Skuszony świetną ofertą zakładu bez ryzyka na pewnym internetowym bukmacherze, którego nazwy tutaj nie przytoczę, postanowiłem wpłacić symboliczną kwotę na ten serwis. Po wpłaceniu pieniędzy ochoczo zabrałem się za przeglądanie oferty. Padło na UFC ponieważ w zakładzie musiała być zawarta walka Jana Błachowicza. Po przeanalizowaniu całej karty na tej galę, która miała miejsce w Zagrzebiu (piękne miasto) postanowiłem zrobić tak zwanego okazałego tasiemca w którego skład wchodziło osiem walk. Po 18 zasiadłem wygodnie przed telewizorem z niewielką ilością napoju bogów (dzisiaj niedziela) i zabrałem się za oglądanie tej znakomicie obsadzonej gali. Wszystko szło zgodnie z planem. Walki obstawionych przeze mnie zawodników kończył się szybko i spektakularnie. Spoglądam na mój kupon i widzę że zostały już tylko dwie walki do mojej wymarzonej wycieczki na Malediwy. Przed przedostatnią walką postanowiłem, że zacznę już się pakować, dlaczego nie? Niestety wszystko musiało się spierdolić gdy do oktagonu wszedł nasz rodak. Przegrał z wielkim białasem z wąsem z tego kraju co tam prezydentem jest ten czarny gość, Omaha czy jakoś tak. Niestety musiałem odłożyć swoją wycieczkę na późniejszy termin a walkę wieczoru oglądałem bardzo smutny. Jak żyć ?
Bukmacher
2016-04-11 17:56Skuszony świetną ofertą zakładu bez ryzyka na pewnym internetowym bukmacherze, którego nazwy tutaj nie przytoczę, postanowiłem wpłacić symboliczną kwotę na ten serwis. Po wpłaceniu pieniędzy ochoczo zabrałem się za przeglądanie oferty. Padło na UFC ponieważ w zakładzie musiała być zawarta walka Jana Błachowicza. Po przeanalizowaniu całej karty na tej galę, która miała miejsce w Zagrzebiu (piękne miasto) postanowiłem zrobić tak zwanego okazałego tasiemca w którego skład wchodziło osiem walk. Po 18 zasiadłem wygodnie przed telewizorem z niewielką ilością napoju bogów (dzisiaj niedziela) i zabrałem się za oglądanie tej znakomicie obsadzonej gali. Wszystko szło zgodnie z planem. Walki obstawionych przeze mnie zawodników kończył się szybko i spektakularnie. Spoglądam na mój kupon i widzę że zostały już tylko dwie walki do mojej wymarzonej wycieczki na Malediwy. Przed przedostatnią walką postanowiłem, że zacznę już się pakować, dlaczego nie? Niestety wszystko musiało się spierdolić gdy do oktagonu wszedł nasz rodak. Przegrał z wielkim białasem z wąsem z tego kraju co tam prezydentem jest ten czarny gość, Omaha czy jakoś tak. Niestety musiałem odłożyć swoją wycieczkę na późniejszy termin a walkę wieczoru oglądałem bardzo smutny. Jak żyć ?
Kapitalizm
2016-04-10 16:36Co to za system gdzie o przywileju decyduje to czy ktoś się urodzi w bogatej rodzinie nawet nie z własnej decyzji? Ja tego doświadczyłem. Miałem porażki życiowe, w podstawówce byłem gnębiony, związałem się z ciamajdą podczas gdy inni byli wysportowani, zaradni, utalentowani itp., bo mieli bogatszych rodziców, byli oryginalni – tak było od pierwszej chwili kiedy zacząłem być gnębiony, dręczony przez rówieśników, typowy przykład przemocy szkolnej. Nie miałem superowych kanałów w TV, ekstra ciuchów, chałupa na wsi się rozlatywała, szambo wylewało, kury srały pod progiem do domu, po prostu dziura zabita dechami – ten system tak dzieli ludzi, stanem posiadania. Jak nie jesteś bogaty, nie masz powodów do imponowania. Inni mieli lepszy start. Jak z racji tego miałem wynieść jakiekolwiek znajomości z podstawówki do gimnazjum, gdzie wszyscy poprzychodzili w paczkach, ze znajomościami, plecami? To nie motywuje do działania ani do życia. Stąd miałem problemy z nauką. Padłem ofiarą mobbingu nauczyciela, który nastawił przeciwko mnie całą klasę na wszystkie trzy lata gimnazjum, miałem może dwóch, trzech kolegów, którzy i tak obrabiali mi dupę za plecami i robili ze mnie jelenia. Nie reagowałem na zaloty koleżanki przez ten pierd…lony kompleks niższości, a taka zaj… laska, która teraz, po latach jest „gwiazdą” i ma super faceta a mogła być moja, ja piedzielę…w liceum zamknąłem się w sobie, skompromitowałem się przed rodzicami a ukończyłem tą szkołę w męczarniach. Teraz, kiedy przesrałem pierwszy semestr studiów przez – znowu – znajomości, bo skąd wszyscy z paczkami i znajomościami wszystko wszędzie zawsze wiedzieli i umieli oprócz MNIE, mam jakąś tam fajną robotę, niby szczęście jakieś mam bo są wypady z rówieśnikami i melanże, jestem akceptowany i lubiany ale czuje i wiem że odstaję od reszty, jestem tak naprawdę no-lifem, mam 23 lata, brak dziewczyny i rzeczywistych przyjaciół a wszyscy albo prawie wszyscy dookoła są związani, pożenieni, mają dzieci, to moja pięta achillesowa, wstyd, jeszcze jak słucham jednej osoby, takiej rozgadanej, jakich to ona super-ekstra znajomych i ILU nie ma, ilu facetów to ona nie miała, na ilu instrumentach nie gra, jakich tam sportów nie uprawia, czego to ona nie studiuje i to jeszcze jak szczeniara młodsza 4 l. ode mnie, masakra, żenada, wstyd. Nie chodzi o to że ktoś mi może np. napluć w mordę itp. i idę się rozpłakać do konta bo tak nie jest, pizdą to ja nie jestem, jakoś kroczę przez życie, szukam wartości, „kręgosłupa” który pozwala mi trwać, czytam, interesuję się życiem, tylko o świadomość pewnych rzeczy, stosunku do drugiego człowieka, boli mnie to. Chcę to zrekompensować idąc do służb mundurowych, bo konwenanse dają ludziom władze. Nie widzę dla siebie innych szans. Paranoja i przysłowiowa ch*jnia totalna z grzybnią, ehhh…ciężko mi o tym myśleć i pisać.
Egzamin na prawo jazdy w Polsce – największe gówno
2016-04-10 16:36Chciałbym w tym poście napisać jak bardzo wkurwia mnie zdawanie prawa jazdy w Polsce. Dlaczego to wszystko musi być tak popierdolone? Dlaczego za każde jebane podejście złodzieje z WORD’u, MORD’u czy innego gówna ciągną ciężko zarobione 140zł? Dzisiaj podchodziłem kolejny raz, pech chciał że lekko skosiłem pachołek. Byłem przekoany, że mam drugą szanse i tym razem zrobie manewr dokładnie, a tu co? Egzaminator mówi, że stwarzam zagrożenie dla ruchu (haha) i egzamin kończy się wynikiem negatywnym. No ja pierdole, kim jest ten zjeb który wymyślił cały ten system? Jak to jest, że takie najgorsze nieogary i spierdoliny, które boją się sami wsiąść do auta zdają za pierwszym razem, a naprawdę ogarnięci kierowcy podchodzą do egzaminu w nieskończoność? Dlaczego zdawanie prawka nie może być tak łatwe jak w USA? Kurwa, nie dość, że zarobki w kraju chujowe, to jeszcze cały kurs + kolejne podejścia do egzaminu zżerają nam całe pieniądze. Żałosne jest to, że dokument, który w innym kraju jest zdobyć bajecznie prosto u nas trzeba wydać na niego fortunę + doświadczać stresu za każdym podejściem, na dodatek czekając minimum trzy tygodnie na kolejną próbę. No ale cóż się dziwić, w końcu to Polska, ze wszystkiego zdzierają kasę jak najbardziej się da, pierdolone złodzieje.
Brak alternatyw i wredny dzień
2016-04-10 16:36Od paru miesięcy irytuje mnie firma w której pracuje. Zarabiam 1800-2000 (zależy od miesiąca), a pracuje nierzadko po godzinach, lub wykonuje obowiązki które do mnie nie należą, ale muszę do zrobić pod niepisanym przymusem. Dziś dowiedziałem się np. że będziemy musieli całą załogą zostać w piątek po pracy w firmie i stawiać ścianki działowe… Oczywiście za darmo. To nic, muszę przyjść również w sobotę, również za darmo. Szef powiedział „nie musicie przychodzić, ale ja z takimi ludźmi nie chce współpracować”. Hmm… Planów nie miałem – nie pierwszy raz się zdarza że zostaje po pracy, ok, zniosę to.
Przyszedł dzisiejszy wieczór i pojechałem do pubu oglądać mecz.Oczywiście drużyny które typowałem zagrały paskudnie i straciłem parę groszy – zdarza się, bukmacherka taka jest. Odwożę kolegę do domu i stuknąłem w inne auto na parkingu i teraz jeszcze muszę mu zapłacić (OC płacę 2000 rocznie i jeżeli zgłosił by szkodę to OC ostro by wzrosło). No i skończyło się na 2 stówkach. Niedawno wydałem 3500zł na remont samochodu, teraz znów muszę poprawiać. Jak sie mam utrzymać za 2 000zł mięcznie a do tego zapłacić za to wszystko? To jest właśnie chujnia. Nawet mi się nie chce spać. Nic mi się nie chce.
Kapitalizm
2016-04-10 16:36Co to za system gdzie o przywileju decyduje to czy ktoś się urodzi w bogatej rodzinie nawet nie z własnej decyzji? Ja tego doświadczyłem. Miałem porażki życiowe, w podstawówce byłem gnębiony, związałem się z ciamajdą podczas gdy inni byli wysportowani, zaradni, utalentowani itp., bo mieli bogatszych rodziców, byli oryginalni – tak było od pierwszej chwili kiedy zacząłem być gnębiony, dręczony przez rówieśników, typowy przykład przemocy szkolnej. Nie miałem superowych kanałów w TV, ekstra ciuchów, chałupa na wsi się rozlatywała, szambo wylewało, kury srały pod progiem do domu, po prostu dziura zabita dechami – ten system tak dzieli ludzi, stanem posiadania. Jak nie jesteś bogaty, nie masz powodów do imponowania. Inni mieli lepszy start. Jak z racji tego miałem wynieść jakiekolwiek znajomości z podstawówki do gimnazjum, gdzie wszyscy poprzychodzili w paczkach, ze znajomościami, plecami? To nie motywuje do działania ani do życia. Stąd miałem problemy z nauką. Padłem ofiarą mobbingu nauczyciela, który nastawił przeciwko mnie całą klasę na wszystkie trzy lata gimnazjum, miałem może dwóch, trzech kolegów, którzy i tak obrabiali mi dupę za plecami i robili ze mnie jelenia. Nie reagowałem na zaloty koleżanki przez ten pierd…lony kompleks niższości, a taka zaj… laska, która teraz, po latach jest „gwiazdą” i ma super faceta a mogła być moja, ja piedzielę…w liceum zamknąłem się w sobie, skompromitowałem się przed rodzicami a ukończyłem tą szkołę w męczarniach. Teraz, kiedy przesrałem pierwszy semestr studiów przez – znowu – znajomości, bo skąd wszyscy z paczkami i znajomościami wszystko wszędzie zawsze wiedzieli i umieli oprócz MNIE, mam jakąś tam fajną robotę, niby szczęście jakieś mam bo są wypady z rówieśnikami i melanże, jestem akceptowany i lubiany ale czuje i wiem że odstaję od reszty, jestem tak naprawdę no-lifem, mam 23 lata, brak dziewczyny i rzeczywistych przyjaciół a wszyscy albo prawie wszyscy dookoła są związani, pożenieni, mają dzieci, to moja pięta achillesowa, wstyd, jeszcze jak słucham jednej osoby, takiej rozgadanej, jakich to ona super-ekstra znajomych i ILU nie ma, ilu facetów to ona nie miała, na ilu instrumentach nie gra, jakich tam sportów nie uprawia, czego to ona nie studiuje i to jeszcze jak szczeniara młodsza 4 l. ode mnie, masakra, żenada, wstyd. Nie chodzi o to że ktoś mi może np. napluć w mordę itp. i idę się rozpłakać do konta bo tak nie jest, pizdą to ja nie jestem, jakoś kroczę przez życie, szukam wartości, „kręgosłupa” który pozwala mi trwać, czytam, interesuję się życiem, tylko o świadomość pewnych rzeczy, stosunku do drugiego człowieka, boli mnie to. Chcę to zrekompensować idąc do służb mundurowych, bo konwenanse dają ludziom władze. Nie widzę dla siebie innych szans. Paranoja i przysłowiowa ch*jnia totalna z grzybnią, ehhh…ciężko mi o tym myśleć i pisać.
Komentarze do "Kapitalizm"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A co to ma wspólnego z kapitalizmem i gdzie masz ten kapitalizm (system ekonomiczny oparty na prywatnej własności środków produkcji i swobodnym obrocie w ramach wolnego rynku)?
10 -
Odpowiedz
właśnie że jesteś pizdą i to gorszą od tych pedałków w rurkach
01 -
Odpowiedz
jesteś zerem, przestań biadolić
00 -
Odpowiedz
Nie wiem co to ma wspólnego z kapitalizmem ale ok…Urodzili się w bogatrzej rodzinie i są bogaci i to jest idiotyczne…..tak bardzo idiotyczne.Są lepsi we wszystkim bo są bogatśi….nieźle….Jak widać bogactwo człowieka przekłada się na jego cechy.Tym bogatrzy tym większa szansa,że wysportowany,inteligentny,oczytany…..za to tym biedniejszych tym głupsy.Szkoro tak oczywistym dla ciebie jest łączenie cech charakteru z bogactwem to ja nie mam do ciebie więcej pytań….Tak jesteś głupszy i tempszy bo jesteś biedny….
10 -
Odpowiedz
Jestem Twoim rówieśnikiem, w podobnej sytuacji. Też zawsze miałem pod górkę i musiałem walczyć tam, gdzie inni mieli podane coś na tacy. Za dzieciaka tak mi zryto psychikę, że przez długi czas bałem się ludzi, a fobia społeczna nie pozwalała wyjść z domu. Do dziś czuję się odseparowany od reszty, inny i niepasujący. Kilka lat użerałem się z depresją. Wiesz czym się różnimy? W przeciwieństwie do Ciebie, nie zwalam sytuacji na system. System jest jeden z lepszych dotychczasowo możliwych. Może kiedyś się to poprawi, ale teraz jest jak jest i zaakceptuj to zamiast się nad sobą użalać. Równie dobrze mogłeś się urodzić w XVw. jako chłop pańszczyźniany i zapierdalać w pocie czoła dzień w dzień w polu, żeby uskrobać coś na datki dla wielmożów, a i tak Twoją wiochę zaraz by ktoś najechał, zgwałcił żonę i córkę, a dom spalił, pewnie razem z Tobą. To, że państwo coś daje, a cywilizacyjny rozwój gwarantuje jest możliwością, a nie obowiązkiem wobec kogokolwiek. To, że ludzie wspólnie wypracowali jakieś normy między sobą jako społeczność, to nie znaczy, że życie to gwarantuje i coś Ci się należy. Nic Ci się nie należy, możesz co najwyżej coś szczęśliwie dostać. Zdaj sobie z tego sprawę. Życie nie jest sprawiedliwe. Też się z takim negatywnym myśleniem męczyłem. Teraz solucje. Po pierwsze zrozum, że żyjesz dla siebie, więc pracujesz nad sobą dla siebie, a nie dla dopasowania się do społecznych norm. Jeśli będziesz się porównywał do innych to zawsze będziesz nieszczęśliwy. Masz porównywać się tylko z samym sobą, czy robisz progres. Ja pewnie nigdy nie będę milionerem, jakbym ciągle myślał o tych bogatych i pięknych, to chyba bym przyjął kulkę w potylicę. Ale to, że czegoś nie masz to nie znaczy, że nie możesz być szczęśliwy. Pierdol to, że odstajesz. Pierdol to, że nie masz dziewczyny. Pierdol, że nie jesteś na pierwszych stronach gazet. Wyluzuj. Zaakceptuj siebie, ze wszystkimi swoimi wadami. To jest klucz do spokoju. Powiedz sobie – trudno, tak już jest. Jebać to. Nie chodzi o to, żebyś przestał chcieć zmian, bo tak się nie stanie, ale żebyś przestał czuć presję, bo ona zaciemnia osąd. Jak Ci się uda to się uda, a jak nie, to polegnij próbując. Bez oczekiwań kolego. Druga rzecz, to to, że musisz działać, być proaktywny. Nie bądź bierny jak teraz, nie oczekuj, że coś się stanie czy że życie zrobi Ci prezent. Weź życie za jaja, ściśnij i postaw do pionu. Rób to, co czujesz, że jest słuszne, a nie łatwe. To co czujesz, że powinieneś zrobić, nawet jeśli masz umierać ze strachu. Zesraj się, a nie daj się. Wiem, że Ci się nie chce. Ale albo zaciśniesz zęby i weźmiesz się w garść, albo zawsze będziesz leżał w gównie i błocie. Krok po kroku. Doedukuj się w kwestiach, które Cię interesują i rozwijaj się. Moim największym strachem były kontakty z ludźmi, nie potrafiłem kupić biletów w kinie, tak się bałem kobiety za ladą. A tydzień przemawiałem na konferencji przed tysiącem osób nie czując najmniejszej tremy. I miesiącami płakałem z bólu, upokorzenia i rozpaczy, żeby dojść do tego poziomu, ale dałem radę. I Ty dasz. A trzecia rzecz jest taka – pamiętaj, że Twój pesymizm zaciemnia Ci osąd. Nawet jeśli nie jesteś w stanie poczuć tego emocjonalnie, zakoduj sobie w logice, że świat nie jest aż tak zły jak Ci się może teraz wydawać i gdzieś za chmurami, jest słońce. Skończ się przejmować opiniami innych, skończ się przejmować swoimi własnymi opiniami o sobie. To wszystko nie ma znaczenia. Liczy się działanie i jego efekty. Cała reszta to emocjonalnie generowane bzdury naszego umysłu. A jeśli dojdziesz do czegoś sam, to będziesz silniejszy i dumniejszy, niż gdybyś dostał to samo na złotej tacy. Bo będziesz panem własnego losu i mężczyzną z krwi i kości, a nie pizdą, której życie zostało zbudowane przez rodziców i bez ich wsparcia rozsypie się jak domek z kart. Polecam poinspirować się starymi męskimi wzorcami. Albo obejrzeć Fight Club oraz YESman’a jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Ps. Jeśli depresja jest zbyt silna polecam skorzystać z profesjonalnej pomocy. Nie ma sensu samemu użerać się kilka lat z kłopotami, które zawodowiec może rozwiązać w miesiąc czy dwa. Ps2. Pamiętaj, że bycie twardym, a bycie sarkastycznym chujem to dwie różne rzeczy. Nie daj się zwieść tej pułapce. Zostań spoko facetem, którym prawdopodobnie jesteś. Zjeby są twarde tylko powierzchownie, w środku gniją jeszcze bardziej. Powodzenia kolego.
20-
Odpowiedz
pierdolisz jak potluczony…
00
-
-
Odpowiedz
Było to jeszcze w czasach starożytnych, kiedy po raz pierwszy rzuciliśmy narodowi wyrazy: „wolność, równość, braterstwo”, wyrazy od tej chwili tyle razy powtórzone przez papugi bezmyślnie, które że wszystkich stron zleciały się na te przynętę. Wraz z nią uniosły dobrobyt świata, istotna wolność jednostki, tak chroniona dawniej od ucisku tłumu.
Rozumiani rzekomo, inteligentni goje nie wyczuli abstrakcyjności wyrazów wypowiedzianych, nie zauważyli sprzeczności w ich treści i stosunku do siebie, nie spostrzegli, że w naturze nie ma również i nie może istnieć wolność, że natura sama ustaliła nierówność rozumów, charakterów i zdolności, jak również i podległości prawom swoim. Nie zrozumieli, że tłum to potęga ślepa, że parweniusze, wybrani spośród tłumu do objęcia rządów, w dziedzinie polityki sa również ślepi jak tłum, że człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić, niewtajemniczony zaś nawet geniusz nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki.00 -
Odpowiedz
Triumf nasz stal się tym łatwiejszy, że w stosunkach z ludźmi, niezbędnymi dla nas, oddziaływaliśmy zawsze na najczulsze struny ludzkiego jestestwa, na chciwość, na wieczyste niezaspokojone potrzeby materialne. Każda z wymienionych słabości ludzkich, wzięta oddzielnie, zdolna jest zabić wszelka inicjatywę oddając wole ludzi do dyspozycji nabywcy ich działalności.
00 -
Odpowiedz
miałeś goju żydokomune w czasach stalinizmu,potem kiedy żydzi zostali pozbawieni kluczowych stanowisk w państwie skończył się okres terroru a zaczął niecałkiem wygodny ucisk ale do zniesienia,tym bardziej że warunki socjalne przeciętnego goja się poprawiły i goj nie musial martwić się o to czy z roboty wyleci,czy też nie,czy ją w ogóle znajdzie bo robota sama go szukała,były jak wspomnieliśmy wcześniej pewne nieudogodnienia ale dało się to jakoś znieść,aż w końcu nastąpił krach i komuna się skończyła,nareszcie odzyskaliśmy władzę nam odebraną i przystąpiliśmy do sukcesywnego i stopniowego utradniania życie gojom na każdym szczeblu jego życia,by w końcu doprowadzić do tego że będzie on przeklinał czas kiedy komunizm upadł,oczywiście nie każdy do takiej refleksji doszedł gdyż wielu jeszcze gojów nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwej działalności narodu wybranego na terenie judeopoloni,i nadal tkwi w przeświadczeniu o winie tego stanu rzeczy sił innych niż żydowskie,i dlatego my mamy tak dużo swobody działania,i tyle nieograniczonych możliwości na fizyczną i intelektualną ekspolatacje gojów
00 -
Odpowiedz
Polsce jest potrzebny Narodowy Socjalizm, a Dyktatorem powinien być Słowiańskiej krwi Polak Nacjonalista.
02 -
Odpowiedz
Miałem tak samo jak Ty, jestem rok starszy zaledwie. Dopóki nie wyjechałem za granicę a potem nie znalazłem stałej pracy nie mogłem sobie pozwolić na życie. Biedak nie wie co to życie, do dupy z taką egzystencją. Odkąd się uniezależniłem mogę powiedzieć że jestem szczęśliwy, naprawdę. A pannami się nie przejmuj, ona i tak by z Tobą nie została. Miłość jak na filmach to kłamstwo i mit, skup się na sobie zasuwaj rób pieniądze i odkładaj, choć w siebie też inwestuj. W wieku 30tu lat tamte panny będą niezadowolonymi kwokami, a Ty w tym wieku będziesz bardzo atrakcyjny dla młodszych i ładniejszych. Posłuchaj sobie SLU Reprezentuję biedę, refleksyjna nuta polecam a także Karramba Dzieci gorszego boga, też mocne. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Dzisiaj dokonałem aktu bezwarunkowej defekacji o godzinie 10.48, na dwanaście minut przed rozpoczęciem niedzielnej sumy w mojej wiejskiej parafii. Pierdziałem przerażliwie a potem na chwilę wytrzeszczyłem oczy bo klocek się zablokował i za nic wydalić go nie mogłem z otworu odbytowego. Przez całe moje pięćdzieśięcioletnie życie wiele razy stolec oddawałem ale jakbyście mogli zobaczyć co dziś mi się uformowało oniemielibyście z zachwytu. Potem poszedłem na sumę dałem na tacę 12, 50 po czym w domku zeżarłem coś żeby mieć czym wysrać się raz następny. Tak się zastanawiałem jak żem se siedział na sedesie co wy możecie wiedzieć o regularności wypróżnień. Pewnie nic bo taka wiedza to wielka świadomiść jest i odpowiedzialność a za chuja tego nie macie, jak i umiejętności dobrze wytrenowanych. Stolec stolec jest wielki jak jest dobrze wysrany. Taka konkluzja malutka na koniec.pozdrawiam z deski sedesowej.
00 -
Odpowiedz
Naucz się jeździć głąbie, to zdasz. Akurat tu Polska nie ma tu nic do rzeczy. W USA taki idiota jak ty, też by nie błysnął, a w krajach skandynawskich zesrałbyś się pod siebie. Nie znam przypadków, żeby dobrze przygotowani zdawali w nieskończoność, za to znam takie, gdzie kozaczek pizda zdawał po 6-8 razy, bo był za tępy, żeby opanować przepisy i podstawowe manewry na placu. Nie zjeb tworzył system, tylko ty jesteś zjeb, który nie radzi sobie z wymogami egzaminu, które zresztą nie mogą być niższe, bo być ćwoku nie potrafił w ogóle jeździć. Najeżdżasz na pachołki i masz pretensje do nie wiadomo kogo. Jak komuś, chujku, najedziesz na samochód to co zrobisz? Powiesz: „to tylko pachołek”? Masz mentalność totalnego gówniarza, tępawego dresika. Pewnie i tak się rozpierdolisz na jakimś drzewie, obyś tylko nikogo postronnego nie uszkodził. Wypierdalaj matole.
00 -
Odpowiedz
ojtam ojtam
00 -
Odpowiedz
A teraz przeczytaj te brednie, które napisałeś jeszcze raz i uświadom sobie, co to za bełkot. Zazdrościsz znajomości opartych na równości portfeli? Chciałbyś być w paczce, by czuć się dowartościowanym? Dałeś się nabrać na „rzeczywistego fejsbuka” a więc opowiastki o szczęśliwym życiu, milionach pasji u jednej osoby i promienistym edenie w życiu innych osób, zwłaszcza tej swojej znajomej, która widać tak ci uwiera w dupsku. Ty, najzwyczajniej w świecie, nie rozumiesz życia i ludzi – wierzysz we wszystko co słyszysz, wierzysz w uśmiechnięte maski, wierzysz, że pieniądze dają prawdziwe szczęście i cudownych przyjaciół. Czas najwyższy przewartościować swoje życie i pracować nad poczucie własnej wartości. Błędy i trudne chwile zostawić za sobą. Patrzeć i czytać między wierszami, nie oglądać się na innych, tylko złapać życie w swoje ręce i poukładać tak, jak tego pragniesz. Masz dopiero 23 lata a pierdolisz jak 50 letnia oferma bez przyszłości i jaj. Po prostu żyj, staraj się, ciesz się z tego co masz, wierz w siebie i swoją przyszłość, a z czasem wszystko zacznie nabierać właściwych kształtów. A jak nie chcesz, to dalej pierdol jak ci źle,zostań w martwym punkcie, bo w głowie chwilowo masz po prostu śmietnik. Przewartościowanie. Zapamiętaj to. Powodzenia.
00 -
Odpowiedz
No tak, czujesz się zerem to wstąp do policji, poczujesz się lepiej :/ Nie pomyślałeś kiedyś, że stan posiadania jest wtórny, a ty po prosty jesteś chujowy?
00 -
Odpowiedz
Bedziesz plakal na koncie FB czy Steam ?
00 -
Odpowiedz
Sajuz nieruszymi riespublik swabodnych, spłotila na wieki wielikaja rus!
00 -
Odpowiedz
Haha no rzeczywiście jesteś ofermą, i to jak chuj, tylko nie rozumiem, co ma z tym wspólnego kapitalizm? To że jesteś ofiarą losu i nie potrafisz sobie poradzić w życiu, to nie zależy od systemu. Ja też miałem przejebane, wpierdalałem zupki chińskie na studiach i drukowałem projekty na najtańszym papierze żeby mieć za co zapłacić za akademik, a na komputer żeby móc cokolwiek zrobić, musiałem pożyczyć pieniądze od starszego brata, które oddałem mu rok po studiach… Weź sie za siebie i nie obwiniaj systemu o to że jesteś pierdołą
00 -
Odpowiedz
haha idź się powieś jesteś nieudacznikiem który wszystko zwala na innych.
00 -
Odpowiedz
To co opisujesz to nie kapitalizm tylkos statism (czy po polsku etatyzm) to po pierwsze. Po drugie to jestes pizda z prostego powodu, nie to ile masz a jaki jestes definiuje to czy ludzie cie sluchaja czy nie. Nie masz charyzmy po prostu czlowieku ani bladego pojecia o inzynierii spolecznej. I gdybys naprawde nie byl pizda (ktora jestes) mialbys jakies cechy samca alfa podczas gdy (moge sie zalozyc) nigdy w swoim zyciu nie postawiles w krytycznej sytuacji na swoim – jestem pewien ze grzecznie akceptowales zawsze wybor innych.
00 -
Odpowiedz
3/5. Trochę masz racji, ale pierdolisz ogólnie 3po3.
00 -
Odpowiedz
Pomudl sie do swojego zydowskiego bozka a najlepiej papiezaka wojtylaka chuja jebanego. JP2GMD
00 -
Odpowiedz
Jesteś debilem ot cała twoja tajemnica. Z ofermy przemiana w typowego Pollaka buraka. Zazwyczaj ofermy pną sie do góry aby coś osiągnąć w życiu i pokazać wszystkim tym „cfanjakOM” kiedy oni będą harować jak woły w montowniach mikserów za 1300 zł to oni będą specjalistami w jakiejś dziedzinie za duże pieniądze. A ty? Żałujesz że nie jesteś jak tamci.23 lata pożenieni, dzieci i to ma być fajne? W wieku 23 lat być już tatusiem i wieść życie cebulaka to fajne? Jak miałbyś dziecko i żone to po tobie bo już żadego hobby, żadnej swobody, itp. tylko „rodzina” i „dom” ale ty masz mentalność typowego polaczka bez perspektyw więc pewnie znalazł byś sie w takiej roli.
00 -
Odpowiedz
Tak jak pisze @23 – ty sie ciesz, ze jestes w stanie wolnym, baby brzydna, a zazwyczaj poza ryjem, cycem i pizda nic nie maja do zaoferowania. I nie psiocz na kapitalizm, tylko zarabiaj pieniadze i inwestuj, to one po jakims czasie beda pracowac na ciebie, a ci „niesamowici i wspaniali” beda sie meczyc z bachorami i dlugami. Pozdro
00 -
Odpowiedz
@22 nie bluźnij moje dziecko. Jam jest wielki polak, polak nad polaki! Wielki, potężny i niezwyciężony! Moje kremówki gwałtu są święte, wadowicki fetysz słynny w środowisku GMD. Z chwilą gdy zostałem kanalizowany mam nadludzkie moce! I mnie nikt nie obrazi bo za mną moherowa armia, mogę sobie jebać tyle dzieci ile zdołam, to takie liturgiczne orgie. Masz ty rozum i godność człowieka? Szkalując papieżaka obrażasz polaka. Modlcie się do mnie moje dzieci, ja wam wszystko odpuszczę i zataję pedofilię, tylko małe cołaska mi trzeba bo bez tego ni chu chu. Zbawienie nie dla gołodupców! Wasz papiesz Jan Pedał Dwa, demon pedofil sługa szatana.
00 -
Odpowiedz
Potrzebujesz krajalnicy do gówna.
00 -
Odpowiedz
socjalista pierdolony, niech ginie!
00 -
Odpowiedz
Człowieku, skończyłeś liceum, zdałeś maturę, studiujesz czyli jednym słowem ogarniasz życie bardzo dobrze. Mało tego: coś zarabiasz. I to wszystko bez jakichkolwiek pleców dajesz radę. Poprostu ciągle masz kompleksy, nie widzisz swoich osiągnięć. Czas z tym skończyć. To raz, a po drugie przestań być naiwny. Ludzie gadają różne rzeczy. Z tego tylko połowa to prawda. Większość z nas jest zakompleksiona i gadką nadrabia swoje braki, próbuje udowodnić że ,, to ja jestem suuuper”. Gadka gadką a rzeczywistość jest inna. Pa
00 -
Odpowiedz
Nie przejmuj się nimi, też jestem trochę odludkiem. Jeszcze Ci się ułoży
00 -
Odpowiedz
nr5 odpowiedział ci idealnie.
00 -
Odpowiedz
Nr 5: szacunek za prawidlowy wpis 🙂 Sam bym tego lepiej nie wylozyl…
00
Egzamin na prawo jazdy w Polsce – największe gówno
2016-04-10 16:36Chciałbym w tym poście napisać jak bardzo wkurwia mnie zdawanie prawa jazdy w Polsce. Dlaczego to wszystko musi być tak popierdolone? Dlaczego za każde jebane podejście złodzieje z WORD’u, MORD’u czy innego gówna ciągną ciężko zarobione 140zł? Dzisiaj podchodziłem kolejny raz, pech chciał że lekko skosiłem pachołek. Byłem przekoany, że mam drugą szanse i tym razem zrobie manewr dokładnie, a tu co? Egzaminator mówi, że stwarzam zagrożenie dla ruchu (haha) i egzamin kończy się wynikiem negatywnym. No ja pierdole, kim jest ten zjeb który wymyślił cały ten system? Jak to jest, że takie najgorsze nieogary i spierdoliny, które boją się sami wsiąść do auta zdają za pierwszym razem, a naprawdę ogarnięci kierowcy podchodzą do egzaminu w nieskończoność? Dlaczego zdawanie prawka nie może być tak łatwe jak w USA? Kurwa, nie dość, że zarobki w kraju chujowe, to jeszcze cały kurs + kolejne podejścia do egzaminu zżerają nam całe pieniądze. Żałosne jest to, że dokument, który w innym kraju jest zdobyć bajecznie prosto u nas trzeba wydać na niego fortunę + doświadczać stresu za każdym podejściem, na dodatek czekając minimum trzy tygodnie na kolejną próbę. No ale cóż się dziwić, w końcu to Polska, ze wszystkiego zdzierają kasę jak najbardziej się da, pierdolone złodzieje.
Komentarze do "Egzamin na prawo jazdy w Polsce – największe gówno"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
zdałem ze pierwszym razem.
05 -
Odpowiedz
ty ? ogarnięty kierowca? – pierdolisz
05 -
Odpowiedz
Zamiast pachołka mógłbyś stuknąć przykładowo moje auto, wtedy pomyślałbyś że lepiej było uderzyć pachołek. A ogarnięty będziesz jak przejedziesz przykładowo pół miliona km,nie wcześniej.
14 -
Odpowiedz
Naucz się jeździć, później pomyśl o egzaminie. Kup sobie jakiegoś szrota i ucz się jeździć. Ja tak robiłem, po polnych drogach, sam zrobiłem sobie słupki i narysowałem łuk na polnej dróżce i nauczyłem się jeździć perfekto. Za drugim razem zdałem. Gdyby nie te szrotowe autko pewnie zdawałbym ze 20 razy.
00 -
Odpowiedz
oj tam ja zdałem C+E za pierwszym – nie każdy musi mieć prawo jazdy
03 -
Odpowiedz
Najpierw naucz sie jeździć, a nie pachołki bedziesz kosił. Dobrze cie udupili. Jednego barana mniej na drogach.
07 -
Odpowiedz
Jesteś piiiiiiiizda i tyle, możesz się użalać do woli ale jesteś pizdą byłeś i będziesz piździelcu.
014 -
Odpowiedz
Typie, nie pierdol. Prawda jest taka, że jesteś chuj, a nie kierowca i nie potrafisz podstawowych manewrów wykonać. Niekoniecznie dlatego, że jesteś idiotą, ale pewnie dlatego, że nie miałeś dobrego nauczyciela. Ja sam jak zdawałem to gówno umiałem. Potem trafiłem na kurs, gdzie BOR-owików uczyli, jak się prezydenta wozi. Tam nie było przebacz – płyta poślizgowa, instruktor niespodziewanie zaciąga ręczny, manekin lecący na maskę itp. Po takim szkoleniu zrozumiałem, jak niski poziom nauczania jest w zwykłych szkołach jazdy. Idź do dobrego nauczyciela to popchniesz egzamin bez zająknienia. W zaszłym roku robiłem dodatkową kategorię. Poszedłem do dobrej szkoły, a potem dokupiłem 6h jazd, bo nie czułem się pewnie. Skutek był taki, że zdałem za pierwszym razem, a egzaminator mi gratulował z takim zapałem, że mało mi ręki nie urwał. Typie – nie miej pretensji do całego świata, tylko się naucz. Egzaminatorowi zależy na tym, żebyś zdał, bo za oblanych jest smród. Nie bądź chujem i nie rób mu pod górę, naucz się i zdaj.
017 -
Odpowiedz
Jak kosisz pachołki to znaczy że jeździsz chujowo, nie panujesz nad auten i naucz się jeździć na lusterka porządnie.
04 -
Odpowiedz
Pipka jestes wlasnie ci co sie boja sami jezdzic jezdza dobrze bo wiedza ile jeszcze nie potrafia, a ci „wielcy kierowcy” koncza na drzewach w swoich sportowych fulfach co niemiec do kosciola jezdzil
02 -
Odpowiedz
140zl to nie fortuna, potracenie pacholka w prawdziwym zyciu moglo by sie skonczyc potraceniem pieszego, nie uwazam ze jestes „ogarnietym kierowca” 🙂 Wrecz ciesze sie ze zasuwasz na poprawki co i rusz bo do poki do prowadzenia pojazdu nie podchodzisz z pokora to najzwyczajniej w swiecie ratuja Cie przed wlasna glupota i owinieciu sie na drzewie.
02 -
Odpowiedz
Synu tyle przygotowań a nie pomyślałeś o najważniejszym. Zrobić rachunek sumienia, żal za grzechy, spowiedź u kapłana oraz wpłata na mszę za pozytywny wynik. Bez tego kurwa ani rusz mój synu. Będąc młodym w Wadowicach robiłem takie przekręty, płacili mi za mszę, miałem za to dawać pozytywny wynik. Te barany płacili dolarami i kremówkami, kiedy zdali to przynosili drugie tyle za wstawiennictwo. Kiedy oblali przynosili cztery razy tyle, by być godnym zdania egzaminu i całowali mnie młodego Wojtyłę po rękach, i poniżej brzucha również, ach to co były za czasy… Wasz papiesz Jan Pedał Dwa, demon pedofil sługa szatana.
13 -
Odpowiedz
Potrzebujesz krajalnicy do gówna.
01 -
Odpowiedz
Widzisz, i teraz nie masz auta, nie masz prawka, zadnej swinki nie przechedozyzysz. Wiadomo przeciez ze kazda swinia potrzebuje wozu, i porzadnego bolca w anus. Chrumknie kwiknie oznajmiajac swa radosc. A tak dupa.
10 -
Odpowiedz
bo w wordach nadal siedza komunistyczne kurwy esbeckie które trzeba przemielić przez maszynke do m iesa żeby w Polsce robienie prawka było takie przyjemne jak w czechacg czy francji czy angli czy slowacji czy wegrzech ale wpierw trzeba wytłuc wszystkie kurwy lewackie bo to chujnia i kila antyspoleczna
110 -
Odpowiedz
Ja zdapem za pierwszym ale czuję że jeżdżę chujowo jeszcze dużo nauki przedemna. Jaki z cb ogarnięty jak prawka nie masz Hahaha
02 -
Odpowiedz
mi wszyscy też pieprzyli że WORD to mafia i ślepy los zadecyduje czy zdam – zdałem wszystko za pierwszym razem, egzaminatorzy wyczilowani i widać było, że chcieli żeby człowiek zdał. I to kilka mies temu. Nie rozumiem was akurat w tej sprawie.
00 -
Odpowiedz
Stary ja rozumiem że czasem zdarzaja sie wypadki losowe gdy pieszy wyskoczy na pasy, albo coś na egzaminie na mieście, to niedoswiaczony kursant moze oblac. Ale na pachołku oblewac? To przeciez banalne zadanie wystarczy tylko panowac nad autem a ty jak juz stuknales pachołek to znaczy ze jeszcze nie panujesz tak nad autem jak trzeba. Poza wordem moglbys stukac inne auto, słupek albo nie daj Boze człowieka.
11 -
Odpowiedz
Skosiłeś kutasie lekko pachołek, a na mieście byś lekko ojebał komuś samochód i oczywiście byś spierdolił, żeby konsekwencji nie powieść.
04 -
Odpowiedz
Niestety ale autor ma rację. Prawo jazdy wyrobić w tym kraju jest bardzo trudno a na dodatek drogo. Po prostu trzeba głosować na normalnych polityków to i egzaminy na prawo jazdy będą łatwe i tanie.
100 -
Odpowiedz
Bić kurwy i złodziei jak mówił Piłsudzki. Gdyby żył to pewnie ci od egzaminów by dostali wpierdziel!
30 -
Odpowiedz
Ja zrobiłem prawko w DE. Owszem było drożej. Ale miałem pełny komfort.
10 -
Odpowiedz
Glosujta na PO i PSL
00 -
Odpowiedz
polecam zrobić w Hiszpanii – zero stresu i lajt
10
Brak alternatyw i wredny dzień
2016-04-10 16:36Od paru miesięcy irytuje mnie firma w której pracuje. Zarabiam 1800-2000 (zależy od miesiąca), a pracuje nierzadko po godzinach, lub wykonuje obowiązki które do mnie nie należą, ale muszę do zrobić pod niepisanym przymusem. Dziś dowiedziałem się np. że będziemy musieli całą załogą zostać w piątek po pracy w firmie i stawiać ścianki działowe… Oczywiście za darmo. To nic, muszę przyjść również w sobotę, również za darmo. Szef powiedział „nie musicie przychodzić, ale ja z takimi ludźmi nie chce współpracować”. Hmm… Planów nie miałem – nie pierwszy raz się zdarza że zostaje po pracy, ok, zniosę to.
Przyszedł dzisiejszy wieczór i pojechałem do pubu oglądać mecz.Oczywiście drużyny które typowałem zagrały paskudnie i straciłem parę groszy – zdarza się, bukmacherka taka jest. Odwożę kolegę do domu i stuknąłem w inne auto na parkingu i teraz jeszcze muszę mu zapłacić (OC płacę 2000 rocznie i jeżeli zgłosił by szkodę to OC ostro by wzrosło). No i skończyło się na 2 stówkach. Niedawno wydałem 3500zł na remont samochodu, teraz znów muszę poprawiać. Jak sie mam utrzymać za 2 000zł mięcznie a do tego zapłacić za to wszystko? To jest właśnie chujnia. Nawet mi się nie chce spać. Nic mi się nie chce.
Komentarze do "Brak alternatyw i wredny dzień"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Naharaj temu skurwiałemu szefowi m mordę i poszukaj innej pracy.
00 -
Odpowiedz
Irytacja twoja zamieni się goju w lament,płacz,zgrzytanie zębów,zgryzote kiedy wreszcie zdasz sobie sprawę że twój los stał się przesądzony,a mogłeś przecież uratować swój los wcześniej kiedy nie było jeszcze za pózno,kiedy była jeszcze szansa na pozbawienie narodu wybranego monopolu na ludzkie życie i każdej dziedziny która decyduje o szczęściu bądz cierpieniu goja,ale ty wolałeś zatopić się w swej własnej kałuży beznadziejności w której lubowałeś przebywać i nie miałeś zamiaru z niej wychodzić,więc teraz płacz i czekaj na śmierć bądż wegetacje wśród karaluchów,szczurów,robali różnorakiej maści,w brudzie i syfie,bo taki czeka cię żywot jeżeli uda ci się przetrwać depopulacje
00 -
Odpowiedz
miałeś goju żydokomune w czasach stalinizmu,potem kiedy żydzi zostali pozbawieni kluczowych stanowisk w państwie skończył się okres terroru a zaczął niecałkiem wygodny ucisk ale do zniesienia,tym bardziej że warunki socjalne przeciętnego goja się poprawiły i goj nie musial martwić się o to czy z roboty wyleci,czy też nie,czy ją w ogóle znajdzie bo robota sama go szukała,były jak wspomnieliśmy wcześniej pewne nieudogodnienia ale dało się to jakoś znieść,aż w końcu nastąpił krach i komuna się skończyła,nareszcie odzyskaliśmy władzę nam odebraną i przystąpiliśmy do sukcesywnego i stopniowego utradniania życie gojom na każdym szczeblu jego życia,by w końcu doprowadzić do tego że będzie on przeklinał czas kiedy komunizm upadł,oczywiście nie każdy do takiej refleksji doszedł gdyż wielu jeszcze gojów nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwej działalności narodu wybranego na terenie judeopoloni,i nadal tkwi w przeświadczeniu o winie tego stanu rzeczy sił innych niż żydowskie,i dlatego my mamy tak dużo swobody działania,i tyle nieograniczonych możliwości na fizyczną i intelektualną ekspolatacje gojów
00 -
Odpowiedz
Na jedną istotną rzecz zwrócę ci uwagę: Jesteś niewolnikiem, tchórzem i durniem, bo pracujesz za darmo. Nie ma czegoś takiego jak niepłatne nadgodziny i tym bardziej niepłatne dni. Pracowałem w dziesiątkach prac lepszych i gorszych, ale NIGDY za darmo. Nigdy dla takiej łajzy nie pracowałem i nie zamierzam. Radzę się nad sobą zastanowić. Są w życiu rzeczy, które się robi, które robić trzeba i takie, których robić nie wolno. Jeśli je rozpoznasz i będziesz konsekwentny, to twoja sytuacja się poprawi, jeśli nie, to będziesz cierpiał.
00 -
Odpowiedz
Przesiądź się na rower jeśli stan Twojego zdrowia nie stoi na przeszkodzie. A jak deszcz czy śnieg to busik/autobusik + wyjebka i bogatszy będziesz. Na autko będzie jeszcze czas.
00 -
Odpowiedz
2000 OC? Co tam masz za motor, cztery litry?
01 -
Odpowiedz
Oj tam jeszcze 50lat i odpoczniesz w trumnie
00 -
Odpowiedz
pójć do biedronki odstresować się na promocjach, zaoszczędzisz parę groszy i układ pokarmowy odpocznie od trawienia.Kupujesz gówno i bez trawienia przyswajasz pojedyncze lekko wartościowe elementy resztę możesz wykorzystać w obiegu zamkniętym
00 -
Odpowiedz
Ja bym gosciowi odszczekal ze ja nie chce pracowac z ludzmi ktorzy nie placa za nadgodziny wstal i wyszedl, ewentualnie w morde dac bym mogl dac. Ludzie dajecie sobie wlazic na glowe a potem sie dziwicie ze wszyscy wam na glowe wlaza. A potem wpisy takie jak ten „co robic? jak zyc?”, zmienic prace, nie pomoze – zmienic miasto, nie pomoze – zmienic kraj – jak nadal nie wychodzi to znaczy ze jestes pizda ktora zamiast pracowac powinna siedziec na socjalu i plodzic dzieci za 500+ 🙂
00 -
Odpowiedz
Dlatego zyje w Niemczech. to jednak tez kosztuje – brak rodziny, wkurwiajacy Niemcy i debilki Niemki, ciapate na kazdym rogu etc. Sama mysle czasem, zyc dla tych jebanych banknotow, czy warto naprawde? Przegapiam jak dorasta moja ukochana chrzesnica, jak moi rodzice zyja, jak siostra….pieniadz to najwieksza szmata bez ktorej niestety nie da sie zyc. To najbardziej frustrujaca rzecz w zyciu, dla mnie osobiscie. Pamietaj co napisze – nie warto dla kasy porzucac wszystkiego. Ja mam kase ale wcale nie daje szczescia. teskni sie za domem…zawsze masz co zostawic. Chyba ze naprawde nie masz czego zostawic. wtedy wyjazd za granice to cos wspanialego. Rozumiem twoja chujnie, przerabialam ja 2 lata temu zanim zdecydowalam sie na wyjazd. Tez myslalam tymi kategoriami co ty. Szybko sie oczy otworzyly. Teraz tylko ciezko byloby mi sie przesiasc z 2000 euro na 2000 zl. I znowu jebane pieniadze….widzisz, nie ma zlotego srodka na to wszystko. Kazdy ciagnie swoj krzyz. moze lepiej po prostu o tym wszystkim przestac myslec. pozdro
00 -
Odpowiedz
2 tys za OC….. nie zazdroszczę… Ja płacę 450 i wydaje mi się dużo….
00 -
Odpowiedz
Potrzebujesz krajalnicy do gówna.
00 -
Odpowiedz
Nie ma takich stawek za OC+AC+NNW. Nigdzie. Całość wpisu to lipa. To tyle.
00 -
Odpowiedz
Komentarz nr.10 daje do myslenia i trudno sie nie zgodzic z Autorka.
00 -
Odpowiedz
10 ma racje każdy orze jak może
00 -
Odpowiedz
Ciesz sie ze pacholek, a nie synalek prezesa sadu – bo bys z ciupy nie wylazl. I dziekuj Bogu ze instruktor cie wypierdolil – bo na razie to nadajesz sie (?) do taczek a nie do bryki z motorkiem 🙂
00
Chujnia zarobkowa
2016-04-07 17:51Witam wszystkich, moja chujnia polega na ekonomicznych aspektach życia w tym wspaniałym kraju. Jako młody dwudziestoparoletni człowiek z każdym porankiem gdy wstaję do pracy uświadamiam sobie że przy moich zarobkach nie stać mnie praktycznie na nic poza wegetacyjną egzystencją od 10 do 10. Pracuję jako kierowca magazynier i ogólnie w pracy muszę się sporo nadźwigać bo nie wszystko można ładować widlakiem a robota jest dość odpowiedzialna gdyż ladunki często mają sporą wartość a właściwe zabezpieczenie przed uszkodzeniami to rzadkość więc często muszę robić coś „na ryzyko”. W ciągu miesiąca robie około 10000 tysięcy kilometrów busem , przeładowuję kilkaset palet, kilkadziesiąt przerzucam ręcznie a oprócz tego sporo czasu tracę na porządki. Czyli w sumie co dzień niezły zapierdol a do tego mój czas pracy jest nie normowany więc nie mogę sobie nigdy niczego zaplanować a najczęściej jest tak że przychodzę na 7 rano , pracuję 2-3 godziny poczym szef wysyła mnie do domu ( dobrze że mam tylko 3 km ) bo rzekomo nie ma dla mnie zajęcia i później przychodzę o 18 i w ciągu godziny odpierdalam robotę za trzech bo muszę wyjechać w trasę( jak nie wyjadę na czas to zjebka od szefa ) w trasie jestem powiedzmy do 1 w nocy a koło 22 dostaję sms żeby jutro być o 6 rano bo przyjeżdża jakiś tir i trzeba go rozładować. Normalnie cały czas chodzę nie wyspany i wkurwiony bo nie mogę w żaden sposób ogarnąć życia prywatnego tz.nie mogę znaleźć sobie dziewczyny a nawet zwykłe piwo z kumplami to rarytas bo oprócz pracy mam na głowie jeszcze studia zaoczne które ogarniam tylko dzięki własnej inteligencji i szczęściu. A teraz najlepsze – moja godzinowa stawka wynosi 8 zł. W miesiącu mam 240-250h co daje około 1900 zł wypłaty. I gdy już wezmę do łapy te ciężko zarobione pieniądze i robie jakieś zakupy to ogarnia mnie pusty gniew gdy uświadamiam sobie jak mało mogę za to kupić a gdy zrobię opłaty za studia i zatankuję auto to z wypłaty zostaje tyle co na jedzenie do pracy i fajki. Mieszkam w małym mieście ( tz ściana wschodnia ) w którym ciężko jest znaleźć jakieś alternatywne zajęcie a nie chcę rzucić tej pracy którą mam by nie stać się ciężarem dla rodziców. Nie wiem co robić bo długo już nie wytrzymam w tej poniżającej wynagrodzeniem i warunkami „firmie” a nie znajduję żadnej alternatywy. To jakiś amok bez szans na osobisty rozwój, na miłość i na normalne życie
Chujnia zarobkowa
2016-04-07 17:51Witam wszystkich, moja chujnia polega na ekonomicznych aspektach życia w tym wspaniałym kraju. Jako młody dwudziestoparoletni człowiek z każdym porankiem gdy wstaję do pracy uświadamiam sobie że przy moich zarobkach nie stać mnie praktycznie na nic poza wegetacyjną egzystencją od 10 do 10. Pracuję jako kierowca magazynier i ogólnie w pracy muszę się sporo nadźwigać bo nie wszystko można ładować widlakiem a robota jest dość odpowiedzialna gdyż ladunki często mają sporą wartość a właściwe zabezpieczenie przed uszkodzeniami to rzadkość więc często muszę robić coś „na ryzyko”. W ciągu miesiąca robie około 10000 tysięcy kilometrów busem , przeładowuję kilkaset palet, kilkadziesiąt przerzucam ręcznie a oprócz tego sporo czasu tracę na porządki. Czyli w sumie co dzień niezły zapierdol a do tego mój czas pracy jest nie normowany więc nie mogę sobie nigdy niczego zaplanować a najczęściej jest tak że przychodzę na 7 rano , pracuję 2-3 godziny poczym szef wysyła mnie do domu ( dobrze że mam tylko 3 km ) bo rzekomo nie ma dla mnie zajęcia i później przychodzę o 18 i w ciągu godziny odpierdalam robotę za trzech bo muszę wyjechać w trasę( jak nie wyjadę na czas to zjebka od szefa ) w trasie jestem powiedzmy do 1 w nocy a koło 22 dostaję sms żeby jutro być o 6 rano bo przyjeżdża jakiś tir i trzeba go rozładować. Normalnie cały czas chodzę nie wyspany i wkurwiony bo nie mogę w żaden sposób ogarnąć życia prywatnego tz.nie mogę znaleźć sobie dziewczyny a nawet zwykłe piwo z kumplami to rarytas bo oprócz pracy mam na głowie jeszcze studia zaoczne które ogarniam tylko dzięki własnej inteligencji i szczęściu. A teraz najlepsze – moja godzinowa stawka wynosi 8 zł. W miesiącu mam 240-250h co daje około 1900 zł wypłaty. I gdy już wezmę do łapy te ciężko zarobione pieniądze i robie jakieś zakupy to ogarnia mnie pusty gniew gdy uświadamiam sobie jak mało mogę za to kupić a gdy zrobię opłaty za studia i zatankuję auto to z wypłaty zostaje tyle co na jedzenie do pracy i fajki. Mieszkam w małym mieście ( tz ściana wschodnia ) w którym ciężko jest znaleźć jakieś alternatywne zajęcie a nie chcę rzucić tej pracy którą mam by nie stać się ciężarem dla rodziców. Nie wiem co robić bo długo już nie wytrzymam w tej poniżającej wynagrodzeniem i warunkami „firmie” a nie znajduję żadnej alternatywy. To jakiś amok bez szans na osobisty rozwój, na miłość i na normalne życie
Komentarze do "Chujnia zarobkowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No i czego stękasz? Co to, każe ci ktoś tam zapierdalać? Idź gdzie indziej i chuj.
11 -
Odpowiedz
ehh mam podobnie, tyle tylko powiem
10 -
Odpowiedz
oj, chyba mam wielkie szczescie mieszkac w „mentalnie niemieckiej” Wielkopolsce…
00 -
Odpowiedz
przejebane. Idz pracować jako kelner, wiecej zarobisz.
01 -
Odpowiedz
Krew menstruacyjna mojej dziewczyny niemożebnie cuchnie, ale kocham tą dziewuchę, bo mi dobrze i często daje.
02 -
Odpowiedz
wyjedź na miesiąc do rosji
01 -
Odpowiedz
Do kogo masz pretensje skoro zgodziłeś się na tyrkę za kierownicą za 1900zł? Pracowałem za kółkiem za 2500 i to uważam było nie warte na tyle godzin ile robiłem. Chociaż w moim przypadku był daleki dojazd. Sam sobie musisz pewne rzeczy uświadomić, czy warto?
01 -
Odpowiedz
Żebyś wiedział, ale skąd możesz to wiedzieć jaką wielką i głęboką zrobiłem dzisiaj o 19.50 kupę. Najsampierw korek wystrzelił a potem czysta kaszanka w miękkiej rozlazłej formie ubrudziła mój sedes a resztki jej )rozbryzgi) co spływowi się nie poddały dotychczas plamami stoją na desce i oparciu. Taką kupą zawsze mogę zaimponować
11 -
Odpowiedz
„Ściana wschodnia” to też mój rewir a konkretnie Świętokrzystkie czyli najwyższy wskaźnik bezrobocia w kraju. Melina taka że chuj. Powiem tak. Im mniejsza firma tym gorsze wszystko. Prywaciarz to prywaciarz będzie Cię wyzyskiwał aż zdechniesz. I tu z odsieczą przybywają supermarkety. U nas za 180 h dostajesz 1700 zł jakoś tak więc proporcje chyba są korzystniejsze niż w twoim przypadku. Kabona na czas, minimum odpowiedzialności i stresu w zależności od podejścia i kadry, wolne na szkołę, urlop. Jak nie chcesz być ciężarem dla bliskich to dobre miejsce żeby się zahaczyć na jakiś czas. Długo by pisać jak to ze mną było ale miałem podobnie. Pozdro.
00 -
Odpowiedz
Czy szechter,jancio pawełcio,bolek wałęsa otrzymają od narodu wybranego nagrodę za wpędzenie gojów polskich w zabójczy nurt żydokapitalizmu od którego wielu z nich się potopiło i jeszcze wielu potopi póki nie nastanie NWO?Czy chociaz pomnik im postawimy w usraelu albo izraelu?odpowiedz brzmi,co najwyżej w polaczkowie im postawią,ale na naszą wdzięcznośc liczyć nie mogą,bo byli/są tylko nędznymi pachołkami,małymi trybikami w maszynie których mamy na pęczki,i są potrzebni tylko na chwilę,a kiedy już osiągnięmy cel są dla nas po prostu zbędni i gówno nas obchodzi ich los,to nie ta miara buta,nie ta poprzeczka,nie ten poziom
00 -
Odpowiedz
Ostrołęka?
00 -
Odpowiedz
Nawet nie masz pojęcia jak bardzo to znam
10 -
Odpowiedz
Pierdol te zaoczne studia. Magistrow jest jak psow i wszyscy na zmywaku w Anglii. Tak sie szczesliwie sklada, ze dla takich jak ty, mamy 'weekendy’ 2 dni po 16 godzin. Wpadnie dodatkowe 4 stowy w miesiacu i juz z pewnoscia starczy na piwko z kolegami. Trzy stowy do lapy i pedz zlozyc CV w naszym Lodzkim Wydziale Fabrycznym.
10 -
Odpowiedz
Pierwsze co możesz zrobić to rzucić palenie fajek. Nie wiem ile palisz, ale często się na nie wydaje kilka stów miesięcznie. Nic dobrego po tym nie ma. Wydaje się, że zapalenie daje uspokojenie nerwów, ale to dlatego, że jest się od tego uzależnionym. Po drugie, co to za studia? Jaki kierunek? Który semestr? Bo może niepotrzebnie wypierzasz hajsy na nie i marnujesz swój jeden jedyny żywot. Po trzecie, z kobietami się tak nie zapędzaj. Rozumiem, że chcesz mieć kogoś, że miłość, ja też, ale spora grupa kobiet jest zwyczajnie porypana i na początku może być miło i fajnie a potem po kilku latach następuje szambo. Nie jeden tak miał więc trzeba uważać i dobrze czytać np. redpillman, samczeruno czy MGTOW. Po czwarte, zarabianie w sieci. Neobux, Paidverts ( właściciel to PONOĆ scammer więc trzeba uważać ), copywriting ( nie od razu Rzym zbudowano ). Te dwa pierwsze można od zera ruszyć, ale lepiej zainwestować. Sam jednak jeszcze nie ładowałem tam pieniędzy więc nie gwarantuje, że to działa, ale zostawiam jako ciekawostkę. Pozdro
01 -
Odpowiedz
Czochraj bobra.
10 -
Odpowiedz
Na twoim miejscu jeszcze dziś jebnąłbym to wszystko, łącznie ze studiami i udał się na stopa w kierunku naszej zachodniej granicy. Tam sumę, którą podałeś dają na mordę, a podpisanie listy i udawanie, że się pracy szuka. W UK jest to samo, tylko trzeba kupić bilet na samolot. Ktokolwiek, cokolwiek robi dostaje min. 1200 EUR na rąsie, a koszty życia wcale nie są 2 razy większe, szczególnie podstawowych produktów do zeżarcia, które są prawie takie jak u nas a wiele jest tańszych i lepszej jakości. Jeżeli masz jakiekolwiek kwalifikacje i garniesz się do nauki, nie jest niczym dziwnym jak twoja wypłata w ciągu 2 lat wzrośnie 2 a nawet 3 krotnie. Sprawdziłem na sobie. W dodatku ludźmi się nie pomiata, tylko szanuje ich czas pracy. Niebywałe, że myśmy tę wojnę wygrali…
30 -
Odpowiedz
Dobra życiowa chujnia.
Inwestuj w siebie,rozwijaj się..
Moje zarobki MIESIECZNE wyglądały tak:
600,1500,1800,2000,1800,2700,4000,5000.
Szukaj innej roboty,jak mało płacą to zmieniaj,bo dorobisz się tam tylko garba.00 -
Odpowiedz
Ja zarabiam 10 zł brutto,czyli jeszcze mniej niż TY.Zakładam ,że te 8 zł to na rękę.Polskie państwo to państwo drugiej kategorii.W tym kraju żaden pracodawca Cię nie doceni.No chyba,że zagraniczna firma.
20 -
Odpowiedz
Masz mało kasy i jeszcze puszczasz ją z dymem? Jebnij się w łeb!
10 -
Odpowiedz
tez mieszkam w tym syfiastym POd względem niwewolnictwa zarobkowego rejonie polski! i fakt to chujnia w mega wielkości! musisz wiedzieć ze ten stan nedzy i niewolnictwa pilnują na sile polityczni bandyci i unijni politycy co skazali polske na niskie zarobki i niewolnictwo!!!! trzeba mowic o tym glosno i nie bac się mafi politycznych bosow antypolskich i jeszcze cos, pracodawcę stać na wieksza kase dla pracownika ale te suki sa tak chciwe ze będą dusic nas ile tylko i jak nie wejdzie ustawa o minimalnej kwocie —37zl na godzine to będzie chujnia mujania do kwadratu
10 -
Odpowiedz
robota to głupota
00 -
Odpowiedz
Wszystko rozumiem. Zaraz! Nie rozumiem niczego. Dajesz się dymać to twój wybór. Za tę kasę możesz robić coś innego i nie będziesz musiał za murzyna targać. No, może nie w takim wymiarze czasowym. A ogólnie to mówisz, że jesteś inteligentnym człowiekiem, a dajesz się dymać? Jest ciężko, ale pokazujesz tym gnojom, że jednak ci to pasuje.
11 -
Odpowiedz
Stwardniały członek pawiana płaszczowego przypomina rzadki rodzaj kału typu: Wojna Wojna i Po Wojnie lub jak kto woli Bitwa 5 Armii
00 -
Odpowiedz
Przy poprzednim wpisie nt. dziecka dało się to jakoś skomentować, ale tutaj – chujnia totalna… ;( Tylko samobójstwo albo pogodzenie się z losem…
01 -
Odpowiedz
może zrezygnuj z fajek? zawsze coś zaoszczędzisz!
00 -
Odpowiedz
To jest polska, a raczej to co zostało po zydokomunie, tak mialo byc ,ktoś to kiedyś wymyślił i to sie sprawdza ,kiedyś tworzyło sie konflikty które prowadziły do wojny dziś wystarczy by ludzie mieli ciężko z $$$ i naród sie juz wykrusza,bez wojen strat materialnych itp
10 -
Odpowiedz
Life is brutal…
10 -
Odpowiedz
Manager ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki,porozmawiał z kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski) robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. „Pewnie rozmawiają o jakichś ważnych sprawach produkcyjnych” – pomyślał manager, skinął na swoją osobistą tłumaczkę i powiedział:
– Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać o czym mówią, przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej
dowiem się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i ocen prywatyzacyjnych.Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:
Majster do robotnika: „…wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów,
prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich
obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii bioder fabryka.”Robotnik do majstra: „Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego zakładu.”
00 -
Odpowiedz
Jebać jebane Disko Polo
10 -
Odpowiedz
29, 30, 31 – alleluja!!!
00 -
Odpowiedz
zacznij od rzucenia fajek debilu.
01 -
Odpowiedz
3km? rowerem jedź
00 -
Odpowiedz
Sprawdzona rada ziomuś: Wyjedź z tego chorego kraju! Tylko zachowaj to dla siebie żeby za dużo cebuli się nie zjechało ;p Chociaż za granicą też nie głaszczą a jak pójdziesz na produkcje to siedzisz z cebulakami, którzy bez powodu sobie i Tobie życie uprzykrzają. No ale chociaż nie jesteś głodny nie? No i masz samochód… I 50 calowy telewizor… I smartfona… I rodzicom coś wyślesz… I jeszcze Ci zostaje na wyjazd na Kanary…
20 -
Odpowiedz
Stac cie na wysrywanie pieniedzy na fajki a marudzisz ze malo zarabiasz 😉 Placz nad swoim zyciem i uzalaj sie dalej, tym czasem za te sama prace rowno 8h dziennie w UK zarobil bys nie mniej niz £6.70 za godzine. Kurtyna.
00 -
Odpowiedz
Potrzebujesz krajalnicy do gówna.
10 -
Odpowiedz
@36 – £6,70 miałem do końca marca. Od kwietnia mam £7,20 i nic więcej mi nie trzeba, bo reszte dokłada państwo… Jak nażekać, to za lepszą kasę… Kurtyna…
00 -
Odpowiedz
Najgorsze jest to,że ludzie się nie szanują. Naplujesz szefowi w mordę i odejdziesz to przyjdzie następny frajer, który będzie zapierdalał ile się tylko da za śmieszne pieniądze. Robi się błędne koło.
10 -
Odpowiedz
pracować po 250 godz i zarabiać 1900 zł to jest śmieszne. co autor robi ze swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi to jego sprawa. chce palić fajki to niech pali, zarobił na nie i sam za nie płaci. dopoki Polacy będą dla siebie takimi chamami to nic się w tym kraju nie zmieni. jest jeden wielki wyzysk wszędzie.
20

Potrzebujesz krajalnicy do gówna.
Dobra swinia lubi chedozenie. Najlepiej we chleiwku. Pogmyranie paluchem po szparze ucieszy swinie. Kwiknie imchrumknie oznajmiajac radosc
„Jak żyć ?” Krótko. Najlepiej to już wypierdalaj się wieszać, pajacu.
A co jeśli na tych Malediwach ujebałaby cię meduza i byś zmarł? Prawo przyciągania cię odwiodło od śmierci więc się ciesz.
może nasz rodak zawodnik miał zatwardzenie? Takie są efekty niestabilnych wypróżnień. Przed wycieczką nie zapomnij oddać stolca.
Nie ma bogatych w swiecie hazardu. Procz tych co nie graja a nadzoruja. Uwierz mi wiem co pisze. Lata doswiadczen z kasynami. Nigdy wiecej tego nie rob
Typy tu pisza co to nawet nigdy cipki nie widzieli a po 30maja, a Ty plaxzesz bo chajs utopiles? Nieno kurwa wspolczuje 🙁 swoja droga jedno co wynioslem z okresu ibstawiania to to, ze pewniakow nie ma.
Wejdź na Fronda.pl i się umartwiaj albowiem niejaki Majestik cię naprowadzi na właściwe PiSowskie tory.
Hazard to suka, przegralem na bukmacherce taki pieniadz ze sie az dziwie czemu jeszcze nie wiszę.
Czochraj bobra.
Ja bym na Prokrajaca stawiał po poprzednich walkach Błachwicza i widocznie bym przegrał. Zamiast bić się w stójce jak mężczyzna to się tylko przytulał do tamtego.
Dobrotliwy Imam Al-Zayob ( رضي الله عنه ) przestrzega przed hazardem, który jest grzeszny i niepraktyczny! Zacytujmy teraz napomnienie udzielone poczatkującym mudżahedinom przez tego uczonego męźa: „Zaprawdę, lepiej jest wydać dinar na jadło dla kota, niźli wygrać dziesięć, które następnie sromotnie przeputasz na rzecz obmierzłych politeistów ze SportStatsu. Kot bowiem okaże Ci w Dniu Sądu wsparcie ogonem, uszami oraz miauczeniem. Zaś wydatki na zakazany hazard uniemożliwią zakup porządnego miecza i gorzko zapłaczesz, gdy przyjdzie Ci wykonać hudud kozikiem do pyrów, zwłaszcza na tłustszym kafirze! Grzesząc marnotrawstwem a jednocześnie skąpiąc pieniędzy na odpowiednie narzędzia pracy zirytujesz Allaha oraz żony przysparzając im niepotrzebnego prania!”
Frajerzy wtapiają i tracą całe majątki,upijają się,mają na głowie wierzycieli którzy nierzadko stosują brutalne metody na dłużnikach,strzelaja se w łeb i w tej całej układance tylko naród naród wybrany osiąga wymierne korzyści bo depopulacja,gruby hajs trzepany przez żydowskich oligarchów i tego typu sprawy
16. Dobrotliwy imam al zajob, a w nawiasie pisze coś w stylu rd’i allah anya. xD
Jest zasada, że na rodaków się nie stawia, żeby potem rozczarowań nie było.
spierdalaj z takom hujniom
Trzeba unikać niepotrzebnych walek.
mam tak co weekend:D