z niej, kontrolować resztę i w efekcie, poprzez rozwój własnej świadomości, żyć na lepszym poziomie finansowym i społecznym. Więcej zrobić się nie da. I nie tylko w Cebulandii tak jest, że „człowiek człowiekowi wilkiem”. To obowiązuje wszędzie. Pożyjesz trochę, za granicą, okulary ci spadną, to sam się przekonasz. „kobiety bywają wkurwiające z różnych powodów; mam gdzieś te wszystkie śluby gdzie małżeństwa i tak za chwile się rozpadają albo coś bardzo nie gra; muszę uporządkować swoje życie; i tak jestem dość dużym samotnikiem; priorytet dla mnie to dobrze zarobić by miał na wszystko co chce ) ani tym bardziej zakładać rodzinę.” Owszem, kobiety są wkurwiajace. Ale ten priorytet to sobie zmodyfikuj, patałachu, bo zobaczysz, że obudzisz się z ręką w nocniku. I nawet ci się nie śni, jak możesz żałować. Pan twój przerabiał i to. Natomiast co do tych rozpadów związków to racja, ale tylko częściowa. Bo trzeba dobrze wybrać i umieć związek utrzymać (do tego też ci się samorozwój przyda, bo jak mądrze mawiają: „swój do swego ciągnie”), wtedy nie jest tak źle a i korzyści w sferze emocjonalnej są duże i nie do zastąpienia czymkolwiek. A rodzina jest potrzebna. Pod warunkiem, że są oni (a zwłaszcza baba) w porządku (czyli trzeba dobrze wybrać i nad tym potem pracować). To jedna z niewielu rzeczy, które się rzeczywiście cokolwiek na tym śmierdzącym świecie liczą. Sam się pewnie o tym przekonasz kiedyś, patałachu. /Mesio PS. Pana waszego, Mesia, wkurwia dziś ta jebana pogoda z zapierdolistym wiatrem…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Będę z Tobą szczery. Przyjebałem się do Ciebie z tym rzekomym błędem odnośnie zwierząt i udawania bo wkurwia mnie ta nasza ludzka natura i dostosowywanie się do niej chociaż w głębi siebie przytakuje Tobie bo wiem, że jest tak jak mówisz. Chyba nigdy nie lubiłem podążać całkowicie za resztą stada i zawsze mi coś w tym zgrzytało. Co do kobiet to tak naprawdę myślałem o tym, ale dopiero po 30-stce a obecnie mam 27 lat. I teraz czemu. Otóż priorytet Mesio mam dobry bo która zechce gościa bez grosza? Ano znasz odpowiedź i na nie wiele się pewnie zda moje powodzenie u płci przeciwnej. Chce mieć też swoje mieszkanie bo mieszkanie z rodzicami mi się w ogóle nie uśmiecha od iluś tam lat, ale nie mam za bardzo wyboru bo kredytu nie dostanę a wynajmowanie często jest złą opcją. Właściciele bywają pojebani jak i opłaty nie należą do niskich i w każdej chwili mogą zostać zwiększone. Już z rodzicami dosyć było tych wynajmów i nie jest to wcale takie dobre a czasem jedynie konieczne. Kolejna sprawa to, że baniak mi zryły choroby psychiczne ( + coś tam jeszcze, ale mniejsza z tym ) więc mam do popracowania nad tym. I mam jeszcze jeden dobry powód dla którego myślę na poważnie szukać kobiety dopiero po 30-stce. Otóż taka może być dojrzalsza a co za tym idzie lepsza. Bardziej świadoma siebie a widziałem choćby ostatnio taką jedną. Co do zakładania rodziny Mesio to ja naprawdę nie czuje potrzeby jej zakładania, ale zdaję sobie sprawę, że kiedyś może mnie to spotkać gdy będę chciał żyć z kobietą no bo przecież jej zegar biologiczny tyka. P.S. Co do cebulandii i walki na wzrok ( zresztą chodzi tutaj o cały zestaw takich cech ) to teoretycznie wiem, że tak jest choćby w Stanach np. pomiędzy kolorami skóry, ale z drugiej strony nieraz spotkałem się z opinią, że w niektórych krajach ludzie są po prostu normalniejsi i nie ma tam tych wszystkich polskich wad. Nie wiem czy kłamią czy może tak rzeczywiście jest. Niestety nie mam możliwości tego sprawdzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Dobra, to skoro już tak szczerze gadamy, to będzie bez „mesiowej gadki”. 😉 „Chyba nigdy nie lubiłem podążać całkowicie za resztą stada i zawsze mi coś w tym zgrzytało.” Wiesz co, to z jednej strony dobrze. Z drugiej chujowo, bo człek odstaje od reszty, przez co często źle mu się żyje. Świata nie przeskoczymy. Może czasem zwyczajnie trzeba olać to wszystko? Myśleć na tyle, by się jakoś ustawić, spokojnie sobie żyć, resztę mieć w dupie i kijem rzeki nie zawracać. Syf był przed nami i syf będzie po nas. Skoro jesteśmy zwierzętami -nawet jeśli myślącymi- to nie ma co kopać się z koniem. Oczywiście w granicach rozsądku. Dzisiaj np. natknąłem się na to, do czego doszli naukowcy po niemal wieku badań, a co niby jest takie oczywiste… Artykuł znajdziesz pod adresem: joemonster. org/art/34990/Co_sprawia_ze_jestesmy_zdrowi_i_szczesliwi_Wnioski_z_75_lat_badan_na_ten_temat
    „Co do kobiet to tak naprawdę myślałem o tym, ale dopiero po 30-stce a obecnie mam 27 lat. I teraz czemu. Otóż priorytet Mesio mam dobry bo która zechce gościa bez grosza?”
    A ja Ci powiem tak. Masz rację, że trzeba coś mieć, żeby było jak rodzinę utrzymać, więc o tyle sensownie kombinujesz. Z punktu widzenia rozsądku masz rację. Tylko widzisz, życie jest gówniane, nie do końca przewidywalne i, co istotne, lubi płatać nam paskudne figle (w różny sposób). Jak miałem lat sporo mniej od Ciebie, to też tak myślałem. W efekcie, dążąc do osiągnięcia tego, powiesiłem na kołku prawie całą resztę życia. Niemal nie istniała. Nic więcej się nie liczyło niż ten właśnie cel: ustawić się i osiągnąć na tyle, żeby móc żyć na wyznaczonym poziomie i mieć za co utrzymać przyszłą rodzinę na tym poziomie. Sądziłem, że tylko kilka lat poświęcę a na resztę tego, z czego się życie składa (kobietę, rodzinę, znajomych, jakieś imprezy (niekoniecznie w sensie chlania na umór)) mam czas i zdążę i będę mógł się tym cieszyć później. W teorii plan był dobry. Człowiek był młody, ogarnięty, miał ten czas… W praktyce plan był o tyle dobry, że się sprawdzał nawet ponad wszelkie oczekiwania. Problem w tym, że się sprawdzał dopóki, jak w każdej katastrofie, splot kilku zdarzeń jednocześnie nie spieprzył mi całej dekady realizowania tego mojego „planu na życie”. Żeby było śmieszniej: o krok od celu. I nagle rozpieprzyło się wszystko w drobny mak i wylądowałem w punkcie wyjścia. Dosłownie. Kolejne pięć lat zajęło mi wygrzebywanie się na choć część poziomu, z którego „spadłem”. A i tak jeszcze się porządnie nie wygrzebałem z bagna. I co? I nagle jestem niemal dwie dekady starszy (zleciało, ani się obejrzałem). I powstaje problem. Wychodząc z podejścia, jakie masz teraz Ty, olałem szukanie kogoś na stałe. Dziś jest niemal za późno, bo ludzie w 99% przypadków poszli inną drogą (jak wolisz: stadnie) i nie przejmowali się tak bardzo tym, za co będą z tą swoją założoną rodziną żyli. I może różnie im się, głównie właśnie materialnie, poukładało, ale jakoś to życie tam klecą. W efekcie laski z mojego pokolenia mają często nawet dorosłe już dzieci. Z kolei te młodsze są… młodsze. Przepaść mentalna jest w stosunku do większości z nich, bo to jeszcze gówniarzeria, w dodatku po gimbazie, a ja nie mam już czasu czekać aż dorosną, zresztą większość z nich do niczego sensownego nie będzie się już wtedy nadawała. Pozostałe zaś są do rzeczy, niektóre nawet bardzo, ale w 99% przypadków dzielą się na takie, które chętnie widziałyby bankomat, na takie, które są zdrowo przechodzone i mają zdrowo porypane we łbach, oraz w końcu na takie, które potrzebują kogoś do związku, lecz, co naturalne, kogoś, kto byłby w zbliżonym wieku, a nie z 15+ lat starszy. Zostaje więc bardzo nieliczna grupa, która ewentualnie byłaby zainteresowana. I ta grupa zmniejsza się z każdym rokiem. A przecież trzeba jeszcze na taką natrafić, spędzić ileś czasu (optymistycznie zakładając, że nie dojdzie się do wniosku, że „to nie to”), no i z powrotem się ustawić finansowo na jakiś sensowny poziom, bo jak sam zauważasz (i o co nie ma co mieć do tych nielicznych normalnych lasek pretensji), która ogarnięta zechce gościa bez przysłowiowego grosza. Kapujesz więc już pewnie, w czym rzecz. Dodaj do tego, że los może nam spłatać jeszcze dodatkowe czarujące figle związane z wypadkami, utratą zdrowia, wojną, zamordyzmem władzy, czy chuj wie z czym jeszcze i masz obraz nędzy naszej ludzkiej egzystencji, która jest paskudnie niestabilna i jutro może jej nie być, choć sami się oszukujemy, że tak nie jest i nie do końca zdajemy sobie sprawę, że tak jest, dopóki nie zostaniemy solidnie kopnięci w dupę przez los. Tak więc widzisz. O ile masz rację, że trzeba mieć coś we łbie, coś na koncie i jakieś perspektywy, o tyle nie ma co zostawiać odłogiem reszty elementów składających się na życie -a to dotyczy głównie życia rodzinnego, bo koniec końców wszystko kręci się wokół tego- „na kiedyś”, bo potem może być, i najczęściej jest, coraz trudniej albo i za późno. A koniec końców człowiek naprawdę niewiele z tego życia ma. I szczęśliwiej żyją ludzie mający „stabilizację emocjonalną” wynikłą z posiadania dobrej rodziny, a dopiero w drugiej kolejności jakiś środków na jej utrzymanie, niż ci zapieprzający Ferrari i dymający jakieś pazerne kurwy, nawet jeśli wyglądają one jak z okładki. Skoro i tak reszty nie przeskoczymy, to zostaje się wygodnie urządzić na tym padole i im prędzej tym lepiej. I oczywiście z głową. Więc nie odkładaj tego, bo możesz żałować. A jak jakimś cudem dobrze trafisz, to i tak będziesz żałował, że nie trafiłeś wcześniej (żebyś Ty wiedział ile ja sobie razy to powtarzam w przypadku jednej takiej (długa historia…), która jest właśnie „dużo za młoda” i której wymaganiom nie jest łatwo sprostać, choć jest to możliwe i są jakieś szanse, to byś się dawno temu poszedł upić i utopić, zamiast w ogóle do niej startować (ale stary i głupi jestem, a głupi podobno ma szczęście… ;)). „I mam jeszcze jeden dobry powód dla którego myślę na poważnie szukać kobiety dopiero po 30-stce. Otóż taka może być dojrzalsza a co za tym idzie lepsza.” I tu też masz tylko do pewnego stopnia rację. A taka racja to w sumie gówno prawda, choć, jak zawsze, może zdarzyć się wyjątek potwierdzający regułę. Ale nim o tym napiszę, to jedno słowo na marginesie. Po 30-stce to przede wszystkim Ty będziesz dojrzalszy (zwłaszcza jak się uporasz z tymi problemami „z baniakiem”, o których wspomniałeś). A dojrzałość u faceta jest potrzebna, bo dużo pomaga zarówno w wyborze kobiety (u dojrzałych ludzi kryteria są sensowniejsze niż u gówniarzy śliniących się do rozkładówek ;)) jak i w „opanowaniu” jej, gdy jej czasem coś odpierdoli (Bo to na ogół niestabilne emocjonalnie jest… Jak to ktoś kiedyś stwierdził: kobieta to dziwne stworzenie -jeszcze nie człowiek a już nie małpa. ;)). Ta dojrzałość pomaga w utrzymaniu stabilnej rodziny -w wyważonym postępowaniu ze strony faceta. A to jedna z potrzebnych podstaw, żeby się wszystko nie rozpieprzyło z hukiem. A wracając do tych poszukiwań kobiety w starszym wieku. Po pierwsze, lepiej jak kobieta jest młodsza. Raz, że więcej czasu i większe szanse na zdrowsze potomstwo, dwa, że mniej u niej różnych doświadczeń (no nie oszukujmy się: nikt nie lubi „wycierusów” i to nie jest i nigdy nie będzie materiał na dobrą żonę). Ergo: laska w okolicach 30-tki lub później, która jest sama, bardzo często ma jakiś feler (a jeszcze odliczyć z puli trzeba te „szczęśliwie” dzieciate). Może być np. bardziej porąbana (co przejawia się w różny sposób) niż koleżanki i zrobi Ci z życia piekło. Może być takim właśnie „wycierusem”, o którym było nieco wyżej. Może wyskoczyć jeszcze coś innego, co nam do głowy nawet nie przychodzi. Innymi słowy ryzykujesz więcej niż potrzeba. Zgoda, laski w przedziale „studenckim” często mentalnie nie odbiegają od nastolatek (a wiadomo jaka to tragedia umysłowa), choć zdarzają się wyjątki. Ale szukaj sobie czegoś pomiędzy małolatami a tymi „dojrzałymi” co miałoby jakoś poukładane pod kopułą. To jest dobry target: kobieta w okolicach 25 lat jest już na tyle dojrzała (i wiele więcej nie zmądrzeje, o ile w ogóle), że jeśli ma dobrze poukładane w głowie, to jest o czym gadać. Jesteś, i przez najbliższe 5 lat będziesz, w idealnym wieku do tego. Po kiego ci jakaś stara dupa, która w minimum 90% przypadków jest sama, bo z jakiś powodów nikt jej nie chciał? Będziesz się później męczył całe życie? Nie licz na to, że kobieta niewiadomo jak zmądrzeje. Po pierwsze, jak każdy człowiek, została jakoś wychowana i czymś „nasiąknęła” (i tym później trąci, dlatego dobrze jest przyjrzeć się „szanownej mamusi” 😉 (i przy okazji pamiętać, że z nią też będziesz musiał żyć)). Po drugie, jest genetycznie uwarunkowana inaczej niż facet -nimi rządzi chemia i hormony w dużo większym stopniu niż nami, w większości przypadków nie myślą logicznie, a więc niemal nie wyciągają wniosków i nie uczą się na błędach. Tym samym laska w wieku lat 30+ niewiele się zmienia jeśli chodzi o dojrzewanie -one się starzeją a nie są dojrzalsze. I wystarczy „zastrzyk” nowej dawki jakiegoś uwalnianego świństwa w mózgu i budzisz się nagle w domu, w którym mieszkasz z chimerą. Po co Ci to? Chcesz być beatyfikowany? „Co do zakładania rodziny Mesio to ja naprawdę nie czuje potrzeby jej zakładania, ale zdaję sobie sprawę, że kiedyś może mnie to spotkać” Cóż, najczęściej jest tak, że to -taka potrzeba- przychodzi samo. U jednych szybciej u innych później, ale przychodzi. Ja, te circa 20 lat temu, pomimo tego, że zawsze miałem to gdzieś w planach na czołowym miejscu, nie dowierzałem w to, co mi stare chłopy mówiły na temat tego, że „baba/rodzina” jest potrzebna. Ale rzeczywiście mieli rację -prędzej czy później, z różnych powodów, choćby tego co przeżyjesz (jak wolisz: dojrzejesz), będziesz tego potrzebował. Będziesz potrzebował fizycznego kontaktu (bo jakaś przypadkowa dupa w zastępstwie to nie jest to samo (i jest zdrowiej ;))), będziesz potrzebował poczucia stabilizacji oraz oparcia i będziesz potrzebował „zaspokojenia emocjonalnego”, bez którego przyjdzie Ci stwierdzić, że wiele rzeczy Cię po prostu nie cieszy (Np. mi się czasem chce film oglądnąć. I tak jest dopóki coś przypadkiem nie nasunie mi myśli, że o wiele lepiej by się go oglądało z kimś (i nie, kumple też tego nie zastąpią). Po czym odechciewa mi się go oglądać samemu w ogóle. I taka lista rzeczy, które tracą swój urok, bo fajniej/lepiej jest je robić z kimś bliskim może być długa.). Tak więc potrzeba się prędzej czy później zapewne pojawi. Oczywiście, że nie ma co szukać na siłę, ale trzeba się ogarnąć i za to zabrać w odpowiednim czasie, nawet jeśli nie bardzo odczuwa się jakąkolwiek potrzebę. Bo gdy już zaczniesz odczuwać, to możesz dojść do wniosku, że o wiele za późno się za to zabrałeś. A do tego często jest tak, że nie tęsknimy za czymś, czego nie znamy. Jeśli np. nie byłeś w jakimś związku (takim z prawdziwego zdarzenia), to nic dziwnego, że nie odczuwasz jeszcze takich potrzeb. Nie miało co Cię na nie ukierunkować -pokazać różnicę między byciem z kimś a samemu. A do tego jesteś w wieku, w którym w Twoim otoczeniu jest jeszcze kupa ludzi. Oni, mając na to czas, po części zaspokajają Twoje potrzeby kontaktu z innym człowiekiem. Tylko, że z czasem się wykruszą i będą mieć znacznie mniej czasu, a potrzeby Ci zostaną. Ludzie często nie doceniają tego wszystkiego, dopóki nie zostają naprawdę sami. Tym bardziej zwiększy się wtedy Twoja potrzeba związku i posiadania rodziny. I pewnie będzie to narastać. Tak urządzony jest świat, odkąd zaczął się kręcić. I nic nie wskazuje na to, że to się zmieni. Nie ma się co kopać z koniem, bo sobie można tylko krzywdę zrobić. Co najwyżej jaskiniowiec nie miał takich problemów jak ludzie cokolwiek cywilizowani, bo instynktownie potrzebował dupy do wyruchania, zaś czasy pozwalały mu złapać pierwszą z brzegu za łeb i zaciągnąć do jaskini, rozwiązując jednocześnie problem, bo całość potrzeb, które my dostajemy wraz z „dojrzeniem do niektórych rzeczy” automatycznie mu przypadała z dobrodziejstwem zaciągniętego za kudły do nory inwentarza, więc nie musiał się tym martwić, uprzykrzając sobie życie. My tak dobrze nie mamy i nie ma co liczyć, że nas te potrzeby ominą. „z drugiej strony nieraz spotkałem się z opinią, że w niektórych krajach ludzie są po prostu normalniejsi i nie ma tam tych wszystkich polskich wad.” No nie całkiem tak. IMO ludzie dzielą się na złych i dobrych oraz na mądrych i głupich. Oczywiście w zależności od tego jak bardzo cywilizowane jest społeczeństwo, to odsetek tych „normalnych”, o których mówisz jest większy lub mniejszy, tym samym kraj lepiej lub gorzej funkcjonuje i to się tak potem już samo napędza. Ale. Primo, w każdym społeczeństwie znajdziesz wielu „złych i głupich” (Weź się przejdź po niektórych dzielnicach krajów Zachodu czy USA, to nie wyjdziesz z nich żywy i to nawet w biały dzień. A w Ameryce Łacińskiej to niektórzy forsę zbijają na helikopterowym-taxi, bo niebezpiecznie jest nie tylko chodzić po ulicach, ale nawet poruszać się samochodem, bo w każdej chwili ryzykujesz odstrzałem lub porwaniem dla okupu albo na części zamienne. Zaś reszta świata (za wyjątkiem państw takich jak Japonia) jest jeszcze mniej cywilizowana.). Secundo, zestaw wad i zalet w sumie jest ten sam pod każdą szerokością geograficzną, bo wszyscy jesteśmy ludźmi -rządzą nami te same uwarunkowania biologiczne i w większości te same normy społeczne. Nawet jeśli to nie będzie dokładnie tak samo jak w przypadku statystycznego Cebulaka, to wiele lepiej także nie. Po prostu zamiast jednego rodzaju zakłamania czy głupoty zetkniesz się z inną. Lokalny koloryt nie robi różnicy -wylądujesz na takim kontakcie tak samo (plus minus). W końcu cywilizowani rzekomo ludzie mordowali w obozach koncentracyjnych. Tacy sami cywilizowani ludzie mordowali podczas wojny domowej w Jugosławii. Tacy sami cywilizowani ludzie tworzą mafie, drobniejsze grupy przestępcze, są powodem tzw. „przemocy w rodzinie”, czy wykiwają Cię za parę groszy, albo zaciukają choćby w afekcie. Choćby dziś (no, technicznie to wczoraj ;)) jakiś pierdolnięty Angol złapał w Krakowie przypadkowego 4-latka, pobił go, pogryzł i wrzucił do śmietnika. I może by i zabił (albo nawet i kilkoro dzieci po drodze) gdyby nie inny ludzie i ich reakcja. Natomiast sama „walka na wzrok” to rzeczywiście atawizm. Ale nadal aktualny, bo wiele rzeczy rejestrujemy na poziomie naszej podświadomości. Nie zdarzało Ci się np. oceniać ludzi po wyglądzie fizycznym (nie tego w co są ubrani ale tego „jak im z gęby patrzy”)? To pozostałość z czasów pierwotnych -instynkt, który ma nas ostrzegać przed niebezpieczeństwem. I działa do dziś. Nawet badania kiedyś były robione, w których wyszło, że bodaj ludzie mający „szeroką twarz” są przez większość populacji odbierani za groźniejszych i znacznie niebezpieczniejszych. I taki gościu może być typowym miśkiem, a i tak pierwsze wrażenie będzie właśnie takie (przy tym warto też wziąć pod uwagę, że może być bardzo słuszne -w końcu nikt o zdrowych zmysłach nie wkurwia niedźwiedzia). Ze wzrokiem jest tak samo -pewność siebie widać. A jak jej nie ma, tracisz na atrakcyjności. I laska może by i poszła kiedyś po rozum do głowy, gdyby delikwenta rzeczywiście poznała, ale najpierw podświadomie zarejestruje takie rzeczy i go spławi. Ponownie: po co kopać się z koniem? Zwłaszcza, że takie rzeczy można czasem choć trochę u siebie poprawić. /Mesio PS. Ufff… Tyle „kazania”. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @24 – dzięki za długą odpowiedź Mesio. Poniekąd się zgadzam i będę miał o czym myśleć.

    0

    0
    Odpowiedz

Ja pier***

Niektórzy mówią, że nie człowiek wybiera pisanie, a pisanie wybiera człowieka. Coś w tym jest, o ile nie kręcą cię opowieści o smokach, potworach i innym nadprzyrodzonym gównie tworzącym się w głowach pisarzy, którzy trafili na zły kwas. Pisanie jest lepsze niż rozmowa. W rozmowie każdy boi się powiedzieć o sobie całą prawdę, przytoczyć czarne karty swego życia, które stawiają cię w innym świetle niż wszyscy myśleli dotychczas. Pisanie jest jak przyjaciel, który przeżył z tobą każde gówno. Nie ocenia, nie krytykuje, nie patrzy jak na totalnego chuja wyzutego z wyższych uczuć. Papier przyjmie wszystko i nic nie ma prawa mu się nie spodobać. Dobrze jest wyrzucić z siebie to całe ścierwo, które żre nas od środka jak pasożyt. Żywi się resztkami padliny naszej duszy, aż w końcu ją tracimy. Da się w tym paradoksalnie odnaleźć szczęście. To bardzo specyficzny typ szczęścia, które czerpie się z nieszczęścia, z odgłosu trawionego nad ranem alkoholu, który odbija się echem w twojej głowie, z głodu, moralnego kaca – jeśli o jakiejś moralności możesz sobie jeszcze pozwolić mówić. Myślę, że działa tu zasada skrajności. Szczęście jest stanem skrajnym i ma swoje przeciwieństwo w postaci nieszczęścia. Prawdziwie tych uczuć doznają tylko nieliczni. To jak w biznesie. Można dorobić się sprzedając masowe ilości chłamu za grosze, ale równie skuteczne jest sprzedawanie luksusowego gówna w małych ilościach za to za gruby szmal. Ważne, żeby znaleźć swoją niszę i umieć z niej czerpać. Koniec końców co za różnica czy szumi ci we łbie od ascetycznego życia w medytacji czy od ciągłego kaca, leczonego metodą „czym się strułeś, tym się lecz”. Nawet teraz będąc na kacu i pisząc te bzdury, czuję to przyjemne nieszczęście, gdy myśląc o wczorajszym, słyszę w głowie nieprzerwane „ja pierdolę, ja pierdolę, jaaa pierdolę”. Z resztą jak co najmniej kilka razy w tygodniu po przebudzeniu.

Popijałem któreś z kolei piwko przy barze – jak zwykle. To moje ulubione zajęcie, hobby – picie przy barze. Ale o tym może kiedy indziej. Byłem już lekko wstawiony. Z nudów stwierdziłem, że dobrze by było odwiedzić jakąś miłość na telefon. Pomyślałem o jakiejś fajnej mamuśce. Po alkoholu lubię starsze. Dosyć często je lubię. Znalazłem. Na zdjęciach było super. 150. Biorę. Po telefonie znałem już adres i za 20 minut byłem na miejscu. Po drodze kupiłem jeszcze puszkę Jacka Daniels’a z colą (chory wymysł swoją drogą), tak żeby umilić ten krótki spacer, bo daleko nie miałem.

Trafiłem. Stara kamienica. W pobliżu kilka taksówek wyraźnie czekających na klientów oraz co krok jakiś podejrzany typek. Wydawało się, że na tej krótkiej, gdzieś zakamuflowanej w centrum miasta uliczce, zapomnianej przez moralność można było wcisnąć dowolny numer domofonu w dowolnej klatce i z 90% prawdopodobieństwem trafić na gotową na robotę dupę. Wszedłem. Od razu poczułem rozczarowanie. Zdjęcia musiały być robione 30 kilo i pewnie kilka lat temu. Trudno. Nie miałem serca jej odmówić, w końcu każda kobieta ma uczucia. Uważam dziwki nawet za porządniejsze od tych pruderyjnych kurewek udających cnotki, panie domu i wierne żony, który pod nieobecność męża czy chłopaka szlajają się po spelunach, chcąc spróbować jak to jest być braną na dwie dzidy. Poszedłem pod prysznic. Łazienka w kiepskim stanie, co wskazywało na duży obrót w interesie. Zapach wilgoci od niemal nieprzerwanych kąpieli „odświeżających” unosił się w powietrzu niczym w pomeczowej łaźni. Najtańszy płyn pod prysznic. Ok, nie przyszedłem do hotelu ani do SPA. Jego rola jest totalnie podstawowa i to zrozumiałe. Wytarłem jaja ręcznikiem i powiesiłem na kaloryferze, obok wielu innych suszących się jednocześnie. Wróciłem do pokoju. Zdjąłem z siebie wszystko bez zbędnej otoczki normalnie z tym związanej i położyłem się. Na szczęście widoczność w pokoju była ograniczona przez zgaszone światła. Chyba celowo. Znała prawdę na temat swej urody i figury. Zaproponowała masaż na początek. Super, nie będę jej widział przez kolejne 15 minut, a będzie przyjemnie. Nie było. Faktura jej dłoni oraz grubość palców nie dawały zapomnieć o tym co widziałem jeszcze kilka minut temu. Znudzona, przechodzona, pączkowata. Jedno zasługuje na uwagę. Była czysta i pachnąca – zaryzykuję stwierdzenie, że sterylna. Jak prawdziwy lekarz z tym, że z kręgosłupa to akurat szpiku nie spuszczała. Zaproponowała 69. I tutaj mój mózg wyraźnie sfiksował. Nie raz korzystałem z usług pięknych prostytutek, ale nawet ich ciało, młodość i uroda nie przekonywały mnie do lizania ich pizdy, mając w głowie świadomość, ile fiutów tego dnia się przez nią przewinęło. W tym jednak przypadku mój odurzony mózg zareagował inaczej. Sprytnie. Obronnie. Nasunął błyskawicznie dwie myśli. Po pierwsze, kolejne minuty bez oglądania jej w pełnej krasie, a po drugie, akurat jej dupa była jedyną akceptowalną częścią ciała. Tak, lubię duże dupy. I poszło. Nic nie czuję. O ile mózg był neutralny to fiut wyraźnie się zbuntował i zareagował obrzydzeniem. Stał, ale nic nie czułem. Czyżby miał oczy? W końcu to on był skazany na ten widok. Po błyskawicznych kilku minutach zwymiotował. Bez żadnej przyjemności. Tak mechanicznie. Jak komandos. Wykonać zadanie i zniknąć. Bez litości, sentymentu, efektu „wow”. To było dziwne. Czułem, jakby mój fiut nie był mój. I nie mam tu na myśli jakiegoś obcego ciała w moim odbycie. Jakby żył swoim życiem. Chciało by się mu wrzucić – „Ty chuju!”. Zostało dużo czasu, więc zaproponowała papierosa na regenerację i szybki powrót do ofensywy. Zapaliliśmy. Próbowała zagaić rozmową, ale ta wyraźnie się nie kleiła. Zaciągając się dymem i zdawkowo odpowiadając, patrzyłem pod kątem czterdziestu pięciu stopni w podłogę, przed siebie, unikając jej wzroku niczym bazyliszka. Dopaliliśmy i wróciłem na łóżko. Położyłem się na plecach, a ona ciągnęła druta. Patrzyłem w sufit i wsłuchiwałem się w muzykę. To pomogło zapomnieć i udało się wskrzesić mojego ptaka. Raz kozie śmierć – pomyślałem. Obróciłem ją i teraz ona leżała na plecach. Wlazłem w nią. Na początku patrzyłem przed siebie i wsłuchiwałem się jak moje zazwyczaj nadpobudliwe lędźwie obijają się o jej dupę, klaszcząc w rytm muzyki. Nawet to szło, ale im częściej na nią zerkałem tym fiut robił się bardziej miękki. Aż padł.
– Nic z tego nie będzie, sorry.
– Ok. Przynajmniej raz doszedłeś, to się liczy.
Marne pocieszenie, ale słychać było w tym rutynę więc to chyba nie pierwszy raz w jej wykonaniu. Wziąłem raz jeszcze prysznic i spierdoliłem do baru.

Wypiłem już kilka szklanek whiskey i zacząłem podrywać barmankę. Takie już mam hobby, picie przy barze i podrywanie barmanek. Jak zwykle dobrze mi szło, ale po oczach jej koleżanki zza baru widziałem, że chyba jestem nieco zbyt wulgarny. Fakt, że byłem już najebany, ale z klasą. Poza tym wiedziałem, że dobrze mi szło. Mimo wszystko opuściłem speszoną bar-piękność o kruczoczarnych włosach, bo jej koleżanka o urodzie niezwykle przeciętnej wyglądała na zniesmaczoną. Miałem gdzieś w sobie tą pewność, że po prostu dawno nie miała przeglądu.

Zmieniłem bar na moją starą spelunkę, gdzie z dobrym kolegą barmanem wychyliliśmy kilka szklanek. Było już blisko świtu, więc zabrałem się w kierunku mieszkania. Po drodze wstąpiłem do nocnego, aby wziąć coś na drogę – w końcu to aż 15 minut. Organizm mógłby doznać szoku. W sklepie pracował albo idiota, albo był na kwasie, albo to był jego pierwszy dzień. W pracy. A nawet w życiu. Nie wiedział co się dzieje. Ludzie brali co się dało, a płacili tylko za część. Lecz on był zbyt wielką cipą, żeby chociaż zwrócić im uwagę. Z wydawaniem reszty też miał problem. Nie wiedział gdzie co jest, a sklepik w którym pracował miał 15 mkw i zaopatrzony był w alkohol, papierosy i przepitki. Poprosiłem o setkę i małą colę. Nie wiedział o co chodzi.
-Za tobą. W lewo. Nie tu , u samej góry.
– Nie widzę czystej Soplicy.
Cały czas słyszałem chichoty klientów stojących za mną. Koleś był wyjątkowy.
– To żołądkową. Za tobą. W lodówce. Tak, to ta stojąca, świecąca szafa.
– Aaa jest.
Rzuciłem banknot i nawet nie spodziewając się reszty odwróciłem się do wyjścia. I co zobaczyłem? Tą chichotką była śliczna bar-dupa z poprzedniego miejsca. Te piękne, czarne włosy… Szybko się rozmyśliłem co do braku reszty i dorzuciłem nieogarniętemu facetowi za ladą na drugi zestaw. W mieszkaniu czekała na mnie tajemnicza buteleczka, więc nie bałem się o zaopatrzenie. Wyszliśmy. Jakby z automatu. W zasadzie nie wymieniając słów, a jedynie gesty. Odlałem trochę coli na trawnik i uzupełniłem wódą. Popijając dotarliśmy do mnie. Po krótkiej, ale jakże wystarczającej grze wstępnej w windzie, przekroczyliśmy próg moich drzwi. Kazałem jej napełnić szklanki zawartością tego co było w lodówce, a sam poszedłem się odlać. Była szybka. Zanim skończyłem, ona siedziała już naga na łóżku z dwiema szklaneczkami w ręce. Nie wiedziałem nawet, że mam lód.

Dymaliśmy się do południa z przerwami na 15 minutowe drzemki. To dla mnie zawsze wystarczająca regeneracja. Po którymś razie z kolei zasnąłem na dobre. Kiedy się przebudziłem, na zewnątrz już się ściemniało. Jej już nie było. Zostały tylko jej kruczoczarne włosy wplątane w moje jaja. Cóż za romantyczna noc. Jedyne co ciśnie mi się na myśl, to: „Ja pierdolę, ja pierdolę, jaaa pierdolę”.

33
76
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Ja pier***"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Debil. Nie opisuj nam tu Twoich spotkań z gejem Romanem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Niezła bajeczka

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Budzisz we mnie wstręt, odrazę. Ta historia ma aurę sraczki. Pieprzeni „artyści” na których widok szaleje zaślepiona młodzież , bo jakiś piosenkarz w długich włosach śpiewa swe pseudo poetyckie smęty „bejbe, bejbe aj lov ju” Postrzegani i jak mniemam mający się za jednostki wybitne, błyszczące, a niemal każdy to oklepana jednostka ćpająca i dupcząca się na potęgę jak typowe zwierze w dżungli NUDA! Szmaciany świat, odmóżdżeni ludzie, kto w te dni się nie puszcza? Co mnie obchodzi, twoje życie erotyczne pajacu i to że łatwa laska (których pełno) dała ci dupy? Oj aleś ty szalony ale przygoda pfff NUDAx2! Mi bardziej imponują mnisi asceci kontemplujący metafizykę wśród gołych szczytów gór, a nie idący za głosem fiuta. Oni mają charakter, dążą do czegoś ponad kroczenie wyznaczonym przez instynkt szlakiem. I w tym jest sztuka jej źródło tryska ponad fizjologicznym padołem. W sumie co nie napiszę i tak nie znikną ludzie bezwolni, którzy typują w google, że są ofiarami losu bo prawiczkami, bo co koledzy powiedzą SLABI BEZ CHARAKTERU PIIIIIZDY. Ja dziewictwo trzymam dla męża.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. aale ci dobrze
    ja to wyzlem w piatek ale nic nie poderwalem…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zamiast pisać powieści scienc-fiction radzimy ci goju trenować kręgosłup bo jak ci przyjdzie zapierdalać od rana do nocy dzwigając ciężkie przedmioty w naszych obozach pracy to już przy pierwszym podejściu pięknie ci kręgosłup i dopełnisz swego żywota marniutkiego albo do końca jego zostaniesz kaleką więc zamiast zajmować się bezpożytecznymi rzeczami radzimy sposobić się powoli do ciężkiej i wyczerpującej niewolniczej pracy,bo taką wam zwierzęta w ludzkiej skórze przypisaliśmy rolę od której nie ma i nie będzie odwołania

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ty pierdolisz mnie prezesa EUROMEBEL. I ja się wypowiadam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Witam ponownie. Przejrzałem na oczy przez analizowanie historii Polski, okazuje sie że mieliśmy Imperium Słowian zwany Lechistanem. Słowianie to bardzo waleczny naród tak samo jak Japończycy, tak samo mają wysoką rozwiniętą inteligencję i sztukę i wyobrazmię i naukę techniczną. Nie wiem czy będę komentaoał często bo dawno mnie nie było ale poznałem już pana prezesa EUROMEBEL, to pierdolony kurewski anty-polski żyd. Pozdro Rafał SUPER_OTAKU i przyszły programista sieciowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale bujdy na resorach. Skończ z pisaniem tego bełkotu. Mylisz się, pisanie Cię nie wybrało, za to Ty je wybrałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wiesz co, patałachu? Pana twojego, Mesia, to pierdoli, czy to jest zgodne z prawdą, czy też nie, ale Pan twój powie ci jedno: marnujesz talent. Powinieneś się przysiąść i zacząć pisać. Powaga. Pisać wszystko. Opowiadania, książki, scenariusze TV… Mogą być pod tym względem z ciebie ludzie, patałachu. /Mesio PS. A jak już napiszesz coś większego i wydasz, to daj znać Panu twojemu, Mesiowi, odpowiednią dedykacją w tej książce. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Słabe, nudne, gniot, fajans, przewidywalne, bajka, bełkot dla jakiś niewyżytych gówniorzy od jakiegoś niewyżytegoo gówniorza. Ale oburzona panna z komentarza 3-ciego mnie rozwaliła xD Wyluzuj dziewczyno, chcesz o tym pogadać?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Historia z gatunku fantasy albo science fiction.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. aż tu nagle się obudziłeś z mokrymi gaciami…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Chujowe, słabe.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jesteś wspaniałym i wartościowym młodym człowiekiem. Nie przestawaj pisać. Bez twego pisania świat by stracił jeden ze swych blasków!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zwal se konia to ci przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Testoviron- człowiek światły, prawy, klejnot nilu, gwiazda intelektu.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Hujnik Warszawa- jedyny taki klub.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Pisać każdy może ,ale na jaki chuj tak przynudzać?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Testoviron – najlepszy środek na przeczyszczenie. Przed uzyciem czopka skonsultuj się z jebanym lekarzem lub farmaceutą.

    0

    0
    Odpowiedz

Robolskie ścierwo

Od sześciu lat jestem właścicielem firmy budowlanej. Nie wdając się w szczegóły przez ten czas przewinęło się w naszej firmie ponad sto osób. Z czego na palcach jednej ręki mogę policzyć tylko tych wartościowych, reszta to patologia. Nie chcąc przynudzać, wyselekcjonowałem listę cech, które posiadają owi robole :
1. Brak szacunku do pracy. Robol, w odróżnieniu od normalnego człowieka nie szuka pracy na dłużej. Kieruje się zasadą „popracuję tutaj miesiąc, jak mnie wkurwią to ich zbluzgam, potem miecha posiedzę w domu i pójdę gdzie indziej.
2. Robol ma wygórowane ego. Wiecznie żąda i uważa się za pokrzywdzonego. Kiedy opowiada o swoich poprzednich pracach, używa terminów typu „przyjąłem się/ odeszłem” – ty sie wszarzu mogłeś przyjąć! To CIEBIE PRZYJĘLI a nie „się przyjąłeś”.
3. Robol musi mieć wypłacane pieniądze co tydzień, a i tak w poniedziałek ich nie ma, wszystko przepierdala. Gdyby miał płacone co miesiąc, jak normalni ludzie, po prostu by zrezygnował. Według nich płacenie raz w miesiącu to „hańba”
4. Robol zawsze ma rację. Jeśli zwrócisz mu uwagę, rzuca się do ciebie z gębą, wyzywając cię od najgorszych (mimo że dla ciebie pracuje). Wtedy musisz go zwolnić ale on i tak się nie przejmuje
5. Robol zarabia 15zł na godzinę na rękę, ale i tak przy każdej okazji kradnie coś z budowy, bo jemu się należy.
6. Robol nigdy nie powie Ci prawdy. On kłamie nawet wtedy, kiedy myśli, że mówi prawdę
7. Robole nie używają laptopów, smartfonów i innych tego typu urządzeń. Zazwyczaj nawet tacy po 30-tce nie potrafią obsługiwać komputera, czy korzystać z internetu.
8. Roboli nie interesuje świat zewnętrzny, polityka, gwiazdy, ekonomia, historia – ich wiedza o świecie ogranicza się do oglądania filmów z Seagalem, bądź „Drogówki” na TVN Turbo
9. Robol potrafi zadzwonić do szefa pijany w sztos, w sobotę o godzinie 22:30 z jakimś idiotycznym pytaniem i nie widzi w tym nic złego. Jednak w odwrotnej sytuacji zbluzgałby szefa i bardzo się obraził.
10. Robol każe płacić sobie za poprawki. Jeśli np dwóch roboli schrzaniło swoją pracę i wymaga ona poprawy, możesz mieć pewność, że przyjdą do Ciebie po wypłatę dniówek poświęconych na naprawę ich własnych błędów. Jeśli odmówisz, zbluzgają Cię i odejdą z pracy. Później natomiast rozpowiedzą całemu osiedlu, że jesteś „ch** i wyzyskiwacz”
11. Robol uważa że jest przyzwoity i nie robi nic złego. Pomimo tego, że zarabia więcej, niż przeciętny pracownik biurowy, jego standard życia jest dużo gorszy, ponieważ większość wynagrodzenia przeznacza na używki
12. Robol gardzi trendami i modą. Jeśli ktoś jest ubiera się gdzieś indziej, niż na bazarze, od razu jest „pedałem” albo „lalusiem”

Kiedyś miałem przyjazne nastawienie do ludzi z każdej grupy społecznej. Dziś, po sześciu latach w budowlance widzę, że robole to podludzie, których od normalnych istot dzielą lata świetlne ewolucji.

104
51
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Robolskie ścierwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Taką mentalność robola ma 90% polskich mężczyn. Jak facet jest zadbany, myje się ,albo zwyczajnie jest ładniejszy od innych samców jest automatycznie pedałem, bo mu zazdroszczą

    10

    0
    Odpowiedz
  3. Ty goju lepiej szanuj tych roboli bo jak przeżyjesz depopulacje to w NWO staniesz się takim samy robolem jak oni i jak się dowiedzą że byłeś dla nich taki niemiły to oni ci zrobią jesień z dupy średniowiecza,zgnoją i uczynią twoje życie koszmarem do tego stopnia że będziesz błagał o śmierć,więc póki masz jeszcze czas to ich przeproś i popraw z nimi swoje relacje bo inaczej już po tobie

    5

    7
    Odpowiedz
    1. Robol (mentalny) to podczłowiek, tak było, jest i będzie. Też chwilowo mam konieczność przebywania z tego typu ścierwem. Nie będzie żadnej rewolucji roboli etc, chyba robolski śmierdzielu tylko w twoich mokrych snach. Jesteście w swojej masie zbyt durni, żeby razem ustalić do którego bajzlu pójść, a co dopiero robić jakieś rewolty.

      7

      1
      Odpowiedz
  4. nie traktuj jak taniej dziwki prezesa euromeblaża bi jest gotowy się tu wypowiedzieć

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Facet matki jest właśnie takim robolem.Podsumowałeś go idealnie.Dodałbym jeszcze,że często umawia sie z przyszłymi pracodawcami,wystawia ich po czym za miesiąc czy dwa przeprasza i znowu chce do nich do pracy…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Profil ” robola „:
    Swiatoznawca
    Slownictwo : Lindy
    Ego : jak u J.Clarksona
    poglady : rodem z ramowki polsatu
    Motto : rausztem przez swiat
    higiena : weekendowa
    Uzebienie : klawisze pianina
    Wiadomo maja tez i pozytywne cechy jak poczucie humoru czy tez sa dobrymi biesiadnikami 🙂 pozdro
    I bez wkurwu 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Pomudl się do swojego żydowskiego bożka żeby Ci pomógł patałachu. Albo najlepiej do tego skurwiela wojtylaka pedofila jebanego. JP2GMD

    1

    2
    Odpowiedz
  8. Kurva to problem. Wszystko sie zgadza.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. superowe, już skopiowałem sobie 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  10. No i widzisz, patałachu… A pretensje do Pana twojego, Mesia, niektórzy mają, za Jego nastawienie do robolskiego bydła… Na szczęście w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym takie przypadki się nie zdarzają. Tego typu roboli częściowo odsiewa już wstępna selekcja przy bramie naszego zakładu. A potem, jak się nie spiszą, to albo trafiają na półki dyskontów (i nie, nie rozkładają tam towaru…) albo bezpośrednio do hodowli dżdżownic kalifornijskich Pana twojego. /Mesio PS. Ale, tak czy inaczej, za zatrudnianie takich winny jest pracodawca. Bo powinien znać się na ludziach. Ergo: jeżeli po iluś tam latach tego nie potrafisz, patałachu, to jesteś dupa wołowa, kapujesz? A Pan twój podejrzewa, że zatrudniasz takich, bo po prostu szukasz możliwie najtańszego frajera do roboty. A potem stękasz, jak ruchana przez ciapatego Niemra z Kolonii, że gwałcą… Innymi słowy, jesteś typowym cebulackim Januszem biznesu, czyli czymś w rodzaju „robola wśród pracodawców”. Stąd i takie doświadczenia.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. 15 zeta na czarno za godzinę. Ciężka robota od świtu do zmierzchu, chuj by mnie strzelił jakbym miał cały dzień zapierdalać ja chce żyć kurwa. A ty się dziwisz że do tej twojej zajebistej roboty tylko jakieś warzywa przychodzą jprdl co za debil. Prywaciarze/pracodawcy ogółem i robole w tym kraju są siebie kurwa warci.

    8

    0
    Odpowiedz
  12. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    2

    2
    Odpowiedz
  13. Rób doktorat

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Dodam jeszcze, że robol nigdy nie przebiera się w pracy. On po prostu jeździ komunikacją w łachmanach ujebanych cementem i wapnem. Stary znam ten ból, mam to samo z kierowcami tirów. Też uważają się za bogów ćwoki bez szkoły.

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Zgrabie to ująłeś. Dodam od siebie: Robol pali fajki w ilościach nie do zaakceptowania dla zwykłego palacza.

    4

    0
    Odpowiedz
  16. kurwa czy mam myśleć za ciebie ? „robol” przychodzi do ciebie z pytaniem o mozliwosc zapierdolki w twojej mikro firmie to od razu gadasz takiemu egzemplarzowi warunki kture musi spełnić jeśli sie zgodzi to go bierzesz jeśli nie to nara a w tych warunkach musi być to co by usatysfakcjonowało ciebie i pracownika. pozdro. ps doceniaj tych którzy na ciebie robią

    0

    1
    Odpowiedz
  17. W sumie śmieszna chujnia, ale ameryki to ty nie odkryłeś kolego. Nie, nie jestem robolem.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. tu ja prezes euromebla. nie moge stukac na klawiaturze bo mnie rucha fabrykowy zyd-karzel w anal. jak skonczy to napiemy sie kawy naparzonej na wodzie z kibla i jako smietanki uzyjemy jego spermy. Moj kanal to jak tasma w fabryce; szeroka, dobry uklad, sperma sie przewala.

    2

    3
    Odpowiedz
  19. tu Chujoslaw Wielki sie odzywa, rodowity krol plebsu, roboli i katoli. Padnijcie na kolana. z glowa do dolu, wszystkie pieniadze oddajdzcie Watykanowi i zydom. W ten sposob zaplacicie za grzeczy popelnione w Bibli.

    3

    2
    Odpowiedz
  20. Heszke w meszke him
    Heszke w meszke him
    Riszki szyszki szyszki
    To król plebanii
    Szere mere Jan Pedał drugi drugi
    Jebał dzieci jebał dzieci kurwasz haj
    #papa król plebanii

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Za 15 zeta na godzinę to ci mogę pierdnąć a nie pracować. Płaci grosze i jeszcze zdziwiony że mu kradną. A gówno – nie kradną tylko biorą to co im się należy, a czego nie dostają od takiej kutwy. I jeszcze wymagania ma. Ciesz się że w ogóle ktoś chce u ciebie robić za te grosze. I nie wyjeżdżaj mnie tu z zarobkami pierdzistołków biurowych. Oni nie szarpią się z ciężarami, im na łeb nie pada, nie zimno im w robocie, nie piździ. Sam pewnie bachody do prywatnych szkół wysłał, babie funduje weekendy w spa, fruwa trzy razy w roku na zagraniczne wczasy, a ciężko pracujących ludzi wyzyskuje i jeszcze ma pretensje. Jak czytam wynurzenia takiego ciula, to o niczym innym nie marzę, jak tylko o zmartwychwstaniu Lenina żeby zrobił porządek z takimi jak ty co im się we dupie poprzewracało od dobrobytu z pasożytowania na pracującej klasie robotniczo – chłopskiej.

    6

    4
    Odpowiedz
  22. Jak im płacisz 15zł/h to się nie dziw że masz sama patologię która odchodzi kiedy chce.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. O to, to! Po co ma się starać jak wszędzie tyle dostanie? Jak sobie zrobi kanapki, kupi obiad, benzynę na dojazd 20-letnim rzęchem do pracy, paczkę fajek to wychodzi że robi cały dzień za darmo!

      3

      0
      Odpowiedz
  23. Jestem mlodym architektem pare miesiecy po studiach, pracuje w wyuczonym zawodzie – w dalekim kraju, bo udalo mi sie wyjechac… W czasie studiow zanim znalazlem prace w biurze, pracowalem kazde wakacje od 16 roku zycia na budowie. W wiekszosci przyznaje Ci racje, ba, napisalem nawet tutaj chujnie na ten temat – wygoogluj – MENTALNOSC POLSKIEGO ROBOLA – tam tez w komentarzach ludzie sporo napisali co mysla. Ogolnie wiem co czujesz bo moj ojciec jest typowym robolem. Kiedys byl swietnym fachowcem, pracowal po calej Polsce, Libii, krajach zwiazku radzieckiego, po upadku ZSRR pojechal do Niemiec, Anglii, USA – a potem zabral sie za wodke i z kazdej pracy wylatuje po miesiacu, jest tak jak pisesz. Pozdrawiam i zycze powodzenia

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Dlatego wymyślono firmy podwykonawcze. Bierzesz sobie taką firemkę a oni już się z użerają z robolami i martwią się jak im zapłacic na czarno. To często wychodzi taniej, niż samemu zatrudniać ludzi. Zwłaszcza jak coś spierdolą to podwykonawcy po prostu nie płacisz tak długo aż tego nie naprawi. Swoim robolom musisz zapłacić za godziny poprawek.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. do 12! Ty… wilku, przypomni sobie jak goje niemcy Wam dupy złoili, gatunek zagrożony wyginięcim. 0 walki, 0 powstań (po za 1 malutkim wyjatkiem). Wilki, bo pękne ze smiechu!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Jak jesteś właścicielem firmy to powinieneś wiedzieć że pisze się Odszedłem a nie odeszłem

    1

    2
    Odpowiedz
  27. Masz dużo racji, ale skoro masz taki stosunek do roboli, to nie możesz pracować w tej branży, bo się wykończysz, a robolska mentalność się nie zmieni.

    4

    0
    Odpowiedz

Kurwa, dlaczego zawsze JA!!!

Zawsze wzbudzałam w ludziach jakieś dziwne uczucie zazdrości lub rywalizacji. Do dziś nie jestem świadoma dlaczego, bo wydaje mi się, że jestem osobą spokojną, niezbyt lubiącą te cholerne wyścigi szczurów, w dodatku średnio lubiącą się chwalić. Ale nie mogę wyjść z błędnego koła… Mam 27 lat, za sobą 6-letni nieudany związek, co gorsza zakończony rozwodem, bo były zamiast o mnie dbać… obudził w sobie konkurenta wobec jakichkolwiek moich sukcesów. Zarabiałam lepiej niż on, więc mi uprzykrzał pracę trując w domu że porządna kobieta to taka, która gotuje obiadki, a nie udaje bisneswoman. To tylko jeden z powodów dlaczego kopnęłam go w dupę. Jest to swoistą ironią, bo gdy znalazłam sobie nowego faceta i postarałam o dziecko z tej wymarzonej pracy zaraz mnie zwolnili w pełnym majestacie prawa, bo byłam w 2 miesiącu ciąży, a wtedy wolno. Na studiach kolejny chuj: mój promotor. Oddałam mu pracę 4 lata temu i od tamtej pory w emailach albo obiecuje mi, że pracę sprawdzi, albo mówi że sprawdzanie nie jest jego obowiązkiem. Poprzysięgłam sobie że ja tylko się obronię wytoczę mu proces sądowy, co też powoli wprowadzam w czyn, bo na obronę dalej się nie zanosi (kończy mi się czas na nią), a chujek dalej pracy nie ruszył. 4 LATA!!! Mam więc ciekawie: sądzę się z byłym mężem i będę się sądzić z promotorem!!! JU-HU!!! A wracając jeszcze do mężusia to ciekawa sprawa. Lał mnie, drwił ze mnie, by parę minut później wmawiać mi jak mnie kocha. Na dowidzenia powiedział mi, tu cytat „spierdalaj”, by potem przez telefon błagać mnie o powrót. Ktoś to rozumie?!?! Żeby było jasne: ja nie zrobiłam mu zupełnie nic. Ale ludzie mówią sobie, że jak związek się rozpada winę ponoszą oboje: tylko ja się zastanawiam jaka była moja? Gotowałam, prałam, chciał to chodziłam do pracy, nie chciał – nie chodziłam. Czort go wie, o co mu chodziło. Tyle lat go znosiłam, żeby potem i tak dowiedzieć się od ludzi jaki ze mnie szczęp, bo OPUŚCIŁAM MĘŻĄ!!! No, kurwa, nie!!! Ludzkość chyba drwi. I jeszcze jedno: wiecie dlaczego mnie zwolniono? Dyrektorka znalazła świetny powód (ciąża), ponieważ wiedziała, że z czasem ją zastąpię, że prezes mnie z czasem weźmie, bo zauważył, że ona nic nie robi, a ja tyram jak wół. Czy mam mówić, że od kiedy odeszłam nagle mają burdel w papierach? Że nagle nikt nic nie wie gdzie co jest, bo ja nad wszystkim miałam pieczę!?!? Taka polska sprawiedliwość. Jeszcze zostałam bez macierzyńskiego. Zawsze tak jest: ktoś mi czegoś zazdrości, więc zamiast ze mną normalnie konkurować niszczy mnie poprzez jakieś intrygi. W szkole koleżanki też mnie nie lubiły: bo miałam lepsze oceny (uczyłam się gdy one imprezowały), bo miałam przystojniejszym i milszych chłopaków (bo wolałam umawiać się z kujonami niż facetami z baru), bo miałam ładniejsze ciuchy (bo sama sobie je szyłam!!!). Jedna dupa z drugą nie ruszyły palcem, żeby coś zmienić, ale tych, co ciężko pracowali niszczyły!!! Co za świat!!! Kurwa, nic w życiu nie przyszło mi łatwo, wszystko musiałam pazurami wydrapać! Nawet nauczycielki mnie nie lubiły, bo wgrywałam konkursy w których ich córki brały udział. Takie to pedagogiczne!!! Wszyscy wymagali ode mnie wygranych, a potem mnie za te wygrane niszczyli. Znam 10 języków obcych, ale służy mi to tylko do wypełniania rubryki w cv. Bo chwalenie się tym by przecież jedynie zraziło ludzi do mnie, a z kolei lepsza praca dzięki temu mi nie grozi, bo pracodawcy się mnie boją. Po chuj się ich uczyłam.Trzeba było zagrywać w gry komputerowe, aż by mi łeb eksplodował. Tam przynajmniej jak wylevelowałam sobie postać i zrobiłam jej ekwipunek to mam podziw wśród graczy, a nie durną zazdrość. Teraz siedzę w domu, karmię córkę i gram w gry. Przynajmniej na jakiś czas nie muszę myśleć o tej chujni.

80
42
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Kurwa, dlaczego zawsze JA!!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Że wszyscy Ci zazdroszczą? JEsteś typem panny idealnej, i to wkurwia zarówno kobiety jak i mężczyzn, i tu nie są ważne Twoje sukcesy, tylko Twoje podejście do innych i świata

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Ja mam wytłumaczenie. Jak już zrozumiałaś, że powinnaś jak kobieta pracować w kuchni przy garach, to nie zrozumiałaś, że zupa ma być dobrze ugotowana. ZUPA BYŁA ZA SŁONA. Może przy trzecim fagasie to zrozumiesz. Pozdrawiam, naczelny redaktor tygodnika „Byczywąs”, Adam Kalina Malina-Rodzyna ze Szczecina.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Gry,telewizja,internet,komputer to dobra rzecz bo pod wpływem ciągłego z nimi obcowania goj odpływa do innej rzeczywistośći i żyje w świecie odrealnionym który staje się jego rzeczywistością w którą wierzy i według niej funkcjonuje w świecie realnym i to go gubi bo w pewnym momencie następuje nagłe zderzenie świata fikcji ze światem realnym po którym w wielu przypadkach goj się nie podnosi i pozostaje przygnieciony i przybity przez co funkcjonuje jak zombie zaczadzone myślą o dopełnieniu żywota w jak najszybszym okresie czasu,i podświadomie pragnie jak najszybciej zginąć więc dopuszcza się do rzeczy które pomagają osiągnąc mu ten cel,do tego dochodzi wrogość tłumu,jego zawiśc,podłośc,nienawiść i chęć uprzykrzenia innym życia w imię nędznych pobudek przez co tworzy sie iście diabelska mieszanka wybuchowa a co to oznacza dla narodu wybranego to każdy wtajemniczony doskonale wie,ale nie zaczaczodzy oparami zgnilizny,tandety,nienawiści,śmiertelnej walki o przetrwanie i przyziemnych oraz prymitywnych uciech goj który pod wpływem tych wszystkich zmiękczaczy umysłu nie zdaje sobie sprawy co wokół niego sie dzieje

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Laska zjedz snikersa, bo gwiazdorzysz…

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Wiem o czym piszesz mi też wszystkiego zazdroszczą. Skurwysynski swiat

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ściema i fake jak zawsze na tej stronie. Przestaję tu wchodzić, publikowane chujnie najczęściej są jednego i tego samego autora o zaburzeniach jakiś (raz kobieta, raz facet). Ciągle ten sam styl pisania, a chociaż temat inny. Nie wspomnę o przyjebanych komentarzach. (W zdecydowanej większości).

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jakie pani zna jezyki? I jak sie pani ich nauczyla?

    2

    0
    Odpowiedz
  9. 10 języków obcych – pojechałaś po bandzie. Ktoś Ci w to uwierzy hehe gimbaza pewnie. Masz jakieś problemy psychiczne i tyle.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Wez udzial w gang-bang.Tego ci brakuje.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. „Ktoś to rozumie?!?!” Pan twój, Mesio, rozumie (Oczywiste, prawda? ;)). To taki mechanizm u samców beta (o niższych kategoriach Pan twój nawet nie wspomina, bo to już jest w ogóle do niczego nie podobne, na szczęście kobiety raczej też nie zazna). W „normalnej” sytuacji kobieta jest podgatunkiem człowieka, stąd też większość samców beta jakąś tam sobie znajdzie. A że jest głupsza od niego, to jest też gorzej sytuowana (gorsza praca, niższa pensja, wpojona przez społeczeństwo mentalność „kury domowej” itd.). I wtedy beta, o ile nie jest wyjątkowo niedojebany mózgowo, jest ukontentowany. Do tego ma się na kim wyżyć gdy samce lepsze od niego mu dobrze dosrają. Gorzej jest, gdy jest jak w twoim wypadku. Wtedy beta czuje się na każdym polu gorszy. Dużo gorszy. I to po prostu musi znaleźć sobie ujście. Taki swego rodzaju mechanizm obronny. Irracjonalny, ale tak już jest. Prawdziwy samiec alfa, drogi patałachu płci przeciwnej (i wy, reszto hołoty…), taki naprawdę z prawdziwego zdarzenia, nie ma z tym problemu, bo jest w stanie górować nad praktycznie każdą loszką, nawet tak zdolną i samodzielną jak ty, i to niemal w każdej dziedzinie. Stąd bez problemu ją zdominuje i wtedy wszystko jest tak, jak natura ustaliła. Nie ma wtedy problemu, wynikającego z frustracji niedorobionego samca, a loszka pod butem nie tylko zna swoje miejsce, ale jeszcze jest z tego powodu szczęśliwa i, wdzięczna losowi, grzecznie a radośnie ciągnie pałę na każde skinienie pana i władcy. I tak to jest, patałachu, płci przeciwnej. Stąd też tak miałaś w małżeństwie i tak masz teraz z byłym, którego urażona ambicja samca (pożal się Borg nad takimi „samcami” niewartymi asymilacji…) każe cię zjebać od najgorszych z góry na dół jak burą sukę, a jednocześnie nadal jesteś dla niego atrakcyjna, tylko, że nic innego mu nie zostaje, jak skamleć. A co do reszty… Ludzie byli, są i będą zawistni. Pana twojego, Mesia, dziwi, że to cię dziwi. Robi się swoje, resztę ma się w dupie (co Pan twój poleca i nakazuje). /Mesio PS. Zapamiętajcie, patałachy, będące samcami beta (a alfy to -poza Panem waszym- tu pewnie nie ma…) : nie dla psa kiełbasa. Loszek pewnego sortu -i wcale nie chodzi o te, które mają wygląd nie z tej Ziemi, choć może zdarzyć się, raz na milion, inteligentna i mądra laska o wyglądzie supermodelki- ruszać wam NIE WOLNO. Bo i tak gówno z tego wyjdzie, a dobry towar psujecie tym, którzy wiedzą, jak z takimi się obchodzić. Więc znajcie swoje miejsce.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Czy dobrze opierdalałaś pałę? Bo to jest najważniejsze a nie tam pranie i sprzątanie

    1

    1
    Odpowiedz
  12. yhym tak gratuluje cierpliwości, 6 lat znosić takiego buraka, yhym tak to po chuj się żeniłaś i płodziłaś dziecko, kurwa to jakaś ściema chyba taka mądra och i ach a wpierdala się na własne życzenie życzenie z otwartymi oczami po uszy w bagno. To dopiero nielogiczne. Pani doskonała chyba coś źle wykalkulowała haha kurwa może dla tego że życie to nie kalkulacja kurwa a związek dwóch osób powinien być oparty również na uczuciach i wspólnej pracy. Chcesz o tym pogadać?

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Goje — to barany Goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami a wiecie wszak, co się staje z owcami, kiedy do owczarni wkradną się wilki. Zamkną oni oczy jeszcze i z tej przyczyny, że obiecamy im zwrot wszystkich odebranych swobód po zwycię­żeniu wrogów pokoju i pokonaniu wszystkich partii. Czy warto wspominać o tym, jak długo oczekiwać będą tego zwrotu? § 3. Kontrola prasy Żadna wiadomość nie przedostanie się do społeczeństwa bez kontroli naszej. Cel ten osiągamy już obecnie w ten sposób, że wszelkie nowości wydawnicze otrzymywane są przez kilka agentur, które centralizują ruch wydawniczy świata całego. Agentury te będą wówczas wyłącznymi naszymi instytucjami i będą ogła- 54 szały tylko to, co my im wskażemy. Jeżeli obecnie potrafiliśmy zawładnąć mózgami społeczeństw gojów do tego stopnia, że wszystkie prawie patrzą na zdarzenia światowe przez kolorowe szybki okularów, które my im zakładamy, jeżeli obecnie nie istnieją dla nas w żadnym państwie przeszkody, tamujące drogę do tak zwanych przez głupotę gojów tajemnic państwowych — to także będzie wówczas, kiedy zostaniemy uznanymi władcami świata w osobie naszego władcy wszechświatowe­go. Powróćmy do przyszłości prasy: ktokolwiek będzie chciał zostać wydawcą, księgarzem, drukarzem, będzie zmuszony wyjednać sobie dyplom odpowiedni, który w razie wykroczenia będzie niezwłocznie odbierany. § § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stronę wybranych przez nas pojęć i nauk. § 1. Całkowite zniesienie autonomii (samorządu) uniwersytetów Aby zniszczyć wszelkie siły zbiorowe, oprócz naszej, unieszkodliwimy pierwszy stopień zbiorowości, czyli uniwersytety, przekształciwszy je w kierunku nowym. Dyre­kcja ich i profesorowie będą przygotowani do zawodu swego przy pomocy tajnych szczegółowych programów działania, od których nie będą mogli odstępować bezkarnie. Profesorowie będą mianowani ze szczególną oględnością i w zupełności zależni od rządu. § 17. Alkoholizm, klasycyzm, prywata Spojrzyjcie na odurzone wódką zwierzęta, do której użycia nadmiernego prawo otrzymywane jest razem z wolnością. Czyżbyśmy mieli pozwolić, by i „nasi” doszli do podobnego stanu? Narody gojów odurzone są przez napoje wyskokowe. Mło­dzież ich zatraciła inteligencję wskutek klasycyzmu i wczesnej rozpusty, do której podjudzana była przez agentów naszych w postaci guwernerów, lokajów, guwer­nantki w domach zamożnych, kelnerów i kobiet naszych w miejscach rozrywek gojów. Do liczby ostatnich włączam również tak zwane „damy z towarzystwa”, które są dobrowolnymi naśladowczyniami tamtych pod względem zbytku i rozpusty.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Rób doktorat

    0

    2
    Odpowiedz
  15. gowno umiesz i nikt ci nie zazdrości. pewność siebie nie jest zła ale nieomylność i idealność już tak. Ludzie cię nie lubią bo masz za wysoką samoocenę, i o to cała tajemnica. idź lepiej bachora przewijać-twoje jedyne „osiągnięcie” życiowe.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. dopóki nie doczytałam, do tych 10 języków obcych to jescze wierzyłam w twoja historie trollu.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. pierdolisz, nie wierze ci, jakie znasz ?? przyznaj sie ?? oral odbytu czy glebokie gardlo ??

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Snikers dobry na takie problemy. „Jak se pościelesz – tak się wyśpisz”, albo „widziały gały co brały”, albo „gbyby kózka nie skakała…” itd. Życie. Co do ekwipunku, polecem Angry Birds Fight, tu się spotkamy.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Też grać na kompie jak mam doła ;D w sumie to fajna chujnia, dostaniesz 4/5 ode mnie, pewnie całkiem fajna z Ciebie babka, (ja mam tylko 19 lat). Mam nadzieje, że nie zostaniesz zgorzkniałą feministką (o ile już nie jesteś) nienawidzącą facetów zimną suką z żalem, proszę nie rób tego. Pozdrawiam, w dupie szpara nara

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A laske robisz dobrze i z zaangażowaniem? Jak tak to chce być z Toba 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Matka boska wadowicka

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Jak ogarnelas 10 języków? Ja nie potrafię dobrze dwóch..

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Pomyliłaś się o jedno zero .Znasz 100 języków,a nie 10.Uważaj co piszesz.

    3

    0
    Odpowiedz
  24. wszystko co piszesz swiadczy ze jestes wartosciowa osoba. glowa do gory i do bojuu!
    marcin

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 1. nie przejmuj sie ludzmi – nigdy. 2. rob swoje tak jak chcesz i kiedy chcesz
    3. zmien otoczenie / miasto / kraj / znajomych

    zyj i ciesz sie zyciem, majac umiejetnosci i nie bojac sie wysoko mierzyc znajdziesz to czego szukasz

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Faktycznie można się wkurwić. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz