Mało Polskiego kapitału

Szkoda, że w Polsce większość firm i sieci sklepów już nie jest Polska. Jeżeli już jakiś sklep jest Polski to tzw. osiedlowy albo jakiś niewielki supermarket np. Dino.

Z tych większych supermarketów to sam zagraniczny kapitał: Biedronka czy Tesco. Lubię te sklepy, ale niestety nie mają Polskiego kapitału. Też są firmy typu Wedel, Lajkonik czy żubrówka, które kiedyś były Polskie, a dziś kupując ich produkty dajemy zysk zagranicznym koncernom.

Jako alternatywę dla żubrówki polecam w pełni Polską wódkę: Chopin. Chociaż droga, ale przynajmniej jest dobrej jakości i kupując ją wspieramy Polską gospodarkę.

Wstydźcie się politycy tego co robicie ze swoją ojczyzną! Mam nadzieję, że nadejdzie taki czas, gdy prawdziwy Polak patriota, dojdzie do władzy w Polsce i rozliczy wszystkich złodziei i oszustów, przez których nasz kraj umiera.

Pozdrawiam uczciwych Polaków patriotów.

67
19

Komentarze do "Mało Polskiego kapitału"

  1. To się chyba nazywa wolny rynek?

    8

    5
    Odpowiedz
    1. Wolny to by byl jak by te rzadowe skurwysyny nie wspieraly zagranicznego kapitalu dopierdalajac rodzimym firmom. Ale tak ma byc bo jeszcze by sie okazalo ze za duzo swobody mamy. Kurwa.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Trzeba głosowac na Korwina Mikkiego on dąży do wolnego rynku. Ale ludzie mają żwir z kociej kuwety zamiast mózgu i w związku z tym Korwin nie będzie rządził.

        0

        0
        Odpowiedz
  2. He, he. A mnie rozpierdala jak ktoś mówi że np. Biedronka to przecież polski sklep bo przecież nazywa się biedronka

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Wiele osób myśli że Biedronka to polska firma.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Od 30 lat te same mordy przy korycie to jak może być dobrze? Nie będzie póki czerwona zaraza nie minie. PiS walczy , ale popełniają ciągle banalne i proste błędy , a jebane media szybko ruchaja ich po same kukle… Czas na zmianę i jedyna słuszna alternatywa to silni psychicznie nastawieni na odbudowę kraju młodzi wykształceni ludzie oczywiście pod przysięga – ukradniesz albo złamiesz jakikolwiek kodeks bądź działasz na rzecz państwa od razu zostajesz wypierdolony, ale to moje marzenie ściętej ideałami głowy…

    15

    5
    Odpowiedz
    1. Tak też pozostanie. Nic się dramatycznie nie zmieni. Masz głowę pełną ideałów, to fakt. takie wyjątkowe jednostki się zdarzają . Ale to wielka rzadkość. Niestety. Był taki czas w POlsce, pamietam dokładnie tamte lata, lata siedemdziesiąte. To wtedy wydawało nam się, tak myślało b. wielu ludzi, że my, nasze dzieci i wnuki, będziemy jeszcze musieli żyć pod Rosją całe dziesięciolecia. Nie zanosiło się w zasadzie na żaden historyczny czy epokowy przełom. A jednak tak się stało – i to dość szybko. Proponuję zarzucić myślenie o tzw. lepszej przyszłości dla siebie, swoich dzieci, jeśli takowe posiadacie, i ewtl. wnuków i przestawić się na umiarkowany pesymizm, studiując równocześnie filozofię stoicką. Ale taki nowoczesny stoicyzm. Parę książek na ten temat znajdziecie w dużej, solidnej księgarni.

      1

      2
      Odpowiedz
  4. Scheda po po…

    3

    2
    Odpowiedz
  5. Widać od razu że z ciebie taki polski patriota któremu się wiecznie należy co z koziej dupy trąba albo plebs co wyrywa krzesła ze stadionów i rzuca kostką brukową w przeciwną grupę pseudokibiców: jako istotną część tematu o zagranicznym kapitale i interesie narodowym umieszcza wątek o wódce i jeszcze rozważania która jest niby lepsza. Zacznij jeszcze pisać o jabolach bo jest to istotna część programu naprawy naszego „kapitału” (nauczył się ekonomicznie brzmiącego słówka i teraz nim feruje).

    12

    13
    Odpowiedz
    1. To z wódką to tylko taki przykład a tobie już się nie podoba. Jak ci się alkohol nie podoba to nie kupuj.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Ja jestem prawdziwy Polak patriota, a ty to co najwyżej takim patriotą o jakim pisałeś w pierwszym zdaniu. Powiedz mi co ci przeszkadza, że dla przykładu wymieniłem Polską i nie Polską. wódkę?! To był tylko taki przykład, a tobie już coś nie pasuje. Wódka to też produkt który można kupować i ma swój kapitał.

      1

      1
      Odpowiedz
    3. Ruscy by ci łomot dali za taką niechęć do wódki.

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Admin takich jak ty to powinien banować z automatu.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Kolejny cymbał co nasłuchał się o rzekomym wyprowadzaniu polskiego kapitału przez zagraniczne o zgrozo korporacje. W łeb się jebnijcie jeden z drugim… Czyja to jest wina że Polacy nie tworzą globalnych sieci? Niemców może? A na chuj ja się będę produkował ,motłoch nadal będzie gadał ,że niemieckiemu kapitałowi nie będzie napychał kieszeni ostatecznie pójdzie do najtańszego marketu ,a jeśli chodzi o usługi to do janusza biznesu z szarej strefy.

    Przez kurwa takie spierdoliny jak wy małe lokalne biznesy upadają ,a korporacje plują wam w twarz. Głosujcie dalej na tych co chcą opodatkować markety… Wielka sieć będzie miała wyjebane ,podwyższy cenę ,a lokalny polski przedsiębiorca pójdzie z torbami… Brawo wy.

    13

    5
    Odpowiedz
    1. Był taki czas, że ludziom jebało potęż nie na czachę. Nawet był taki jeden, który z Polski chciał zrobić drugą Japonię. Niejednemu podobały się wtedy te hasła i im przyklaskiwał. Niejeden upijał się z radości, kiedy w Polsce nastąpił kapitalistyczny przełom a ludziom wydawało się, że raj na ziemi mieć będą. byli jednak i w tamtym czasie tacy, którzy emocjom się nie poddawali, trzeźwo analizowali teraźniejszość i probowali postawić diagnozę, jak lekarz szukający przyczyn ciężkiej psychicznej czy cielesnej choroby. Od niejednego musieli się nasłuchać wyzwisk, wściekłego pouczania, wymyślania od głupców, pachołków Moskwy, debili, co gówno wiedzą, źle narodowi życzą, w dupie byli, g….o widzieli, a mądrzą się jakby wszystkie rozumy pożarli. A już wejście Polski do UE to był zupełny szał. euforia do 10 potęgi, śpiew, taniec, debaty przy stołach pełnych jadła i alkoholu, sny o potędze, dobrobycie, ogromnym skoku cywilizacyjno-kulturowo-technologicznym. Zaraz mi się co nie co skojarzyło z „Weselem” Wyspiańskiego. A teraz mamy rok 2018. Dziś Święto trzech Króli. Czas na refleksję.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Puknij to ty się w pusty łeb. Cymbale. Ja nic nie pisałem czy jestem za czy przeciw opodatkowaniu marketów. I jeszcze piszesz do mnie w taki sposób jakbym chciał by w Polsce było jak najmniej POLSKICH firm. Chcę by ich było dużo.

      Ps. wiem że temat przestarzały ale co tam że się trochę wypowiem ponownie.

      Autor chujni z tej strony.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Politycy się cieszą, że spada bezrobocie, ale nie rozumieją, że zagraniczne firmy w żaden sposób nie wspomagają polskiej gospodarki. Jedyne, co dają Polakom, to praca, wszystko inne jest ich. Taka firma może i produkuje coś u nas, ale sprzedaje to u siebie, wszystko ma swoje, nawet kible w łazienkach czy stoły na jadalni. Kompletnie niczego nie kupuje w Polsce, nie daje nam zatem zarobić. Nie rozumiem jak ludzie mogą się cieszyć, że zagraniczne firmy chcą coś u nas produkować, przecież to kompletnie nic nam nie daje. Taka firma wybuduje sobie swój oddział w strefie, płaci więc niskie podatki, do tego koszty zatrudnienia polskiego pracownika są kilkukrotnie niższe od ichniejszego. Co za żenada, że ludzie nie potrafią tego zrozumieć.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. Nie znam się na ekonomii i gospodarce, ale na prosty rozum to nie do zwykłych ludzi te pretensje tylko do rządów. Jak chcę np. odłożyć parę zł na wakacje (nad polskim morzem) to wolę kupić tańszy proszek do prania czy mydło w markecie niż przepłacać w osiedlowym sklepie. Rozwijanie polskiej przedsiębiorczości było wśród haseł niejednej partii stającej do wyborów. Gdzie jest to wspieranie? Gdzie są polscy przedsiębiorcy? Jedni padli wykończeni podatkami itp., inni robią interesy za granicą. A młodzi? Tak się wspiera przedsiębiorczość, że już coraz trudniej znaleźć chętnych do zakładania własnych firm. Dorastające pokolenia coraz bardziej ogłupione i rozczarowane otaczającą je rzeczywistością nie są w stanie myśleć konstruktywnie. Marazm, poczucie niemożności, stany depresyjne – to coraz bardziej powszechne w społeczeństwie odczucia. Kolejne rządy spowodowały tylko coraz mniejsze znaczenie i prawo do godności (i jakichkolwiek praw) pracownika. Dziś pracodawca może ci ubliżać (przy innych) bez przyczyny albo dlatego, że nocka się nie udała czy zapił za dużo. Mobbing? Zapomnij. Nikt w sądzie nic nie powie. Praca cały tydzień do wieczora, dodatkowe soboty (niby do odbioru) i jeszcze dodatkowo zawsze wtedy, kiedy zarządzi np. do 21szej.
      PIP – ich to nie obchodzi. Po latach pracy czuję się jak nic nie warte gówno, które dyrektorski nastrój może wystawić „na odstrzał” bo taki ma kaprys.
      Nie plujcie na ludzi, że cieszą z perspektywy pracy czy korzystają z możliwości tańszych zakupów bo do tego wielu z nich zmusza otaczająca rzeczywistość.
      Ja osobiście wolę zastanowić się co robią ludzie, którzy zgłosili się sami do podjęcia odpowiedzialności za gospodarkę kraju i za jakość życia w nim.
      I do tego dostają za to od nas spore pensje. Ode mnie również. Niestety.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Nie znasz się a się wypowiadasz ,weź się doucz 😉
        Wszyscy pierdolą jak to państwo dopierdala polskiemu przedsiębiorcy i tak przyjęto. Wszyscy tak w kółko dzieci ,dorośli ,starcy ,szkoda gadać…
        Nie musisz być przecież Vatowcem (pomijając że VAT to nie tylko 23%) ,Zusu też trzeba nie płacić lub można płacić preferencyjny przez pierwsze 2 lata ,możesz płacić podatek dochodowy za pomocą karty podatkowej (stała kwota co miesiąc)lub ryczałtu tutaj stawki np. 3% , 5,5% ,8% są też wyższe stawki no ale możliwości są. Są dofinansowania z projektów unijnych ,z urzędu pracy. Są studenci którzy są ubezpieczeni ,więc jako pracownicy są tani bo nie trzeba odprowadzić składek. Ulgi podatkowe w naszym świecie też funkcjonują. A wielkie korporacje je dostają żeby tutaj powstawały miejsca pracy i tutaj odprowadzali podatki ,a nie w Czechach, Słowacji itd. Z moich obserwacji wynika ,że jest taryfa ulgowa na wejście istnieje ,a wysokie koszty ponosisz jak już osiągniesz jakiś poziom przychodów ,a polscy przedsiębiorcy bankrutują bo nie ogarniają praw rynku ,marketingu ,coś tam dłubią ale nikt o nich nie wie ,no i oczywiście grzech każdego polaka ,wydają co zarobią ,zero jakiegokolwiek zabezpieczenia. Oczywiście wszystko najlepiej zwalić na prawo,rząd ,podatki wtedy zachowujesz twarz w towarzystwie.

        1

        1
        Odpowiedz
  8. Trzy stówy do łapy z tytułu kosztów rozpatrzenia aplikacji i zapraszam do złożenia CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas 100% polskiego kapitału. Wprawdzie Prezes jeździ mesiem, pije luksusowego Johnie Walkera i pali kubańskie cygara – ale to na użytek prywatny. Nie potrzebujemy tutaj zagranicznego kapitału ani wyposażenia. Naszym sekretem są bardzo niskie koszty pracy. Taniej nam tu, na miejscu, w Ojczyźnie Polsce, zadrutować zjebaną maszynę niż sprowadzać jakieś zamienniki z Chin. Nawet pani z księgowości nie używa tajwańskich komputerów i amerykańskich windowsów, tylko napierdala tabelki na polskiej maszynie so pisania Łucznik, liczy słupki polskim piórem na polskim papierze. Wjebała się w kontrakt na akord, więc nie potrzebujemy, żeby pracowała szybko, a taki sprzęt wychodzi taniej, no i polski. Jesteśmy mistrzemi w redukcji kosztów i jednocześnie w pełni polską firmą. W dobie niedoboru pracowników płacimy mniej, żeby dla wszystkich starczyło.

    4

    1
    Odpowiedz
  9. A co Ty wiesz o gospodarce? O ekonomii, może poza ekonomią gospodarstwa rolnego w byłym PGR? Gdyby nie zachodni kapitał i wola Zachodu (UE, USA), aby zaryzykować tu utopienie sporych pieniędzy, w tym polskim grajdole, to nic by się tu nie zmieniło od lat 90-tych. Szczytem Twoich marzeń byłoby wino marki wino i bzyknięcie Jagny tuż za wychodkiem. To zachodnie pieniądze, zachodni kapitał postawił Polskę na nogi – ci Twoi zachodni ciemiężyciele byli gotowi zaryzykować i zainwestowali w to nasze polskie piekiełko, choć mieli do wyboru 1000 innych miejsc. Powinieneś się z tego cieszyć, a nie na nich psioczyć. A i to ci jeszcze powiem, że gdyby nawet dzisiaj chcieli się stąd zupełnie wycofać, to bardzo to odczujesz, Ty, ja i cała nasza „polska rodzina”. Jasne, równowaga musi być, polski kapitał też powinien konkurować, ale lepiej, gdy robi to na Zachodzie, a nie u nas, bo jak sprzeda tu – to zarobi na marży – a jak sprzeda tam, to zarobi marżę, niższe koszty i do tego różnice kursowe. I gdybyś nie wiedział – właśnie tam polskie firmy zaczynają teraz ekspansję, mając w dupie głęboko krajowy rynek. Gospodarczy ignorancie. Do szkoły!

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Autor chujni.

      Z całym szacunkiem ale pierdolisz jak potłuczony. Ja nie pisałem że zagraniczny kapitał mi przeszkadza bo nie przeszkadza. Bez niego mielibyśmy gorzej. Ja się skarżyłem tylko na wyprzedawanie POLSKICH firm. Zresztą kolega nieco poniżej stanął po mojej stronie i ci to wytłumaczył. Więc ryj w kubeł.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. polski jako przymiotnik piszemy małą literą, jak mnie wkurza, że ludzie tego nie wiedzą, wrr…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki za poprawkę:D. Język polski trzeba szanować.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Znowu autor chujni.

      A pierwszą literę zdania piszemy z dużej litery. Nieważne czy rzeczownik czy przymiotnik.

      Jednak dzięki za poprawkę. Będę pamiętał.

      Pozdrawiam.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. „A co Ty wiesz o gospodarce? O ekonomii, może poza ekonomią gospodarstwa rolnego w byłym PGR?” Za to Ty wiesz wszystko. Mamy dziękować zachodnim firmom za to, że zainwestowały tu pieniądze, ryzykując w ten sposób że im się nie uda? A w innych krajach mieli gwarancję zysku? Ryzyko to normalny element działania każdego przedsiębiorcy, ale tego, geniuszu ekonomii, nie wziąłeś pod uwagę. Może jeszcze napiszesz, że zachodnie firmy działały żeby pomóc Polakom. Pewnie dalej tylko po to działają i dlatego tu zostali, a to że są tu niższe koszty działalności niż gdzie indziej i mogą płacić pracującym dla nich Polakom mniej niż musieliby w swoim kraju płacić swoim rodakom, to czysty przypadek. Nikt zresztą nie ma o to do nich pretensji, to niestety normalne w biznesie. Autor nie żalił się na obecność zachodnich firm i na to że polskie firmy działają poza Polską, tylko na brak wsparcia dla rodzimych przedsiębiorców. Napisał to najprościej jak mógł, ale dla niektórych to najwidoczniej za mało. Ciekawe jakie „1000 innych miejsc” zachodnie firmy miały do wyboru, biorąc pod uwagę przeciętne zarobki Polaków i fakt pojawienia się bezrobocia w związku z przemianami ustrojowymi. Z Twojego wpisu wynika że należysz do sporej, niestety grupy ludzi, która skłonna byłaby paść na kolana przed szefem zachodniego koncernu za sam fakt prowadzenia działalności w Polsce. Pod warunkiem oczywiście, że ten koncern to BMW czy inny General Motors. Prezes takiej firmy jest dla ciebie zbawcą polskiej gospodarki, chociaż to biznesmen jak każdy inny i gdyby nie mógł tutaj płacić Polakom kilka razy mniej niż innym, to spierdoliłby stąd momentalnie. Niektórzy mają oczy i wiedzą to, więc zastanów się zanim wyślesz kogoś do szkoły.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Tu autor chujni.

    Mnie nie denerwuje to że zagraniczne firmy wprowadzają swoje produkty w Polsce tylko to że w pełni Polskie firmy są wyprzedawane zagranicznym koncernom i że Polskich firm i produktów jest mało. Żeby ilość Polskich produktów była stosowna do zagranicznych.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Abstrahując od tematu dodam, że taka jest po prostu polska mentalność. Polak sprzeda majątek rodziny aby zaspokoić tylko swoje potrzeby i nie obchodzą go pokolenia następne. To taki egoista, hulaj dusza. Warszawa, wiejska

    2

    1
    Odpowiedz
  14. co ty kurwa pierdolisz? żaden chuj mnie nie nabierze na hasełka „kupuj w polskim sklepie” pod domem mam „polski sklep” gdzie ceny są wyjebane o 20% w górę a „szefowa” tego syfu poucza (!!!!) klientów co mają kupować i żeby kupowali w polskich sklepach.robi to w taki prostacki i chamski sposób że nic tylko jebnąć skrzynką kartofli w ten jej rudy łeb(malowany).aha, w trzech króli miała otwarte we wszystkie niedziele również.wciska ludziom gówniany towar po zawyżonej cenie i oczekuje chuj wie czego.już tam nie kupuję.gdy chciałem 10dkg czegoś-uważyła prawie 20,gdy szukam jabłek określonego rodzaju zaczyna mnie opierdalać jak baba z pola przy wszystkich w sklepie że aż musiałem jej wiązkę życzeń posłać.nosz kurwa! naprawdę wolę kupować u niemca,żyda,japończyka czy rumuna niż u tej rudej kurwy.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Bo w jednym polskim sklepie sprzedaje zła osoba, to zaraz wszystkie polskie sklepy są złe. Nie idź tym tokiem myślenia.

      1

      0
      Odpowiedz