Kuriozum bycia Polaczkiem

Typowy Polaczek, to ktoś urodzony w Polsce, który zawsze musi mieć rację we wszystkim, w najdrobniejszych szczegółach. Posiada zdecydowane zdanie na każdy temat i nie ustąpi, dopóki nie udowodni swojego punktu widzenia, nie przyczepi się, nie zaszkodzi komuś, nie zepsuje dnia, nie wyśmieje cudzych pomysłów mówiąc, że są beznadziejne i że każdy powinien żyć według jego standardów. Nie da za wygraną, dopóki nie uzyska oficjalnych przeprosin, a wszyscy wokół nie będą wychwalać go na każdym kroku. By podbudować swoje ego, potrafi spierać się latami o kilka groszy niewydanej reszty. Zamiast tego mógłby nauczyć się czegoś użytecznego, założyć własną firmę, zapewnić rodzinie godne życie, ale nie – Polaczek woli się spierać, machać szabelką, a później wyjechać za granicę, zbierać szparagi i pracować za minimalną. A potem z dumą wraca do kraju, kupuje używane BMW reszte przepija, ale do dentysty nie pójdzie, bo po co mu to. Uważajcie na klątwę bycia Polaczkiem.

24
7

Nowy wspaniały świat

Mam 22 lata, mieszane zaburzenia osobowości i myśli suicydalne utrzymujące się około dwa lata.
Jestem po nie udanej próbie samobójczej około miesiąc temu.
Mój przyjaciel zawiadomił pogotowie o mojej chęci odebrania sobie życia, kompletnie nie pamiętam trzech dni z mojego życia, podobno byłem na toksykologi 48h gdzie pilnowala mnie policja, ratownicy medyczni zawiadomili policję bo znaleźli u mnie w pokoju znaczne ilości narkotyków, odzyskałem świadomość dopiero w szpitalu psychiatrycznym. Po tygodniu pobytu wypisali mnie ze skierowaniem do innego szpitala w celu kontynuacji leczenia, zalecono mi całkowita abstynencje od alkoholu i substancji psychoaktywnych był to mój problem ostatnimi czasy na tyle poważny że zaniedbywalem swoją pasję pracę i studia. Obecnie przebywam u rodziców stan mojego zdrowia się nie poprawia kiedy pytają mnie jak się czuje mówię że ok, mimo że wsrodku nie czuje nic całkowita otchłań, mówię tak żeby dali mi świety spokój, mój nastrój zmienia się z godziny na godzinę raz coś we mnie krzyczy że chce żyć a raz planuje i sprawdzam godziny przyjazdów i odjazdów pociągów żeby się pod niego rzucić, diagnoza ktora mi wystawili w szpitalu psychiatrycznym jest nie trafna wręcz absurdalna większość to bzdury na podstawie jakiegoś testu tak lub nie z ewentualnym uzasadnienem odpowiedzi, psychlog stażysta której pytania były na tyle głupie i wkurwiajace że pewnego razu na rozmowie wyszedłem gwałtownie z gabinetu.
Uważam że co nie którym powinno się zabierać prawa do wykonywania zawodu. Nie mniej jednak wkurwia mnie to że ludzie na siłę trzymają cię przy życiu i nie pozwalają odejść.
Nie wszystkim da się pomóc, nie wszyscy chcą tej pomocy, żyjemy w trudnych pojebanych czasach gdzie jakąś część ludzi się nie odnajduje w tym społeczeństwie, w świecie dzisiejszej technologi gdzie świat social mediów pokazany jest w dobrym pięknym cudownym świetle z dala od rzeczywistości którą otacza się większość ludzi. W momencie kiedy człowiek zobaczy ten cudowny świat, który jest w tym małym urządzeniu które każdy nosi przy sobie i porówna te dwa światy to wtedy przychodzi rozczarowanie smutek i uczucie porażki. Świat social mediów jak i ówczesnej technologi źle wpływa na ludzi pogrąża ich w kompleksach zmusza do porównywania się do innych gdzie każdy ma swoje malutkie życie z własną historią. I to na nim powinien się skupić ale wiadomo są ludzie wybitni przeciętni i głupi. Nie każdy ma świadomość tego że żyje się raz i nikt inny za ciebie tego życia nie przeżyje. System który przygotowuje ludzi do porzucenia własnych marzeń, celów, wizji na rzecz dobra ogółu. Z pokolenia na pokolenie przekazywane jest żeby być posłusznym zdobyć edukację stabilną pracę i wykstałcenie, żeby uczestniczyć w tym wyścigu szczurów, większość i tak nie zdaje sobie z tego sprawy i będą robić za kręgosłup społeczny, pokornie kiwając głową do ludzi nad nimi i wykonując polecenia bo nie umieją samodzielnie myśleć, ogłupionym zastraszonym społeczeństwem łatwiej się manipuluje, nie mam pojęcia gdzie zmierza ten świat i co homo sapiens zrobi, jedno jest pewne nie chce w tym uczestniczyć czuje się jak puzel z innego pudełka.
To moja subiektywne spostrzeżenie na obecną otaczającą nas rzeczywistość.
22 letni incel, muzyk, artysta.

11
7

To wypad z roboty

Elo. Ratamahata. Pisze Testo, tego typu. Chciałem sie poskarżyć, że zarabiam 7000 na fizycznej i pewnie bym zarobił o wiele więcej gdybyście wy podstarzałe pierdziele nie chleli tego swojego piwska jebanego dzień w dzień bo was chyba od tego wszystko boli.

Jak was kurwa coś boli to wypierdalać z mojego stanowiska to nie jest kurwa szpital. Następnym razem jak mi polaczki powiecie, że macie rozjebany bark to dzwonie po karetke i będą jaja…

Tak was kurwa boli, że nie chcecie/dacie rady/macie ochoty ZAPIERDALAĆ jak wam ROZKAZUJE z PRĘDKOŚCIĄ NADŚWIETLNĄ to może to wymaga jakiegoś naświetlania w szpitalu…

Ja np. jestem światły i daje rade.

Od polaczków w pracy to zawsze lepsi obcokrajowcy. Z takimi przynajmniej sie dogadam bo znają bylejaki język, inni niż polski.

Bo po polsku z wami sie nie da dogadać bo wy nawet nie znacie swojego języka, znacie tylko lokalizacje zawleczki od puszki.

Raz do mnie taki brudas podszedł i powiedział „Dzień dobry Panu.”
Wy jedyne co potraficie powiedzieć to… Ehh

Nie potraficie. Spaliłem gaszenie, ty.

6
11

Chcesz coś? To se zarób!

Chcesz ? Nie wyciągaj łapy tylko zarób sobie! Idź do pracy i pracuj. Ktoś Ci broni? Na twoje miejsce muszą ściągać ludzi z Afryki bo jaśnie jebany leń ma krzywe rączki do pracy.

Dość lewizny, dość lenistwa, dość rozdawnictwa, dość głupoty, dość buty!

Jebać raz listą obecnych pracowników, a kodeksem pracy. Następnie patrzeć jak puchnie!

Do roboty lenie i obiboki! Albo zdychajcie w lesie!

9
8

Death…. Skąd ten sukces?

Skąd taka fascynacja tym zespołem XD przecież oni brzmią jakby grali na wzmacniaczach z zerowym gainem, z jęczącym wokalistą i kwadratowymi riffami które totalnie nie wpadają w ucho takimi jak np w the philosopher XDD
Dla jasności sam jestem metalem i słucham cięższych zespołów ale tego gówna i innych wczesnych piwnica-death metalowych zespołów nie przełknę

3
5

Ad: Leniom się w odbytach poprzewracało

To fakt, od kilku lat wszyscy pobłażają leniom i nierobom.

Dość 500+, 800+ dla tych którzy nie pracują na maksa.

Chcesz 500+ ? To pokaż śmierdzacy leniu min. 40h przepracowane i potwierdzenie od pracodawcy że jest zadowolony i spełniasz jego oczekiwania.

Dzięki swojemu pracodawcy żyjesz pierdolony skurwysynie! Okaż szacunek żywicielowi, bo bez pracodawców to byści żarli mech z pobliskich jaskiń i mieszkali w chatach z mchu i paproci.

Każdy kto zna lenia/nieroba (osoba nie pracująca która nie jest niepełnosprawna) powinien go wytykać palcami, mówić mu prosto w twarz jakim bez użytecznym leniem jest, pytać się dlaczego korzysta z publicznej infrastruktura, która opłacana jest z podatków opłacanych przez ludzi ciężko pracujących.

Oczywiście tych co pracują na czarno i nie płącą to od razu wysyłać do US.

Oni Polską gospodarkę kosztują nawet 20-30% budżetu.

Szuje używają NASZĄ INFRASTRUKTURĘ, LEKARZY, DROGI, CHODNIKI, WODOCIĄGI, SŁUŻBY, PAŃSTWO na krzywą mordę !

Powstańcie ciężko pracujący i zacznijcie się bronić przed nierobami które za darmo jadą na WAS KOSZT.

Masz sąsiada pracującego na czarno? Nie dość że jest przestępcą to do tego OKRADA CIEBIE !

Naprawdę chcesz odejmować swoim dzieciom od buzi i dawać takim kryminalistom ?

Spluń mu w jego nierobską/kryminalną mordę i dzwoń do US!

Czas wytykać palcami leni, nierobów i kryminalistów pracujących na czarno i okradających WŁASNYCH RODAKÓW.

Nie wstyd Wam? Jak śmiecie używać internet? Jak śmiecie używać dróg? Jakim prawem nawet wychodzicie ze swoich szczurzy nor?

29
15

4 lata niczym jeden dzień a grube stuleje jeszcze w większym nagarciu!

Poniżej kopia dobrego komentarza z przed ponad 3 lat. Zasługuje na własny wątek bo grube stuleje jeszcze bardziej bezszczelne!
Po prawie 4 latach ten komentarz nawet prawdziwszy niż wtedy.

To jeszcze znajdź pracownika który będzie wart te 5 koła. Jest rekrutacja to przyłażą jakieś grube obleśne stulejarze z długimi przetłuszczonymi włosami, wali im z japy jak ze świńskiej dupy, nic nie potrafią, śmierdzą, są wkurwiający a do tego przekonani o swojej wyjątkowości i zajebistości. Siedzi taki zasraniec na utrzymaniu rodziców, nadaje się najwyżej do bujania worów na magazynie, ale wymagania ma jakby co najmniej Cambridge skończył z wyróżnieniem i parę lat pracował w Dolinie Krzemowej. Albo przychodzi jakaś lalunia wystrojona jak na komunię bratanka, tandetna tapeta na ryju, jakieś badziewne ciuchy podkreślające figurę obalającego się pnia dębu, tępe toto jak obuch od siekiery, ale dej jej 5 koła na rękę, bo ona za mniej nie pójdzie bo ona jest magister socjologii z dyplomem jakiejś wyższej szkoły pierdzenia i srania w Obcęgowie. Co tacy ludzie ci wniosą do firmy? Co najwyżej smród przepierdzianych gaci i niemytej pizdy. Nic toto nie umie. Nic kompletnie i na dodatek nic nie robi żeby umieć. Bo ma to w dupie. 5 koła to ma być za to że królewna wstała i przyszła do pracy. Jak przeprowadzisz przynajmniej 15-20 rozmów rekrutacyjnych z takimi pokemonami, to wtedy dopiero pisz chujnię. A poza tym mycie kibli to jest jakaś praca. Ktoś to robi i ta praca ma efekt w postaci czystego kibla, który taki stulejarz albo wieśniara pszenno – buraczana zasra, zaszczy i zadepcze brudnymi buciorami którymi się wpierdoli na deskę zaszczaną wcześniej przez inną wieśniarę. Bo taki żłób jebany nie odróżnia sławojki u siebie na wsi od kibla w miejscu pracy. Tampona z pizdy wyciągnie i wpierdoli do klopa. Podpaskę wpierdoli a potem w to nasra, wodę spuści, podpaska zatka odpływ, woda z pływającym gównem dojdzie pod samą deskę, a czyścić musi to osoba sprzątająca. Więc nie porównuj tu pożytecznego pracownika z jakimś tłumokiem któremu co najwyżej można założyć chomąto, dać batem po grzbiecie i niech bronę ciąga po polu zamiast konia

24
3

Słaba jakość niektórych produktów zbożowych

Chodzi mi kurwa jego mać, o produkty typu słone paluszki czy prażynki. Kilka czy kilkanaście lat temu większość była o wiele smaczniejsza, czuć było, że są słone, chrupiące itd. Nie jem ich codziennie, więc nie jest tak, że obżeram się i pierdolę głupoty. Kiedyś można było zjeść szklankę paluszków, a potem pierdnął człowiek porządnie dwa razy i tyle. A dziś kurwa? Wystarczy niewielkie opakowanie, a w żołądku wszystko bulgocze, jakby ryba spierdalała przed wydrą. A potem sranie, a nawet bardziej szczanie gównem, które przylega do dupska i do papieru jak klej. A komfort pierdnięć? Kiedyś człowiek huknął, a przy tym było to pierdnięcie czyste i pionowe, którego dźwięk zagłuszał wiertarkę i szczekanie psa sąsiada jednocześnie. A teraz? Kilka czy kilkanaście razy pierdnięć, które wydają się być bardziej w poziomie albo na ukos, a dźwięk niczym zrzędzenie starej baby, ewentualnie skrzypienie naprawdę starych drzwi. Co te skurwysyny jebane dodają do tej mąki czy pszenicy? Kiedyś człowiek wsypał sobie paluszków do kubka i cały film obejrzał w spokoju, ewentualnie jak wspomniałem pierdnął, tylko lekko podnosząc się z fotela. Teraz, lepiej odpuścić i ograniczyć się do wody, bo zjedzenie kilkunastu słonych paluszków niemal z automatu gwarantuje sraczkę. Strach nawet lekko pryknąć, żeby się człowiek nie zesrał. A jak sobie frytek usmażę, to niby nie ma sensacji, ale popijać trzeba ciągle, bo taki „zajebisty” smak mają dzisiejsze ziemniaki, że trzeba solić dwa razy więcej. Niby kiedyś było więcej chemii i może człowiek żył krócej. Teraz żyje dłużej, ale sra kilka razy częściej (częstotliwość) i rzadziej (konsystencja). I tak źle, i tak niedobrze.

7
2

Krzysiek

masz 31 lat a nie wiesz jak trafić do burdelu albo zamowić sobie kurwe do chaty

1
1

Pech

jak mozna miec takiego pecha ze po zrwaniu z dziewczyna, kazda inna napotkana albo ma dzeicko albo chlopa. Gdzie sa wolne samice

1
0