Wkurwiają mnie ludzie na ruchomych schodach. Stoją jak piździochy rozwaleni po całości. Ja rozumiem, nie masz chęci się męczyć, to stoisz, ale daj przejść innym!! Niestety ludzie stoją jak pojebane barany, mało tego – jak powiesz „przepraszam”, bo chcesz przejść, to się obrażają. Nie dość, że łażą po centrach handlowych jak po świątyni swego mamono$boga to wykazują wybitne bezmózgowie.
Kategoria: Bez kategorii
Chujnia kwadratowa albo chujnia do kwadratu
2011-07-08 23:43Właściwie to jest 100% Chujnia, czego się nie dotknę to totalnie krew w piach.
Miałem zajebistą robotę za 11 tyś ale przyszła jedna pizda i mnie wygryzła. Cóż, nie mam cipy by spać z całą radą nadzorczą. Profilaktycznie zmieniłem na nie gorszą robotę mniej płatną, ale tu jest taka tytułowa chujnia, że żal wnętrzności ściska. Auto psuje się w dodatku zajebałem nim w słupek, więc lakier do roboty. Z żoną nie gadam od 3 tygodni, zresztą ona jest dla mnie sporadycznie miła jak chce sexu, a później znowu jest Sajgon ? wiec chujnia do kwadratu. Na CV też nikt nie odpowiada, więc jak skończy się mój kontrakt, to będę bez kasy ? ?Just? Chujnia ? nie do przebicia. A miało być tak pięknie i kolorowo.
Psychopatyczna operatorka kosiarki :/
2011-07-08 23:43Ta wariatka, to niestety moja siostra. Dorosła krowa, a głupia i uparta jak jakiś mały bachor :/ :/ :/ :/ :/ Ma taką chorą manię koszenia trawy i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że ona się rwie do koszenia zwykle jakieś 2-3 tygodnie za wcześnie. Ja trawę hoduję, nawożę żeby kipiała swoją zielenią, a ta zakapiorna wiedźma wpierdala się do ogródka z kosiarą i niszczy owoc mojej pracy, nie pozwoli żeby trawka urosła, wzmocniła się, porządnie zakorzeniła :/ :/ :/ :/ :/ Ogródek jest ciągle nasłoneczniony, jedynie jakieś namiastki cienia od małych drzewek, a ta szajba ma to gdzieś i gnębi trawę, nawet głupia pipa nie dostrzegła tego faktu, że gdyby nie ja i moje starania (nawożenie, podlewanie) o bujną zieleń w ogródku, to dziś mogłaby sobie co najwyżej kamyczki tam pozbierać, bo trawa tam ni chuja nie chciała rosnąć, ale dla tej głupiej pompy musi być ciągle łyso, jak na łbie kibola, a to przecież dla trawy zabójcze, szczególnie w upalnym słońcu i braku deszczu. Już mi z pierwszym koszeniem wyskoczyła jak diabeł z pudełka, teraz znów się dorwała, a z tą wrednotą niema kompromisów, to taki Hitler w spódnicy, co postanowi to zrobi i prędzej byśmy się na wzajem kurwami obrzucali niż bym ją odciągnął od jej wielkiej pasji NISZCZENIA TRAWY. Już po pierwszym, tegorocznym goleniu pomyślałem sobie – czekaj krowo ja ci ukrócę tą dewastację terenu, odłączę ci po cichaczu kabelek w kosiarze, a naprawiać miałem dopiero we właściwym czasie, no i wczoraj czy kiedyś tam, słyszałem, o jej kolejnym jebniętym planie skoszenia ogródka w tą środę, więc pomyślałem trzeba działać, ale bez pośpiechu, bo przecież miałem jeszcze trzy dni na moją akcję dywersyjną, a tu co… dzisiaj rano wyglądam przez okno i widzę, że pimpa zmieniła plan i opierdoliła cały ogródek zanim zdążyłem jej w tym przeszkodzić :/
a niech to chuj strzeli!!!
Niby mam wszystko ale niby nic. Samotność
2011-07-08 23:43Nie wiem czy mi już za dobrze w życiu, że mi się w głowie popierdoliło i doszukuję się problemu, ale tak. Mam świetną rodzinę, mamy kasę, studiuje nad morzem, mieszkanko, dobre oceny, mam chłopaka, znajomi w mieszkaniu w szkole. Ale taka czuję się samotna :((( W każdym chłopaku z którym byłam wydaje mi się, że jest coś nie tak, ten jest mądry i kochany, kocha mnie najbardziej na świecie, dałby mi wszystko co tylko mi się podoba, a mi się wydaje, że jest po prostu wieśniakiem. Czasami przekręca wyrazy, ogólnie wydaje mi się, że ma trochę za mało kasy i to trochę niewygodne bo nie możemy nigdzie nawet jechać na wakacje, bo on będzie zarabiał. Ja niby te pieniądze mam. To znaczy moi rodzice maja bo ja jeszcze nie zarabiam. Ta samo ze znajomymi. Nie mam przyjaciół 🙁 Niby mnie każdy lubi, ale nie ma swojej paczki z którą jeżdżę w różne miejsca, chodzę na imprezy, nie wiem, z nikim nie mogę się zżyć, co ze mną jest nie tak?? Mi się wydaje, że jestem fajna, czasami nawet że idealna 🙂 booooooo i wiem jak każdy dzień będzie wyglądał, zawsze się podczepiam pod jakaś grupę żeby iść na imprezę, albo idę z moim chłopakiem ale to nie to samo, ja bym chciała czuć, że mnie ktoś lubi………. samotna się czuję bardzo………
Politechnika Warszawska
2011-07-08 23:43No nie ogarniam tematu .. nie opłaca się być uczciwym na najlepszej uczelni technicznej w Polsce.. i chodź ja często sam na tym zyskuje to jak patrze jakie NIEOGARY piszą egzaminy na wysokie oceny tylko dlatego, że przynieśli gazetę dla prowadzącego… a co za tym idzie osoby, które nie przyniosły „skondensowanych książek” ze sobą nie mają szans na dobry wynik..
A teraz chwila na próbę usprawiedliwienia prowadzących zajęcia… po prostu pewnie praktyka pokazuje, że Nieogary odpadają na przedmiotach ścisłych więc nie ma ich co ciśnieniować… jedyne co zdołałem udumać ;/
Chuj nie dziewczyna
2011-07-08 23:43Normalnie w pycie mnie strzyka jak sobie pomyśle, że mnie tak dziewczyna urządziła. Wszystko pięknie ładnie się układało, aż nagle ona wyjeżdża z tekstem, że to nie dla niej, to się nie uda, że możemy zostać najwyżej przyjaciółmi!! To po kiego grzyba mi dupę zawracała!! To ja dla niej zostawiłem inną dziewczynę, zaangażowałem się, a ona w ciula poleciała. Pierdole ją i jej przyjaźń, to że laskę robiła jak zawodowa dziwka, lubiła to jak „koń owies” jeszcze bardziej mnie od niej teraz odrzuca. NIGDY więcej nie okaże swoich uczuć niedojrzałej emocjonalnie, niezrównoważonej psychicznie dziewczynie!!
Ogólna chujnia, bo teraz już sam nie wiem co robić…
Renault – R.I.P.
2011-07-08 23:43Stwierdziłem, że odwiedzę rodzinkę na drugim końcu Polski. Zrobiłem przegląd auta, wymieniłem takie duperele jak łożyska, cewki, świece, przewody, olej, czujnik temp. Całość wyszła coś pod 1000plnów.
Jadę 100,200, 500km i przy 600 zonk i kutas, spadek mocy silnik klekocze jak diesel.
Ujechałem jeszcze 20km, przestało, później znów to samo. Kurwa gdybym złotówki w to auto nie wsadził to może i bym się pogodził, a tutaj ni z chuja ni z muja taki kocopoł, że ja pierdole. Tutaj kariera mojej fury się kończy. Chuj wie, panewki, może tylko zapłon nieprawidłowy, nie chce mi się już myśleć i rozdrabniać nad tym autem. Zostawię je w pizdu i wrócę pociągiem!
Remont w domu
2011-07-08 23:43Największa perwa na świecie. Dziś zacząłem „wakacje”… tylko praktyki przede mną, a tu jeszcze remont w domu!!! Zamiast sobie spokojnie odpoczywać muszę dźwigać, przenosić. Rzygać mi się chcę… włożyłem rękę w jakieś gówno musze czy karaluchowe i az mnie na wymioty zebrało…
Nie umiem się zmobilizować
2011-07-08 23:43Chujnia jest. Nie umiem się zmobilizować żeby zrobić cokolwiek i tkwię ciągle w martwym punkcie. A jak już nadejdzie taki moment, że uda mi się odnaleźć wystarczająco dużo energii, żeby ruszyć z miejsca to zaraz wydarza się coś, co mnie zniechęca. Wszystko po kolei zawalam 🙁 Coraz bardziej się pogrążam. Nie potrafię nic doprowadzić do końca. Przez to coraz gorzej się czuję ze sobą – mam coraz mniej energii – coraz trudniej jest mi się zmotywować do działania – coraz gorzej się czuję – itd, błędne koło. Niektórzy chyba urodzili się po środku chujni, by już na zawsze w niej pozostać.
Autobus-Świniobus!!!
2011-07-08 23:43Raz na jakiś czas wskakuję do autobusu żeby się przypadkiem do pracy nie spóźnić. Nie dość, że nigdy nie siadam nawet jak jest wolne miejsce to na dodatek stoję najczęściej w rogu autobusu, żeby uniknąć np. ścisku. Chujnia mnie jednak nie omija: wsiadają do 15-stki stare matrony i zaczyna się szopka kto i gdzie usiądzie. Stare lampucery, które nie mają szczęścia pierdolnięcia się na siedzenie łażą po autobusie i perdolą na głos, że gorąco i mało miejsca. autobus rusza i lampucery łapią się za górne drążki, napierdala im spod skrzydła potem, aż łzy ciekną. Co druga pierdolnie Cię mega siatą z zakupami, a jak nawiążesz nie daj Boże kontakt wzrokowy to usłyszysz historię jej życia. Wyjście z świniobusu też zajmuje kawał czasu ponieważ na przystanku stoi kolejna ekipa bazyli a żeby wysiąść to musisz najpierw zaliczyć slalom gigant pomiędzy tłustymi babami z wąsami i następny slalom poza świniobusem. Ostatnio jakiś babsztyl wysiadał o kulach i jak chciałem ją ominąć to o mało stare rury mnie nie zlinczowały. Chujnia i śrutownia. Pozdrawiam Wszystkich. Śrut!!!
