Chujnia w pizzerii

Hej! Pracuję w Krakowie jako kucharz w jednej ze znanych ogólnie w Polsce sieci pizzerii. Wiadomo jak jest z klientami – czasem trafi się jakiś upierdliwy skurwysyn – niemiły albo burczy przez telefon, albo zamawia coś a później zmienia zamówienie, albo pierdoli coś, wypytuje o promocje, drąży temat, jakby się nie mógł normalnie zdecydować, a czasu brak, albo składa zamówienie tuż przed zamknięciem. Można byłoby się zajebać od wkurwienia, ale mam sposób na odreagowanie. Są w tych kręgach znane sposoby na takich chujów 🙂 . Otóż idę na zaplecze, grzebię ręką w dupie, wracam i wycieram tę rękę w ciasto. Chujnia polega na tym, że ostatnio taki skurwiel zadzwonił po fakcie z reklamacją, że ma włosy w pizzy. Odebrał kierownik i powiedział, że wyśle kierowcę, żeby ten dowiózł nową pizzę, a odebrał starą. Skurwiel nawet nie chciał nowej pizzy, awanturował się, mówił, że powiadomi prasę i takie tam. Sprawa skończyła się tak, że został zwolniony mój kumpel, też kucharz, bo kierownik myślał, że to on zrobił tę pizzę z włosami. Kumpel też w sumie myślał, że to on – tyle się tego przewija, że później trudno dojść co kto robił. O tyle dobrze w tej chujni, że to nie mnie zwolnili. Teraz to dopiero zaserwuję jebanym skurwysynom takie niespodzianki i dodatki szefa kuchni, o jakich się filozofom nie śniło. Prośba do Was – bądźcie mili dla obsługi w restauracjach, bo praca tam to nie lada stres.

15
47

Życie na wsi byś miał spokój, a co jest? Chujnia

Pobudowałem się 1,5 roku temu na spokojnej wsi aby spierdolić od miejskiego zgiełku. Jak wiadomo jak się ma dom to i pies przy budzie i jakieś koty też być muszą, bo lubię zwierzęta. Mojemu 8 letniemu siostrzeńcowi nie wiem co do łba strzela, aby do mnie na weekendy przyjeżdżać i robić na chuja, nie wiem też po kim on to ma, że lubi gnębić koty, których nienawidzi mój pies i jak zobaczy mruczka to krew się w nim gotuje. Już się przyzwyczaiłem do tego, że chwali się tym, że znowu kota wrzucił do małej rzeki i kot umie pływać, ale ostatnio przegiął. Mianowicie gdy mój pies spał w budzie, ta mała menda wziął jednego z młodych kociaków i wrzucił do budy gdzie spał ten pies, bardziej kocina już przejebane nie mógł mieć. Już wiem czemu ten kot wyglądał jak wyjęty z wirówki. A rzesz kurwa i z gówniarzem…

20
46

Chujnia warzywna

Witam. Kupiłam sobie w pewnym markecie mieszankę różnych warzyw w paczce na obiad. Wróciłam do domku, zagrzałam w mikrofalówce. Jem sobie, delektuje się smakiem oliwek, marchewki itd. Kiedy już zjadłam pół przygotowanej przez siebie porcji, moje pałeczki chwyciły coś dziwnego. Przyglądam się temu i…
Myślałam że mnie chuj strzeli! To był plaster!!! Komuś się z palucha zsunął plaster, spadł pomiędzy warzywa, a ja to właśnie jadłam!!! Myślałam, że się porzygam. Gdybym to znalazła na początku konsumpcji, to jeszcze bym to jakoś zniosła. No ale kurwa ja wpierdoliłam połowę tych warzyw, które uprzednio dusiły się razem z tym chujowym plastrem… Chujnia warzywna!!!

16
52

Ciąża

Cześć. Niedawno kochałam się z chłopakiem bez zabezpieczenia. Wyszło jak wyszło, że mnie zalał. Poprosiłam moją katechetkę żeby obliczyła mi kiedy mam dni płodne i wyszło, że wtedy akurat miałam dni płodne. Na dodatek okres mi się spóźnia 2 dni ;/. Strasznie się boję zrobić test. Mam dopiero 17 lat, a mój chłopak we wrześniu skończy 18. Boje się, że matka mnie wyrzuci z domu, tym bardziej że moja siostra ma 18 lat, a matka chce ją wyrzucić z domu przez głupotę. To co dopiero będzie ze mną jak będę w ciąży? Eeeh ;( Załamana

19
46

Święte krowy w pociągach osobowych

Wkurwiają mnie ludzie w pociągach osobowych, kiedy idą jak święte krowy przez cały pociąg i nie zamykają za sobą drzwi… Dobra! myślę sobie, podniosę się i zamknę te drzwi, zdarza się, nie będę marzła ani słuchała huczenia pociągu… Ale jak już wstanę, zamknę te jebane drzwi, wrócę na swoje miejsce do czytania książki to za jakieś 5 minut ta jebana święta krowa będzie wracać i znowu rozjebie drzwi i pójdzie zadowolona z siebie dalej…

20
39

Denerwująca praca

Tak, wkurwia mnie że muszę stać 10h na promocji, wciskać kit ludziom, którzy mają mnie głęboko w dupie, cały czas być zachwyconą pracą i uśmiech ma mi z twarzy nie schodzić. NAJBARDZIEJ wkurwia mnie ból pleców i nóg, bo muszę stać w pierdolonym jednym miejscu. Czasami się przejdę wzdłuż półki z produktami ;| Wkurwiają mnie też szanowni ochroniarze, przejęci swoją pracą, i głupie „śmieszne” żarciki ha ha ha niewiarygodnie żenujące. Na szczęście jutro krócej!

19
53

Narzekania – na życie, drogi, wieś

Jechałem do domu rowerem z przejażdżki, przejeżdżałem koło stadionu, a tam „koledzy” z dawnych ciulowych szkolnych lat – zjeby siedziały i w coś tam grały. Myślałem że oni, mocni w grupie, a słabi pojedynczo powyjeżdżały w ciul albo pozdychały. Poza tym jestem już na 3 roku zaocznych. Z pracą ciężko z nauką trochę lepiej, ogólnie nie najgorzej, ale co mnie też wkurwiło, to że nikt nie dba o drogi w polskich wsiach, tych najodleglejszych na uboczu, głęboko w lesie z dala od głównych traktów. Stan jest tragiczny, rowerem ciężko się jedzie, już mówię wam wolałbym jechać po zwykłej gruntowej niż po takim asfalcie. Normalnie droga jak strzała na powiedzmy 6km i składa się z samych łat, każda łata zwrócona w inną stronę świata, jedna wypukła druga wklęsła, całość pofalowana jakby to fale na jeziorze zastygły w asfalt. Wiecie jak się na tym jedzie? jak trzęsie? ja to jeszcze nic, wrócę i git strach pomyśleć o tych ludziach co tam mieszkają i jeszcze autem muszą jeździć. Ja sam jadąc przeklinałem od najgorszych całą tą hałastrę w rządzie samorządzie i w czym tam. Ci ludzie powinni ich siekierami zarąbać za te drogi. Irlandia, TFU!

18
38

Choroba – nie wiem co robić

Wczoraj wykryli u mnie małego guzka z lewej piersi. Jak wiadomo to sprawa poważna. Boję się powiedzieć o tym mojemu chłopakowi. Boję się jego reakcji. Jesteśmy razem dopiero kilka miesięcy. Bardzo go kocham, ale gdyby okazało się, że amputują mi pierś byłby ze mną? Przecież faceci to tylko faceci. Wiem, że dla niektórych to co piszę jest głupie, ale mam poważny dylemat i jestem załamana.

16
42

Wycieczka szkolna

W mojej szkole wycieczka szkolna jest organizowana chyba od początku roku. Wybuliłem na to prawie 4 bańki, bo w międzyczasie się parę osób odłączyło… I dzisiaj się dowiedziałem, że jeszcze mamy coś dopłacać, bo znów ktoś nie jedzie. Zwołał nas nauczyciel i pyta, czy dopłacamy, czy nie jedziemy. Ja trochę nie wiedziałem, co powiedzieć, ale zaraz ktoś powiedział, że nie. Więc wycieczki nie ma. KURWA! Więcej nie piszę się na nic takiego.

21
51

Nic mi się nie chce

Zacznę od tego, że nic mi się nie chce. Naprawdę wszystko mi jedno. Najchętniej to bym leżała w łóżku, spała i wpierdalała czekoladę, dopóki mi zęby z próchnicy nie wypadną. W szkole mój wybranek serca nie zwraca na mnie uwagi, a ja nie jestem taka odważna, żeby pierwsza podbić. Nie potrafię zmienić swojego charakteru, taka już jestem i chuj. W domu dopada mnie samotność i deprecha. Matka szczęśliwa- przeżywa drugą młodość, ojca i rodzeństwa nie mam. Mogę tak sobie pognić przed kompem i to jedyna rozrywka na samotne wieczory. O, jeszcze ostro chlać mi się chce! To jedyna fajna rzecz w tym nudnym, zakichanym życiu.

32
46