to jest dla mnie tak odrażające i nieprzyjemne że brak słów aby te „produkcje” określić. Jakiś dewiant to wyprodukował i wpadł na pomysł.
8
2
to jest dla mnie tak odrażające i nieprzyjemne że brak słów aby te „produkcje” określić. Jakiś dewiant to wyprodukował i wpadł na pomysł.
Niedawno wyszedł ciekawy film o takich dewiantach, który serdecznie polecam: „Sound of freedom”.
Grają go chyba jeszcze w pojedynczych kinach, ale widziałem, że z niektórych znikał już po tygodniu.
Jestem ciekaw, co byś powiedział na Terrifier albo Ludzka Stonoga. Piła i Hostel to przy tym kino familijne.
Dzięki za podpowiedzi.
Nigdy nie oglądałem horrorów, ale jak już iść to na coś hardkorowego 😉
BTW. ja nie odczuwam ani strachu ani smutku, nie wiem dlaczego, więc z kina bym raczej nie wyszedł… Jak i się nie zrzygał tam 🙂
I dobrze bo to chujostwo i strata czasu