Śmierdząca nieznajoma:)

Taki troszkę luźny post, ale i takie są potrzebne 😉 Jechałem sobie wczoraj w autobusie i w oko wpadła mi całkiem miło wyglądająca kobietka. Piękne,czarne włosy, taki orientalny typ urody (taki ormiański bym powiedział), w ładnej spódniczce i rajstopkach opinających zgrabne nogi. I jak wysiadałem to akurat wysiadała tuż przede mną i… i zdrowo od niej zajebało 🙂 Nie był to co prawda Eau De Kloszardo, ale jednak odorek skutecznie powstrzymał mnie od jakiejkolwiek próby podrywu… bądź ogólnie czegokolwiek. I jedno mnie zastanawia – czemu zadbana laska (bo wyglądała czysto, ładnie ubrana) się nie umyła i śmierdziała?

20
58

Problem z ciotką i jej córką

Od pewnego czasu mieszka u mnie ciotka razem z moją kuzynką. Wprowadziły się, bo aktualnie nie mają swojego mieszkania (przyleciały niedawno ze Stanów i nie miały się gdzie zaczepić). Mieszkanie jest duże, dlatego im zaproponowałam, żeby sobie jakiś czas u mnie pomieszkały. Ale niestety nie przewidziałam problemów z tym związanych. Mianowicie, moja chujnia polega na tym, że ponieważ je zaprosiłam sama, to teraz nijak ich nie mogę wywalić na bruk, bo przecież to byłoby nie fair, ale z drugiej strony z nimi się nie da mieszkać! Ciotka cały czas robi mi, niby tak od niechcenia, jakieś uwagi odnośnie wystroju domu, mojego stylu ubierania się, ogólnie wydaje mi się, że drażni ją we mnie wszystko, a ja do cholery przecież jej chcę tylko pomóc!! Poza tym dochodzi do tego jeszcze moja mega wredna i wścibska kuzyneczka, którą ostatnio przyłapałam na grzebaniu w moich osobistych rzeczach. Obie mnie już tak wkurzają swoim zachowaniem i podejściem do życia, że chyba je w końcu wywalę! Tylko czy dam radę? I tu jest chuj pogrzebany…

32
81

Babsztyl i cała reszta

Zacznę od niej, największej chujni (mojej „szony, ale nie Sofii”), gdyż to ona najbardziej mnie wkurwia. Nawet chyba bozia nie wie, ile zdrowia kosztuje mnie powstrzymywanie się przed przypierdoleniem jej. Ta jebnięta paranoiczka, z sobie tylko znanych powodów, na każdym kroku pierdoli pod moim adresem tak absurdalne bzdety, że aż obrażają one moją inteligencję (nie podaję szczegółów – w końcu to anonim). A mnie chuj strzela, gdy jakiś ciul, lub jakaś pizda, co chwilę wymyśla na mój temat totalne bzdury, wmawia mi, że byłem tam, gdzie mnie nie było, robiłem to, czego nie robiłem (lub odwrotnie). Najchętniej kopnąłbym ją w dupę i spierdalał w pizdu, ale kłopoty finansowe nie pozwalają.
Kolejna rzecz, która mnie wkurwia, to przymus zapierdalania (nie tylko na siebie, ale też na całe to pozostałe towarzystwo) po to tylko, żeby zeżreć i wysrać się, bo na nic innego, za skurwysyna nie starczy.
Na koniec bardziej duperelne sprawy:
ZIMA – Na szczęście się już skończyła, ale po chuj ta kurew przyłazi? Żeby w mojej norze bardziej piździło? (Bo o tym, jak piździ poza norą, nawet nie wspomnę). Żeby podnieśli mi opłatę za CO? Argument o pożytku z zimy w postaci wybicia robali i mikrobów jest do cna kretyński – mrozy powodują jedynie, że następna generacja tych małych skurwysynków będzie pięknie wyselekcjonowana i w kurwę odporniejsza.
Ostatnia już na dziś chujnia – nieśmiertelna, niestety, od 20 lat „moda” na samobródkowców, czyli posiadaczy skołtunionych, kozich, glutowatych bródek, z OBOWIĄZKOWO!!! wygolonym, jak u orangutana, wąsem (nie, żeby małpa sama sobie goliła – jej, dla odmiany, wąsa pożałowała bozia) – totalny kał i ohyda, jakich mało.
Pozdrawiam tu posiadaczy dobrze przystrzyżonego wąsa lub kompletnego i zadbanego zarostu.

Oświadczam, że ja jestem autorem wpisu ;-P

19
57

Polibuda

Wkurwia mnie ta uczelnia, nie dość, że mało co śpię, bo jest milion pięćset dwa dziewięćset rysunków, prac i kolosów, to jeszcze wychodzi na to, że uczę się mało, bo wyniki są słabe, jutro znowu kolos i znowu spędzę nockę nad pierdolonymi książkami, całkując i różniczkując po każdej możliwej zmiennej, nawet nie ma kiedy się wyspać, a jak wracam do domu, to cały weekend siedzę i robię te jebane zadania albo chociaż próbuję zakminić, o co chodzi w poleceniu, bo to też nie jest oczywiste, od której strony się za to zabrać. To na tyle, wracam do Mohra, Hooka i innych, którym to wszystko zawdzięczam. Pierdolona wydymałka.

15
45

Chujnia życiowa

Mam serdecznie dość tego jebanego świata, wszystkich ludzi którzy myślą że są zajebiści, jedyni i niepowtarzalni. Rzygam już tą monotonią i rutyną, codzienną interpersonalną chujozą oraz tymi samymi szpetnymi mordami dzień w dzień. Ileż można słuchać kto jaki jest super, kto co zrobił, albo co kogo boli. A kiedy ktoś mnie wysłucha? O samych kobietach mógłbym napisać esej na 3500słów, ale po co? Szkoda prądu. Powiem jedno, kobiety to tylko worki na spermę, tyle. Najbardziej jednak wkurwia mnie familia, wszystko moja wina, co nie zrobię to źle wg nich, nigdy nie pochwalą, tylko wymagają. To, że ojciec zostawił karton mleka w łóżku, a ja puściłem szczurzyce by sobie po nim pobiegała, ta przegryzła karton i materac zakisł to też moja wina. Kurr….

39
57

Mój internet

Boli mnie i nie mogę znieść faktu, że internet jest takim rozkurwiaczem codzienności pełnej dobrego humoru. Dzisiaj przykładowo od godzin porannych próbuję załadować komixxy i za cholerę nie wchodzą, choćbym nie wiem jak odjechanej przeglądarki użył. Mozilla i Opera dały dupy, o IE nawet nie wspomnę. Brzydzę się też tym przekłamaniem płynącym od dostawców internetowych, zapewniających o niewiarygodnej szybkości przeglądania stron. Co komu kurwa po 8Mb/s, jeżeli durne demoty przez jakieś przeciążenia i tak ładują się pięć minut. Dwoma słowami chujnia i śrut.

13
48

Chujnia i basta!

Wiecie co jest najgorsze? Kiedy odnosisz sukcesy każdy Cię lubi, zna, jesteś fajny itd. A kiedy coś się nie powiedzie, zostajesz sam. Telefon milczy, nikt się już o Ciebie nie martwi i nie pyta „jak się masz?” Siedzisz sam w domu i zastanawiasz się gdzie uciec, żeby spróbować zacząć od nowa i nie patrzeć na te wszystkie fałszywe ryje. I wierzysz, że jeszcze wszystko może się zmienić i masz nadzieję, że pokażesz wszystkim na co Cię stać… jak tylko nabierzesz sił, co nie przychodzi tak łatwo, bo chęć zrobienia komuś na złość jest słabą motywacją i tak kolejny dzień kończysz w piżamie.

16
45

Seks?

Mam problem. Od jakiegoś czasu spotykam się ze swoim byłym. Nie jesteśmy już razem, rzucił mnie jakiś czas temu… jednak słabość mam taką, iż nie potrafię zerwać z Nim kontaktu. On do mnie nic nie czuje, ja Kocham Go niemiłosiernie. W sumie każdy się dziwi, że zostawił mnie, teraz trudno o taką, która potrafiłaby zrobić dla ukochanego wszystko. Patrząc na hot 16-tki, które mają więcej tapety na ryju, niż ja tynku na ścianie, w głowach pusto aż echo idzie to aż prosi się, żeby takiej w ryj dać, za to , że w ogóle pojawiła na świecie. Ja uważam się za atrakcyjną, jakoś w głowie mam poukładane. I wcale nie jest powiedziane, że jak dziewczyna ładna, to pusta, to głupi stereotyp ;/ Mniejsza. Od pewnego momentu ciągnie mnie do Niego… chodzi o seks. Jednak wiem, że razem nie jesteśmy, nie będziemy, to i tak myślę o tym coraz więcej. Wiem, że pod względem seksualnym on też mnie pożąda.

43
77

Młodzież

Cześć drodzy chujowicze. Mam już nooo, grubo ponad 20 lat i mam 16-letnią siostrę. Słucha rapu, nagrywa z jakimiś kolegami, beatboxuje, próbuje tańczyć hip-hop i jakieś tam inne związane z tym style. Kocha to, widać,że to kocha. Ubiera się bardzo luźno, bluzki XXXXL, spodnie z krokiem bardzo nisko. Chociaż ona się nie przejmuje komentarzami,że ma ’ nasrane w gaciach ’ to ja się przejmuje.. Polska ma zero tolerancji dla tego typu osób. Czy to,że nie ubiera się jak wszystkie robi z niej gorszą? Sama powiedziała mi,że nie ma zamiaru ubierać się tak całe życie, a na razie tym wyraża siebie. Cieszę się,że nie jest plastikiem.. Cieszę się,że czymś się interesuje. I już nawet nie chodzi mi o nią, bo metalowcy, rastamani, punkowcy, EMO.. oni wszyscy mają ten sam problem. Eh, jesteśmy 100 lat za murzynami, taka prawda.. Nawet mieć rude włosy w Polsce to coś złego..

28
68

No nie wiem dziewczyny …

Witam chujowiczów i wiadomo płeć przeciwną. O chuj mi chodzi? No właśnie mam już kolejną dziewczynę, ale zawsze trafiam do cholery na jakieś beztalencia, które na pytanie „pójdziemy do kina?” odp. „yyy nie wiem”. No do cholery jasnej – równie dobrze mógłbym się zapytać „zerżnę cię pod blokiem” i też pewnie by było „nie wiem”. Ja wiem, że wy dziewczyny lubicie niespodzianki, i takie tam inne duperele no ale, do cholery jeśli mam wydać swój ciężko zarobiony chajs na pierdoły to chcę żeby to było docenione. Już o gustach muzycznych nie wspomnę – zawsze jakieś diskopolówy…

19
54