Zanik mięśni

Wchodząc na ten portal doszedłem do wniosku, że chciałbym mieć takie problemy jak większość osób tutaj. Wkurwia mnie to, że nie dość, że każdego dnia właściwie walczę o życie z chorobą to muszę do tego oswajać i przekonywać ludzi do tego, że jestem normalny i mam potrzeby jak każdy inny i nie trzeba gadać ze mną tylko i wyłącznie z litości. Mam dosyć rozumowania ludzi, że niepełnosprawni chcą tylko żeby mówić im jacy to są biedni. Mimo tego, że nie mogę nic przy sobie zrobić nie lubię jak ktoś się nade mną lituję. Wiem, że wiele jest osób samotnych ale to co w stosunku do mnie wyprawiają kobiety to chujnia jakich mało :/ Najpierw robią mi nadzieję, a potem olewają jakby wyrzuciły chusteczkę do nosa, okłamują mnie, zwodzą i myślę że świetnie się przy tym bawią. Wyobraźcie sobie jak to jest nawet nie móc się umyć i ubrać samemu, a do tego toczyć boje z głupimi siksami, które chyba myślą, że nie mam uczuć i mogą mi coś obiecać, a potem olać i mieć mnie głęboko gdzieś. No chyba że im się coś odwidzi i napiszą jak to się zakochały w super przystojniaku, bo tak często mi się zdarza. Dodam że nie zarywam do jakiś super ładnych dziewczyn ale teraz trzeba być wysokim, wysportowanym i bogatym. Chujnia na sto dwa! Michał

31
55

Komentarze do "Zanik mięśni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. stary, współczuję, na serio. w porównaniu z Twoimi problemami, moje to mały chuj…
    oby się wyprostowało to, co jest krzywe, pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No hujoza. Cóż powiedzieć… Nie będę Ci pisał, żebyś się rozchmurzył czy inne huj warte słówka, ale naprawdę życzę powodzenia w życiu 🙂 Mam nadzieję, że sobie je jakoś ułożysz do stanu który pozwoli ci na godną egzystencje i wyciąganie z życia profitów.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Michale – też mnie wkurwia, jak ktoś sobie pompuje ego i robi sobie dobrze mentalnie litując się nad kimś, dając „dobre rady” i ogólnie udając szczere zainteresowanie. Jebać motłoch. Chętnie bym wypił z tobą browara i pogadał o niczym. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. bo baby to chuje. i zawsze i wszedzie. a kurde, patrze na pogode i przez następne 3 dni co najmniej ma lać. no rzesz…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to będzie brutalne, ale… stary, czego ty się spodziewasz? że dziewczyny (i w ogóle wszyscy inni ludzie) będą ci mówić w twarz „spierdalaj, nie chcę się z tobą zadawać bo jesteś kaleką.”? nikt tak nie robi, ja sam bym tak nie zrobił i nie powiedziałbym ci tego wszystkiego co tu napisze w twarz. poza tym, nawet jeśli nie są super ładne to myślisz, że one nie mogą mieć marzeń, życzeń i aspiracji do bycie lepszymi i bycia z kimś zajebistym? po jaką cholerę miałyby sobie marnować życie z tobą? ok, to może lekka przesada, bo jeśli cię któraś faktycznie pokocha to będzie miała w dupie to, czy ty jesteś chory czy nie. teraz spójrz na to tak – ja jestem zdrowy, nie jestem wysoki to fakt, ale nie jestem odpychający i myślę, że najgłupszy też nie jestem (mimo mojej niskiej samooceny nigdy nie wyprowadzam nikogo z błędu kiedy mi mówi, że jestem taki inteligentny 😀 bo to tylko lepiej dla mnie). mimo tego wszystkiego mną też laski się nie interesują! a to, że robią ci nadzieję… ja też tak czasem myślę o swojej sytuacji, ale czy to nie jest trochę tak, że to ty sam sobie robisz nadzieję zakładając coś co tak na prawdę nie istnieje? bo ja czasem dochodzę do takiego wniosku. to że ‚wygląda ci to’ na coś więcej nie znaczy, że one odbierają to tak samo!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. do autora piątego komentarza na pewno jest wiele racji w tym co piszesz ale mi chodzi o to że kobiety jakby napawały się tym że mnie ranią a ja nie lubię jak ktoś się mną bawi i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nikt nie lubi.. Szczerze Ci współczuje i życze powodzenia z całego serca!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Laski to nie wszystko. Znajdź sobie jakieś hobby czy coś – masz jedno życie więc go nie zmarnuj na zadawanie się z pustakami. Znam osobę z tą chorobą i wiem, że nie jest lekko, ale zawsze można coś robić by było lepiej. Psychicznie jesteś zdrowy a to najważniejsze.

    Medycyna się rozwija, więc w końcu i tę chorobę rozpracują.

    0

    0
    Odpowiedz