Sypiam z kolegą z pracy

Od kilku miesięcy sypiam z kolegą z pracy, chociaż wiem że to tylko seks bez zobowiązań. Czasami źle się z tym czuje. Problem polega na tym że chciałabym to zakończy ale nie potrafię…chyba się od niego uzależniłam…Boję się że poczuję coś więcej do niego a on do mnie nie.

37
51

Narodowy Spis Powszechny

Nie mogę!! Po prostu nie mogę zrozumieć jak strona www narodowego spisu może tak chujowo działać! Co chwilę się wiesza i wyskakuje ten w dupę radosny komunikat, że „wystąpił nieoczekiwany błąd”. Człowiek chce spełnić obywatelski obowiązek wobec ojczyzny, a tylko się musi wkurwiać i tracić cenny czas. Co za chujnia! Kto to gówno stworzył?! Gdzie są nasi zajebiści polscy informatycy? Pewnie wszyscy na fermach w Anglii, a tu zostały same niedobitki, które nawet nie potrafią wykonać porządnej roboty na zlecenie rządu. Na pewno są tacy, którzy zrobiliby to o niebo lepiej, ale nie uśmiecha im się lizanie dup swych potencjalnych szefów. W związku z tym stronę do spisu powszechnego mamy jaką mamy. Jeszcze posiedzę nad nią z 12h i może w końcu uda mi się dokończyć spis. Mającym to w planie życzę dużo cierpliwości i pokory. Moje już są na wykończeniu!! 🙁

20
70

Osamotnienie

W podstawówce byłam czymś w rodzaju kozła ofiarnego. Nadwrażliwa, nieśmiała, skryta, inna. Byłam traktowana bez szacunku, przerwy mi mijały samotnie w kącie. Czułam się zbędna, niechciana, jak szmata. Przeżywałam depresje. Z trudem się z tego ogarnęłam na czas krótki, bo ogonem cały czas w tym siedziałam. Ciężko mi uwierzyć w to, że ktoś mnie lubi, że komuś może na mnie zależeć… Nikt mnie zresztą nie usiłuje przekonać. Chciałam popełnić samobójstwo, na pewno by do tego doszło, gdyby nie rodzice. Jednak nawet oni często mnie nie rozumieją. W szóstej klasie, a przede wszystkim w wakacje po niej, starałam się zmienić. Doszłam do wniosku, że nie jestem bez winy, że to nie cały świat jest popieprzony, tylko moje podejście. Wcześniej miałam po dziecinnemu zwyczaj zwalania wszystkiego na resztę świata. Byłam u psychologa, krótko, stwierdziłam, że preferuję zbiórki harcerskie,(już nic w nich nie odnajduję) ale mimo to, odrobinę mi pomogła pani psycholog. Powiedziała, że ja oczekuję, że mi tylko będę okazywać, zabiegać o to, abym czuła się chciana, a ja w zamian nic. Na tym stanęło, więcej nie poszłam, a słowa rozwiał wiatr i wyleciały z głowy. Mam 14 lat, nie dużo, wyglądam na więcej, niestety, chciałabym się już w żaden sposób nie wyróżniać, nie maluję się, nie noszę już glanów… Krępuje mnie to i dziwnie chodzę. Chyba to bardziej dlatego ludzie się gapią, rozmiar stanika nie ma najmniejszego znaczenia, muszę pochodzić z książką na głowie. W każdym razie, nie wiem, co zrobić ze swoim życiem, jaki kierunek obrać, aby być szczęśliwą. Jeszcze nie muszę podejmować żadnej poważnej decyzji, ale już jakakolwiek błaha stresuje mnie. Te wszystkie natrętne myśli, od których uciekam za dnia, a które natarczywie oblegają moją znękaną głowę. Nie sypiam dobrze, co w zasadzie nie jest dziwne. Człowiek nie wyspany nie ma siły na nic, a tym bardziej pracę nad sobą. Piszę chaotycznie, nie wiedząc, dlaczego akurat na tej stronie, skąd ja się na niej właściwie znalazłam, gnana niepokojem, który od dawna zalega w moim sercu. Może to stres? Nie potrafię się zrelaksować, nie umiem komukolwiek zaufać. Ja nawet własnemu kotu nie ufam! Jeszcze te wszystkie huśtawki nastrojów. Raz najgłębsza czeluść otchłani rozpaczy, innym razem znowu euforia tak wielka, że prawie orgazmu dostaję (przenośnia, dla jasności. BTW, czy dziewczyna może być uzależniona od masturbacji?).
Powoli cholery dostaję! Oszaleć można! Tak okropnie się czuję, gdy widzę zakochaną parę, albo przyjaciółki. Taka przebrzydła zazdrość dopada moje serce, że mam ochotę się powiesić (przenośnia)!

34
60

Egzystencjalna rozkmina własna

Kurwa mać. Tymi oto słowami chcę zacząć mój monolog. Ja chyba jakiś pojebany jestem, albo to ten świat jest pojebany i ja do niego nie pasuję. Jakiś rok temu, w czasie gdy leczyłem depresję i nerwicę, postanowiłem ogarnąć swoje życie. Zrezygnowałem z melanżów, zabaw, „wygłupów młodości”, znalazłem dziewczynę, zacząłem się uczyć i mieć prawdziwe ambicje i wstępne plany na przyszłość, stworzyłem też własny system wartości. I mam wrażenie, że to wszystko o dupę potłuc. Że tymi oto działaniami tylko odizolowuję się od ludzi jeszcze bardziej, mimo iż i tak jestem typem samotnika. Rzesza kumpli ma w dupie co robię i co się ze mną dzieje („skoro nie pije z nami to nie ma tematu o nim”), dziewczyna, którą naprawdę kocham, coraz mniej akceptuje mój system wartości (uważając że moja zazdrość jest chora, gdy na ostatniej imprezie się zdenerwowałem gdy przez dłuższy czas bawiła się ze świeżo poznanym kolegą, podczas gdy ja „miałem stać i się przyglądać”), twierdzi że większość naszych kłótni powoduję ja, bo mam chore zasady, że muszę to zmienić. Nie pasuje jej to, że jestem domownikiem, że na imprezach nieswojo się czuję. A ja nie chcę tego zmieniać, jak nie lubiłem imprez, tak dalej nie będę ich lubił. Czasem mi się zdaje, że ona zaczyna mieć mnie dość, właśnie z tego powodu że mam własne zasady i jestem inny niż reszta świata. Co do mojego większego zainteresowania nauką – w szkole nigdy źle mi nie szło, ale postanowiłem cisnąć z siebie jeszcze więcej. Ale mam durną świadomość, że i tak znajdzie się ktoś lepszy lub mający większego farta, który prędzej na studia się dostanie niż ja, który prędzej zdobędzie pracę itp. Moje ambicje chyba przerastają już moje możliwości. Kurwa. Jak tak przeczytałem to jeszcze raz, to stwierdziłem, że w najbliższym czasie czeka mnie wizyta u psychiatry, bo na psychologa już za późno. Życie…

29
74

Żałośni sąsiedzi

Moi sąsiedzi są nienormalni.
Śmiecą na podwórku, wyrzucają z okien doniczki i inne ciężkie przedmioty.
Szczególnie wkurwia mnie głupia Agniecha, która z tego powodu, że nie udało jej się złapać faceta na dziecko, ma liczne problemy psychiczne.
Zaczęła mi nawet grozić.
Myślę, że z tego powodu, że jest niepoczytalna może spełnić swoje groźby. A policja jak zwykle nic nie robi. Standardzik

Napisałam i jest fajnie.

34
71

knur

co wieczór marszcze swojego wielkiego panpagana i nic:(
nie pomaga nawet wał z kołdry

poza tym tate wchodzi mi do wanny i każe mlaskać pankracego:(

111
185

Kurwa mać, ludzie są głupi jak chuj

Wasze jebane klasy, kurwa mać…
ludzie sa pojebani wielbiciele gumy do żucia, czekolady, koni, czy czego kurwa chcecie – tylko aby się rozebrać internetowo, pokazać swoje żadne tyłki… kurwa, jesteście wszyscy obleśni i zepsuci….
Ja was wszystkich pierdolę

78
130

sprawozdania do chuja zdzisława smrodliwego!

Boli mnie to, że mam od chuja sprawozdań do odpierdolenia, a chujaszczo mi się nie chce. Co mam począć, żeby dziecka nie począć? Pierdolę coca-colę, serek klinek, silnik 1.7 dt, serwis opla, worki na śmieci z biedronki, gołębie na balkonie, oraz kostki klozetowe!!!
A tak w ogóle to Cezary się nazywam, i zapewne pierdoli to was głęboko… to mnie boli!

54
106

nie moge kupic auta bo nic nie ma

wkurwe jebana mac nie moge znalezc auta bo nic nie m a kurwa w dupe mac jak nie mialem kasy to byly a teraz mam i huj nie ma wozu jebany swiat w pizde jeza by huj to strzeli lewy chyba cos rozpierdole he ehe

62
115

mój pierdolony kot!

„Wkurwiłam się kurwa dzisiaj, na kurwa zajebanego kota. Wkurwiam się tak już od miesiąca. Chuj jebany wyje co rano pod drzwiami. Kurwa…”

ja też się dzisiaj wkurwiłem na mojego kota! chuj jeden śpi cały dzień i wpierdala karmę z bierdronki a ja kurwa muszę sie do matury uczyć:( i co kurwa? nawet jak mu jebnę żeby się obudził to chuj jeden zaraz znów idzie spać… co on kurwa ma za życie pederasta jeden? i jeszcze mi skurwiel przynosi zdechłe myszy do ogrodu:( ja pierdolę jak można być tak zjebanym kotem??? to po prostu kawał leniwego skurwiela a nie porządny kot! nienawidzę go!

kurwa!!!

57
118