Crypto jest dla nerdów

Tu Testo. Pamiętacie jak mówiłem, że wjebałem wczoraj 30k w Cardano i pije łyche?

Tak sie składa, że najpierw dodałem wpis a później zajebałem zgona i nie kupiłem. Z rana do roboty. O 14 w robo sobie patrze a tu 0.51 z 0.61 za ile to miałbym kupić wczoraj gdybym nie zajebał zgona.

Ale byłbym w dupie gdyby nie łycha. Kupiłem za 1000PLN na 0.51, teraz jest 0.56.

Zanim w ogóle sprawdziłem zdążyłem sie zastanowić, że Crypto jest dla jebanych nerdów. Teraz mam te jebane Cardano i pewnie musze kupić Ledgera bo nie będe tego trzymał u żydów. Chuj w to.

Mam lepszy pomysł żeby zarobić niż Crypto. Plan jest bardzo prosty, oto on.

1. Sprzedać to w chuj.
2. Sprzedać ten jebany telefon.
3. Sprzedać PS5, wszystko kurwa.
Zostanie tylko mój ukochany zegareczek za 2.7 koła.
4. Kupić dużo drogiego alkoholu.
5. Kupić flache stoicką z Payday2
6. Kupić słomki do picia w sklepie.

Plan polega na zarabianiu poprzez chlanie w robocie. Też ma coś wspólnego z Crypto bo będe crypto-chlał przez słomke ze stoickiej flaszki.

Chce zostać nomadem alkoholowym, bez urządzeń i technologii – Tylko flacha, ja i tajemnice wszechświata. Myślałem o tym przez cały dzień.

Pieniądze nie dają szczęścia a zarobienie ich to jest proces. Zaraz sie napierdole i dotre do mety. Jestem geniuszem kurwa.

Jade do centrum kupić flaszki żeby nalewać swoje ulubione alkohole. Ale zanim zaczne je degustować to wystawie to ścierwo.

(Admin): Ano dzisiaj dupa z Cardano…ale tak to zazwyczaj jest jak ulica sie interesuje to znaczy ze juz za pozno…trzymaj moze sie jeszcze odbijesz…przynajmniej probujesz zmienic swoj los to juz wiecej niz polowa spoleczenstwa.

0
8
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Crypto jest dla nerdów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Japa tam przygłupie biedaku

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Zamknij kurwa macice chuja kogo to obchodzi obszczana gangreno

    2

    0
    Odpowiedz

Siorbanie napojów i zupy

Jem często obiady w restauracjach, gdyż ostatnio brak czasu na gotowanie w domu plus postanowiłem zasmakować czegoś nowego niż ciągle te same dania, które robiono na chacie. Na pierwsze danie ludzie biorą tradycyjnie zupę i jeden z drugim siorbie, chlipie i jeszcze przechyla talerz i spija zupę, która wylewa mu się po mordzie w dół aż pod koszulkę. Ja pierdole, jak w chlewie. Weź jeden z drugim łyżkę i jedz kulturalnie jak człowiek, a nie jak prosię. Z napojami to samo, pije taki kawę czy herbatę i siorbie ten napój (nie przechyla kubka w stronę otworu gębowego, tylko dosłownie przyciąga płyn zasysając powietrze mordą). Do chuja, aż się chce takiemu pierdolnąć w łeb, żeby mu taka zupa nosem poszła.

12
7
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Siorbanie napojów i zupy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie chce,a powinno!

    Nie wolno siorbać, mlaskać, chlipać czy pić zupę bezpośrednio z talerza.

    Ja takim kurwom wieśniackim wypłacam zazwyczaj klapsa po mordzie, tak że chuj czy kurwa szuka zębów do następnych Świąt.

    Tobie radzę to samo. Klapsy po mordzie potrafią zdziałać cuda, szczególnie jeśli na triceps bierzesz min. 30kg 12*12.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Dziś nastąpiła dewaluacja pewnych pojęć w ramach „bogacenia się” społeczeństwa i potrzeby dowartościowania się. Apartamentami z dużych i bogatych segmentów stały się kawalerki-klity w chujowych blokach-mrówkowcach. Limuzyną, która dawniej woziła prezydentów dziś można nazwać zwykłego kombiaka. Restauracja to kiedyś było wykwintne i drogie miejsce, gdzie klasa średnia lub wyższa bywała na eleganckich i smacznych przyjęciach, obsługiwanych przez kelnerów z klasą. Dzisiaj każda gównodajnia nazywa się restauracją – więc moje pytanie jest takie – gdzie oni ci tak siorbią, w jakiej restauracji?

    3

    0
    Odpowiedz
  4. A jak trzymają szklankę to malutki palec mają uniesiony?

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Dokładnie. Też mnie to denerwuje. Kiedy słyszę siorbanie nie mogę się skupić na pierdzeniu i zamiast grzmotów, wychodzą mi cichacze.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Tak jak pisał ktoś powyżej, musicie chodzić do prawdziwej restauracji, gdzie chodzą eleganccy ludzie. No ale to z pięć stówek na osobę trzeba wydać minimum i z pięć dyszek na napiwek. Jak się stołujecie w gównodajniach wraz z innymi prolami, to nie ma co oczekiwać kultury.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. 5 dyszek za napiwek? Pewnie tak ale to w taniej gowno restauracji dla biedaków
      Ja dałem ostatnio 750zl napiwku jednej kelnerce, fakt miała niezłe i całkiem spore cyce ale i tak
      A za kolację we 3 zapłaciłem 3900zl także wiesz.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Mówiłem ci kurwo, żebyś nie chwalił się, że za pół godziny „roboty” dostałeś 5000 zł. Jak się żona dowie, że ruchałem cię w dupsko, to będziesz za darmo zaspokajał psa sąsiada, ty kurwo jebana.

        1

        2
        Odpowiedz
        1. Japa tam przygłupie biedaku 4k
          Skończyłeś ssac druta kierownikowi w urzędzie pracy za przydzielenie cie do ekipy wywozu szamba? To morda w kubeł

          3

          2
          Odpowiedz
      2. Twoja żona też dała napiwek. Kelnerowi. W naturze.

        1

        3
        Odpowiedz
  7. Siorbanie też chuj, ale jak ktoś mlaska i napierdala tym językiem to powinien dostać w pysk tak by ta jego zjebana gęba odleciała w pizdu.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Sssssssssssss…. Cholera, gorąca !

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Ja to se jeszcze popierduję i bekam w knajpie.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. To jest takie zaburzenie, jeśli jesteś wrażliwy na hałasy typu siorbanie. Tylko nie pamietam jak się nazywa. Zazwyczaj ludzie na to nie zwracają uwagi, dlatego nie słyszą tych dźwięków. Jeśli zwracasz, to masz to zaburzenie, którego nazwy nie pamiętam.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A czy ruchali się na stole po tym siorbaniu?

    5

    0
    Odpowiedz

Wesoły Sylwester spędzony przez Mokebe i Abdule

Mokebe i Abdule wesoło spędzali Sylwestra w Belgii, Francji, Holandii i Niemczech, paląc samochody, tłukąc szyby i atakując strażaków oraz policjantów.
Ci to dopiero potrafią się bawić.
Coś mnie się wydaje, że w Polsce Sylwester 2024 będzie podobny, ponieważ Ursula von der Chuj Go Wie już rozdysponowała ilość pontoniarzy dla poszczególnych państw UE.

17
6

Syn i jego dziewczyna

Jestem matką 18-letniego syna, który od niedawna zamieszkał u mnie z dziewczyną. Rzecz jasna jest, że smarkacze się jeszcze uczą, są ogólnie w porządku (dobre oceny, grzeczni). Sęk w tym, że próbują robić ze mnie idiotkę i po kryjomu zamykać się w pokoju celem bzykania się. Ja oczywiście głupia nie jestem i cały czas stoję przy swoim, że dopóki są u mnie i się uczą, nie zezwolę na sypianie w jednym pokoju. Posiadam zapasowy klucz i jak usłyszę, że próbują kombinować, to ich otwieram. Jeśli się wyprowadzą, droga wolna. Ale mój dom to moja twierdza. Jeszcze tego brakowało, żeby w takim wieku się wjebali w pieluchy, zamiast poświęcić czas na dokształcanie się. Uważam, że na te sprawy przyjdzie jeszcze czas.

(Admin): Nie moglem sie powstrzymac…

9
4
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Syn i jego dziewczyna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I tak trzymaj. Nie ma żadnego kombinowania pod dachem matki. Jak są tacy dorośli, to na swoje wypierdalać.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko stara szkoła wychowania i lanie kablem od suszarki po plecach czynią cuda. Przekablować wszystkich gówniarzy – od morza do Tatr. Lać kablem, ile wejdzie i patrzeć czy równo puchnie. Lać mokrym końcem.

    8

    0
    Odpowiedz
  4. I ty serio myślisz, że jak np. wyjdziesz na pół godziny do sklepu, to oni się w tym czasie nie wypierdolą? Szacunek, że masz swoje zasady w domu, ale powiem ci kobito jedno – młodzieży nie upilnujesz.

    7

    1
    Odpowiedz
  5. Potem efekt będzie taki, że ten chłopak dostanie nerwicę ptaszka i będzie dochodził w 20 sekund, bo będą czuć oddech na karku i zniszczysz im związek i pożycie.

    Nie rozumiesz, że trzeba rypać? Kopulować, charczec dochodząc do orgazmu? Taka jest nasza natura i zawsze wygra.

    6

    1
    Odpowiedz
  6. Dołącz do trójkąta.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. A gdzie w tym wszystkim jest Ojciec ja sie zapytowywuje???

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Wielokrotnie poruszaliśmy tutaj najczęściej występujący model rodzinny w Polsce Zbigniewie. Ojciec najprawdopodobniej jest spawaczem w Niemczech, Holandii lub Austrii i wysyła połowę pensji swojej księżnej do Polski, gdzie ona pracuje na pół etatu i zajmuje się domem czyt. sprząta go raz w miesiącu dwa dni przed przyjazdem swojego ukochanego kapitałodawcy na kontrolę i przeciętne jebanko. Dorastający synuś obserwuje takie otoczenie i powtarza model rodzinny przekazując go swojemu synowi.

      5

      0
      Odpowiedz
  8. Ciesz się starka że chłop nie wali chujem o kaloryfer głośno stękając, jak jego dziewczyna jebałaby palcówkę zimnym końcem rury od klimatyzacji głośno jęcząc.

    Także nie masz tak źle.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Ja nie miałem nigdy dziewczyny a mam 31 lat.

    Krzysiek

    7

    1
    Odpowiedz
    1. I chuj. Są gorsze problemy.

      4

      0
      Odpowiedz
  10. Prawdziwa praca to jest robota na budowie:
    NIE dla lalusi, pizdusi i tak dalej.
    Musicie to zrozumieć, kurwa!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. No to walnę teraz swoim tekstem.
    Możesz im powiedzieć tak:
    „Ruchać chce się każdy, jednak nie można dopuścić do tego żeby bachor nie miał własnego pokoju i komputera.
    Jakieś wnioski z życia trzeba wyciągać”.
    No i to chyba tyle (nie jestem za aborcją jak coś).

    A tak na serio to lepiej żeby się teraz chędożyli niż później mieli narzekać że ruchanie chujowe.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Marne prowo, kobito. Ty oczywiście świętoszka byłaś, czekałaś do ślubu z bzyknięciem i robiłaś to tylko w jednej pozycji przy zgaszonym świetle. Tak, tak. Dupa Jasiu, Jadźkę rucha Stasiu.

    5

    0
    Odpowiedz
  13. Walnij se palcówke to przejdzie ci ochota na kontrolowanie

    5

    0
    Odpowiedz
  14. „Jeśli się kochają, to chuj z nimi”

    Tytus Bomba

    A tak poważnie to wtrącamie się może sprawić więcej szkody niż pożytku.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Nie no, 18- latki razem u ciebie mieszkają?! To jednak ty masz coś z głową, a nie te dzieci! Adoptuj ją.
    Będziesz mi tu o nauce pisała. Sama to się chyba nie uczyłaś, skoro takim pustakiem zostałaś, że uważasz, iż dzieci mieszkające razem i to jeszcze u rodziców, chodzące wciąż do SZKOŁY, to normalka.
    Normalne to jest jak chłopak z dziewczyną przesiadują ze sobą większość wolnych chwil, jeśli się kochają. Odwiedzają się nagminnie, razem uczą, nawet przesiadują do późnych godzin nocnych. I się kryją po kątach jak tylko nadaży się okazja.
    Ale to co innego jawnie zezwolić na zamieszkanie osobom chodzącym jeszcze do szkoły.
    Jaki tu autorytet rodzica, wizerunek dziecka, przygotowanie do prawdziwego życia, skoro brak normalnych zasad w twoim domu.
    A zasada jest jedna: dorosłe życie zaczyna się po skończeniu szkoły, a nie przed.
    Żalisz się, bo głupia jesteś. Zgrywasz porządnicką, a z kluczem po domu chodzisz i dzieci podglądasz. I co, jak przyłapiesz to fajnie nie?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. A co to za różnica, po skończeńu szkoły, czy przed?

      No i jeszcze ten „autorytet rodzica”. W wieku 18 lat, ta jasne. Człowiek jest już wtedy za stary żeby traktować kogoś z jakimś domyślnym autorytetem. Na autorytet trzeba sobie zasłużyć i nie da się go wymusić, jak to próbuje zrobić, może nawet i większość rodziców. W takim przypadku to nie żaden autorytet tylko jebany strach, a potem rośnie kurwa pokolenie idiotów, którzy nie są w stanie samodzielnie myśleć bo całe życie musieli postępować wg jakichś odgórnie narzuconych reguł, a złamanie ich równało się ostracyzmowi, albo nawet gorzej. Dziecko to nie jest jakieś „naczynie”, które trzeba wypełnić informacjami i formułkami o świecie, tylko osoba. To już bardziej dawanie przykładu, jest bardziej skuteczne imo. No i przede wszystkim jakieś porozumienie z własnym dzieckiem, współpraca w zależności od sytuacji, zamiast patrzenia na nie z góry. A teraz powiedz dziecku, że przed skończeniem szkoły to nie… bo nie. Niezbyt to buduje autorytet. No i nie mówię też, że oni „powinni” zamieszkać razem. To zależy od sytuacji, w sumie przede wszystkim tej dziewczyny. Bo jeśli wszystko u niej wporzo i nie ma jakiejś zjebanej rodzinki to mogą spokojnie spotykać się kiedy tam chcą i nie ma potrzeby razem mieszkać. To wszystko zależy od sytuacji, również majątkowej autorki. Może ma jakąś jebaną wille 300 m, kto wie.

      Nonkonformista

      1

      0
      Odpowiedz
    2. A jak się skleszczą ze strachu?

      1

      0
      Odpowiedz
  16. To któregoś pięknego dnia wejdziesz do pokoju patrzysz, a tu darmowe porno!

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Samczy instynkt każe mu ją wyruchac. Każdy facet wie od czego ma penisa. Wspólne mieszkanie to był zły pomysł kobieto. Jak gdzieś wyjdziesz, to wtedy się zacznie.

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Niech się ruchają, są dorośli. Jak im nie pozwolisz to jego laska znajdzie sobie innego, którego matka nie ma takich dylematów, a syn wyrośnie na pizdę i będzie wylewał swoje frustracje na internetowych forach przez cały dzień. Chcesz tego?

    0

    1
    Odpowiedz

Większość dzisiejszych chłopaków to pizdy

Piszę ten wpis jako kobieta i niestety muszę ten fakt stwierdzić. Uczęszczam do 2 klasy technikum gastronomicznego i z mojej klasy chłopaki to pizdy, jakich mało. Pomijając kwestie ubioru, jakim są jakieś popierdolone sweterki w jakieś wzorki oraz rurki, to jestem też od nich sprawniejsza fizycznie. Z większością z nich wygrywam na rękę (prawie nie czuję z ich strony oporu, dłonie i przedramiona mają miękkie jak krowie gówno w polu). Mieliśmy niedawno sprawdzian na drążku to zrobiłam nachwytem z pełnego wyprostu 10 powtórzeń, a oni ledwo po 4 razy. Jako kobieta jestem też w stanie zrobić spokojnie cztery serie po 12 pompek (od prostych rąk i z nosem do podłogi). Od nastoletnich czasów garnęłam się do wszystkich robót (ręczne wyrabianie ciast, pomaganie starszemu ojcu w rozładowywaniu zapraw, porąbanie drewna siekierą itd). Mimo, iż wyglądam niepozornie, to niejeden chłopak był zaskoczony moją siłą fizyczną.

12
7
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Większość dzisiejszych chłopaków to pizdy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja, gdy jeszcze były gimnazja, to zostałem upokorzony przez koleżankę z 3 klasy, która ćwiczyła pole dance (zwyczajnej postury, żadna masywna nie była). Usiadłem z nią do stołu, złapaliśmy się za ręce, był start i…nic! Jej ręka nie drgnęła nawet o centymetr, a ona moją sterowała jak szmatką na wietrze.

    1

    3
    Odpowiedz
  3. Nieważne. Ważne, czy dasz radę przynieść 12-pak Żubra w jednej ręce, a w drugiej worek ziemniaków. Sam bym to zrobił, ale pierdolnęło mi coś w krzyżu, a żona wyjechała. Jeśli tak, to zapraszam do mojej firmy, a w CV wpiszemy, co tam chcesz.
    Mirosław Januszewski, Hurtownia Spożywczo-Monopolowa w Krysiakach.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. Poczekaj aż dorosną.

    To dopiero będą pizdy i gówna. Będą się stresować na samą myśl pracy, stosunku, obowiązków, budowy domu.

    Będą rzygać i srać pod siebie.

    To cioty i beta samce. Jeb takie śmiecie, szukaj samców alfa. Jeśli spotykasz przegrywa który płacze ze stresu, to wiedz że to beta, gówno, śmieć, kurwa, nic nie warte pseudo ciota.

    5

    5
    Odpowiedz
  5. Współcześni faceci są pizdeczkami bo tak ich wychowały kobiety. Tak to wasza wina i waszej indoktrynacji. Chciałyście stworzyć swoich idealnych facetów którzy będą czuli, emocjonalni, oraz opiekuńczy, no to kurwa macie. Od małego trzymacie chłopców pod kloszem/spódnicą i chronicie przed wszystkim, nawet brudem na ubraniach. Ojciec chuja może bo bezstresowe wychowanie, szantaż emocjonalny, posądzenie o przemoc i sączenie jadu do ucha dziecka by ojca nie słuchał tylko jej bo ona ma zawsze rację, a ojciec to nieudacznik i idiota. Za byle pierdnięcie i jakiekolwiek próby zrobienia z chłopaka prawdziwego faceta w tych czasach można skończyć jako bankrut z alimentami na kolejne 18 lat. Macie kurwa to co chciałyście. Także pretensje miej do matek tych pizdeczek w rurkach dziewczyno.

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Oj jest masa przegrywów, samców beta którzy tacy są w wieku 30,40,50,60 lat.

      Skurwysyńskich ciot nie brakuje. Ale jak toto o sobie myśli, że jakie to inteligentne, ale biedne jak szczur, którego wszyscy jebią w dupę, czy to w sklepie, urzędzie czy pracy.

      0

      1
      Odpowiedz
  6. pizde masz w gaciach ruro

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Grzeczniej śmieciu mało fiutkowy bo dostaniesz klapsa w pysk i się skończy kozakowanie do dziewczynki.

      Takie kurwy jak ty właśnie mieszkają w starych ruderach, bez stałej pracy, bez szacunku, studiów, bez kasy, bez przyszłości. Ale jesteście pierwsi do obrażania innych.

      Zarób skurwielu jebany w 12mc choćby 1 milion netto to pogadamy skurwielu pierdolony, spedalona cioto.

      1

      5
      Odpowiedz
      1. Co ty pierdolisz szmato?
        Na żywo bym cię jebnął o ścianę swoim pierdnięciem
        197cm wzrostu 130kg wagi fiut dlugosci 21cm
        I co szmato?
        A na koniec bym Ci jeszcze w dupala wsadził ze spustem

        7

        1
        Odpowiedz
  7. Bo to są mniej inteligantni, którzy tylko na kompie całe życie przesiedzą. W dorosłym życiu także.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Wieśniara od dziecka przerzuca gnój i się dziwi, że chłopcy są od niej słabsi xD

    6

    1
    Odpowiedz
  9. Ale oni mają penisa, więc lepiej uważaj kobieto, bo i tak nad tobą dominują. Silna ręka nic tu nie da.

    4

    1
    Odpowiedz
  10. Nie mów nigdy kobieto facetowi że jest słaby czy ogólnie bylejaki. Ja się kiedyś tak popisałam, bo mnie jeden wkurzył, to potem zaczęłam się go bać. Z gniewu i upokorzenia, ludzie robią się czasem groźni i nieprzewidywalni.

    6

    1
    Odpowiedz
  11. Jesteś w drugiej technikum ja jestem niewiele od ciebie starsza … Boże masakra też jestem ze wsi przy krowach robiłam chłopaków na rękę pokonywałam. Ale kurwa nigdy nie wyzywalam ich. Ależ masz problem kobieto to czego ty chcesz chciałas niebezpiecznych chłopców co kończą po więzieniach to mogłaś do zawodówki iść z mojego rocznika wszyscy siedzą. Jak by nie rozumiem jak można być tak pustym i smutnym człowiekiem żeby wyzywać kogoś kogo nie znasz z charakteru tylko dlatego że wygrałaś od nich na rękę. Boże dziewczyno w jakim my świecie żyjemy czy nie liczą się już inne wartości jak inteligencja, dobre serce, wrażliwość, i sumienie tylko liczy się to że wygrałas na rękę i dlatego możesz wyzywać chłopaków. No cóż widać że życia nie znasz za grosz

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Jeśli siłując się z nimi, kładłaś się całym ciałem prawie pod stół i jeszcze do tego skręcając nadgarstek, to się nie masz co chwalić, że wygrywałaś.

    2

    0
    Odpowiedz

Pijaki, alkoholicy….

W tym kraju za dużo jest pijaków, alkoholików, ćpunów, obszczymurów, pasożydów, leserów, leni, złodziei, głupków, zarozumiałych buców i pseudokurwobogaczy.
Weźcie się za robotę taka wasza mać.

5
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Pijaki, alkoholicy…."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Alkohol: twój wróg! lej go w mordę.
    Napisałem ” w mordę „, a nie „morde”: to grzecznie napisałem?
    Smakosz

    0

    0
    Odpowiedz

„Porady techniczne” na portalach internetowych

Jestem dźwiękowcem czyli kimś, kto zawodowo zajmuje się rejestracją i obróbką dźwięku.
Pracuję jako „wolny strzelec” mam własną działalność.
Ostatnio postanowiłem dokupić kolejny mikrofon i wszedłem sobie na znany portal aukcyjny.
Oglądam sobie oferty, kalkuluję, zastanawiam się i w pewnym momencie natrafiłem na zakładkę z poradami dotyczącymi mikrofonów używanych w plenerze.
Pomyślałem, wiedzy nigdy za dużo i chętnie poczytam.
Po tej lekturze zadałem sobie pytanie – Do kogo te „porady” są kierowane.
Na samym początku, przeczytałem czym jest mikrofon dynamiczny, pojemnościowy, kierunkowy czy dookólny.
OK, to potrzebna i ważna wiedza ale to są absolutne podstawy, bez których branie mikrofonu do ręki nie ma sensu a na etapie wyboru mikrofonu, to trzeba już wiedzieć.
To tak, jakby naukę całek zaczynać od tabliczki mnożenia.
Później dowiedziałem się, że mikrofonów pojemnościowych nie można używać w plenerze bo są wrażliwe na wilgoć i wszelkie warunki atmosferyczne.
No dobra, prawdą jest, że one są bardziej delikatne i podatne na uszkodzenia niż dynamiczne ale w plenerze, jak najbardziej się ich używa, na przykład w filmie.
Każdy mikrofon kierunkowy tzw: Shotgun jest elektretowy lub pojemnościowy a takie są regularnie używane na planach filmowych na przykład.
Poza tym, każdy mikrofon, dynamiczny też, bardzo nie lubi wilgoci.
Nie wiem, skąd autorowi tych porad przyszło do głowy, że pojemnościowe mikrofony są tylko i wyłącznie do pomieszczenia zamkniętego.
Następnie dowiaduję się o szumach i o tym, że one występują głównie w plenerze i warto mieć mikrofon wyposażony w redukcję szumów…
Może mało widziałem i mało wiem ale mikrofonu z układem redukcji szumów, jeszcze nie widziałem i absolutnie żaden, nawet najdroższy mikrofon, nie ma czegoś takiego, chyba, że jakieś chińskie wynalazki do karaoke lub telefoniczne ale i tak jest to realizowane przez oddzielne układy a nie sam mikrofon.
Na sam koniec, dowiaduję się kim jest autor.
Otóż, jest to redaktor jakiegoś portalu „dla mężczyzn” co można różnie interpretować 😉
Poza tym, jest pasjonatem nowych technologii i… gadżetów.
Taki ktoś, pisze porady techniczne z zakresu techniki mikrofonowej.
Ja rozumiem, że to nie są porady branżowe dla profesjonalistów ale kurwa mać, są pewne granice walenia w chuja no i coś, co nazywa się szacunkiem dla czytelnika a tutaj, nie dość, że napisane jak dla kretyna to w dodatku, kompletne bzdury.
Pojęcia nie mam, kto korzysta z takich „porad” a nawet jeśli korzysta to dokona złego wyboru na ich podstawie.
Wracając do szumu, to ZAWSZE eliminuje się go na etapie postprodukcji a nie w czasie nagrywania bo takie eksperymenty mogą spowodować utratę ważnych informacji w dźwięku, których już nie odzyskasz bo po prostu, nie nagrały się a całość może być na tyle zniekształcona, że do niczego nie będzie się nadawać.
Poza tym, szum czasem jest potrzebny i czasem dodaje się go celowo, tzw: jitter ale też tylko na etapie obróbki.
Nigdy nie kombinuj podczas nagrywania bo potem możesz tego żałować.
Jedyne co musisz pilnować (poza doborem i ustawieniem mikrofonów) to poziom sygnału.
Pamiętaj – lepiej jest nagrać za cicho niż za głośno bo zawsze możesz wyciągnąć w obróbce ale jak przesterujesz, to już nic nie zrobisz i masz zrujnowane nagranie.
Nie należy też używać automatyki poziomów sygnału choć to oferują nawet profesjonalne rejestratory (nie wiem po co)
Automatu możesz użyć tylko i wyłącznie wtedy, gdy natężenie dźwięku jest w miarę równe ale wówczas, automatyka traci sens.
Jeśli poziom dźwięku będzie się mocno wahał, to nagranie będzie nierówne i utracisz część nagrań bo rejestrator nie zmieni poziomu natychmiast i czasem minie nawet pół sekundy, zanim się przestawi w wtedy masz albo przesterowane piki albo momenty niemal całkowitej ciszy.
Lepsze rejestratory oferują nagrywanie dwóch plików jednocześnie, gdzie drugi plik jest nagrywany o 20db ciszej.
To pozwala na zachowanie czytelności przy dużym hałasie oraz szczegółów gdy dźwięk jest cichy.
Podsumowując mój przydługi wywód:
W sieci ale też w telewizjach, jest masa osób, które uważają się za ekspertów lub tak są przedstawiani, piszą porady, robią mądre miny do kamery i chyba myślą, że wiedzą wszystko. Świat pełen jest pseudo specjalistów, którzy przeczytali coś na wikipedii lub FB, obejrzeli kilka filmików na YT i wydaje im się, że wszystko wiedzą.
Nie mam nic przeciwko takim ludziom ale do momentu, gdy nie zaczynają dzielić się swoją „wiedzą” z innymi i chcą nauczać.
Jeśli chodzi o dźwięk to jest to bardzo szeroka wiedza i bez znajomości zagadnień z fizyki oraz matematyki, nie zrozumiesz pewnych aspektów a brak ich zrozumienia radykalnie utrudnia a czasem nawet uniemożliwia dokonywanie prawidłowych nagrań.
Czytanie takich porad jednak, nie tylko niczego nie nauczy ale utrwali błędne nawyki i wprowadzi w błąd a to najgorsza zbrodnia na kimś, kto zaczyna przygodę z dźwiękiem czy jakąkolwiek inną dziedziną i chce się czegoś nauczyć.
Chyba że ktoś nie chce, to wówczas niech kupi jakikolwiek sprzęt bo i tak będzie zadowolony z efektu swojej pracy a ewentualne niepowodzenia zwali na sprzęt lub warunki ale nigdy na swoją niewiedzę lub wiedzę fałszywą, po przeczytaniu głupot w internecie.

14
0
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "„Porady techniczne” na portalach internetowych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. miło się czytało (dobrze piszesz)
    warto też się dowiedzieć czegoś ciekawego.

    coś takiego co Cię spotkało również roz*****ala mnie od środka.
    Czasem sobie myślę jakby to było gdyby za takie ściemnianie groziła chłosta czy lepa w psyk.
    pozdrowienia
    dr inż.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Za bardzo się rozpisał . Kompleks małego penisa
      Adam W. , 37 lat , psycholog

      0

      2
      Odpowiedz
  3. Normalna sprawa. Typ czy typiara dostaje zlecenie na napisanie artykułu i jedzie. Poczyta coś na wiki, podejrzy jakiś artykuł u konkurencji, dorzuci coś zasłyszanego od szwagra czy wujka Zenka, co „się zna na wszystkim” i gotowe. Jest zapychacz na portal, jest grosz na koncie. Inna sprawa, że najdalej za rok, dwa, takie artykuły będzie pisać AI, zupełnie samo. Może kątem oka człowiek spojrzy, czy wydaje się to sensowne. Albo i nie. Kto się nie zna, ten dalej nie będzie się znać. Zawodowiec będzie się tylko denerwował, jak Ty. Znam to. Czytam czasem w takich miejscach wypociny z działek, w których mam wiedzę – zawodową lub długoletnie hobby ( elektronika, broń palna, trochę informatyka ) i się za głowę chwytam, jakie bzdury tam są napisane. Cóż, takie czasy.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Ale was jebie w dynke.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Hej, zajebiście, że dodałeś ten wpis 😀

    Słuchaj, skoro jesteś pro w tym temacie to mógłbyś mi odpowiedzieć na parę pytań?

    Niedawno zacząłem nagrywać swój wzmacniacz (gitara elektryczna) i używam do tego shure sm7b i jest na prawdę spoko, chociaż szczerze mówiąc to nie mam za bardzo porównania. Zastanawiałem się nad dokupieniem jeszcze shure sm57 i nagrywaniem równolegle. Chyba dużo osób tak robi, prawda? No i czy to jest dobry pomysł?

    Also, to się wtedy nagrywa jako dwie ścieżki, czy jak?

    A przy okazji uważasz, że condenser byłby lepszy do nagrywania wzmacniacza od dynamicznego? Słyszałem, że jest wyraźniejszy, ale jednoczesnie zbiera więcej dźwięku z otoczena, czyli jak sąsiad zacznie remont to nagrywanie odpada xd.

    N

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Wejdź do wanny, wsadź sobie w dupę ptasie pióro i zacznij udawać żaglówkę.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Szczerze mówiąc, to jeśli miałbym nagrywać gitarę jako sam instrument, aby mieć linię gitarową do późniejszego miksu, to w ogóle nie korzystałbym z mikrofonów tylko nagrywał po kablu, przez wejście liniowe czyli takie o wysokiej impedancji.
      Nie znam się na gitarowych piecach ale chyba mają coś takiego, jak LINE OUT a jeśli nie, to gitarę elektryczną można bezpośrednio pod interface podłączyć i sąsiad z wiertarą już nie straszny.
      Jeśli jednak musisz nagrywać przez mikrofon ustawiony przy głośniku to do tego celu polecam raczej dynamiczny.
      To ma związek z maksymalnym poziomem sygnału, jaki mikrofon może przenieść bez zniekształceń a na tym polu, konstrukcje dynamiczne na ogół wygrywają z pojemnościowymi.
      Takie nagrywanie jednak, zawsze będzie obarczone zniekształceniami i nie będzie wierne, bez względu na to, jak dobry i drogi wzmacniacz wykorzystasz.
      Może być też ryzyko wzbudzenia cewki mikrofonu przez pole elektromagnetyczne wzmacniacza a wówczas takie nagranie nadaje się do kosza bo cały czas będziesz słyszał charakterystyczne brzęczenie.
      Są oczywiście mikrofony pojemnościowe, potrafiące zarejestrować na prawdę wysokie natężenie dźwięku ale są bardzo drogie i do domowego nagrywania, nie ma potrzeby pchać się w koszty.
      Poza tym, mogą wystąpić tzw: dudnienia. Są to dźwięki o niskiej częstotliwości, przenoszące się na mikrofon poprzez statyw i są arcytrudne do wyeliminowania a czasem, nie jest to w ogóle możliwe.
      Jeśli już ustawiasz mikrofon przed głośnikiem to po pierwsze, nigdy na statywie ustawionym bezpośrednio na podłodze przed nim i nigdy w osi głośnika.
      Lekko z boku, pod kątem a jakim kątem ? To zależy od konkretnego mikrofonu i tu trzeba poeksperymentować z ustawieniem aż do osiągnięcia optymalnego wyniku.
      Mikrofon powinien być na długim wysięgniku aby jak najdalej był sam statyw.
      „Nagrywanie głośnika” jest jednak stosowane tylko do testów i porównań mikrofonów ale raczej nie do właściwych nagrań.
      Nagrywanie muzyki w domu, szczególnie w bloku, to w ogóle ryzykowna loteria bo nigdy nie wiesz, czy sąsiad nie walnie młotkiem czy nie włączy wiertarki udarowej.
      Gdy nagrywasz po kablu, to eliminujesz to ryzyko.
      Wspomniałeś o tym, że niektórzy nagrywają na dwa mikrofony.
      To chyba tylko dla porównania mikrofonów aby wybrać jeden z nich i nagrywają się wówczas dwie, oddzielne ścieżki.
      Gorzej jest z gitarą klasyczną bo tej, nie podłączysz do wzmacniacza i mikrofon jest niezbędny.
      Można od biedy zastosować przetwornik piezo ale będziesz też słyszał każde dotknięcie gitary czy najmniejszy stuk w jej pudło i te przetworniki stosuje się na żywo ale do nagrań już raczej nie.
      Warto jednak spróbować, choćby ze względu na to, że to bardzo tanie urządzenia.
      Co do charakterystyki mikrofonu, to tak jak do wokalu, raczej kardioida ale nie do przesady, nie może to być jakiś stricte kierunkowy mikrofon bo nagranie będzie nienaturalne i pozbawione wielu szczegółów.
      Wracając jeszcze do początku, to zarówno mikrofon elektretowy (kondenser), pojemnościowy czy dynamiczny, mogą z powodzeniem zbierać dźwięki z otoczenia a to, czy zbiorą więcej czy mniej, zależy od ich czułości czyli tego, jakie napięcie są w stanie wygenerować na wyjściu przy danym ciśnieniu akustycznym.
      Poza tym, mikrofony elektretowe to coś zupełnie innego niż pojemnościowe i jeśli miałbym wybierać mikrofony to albo dynamiczny albo pojemnościowy. Elektrety bym sobie odpuścił choć wiem, że są o wiele tańsze od pojemnościowych a czasem nawet od dynamicznych.
      Jeśli sąsiad zacznie remont, to nie ma znaczenia, jaki mikrofon używasz, zawsze nagrają się odgłosy wiertarki czy młotka i nie ma na to złotego środka.

      Pozdrawiam i życzę świetnych nagrań (Autor wpisu)

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Dzięki za odpowiedź 🙂

        Wiem, że w sumie to ostatecznie najlepiej jest nagrywać bezpośrednio sygnał z elektryka. Wgl to podłącza się wtedy gitarę do direct boxa i później już kablem xlr do interfejsu, no ale to już nie jest ta sama frajda co nagrywanie właściwego wzmacniacza. Później obrabia się sygnał w mixerze, no i można go już sobie dostosować.

        Dodatkowo z tego co słyszałem to pro dźwiękowcy mixujący później całą piosenkę preferują raczej dostać przynajmniej kopię czystego sygnału. No, ale w sumie zawsze można sobie nagrać i to i to – puścić z di boxa jeden kabel xlr do interfejsu, a drugi (zwykłego jacka) do ampu i rozdzielać w ten sposób ten sam sygnał. Ale jak już mówiłem, przynajmniej dla mnie, największa zabawa to nagrywanie właśnie samego pieca bo: „this is my sound bro” 🙂 A pitolenie się z cyfrowymi symulatorami wzmacniaczy to już nie to samo. Chociaż pewnie są sposoby żeby przerobić czysty sygnał analogowo (chociażby odtworzyć go przez wzmacniacz), no ale to już jest bardziej technologia dźwięku niż granie, a imo to siedzenie nad projektem piosenki jest nawet fajne… przez pierwszych kilka godzin xd.

        Jeśli chodzi o line out to zazwyczaj jest tylko przy wzmacniaczach tranzystorowych, a lampy to już raczej nie. Zresztą wydaje mi się, że sygnał z power ampu jest za silny żeby przerobić go na mikrofonowy do interfejsu, chociaż nie jestem w tej sprawie ekspertem.

        Ogólnie to w piecach są właściwie dwa wzmacniacze – pre amp i power amp i dopiero ten drugi śle w pełni wzmocniony sygnał do głośnika. Lampy nieco barwią dźwięk. Solid state’y (tranzystorowe wzmacniacze) są zbudowane tak samo, ale zamiast lamp próżniowych posiadają tranzystory, które niejako emulują lampy. Dźwięk jest, no cóż… Podobny. Czasami nawet nieodróżnialny i mówię teraz zarówno o solid state’ach, jak i wgl o cyfrowych symulatorach. Jeśli mowa o legendarnych wzmacniaczach jak np Soldano slo 100, no to wiadomo, mają one swoje charakterystyczne brzmienie. Zresztą nawet tańsze piece ze średniej półki mają swój charakter. Jednak nie o sam dźwięk tu chodzi bo muszę z przykrością stwierdzić, że ten jest w dużej mierze do odtworzenia cyfrowo, ale bardziej o sam feeling gry. Poważnie, granie na lampach jest dużo przyjemniejsze niż na jakichś tam emulatorach, czy to analogowych, czy cyfrowych. Jeśli miałbym to sprowadzić do jednego, prostego punktu to chyba chodzi głównie o responsywność.

        Swoją drogą myślałem, że condensery to właśnie pojemnościowe po pol, ale posługuję się raczej angielską terminologią w tym zakresie. W polskiej części internetu nie ma zbyt dużo info na takie tematy. Tbh to nwm nawet o tych „elektretowych”. Z tego co czytałem to są trzy główne rodzaje – dynamic, condenser i ribbone. Mógłbyś to dokładniej opisać?

        Ej, a tak btw, co nagrywasz i z jakiego daw’u korzystasz? Jeśli wolno spytać oczywiście 🙂

        N
        (Admin): Ha trafil swoj na swego 🙂 Ciesze sie.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Na wstępie muszę przyznać się do pomyłki.
          Otóż, condenser to oczywiście mikrofon pojemnościowy a elektretowy, to electret.
          Za pomyłkę przepraszam.
          Zatem do rzeczy:
          Uważam, że najlepiej będzie nagrywać jednocześnie po kablu i przez mikrofon.
          Pierwsze nagranie będzie jako surówka do ewentualnego wykorzystania w miksie a drugie… dla frajdy nagrywania przez mikrofon i ja to doskonale rozumiem 🙂
          Nie mniej, jeśli nagranie z mikrofonu będzie dobre, też można je wykorzystać i dzięki temu, uzyskać ciekawe, oryginalne brzmienie.
          Co do lamp i tranzystorów to w zasadzie, robią dokładnie to samo, czyli wzmacniają sygnały elektryczne.
          Lampa przez emisję elektronów z rozgrzanego „drucika” a tranzystor przez przemieszczanie elektronów pomiędzy różnymi półprzewodnikami. To tak w dużym skrócie.
          Ogólnie urządzenia lampowe mają bardzo duże impedancje i mogą być problemy ze zgraniem ich z nowoczesnym sprzętem cyfrowym ale ja nie mam styczności z lampami więc nie chcę o nich pisać bo nie posiadam dużej wiedzy o tego typu urządzeniach.
          Jeśli piec lampowy nie ma wyjścia LINE to faktycznie nie bardzo jest możliwość jego podłączenia do interfejsu a próby łączenia przez wyjście głośnikowe stanowczo odradzam bo pół biedy, jeśli tylko przesterujesz sygnał ale może się to skończyć poważnym uszkodzeniem wzmacniacza lub interfejsu.
          Interfejsy jednak mają z reguły zarówno wejścia mikrofonowe jak i liniowe o wysokich impedancjach lub wejścia combo, które „wykrywają” impedancję podłączonego urządzenia i odpowiednio się dostrajają. Są oczywiście granice możliwych impedancji ale to na pewno jest w dokumentacji.
          Lampowy wzmacniacz jednak, może być poza zakresem obsługiwanym przez cyfrowy interfejs.
          Jeśli jednak będzie wyjście LINE to nie ma ryzyka i przy niedopasowaniu impedancji, będzie po prostu mocno szumiało i tyle ale niczego nie uszkodzisz.
          Należy pamiętać jednak o jednym, impedancja wyjściowa wzmacniacza czy instrumentu nie może być wyższa ani równa impedancji wejściowej interfejsu. Musi być dużo niższa i są to różnice o wiele większe niż przy doborze głośników do wzmacniacza.
          Dla przykładu, dla mikrofonu o impedancji 200 Ω, optymalna impedancja wejściowa rejestratora czy interfejsu to 2 kΩ.
          Mikrofony dedykowane do urządzeń lampowych, potrafią mieć nawet 50 kΩ a więc różnice są gigantyczne.
          Mam nawet taki mikrofon, włoskiej firmy Geloso i on ma 45 kΩ i źle współpracuje z cyfrowymi urządzeniami bo jest przeznaczony do lampowych urządzeń.
          To prawda, że producenci muzyki, wolą mieć surowy materiał do pracy, tak samo, jak fotograficy wolą pracować na plikach RAW niż JPG.
          Jeśli lubisz naturalne, lampowe brzmienie, to polecam zakup lampowego mikrofonu.
          To będzie oczywiście pojemnościowy mikrofon, w którym wewnętrzny wzmacniacz jest lampowy właśnie i taki mikrofon nagrywający dźwięk z lampowego wzmaka gitarowego, dopiero sprawi frajdę.
          Niestety, to dość drogie mikrofony ale warto się zainteresować takim rozwiązaniem.
          Co do rodzajów mikrofonów to jest tego sporo.

          Kwasowe i węglowe – Już nie są stosowane i stanowią raczej eksponaty muzealne choć węglowe, można spotkać w wielu telefonach stacjonarnych starego typu.

          Dynamiczne, czyli cewka jest umieszczona w polu magnetycznym magnesu stałego a sygnał powstaje poprzez indukcję elektryczną wynikającą z ruchu cewki w polu magnetycznym.

          Elektretowe gdzie membrana jest wykonana z elektretu czyli dielektryka o stałej polaryzacji. Ich droższe, nawet profesjonalne odmiany mają membrany metalowe a elektret jest w postaci elementu stałej okładziny.
          W pewnym sensie, to też mikrofon pojemnościowy a pisząc w poprzednim wpisie, że to zupełnie co innego, trochę zbyt uogólniłem.
          One, podobnie jak pojemnościowe, działają na zasadzie zmiany pojemności kondensatora, przez który przepływa prąd elektryczny.
          Napięcie ich zasilania to z reguły 1,5V do 6V

          Pojemnościowe – czyli takie, które w przeciwieństwie do elektretów, nie są stale spolaryzowane i wymagają zasilania by tą polaryzację uzyskać.
          Napięcie zasiania pojemnościowych mikrofonów może się wahać od 9V do 48V.
          Zasilanie w pojemnościowym mikrofonie ale także w elektretowym jest także niezbędne do zasilania wewnętrznego wzmacniacza bo bez niego, taki mikrofon nie byłby słyszalny z uwagi na bardzo niskie napięcia elektryczne generowane przez wkładkę.

          Wstęgowe (ribbon)
          To też mikrofon dynamiczny ale zamiast cewki, posiada aluminiowy pasek umieszczony w szczelinie pomiędzy dwoma magnesami stałymi.
          Tego rodzaju mikrofony to najbardziej delikatne i podatne na uszkodzenia konstrukcje.
          Mikrofon wstęgowy można uszkodzić zbyt głośnym dźwiękiem a nawet przez przechowywanie w pozycji poziomej.
          Zawsze musi być pionowo aby aluminiowy pasek, który jest ekstremalnie cienki, nie odkształcił się pod własnym ciężarem.
          Zdecydowanie nie polecam ich do nagrywania głośnika wzmacniacza gitarowego, szczególnie jeśli lubisz mocno przywalić w struny i ciężkie brzmienia.
          One są raczej do delikatnego wokalu czy cichej, spokojnej muzyki kameralnej.
          Z tymi mikrofonami należy postępować jak z jajkiem.
          Niezbędne są też transformatory dopasowujące pomiędzy mikrofonem a interfejsem.
          Ogólnie, więcej z nimi kłopotów niż pożytku 🙂

          Są też mikrofony laserowe ale to jest sprzęt używany raczej przez służby specjalne niż muzyków.
          Składa się on ze źródła światła laserowego oraz odbiornika, do którego trafia odbita wiązka.
          Kierujesz laser na okno oddalonego budynku i dzięki drganiom szyb, słyszysz, co dzieje się w środku.
          Są trudne do kupienia a w niektórych krajach, nawet niedostępne dla cywili a kosztują tyle, co dobry samochód 🙂

          Przetworniki piezo, o których już wspominałem.
          One działają na zasadzie zjawiska piezoelektrycznego czyli powstawania napięcia elektrycznego w wyniku drgań mechanicznych.
          To tanie, małe i lekkie urządzenia ale jakość dźwięku jaką oferują, pozostawia wiele do życzenia.
          Nie mniej, potrafią zaskoczyć i są świetne do eksperymentów.

          Istnieją także mikrofony EMF, które służą do rejestracji pola elektromagnetycznego.
          One posiadają tylko cewkę z ferrytowym rdzeniem i nie mają magnesów czy wzmacniaczy.
          Są banalnie proste w budowie, tanie i można samemu je zrobić.
          Sam zrobiłem kilka, trochę z ciekawości a trochę z potrzeby nietypowych dźwięków.
          One nie są w stanie nagrać głosu ludzkiego czy gitary akustycznej i rejestrują to, czego ludzkie ucho nie słyszy czyli zakłócenia elektromagnetyczne.

          Z jakiego DAW korzystam… nie korzystam w ogóle 🙂 bo nie zajmuję się muzyką.
          Nawet nie potrafię na niczym grać, czego bardzo żałuję.
          Używam natomiast Adobe Audition, który średnio nadaje się do miksowania muzyki ale od biedy, na upartego, dałoby się zrobić.
          To program wybitnie techniczny do pracy nad jednym plikiem dźwiękowym.
          Gdy nagrywam coś dla filmu to często wystarcza sam Adobe Premiere, który jest programem do montażu video ale oferuje całkiem dużo narzędzi dźwiękowych.
          Ja zajmuję się tworzeniem efektów dźwiękowych do gier, filmów czy reklam.
          Robię dźwięk do animowanych produkcji ale nie muzykę, to robią już inni i gdzie indziej.
          Czasem też, nagrywam bezpośrednio na planach filmowych czy w studiu jakieś, kameralne wydarzenia.

          Z Pozdrowieniem 🙂

          1

          0
          Odpowiedz
          1. Super 😀 Dzięki wielkie za wyczerpującą odpowiedź i porady 🙂

            Również pozdrawiam
            N

            1

            0
            Odpowiedz
  6. A teraz o tym, jak żyć. Możesz?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Kogo to obchodzi xD

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Jeśli to ty nagrywasz dźwięk do polskich filmów, tak że nie słychać co aktorzy bełkoczą, bo hałas w tle zagłusza albo oglądasz sobie film, aż tu nagle utwór muzyczny jest 5 razy głośniej i musisz się rzucić z kanapy po pilota, to dobrze ci radzę, lepiej żebyś to nie był ty!

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie, to nie ja 🙂
      Jedyne co robię, to dostarczam materiał dźwiękowy zgodnie z wymogami klienta i nie mam wpływu na to, jak, przez kogo i z czym to później będzie miksowane.
      Poza tym, robię efekty dźwiękowe a nie muzykę czy dialogi i ostateczna ich głośność, nie zależy już ode mnie.
      Kwestia dźwięku w polskich filmach to szeroki temat i nie jest to tak oczywiste, jak się wydaje na pierwszy rzut oka.

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Bo to są informacje dla początkujących na yt, co chcą zarabiać na fikmikach i są zmuszeni do kupna mikrofonu, nie wiesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. I dlatego nienawidzę antyszczepionkowców. To są kretyni, bez podstawowej wiedzy o biologii. Czytają tacy lub oglądają filmiki na temat szczepionek, gdzie specjalista już po pierwszej minucie wykryje błąd, a potem myślą że mają rację i jeszcze wmawiają farmazony innym. Należę do specjalistów i dopiero teraz zdaję sobie sprawę jacy niedouczeni ludzie obok mnie żyją. A skoro brak im podstawowej wiedzy z biologii, to z i innych dziedzin na pewno też. Aż boję się myśleć jacy zacofani ludzie chodzą po ziemii, w dobie powszechnej edukacji, w krajach pierwszego świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jestem inżynierem elektronikiem, trochę informatykiem i powiem tylko, że porady techniczne w internecie to jakieś gówno sklejane przez boty z informacji na innych stronach, a często zwykłe kopiuj-wklej, trochę tylko przeredagowane.
    95% to dno. Trzeba wiedzieć gdzie szukać, najlepiej na specjalistycznych forach. Ale te też trzeba najpierw znaleźć, co jest trudne bo wyszukiwarki promują teraz gówno naszprycowane reklamami niż wartościowe treści.

    1

    0
    Odpowiedz

Do goscia od Japonii

Pisalem kom ale zostalem zminusowany, a ze chlopa trzeba ratowac to pisze dluzsza chujnie.

Oczywiscie nie opisujesz swojej lubej, jak cos to wrzuc zdjecie i moze admin przepusci, i opisz jak dlugi zwiazek i czy na powaznie.

Jesli powazny, a na to wyglada, to zostan w Pl dla kobiety poniewaz:

1) moze to byc przyszla zona
2) nawet jak sie rozstaniecie to zawsze znajdziesz inna bo jak piszesz z $$$ jest spoko.
3) Japonia i ,,wielki swiat wiezowcow” Ci sie znudzi. Nie napisales ile lat ale strzelam ze z 27.
4)Macie wspolnych znajomych

Oczywiscie tutaj na chujni mnie zminusuja i beda Ci pier dolic ze nie ta to inna, ze tego kwiatu to pol swiatu, ze Cie uzna za palanta ze sie zeszmacil i zostal…..sraty taty.

1)nie masz pewnosci ze nie bedzie krachu i Cie nie zwolnia.
2) seks sie znudzi.
3) Co mylisz ze klotnie z potencjalna japonka nie bedzie?
4)zadnych wspolnych prawdziwych przyjaciol.
5) jak japonka odejdzie to Ci glupio bedzie przyjechac do Polski. Zaczniesz unikac odwiedzin rodziny i przyjaciol. Bedzie depresja, ze dlaczego wyjezdzalem.
6) Jak ci przyszla zona(Polka) zajdzie za skore to pamietaj ze do Japonii zawsze mozesz wrocic( nawet jesli bedzie to tylko odskocznia od bylej juz dziewczyny/zony.
7) Jak zostaniesz i wszystko sie uda to wyslesz zaproszenie na slub lub na piwo, wiedzac ze potencjalny gosc z chujnii Ci pomogl i bedziesz to dobrze wspominal.

Oczywiscie decyzja zalezy od waszego zaangazowania w zwiazku co pisalem na wstepie.

Pozdro

11
2
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Do goscia od Japonii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale żeś doradził. Widać, że w życiu za granicą nie mieszkałeś więc odpuść sobie. Przyjmij do wiadomości, że wszystko co masz tutaj możesz mieć gdzieś indziej plus wiele innych rzeczy i doświadczeń, o których przeciętnym Polakom się nie śniło. Tylko przegrywy na emigracji nie mają znajomych i myślami ciągle wracają do Polski. Ale ten gostek do nich na pewno nie należy, więc w dupę se wsadź te mądre rady.

    1

    2
    Odpowiedz

Rząd Tuska musi zacząć czymś się odróżniać od poprzedników

Brak pani Holeckiej w „Wiadomościach” czy też Ziobry ścigającego niezależnych sędziów to za mało by móc mówić o nowej jakości w polityce. Absolutne minimum, które dawałoby demokratycznej koalicji mandat zaufania od młodego pokolenia i kobiet na dalsze lata rządów to przyjęcie ustawy legalizującej związki partnerskie, nowelizacji kodeksu karnego w której ścigana będzie mowa nienawiści, nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt (Piątka dla Zwierząt), powrót do kompromisu aborcyjnego i likwidacja Funduszu Kościelnego. Bez tego Polska dalej będzie zaściankiem.

(Admin): Its the economy stupid.

4
15
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Rząd Tuska musi zacząć czymś się odróżniać od poprzedników"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przecież Tusk i jego matoły to taki sam kaliber mend jak PiS i ekipa Kaczora Jarka. Bez groźby srogiej nad głową oni wszyscy w cyrku na Wiejskiej będą robić nas w chuja.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Nie musi się w istocie odróżniać i już dawno zdążył to wybadać. Wystarczy, że odpowiednio się zaprezentuje, zrobi parę kosmetycznych ruchów i coś poobiecuje. I dalej może realizować Nową Zieloną Cyberkomunę oraz zamordyzm z cenzurą włącznie (jak słusznie zauważyłeś). Dalej będzie podnosił podatki, bo budżet musi się spinać. Dalej będzie utrzymywał zasiłki i gównourzędy, żeby nie było kwiku. Generalnie dalej może i musi utrzymywać, i rozwijać chujowe standardy budowane przez poprzednie rządy, bo wymaga tego od niego sytuacja, lobbyści, a obywatele co najwyżej zorganizują jakieś spacerki z transparentami.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nowa jakość w polityce? Debilne mżonki. Komuchy znów u władzy i Amber gold ryży.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Co wy pisiaki macie z tym Amber Gold? Wina Tuska, że ludzi okradła jakaś prywatna firma? Masz łeb na karku, potrafisz sam myśleć, czy premier musi pilnować twoich finansów?

      0

      1
      Odpowiedz
  5. Podobno w demokracjach 10-15% głosujących ludzi wybiera zawsze partię rządzącą bo boją się zmian. Wystarczy, że Tusk nic nikomu nie zabierze i te 10% przejdą z PiS na rządzącą koalicję. A to 10% głosujących, czyli PiS tyle straci, a Tusk i Koalicja zyska. To wystarczy, żeby wygrać kolejne wybory. Zwyczajna polityka ciepłej wody w kranie, tylko trzeba uważać żebu nic przy okazji nie spierdolić. Reszta to kosmetyka.

    0

    0
    Odpowiedz

Daniel Martyniuk się skompromitował w hotelu

Syn gwiazdy disco polo odgrażał się w czasie awantury którą wywołał służbom mundurowym podobnie jak wnuk Wałęsy – „Czy wy wiecie kim ja jestem?!”

11
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Daniel Martyniuk się skompromitował w hotelu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tym, czym jego stary. Świeczką.

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Czepiają się Pietrzaka. | Nie ma światła, które może pokonać ciemność | Tu Testo, nie postawie wam socjalu obsrańcy! | odp do dylemat zwolnić się z roboty | Japonia i moja dziewczyna | Szczanie | Kto nie jest z nami, ten przeciwko nam | siatka | Zakaz sprzedaży żywych, ciętych choinek | Życie jest dziwne. | Samotny ? Masz problem ? | Dylemat, zwolnić się z roboty cz II | Pryciągam zjebów i meneli | Ło kurna, Krzysiek wreszcie zaruchał! | Nowy rok... | Wzruszający film IO leciał na HBO dziś | Nie wpuszczajcie klechów po kolędzie | Przegrywy i prawiczki, ruchanie to nie wszystko | Dylemat, zwolnić się z roboty i żyć teraz, czy wytrwać | Tępe dzidy | Psikusy w Nowym Roku | Po chuj strzelacie tymi petardami | Moje postanowienia noworoczne | Życzenia noworoczne. | Wszystkiego Najlepszego wy tępe głupie chuje i pizdy! | Więźniowe mają jak w raju | Zmuszanie do tańca | Jeszcze tylko Sylwester | debilna nagonka na pis | chujnia niekochanego fizola | Chujnia barmana | Co tam słychać? | Chujowy rok minął | Radość / Euforia / Odliczanie / Bymby-lyby-bul | Chujternet | W starym kinie | Życzenia noworoczne | Budzenie się w nocy | Noworoczne życzenia dla kurwobogaczy i biedaków | Zasłanianie się genetyką | Polacy to politycznie zacietrzewieni debile | Nieśmiałość | Sporo z was, drodzy rodacy ma problem z piciem | Pasażerowie wciskający mi muzykę w aucie | Pytanie mam mieszkanie spółdzielcze własnościowe | Co tak naprawdę jest dziś zdrowe? | Fajerwerki a zwierzęta | 365 x 5 x 5 | O kurwa, ale mam beke z was teraz.