Pracuję w dużej firmie produkcyjnej w której jest duży hałas, tysiące osób pracują na halach i często słychać takie charakterystyczne, atawistyczne nawoływanie roboli:
„E!”
Pracuję w dużej firmie produkcyjnej w której jest duży hałas, tysiące osób pracują na halach i często słychać takie charakterystyczne, atawistyczne nawoływanie roboli:
„E!”
A Wasze rodziny wiedzą czym jesteście? Wiedzą że ich okłamujecie?
Wiedzą że ich okradacie? Wiedzą że specjalnie się lenicie, gdy oni ciężko pracują?
Wiedzą że jesteś pasożytami gorszymi niż terroryści?
Czy Wasi znajomi to wiedzą?
Czy Wasi sąsiedzi to wiedzą?
Naprawdę wolicie żyć ludzkie śmieci za 800+/1600+/2400+ ???
Przecież to gówno a nie pieniądz, nawet 12,000 jest mało na w miarę godziwe podstawy, chyba że wam wystarczy chemia zamiast jedzenia, wyprawa do oczyszczalni ścieków zamiast wakacji pod palmami lub w Alpach, i chcecie umierać z myślą że gówno widzieliście, gówno przeżyliście, byliście niczym pasożyt i śmieć, i teraz wszyscy inni ludzie będą mieć lepiej bo zdechniecie ?
Jesteście żałosnymi śmieciami które nie powinni mieć praw wyborczych i powinni być traktowani jak pół ludzie lub niewolnicy.
Jesteście gorsi od gościa sprzątającego psie gówna bo taki dostał wyrok sądu z pracami społecznymi.
Jesteście gorsi niż Ukrowe kurwy sprzedające się za 3 kopiejki.
Jesteście gorsi niż bandycie i kryminaliści (ich można posadzić, Wy okradacie społeczeństwo w sposób ciągły, chyba że żyjecie w lesie i wszystko co używacie sami zrobiliście).
Jesteście najgorsi z najgorszych i wasze życie przynosi same straty społeczeństwu.
Jesteście gorsi niż bezdomne ćpuny.
Jesteście nawet gorsi od psiego gówna w które można wdepnąć, gówno można wyczyścić, Wy jesteście wszędzie i przyjdzie dzień rozliczenia Waszej skurwiałej, gównianej natury.
Nie jestem już najmłodszy a mój wiek, najlepiej opisują słowa piosenki Ryszarda Rynkowskiego „…Za młodzi na sen za starzy na grzech…” Pamiętam, gdy jako dziecko, dostałem pod choinkę piękny prezent, magnetofon. Był to model Unitra B303. Tak się składa, że urodziny mam niewiele później bo już w lutym i wówczas dostałem mikrofon do kompletu. W tamtym momencie, nie wiedziałem jeszcze, jak ważny dla mnie będzie ten mikrofon. Moja fascynacja magnetofonem rozpoczęła się od słuchania kaset a słuchałem tego, co można było akurat kupić w sklepie. Królowała Abba, Boney M i podobne klimaty. Gdy nadszedł czas szkoły podstawowej, odkryłem metal i wpadłem w tą muzykę po uszy. Kasety zdzierałem do cna a dzięki mikrofonowi, nagrywałem muzykę z radia i nie, nie po kablu ale stawiałem mikrofon przy głośniku i tak wyglądało moje studio nagraniowe. Przy okazji rejestrowały się dźwięki spuszczania wody w kiblu czy rozmowy rodziców. Pamiętam zarwane noce gdy w jedynce leciała „Muzyka Nocą” no i oczywiście trójka bo tylko tam, była najlepsza muzyka. Czas leciał, na rynku zaczęły pojawiać się coraz nowsze urządzenia. Często chodziłem do Pewexu aby popatrzeć na sprzęt Hi-Fi lub chociaż na radiomagnetofony stereofoniczne. Mogłem tylko popatrzeć bo rodziców nie było stać na takie rzeczy. W końcu jednak, doczekałem się na wymarzone stereo i dostałem na urodziny radiomagnetofon, co prawda rodzimej produkcji ale to była zupełnie inna jakość, ogromny przeskok w porównaniu do monofonicznego, już trochę styranego magnetofonu. Mniej więcej w tym samym czasie, zaczął zmieniać się mój muzyczny gust a gdy kolega puścił mi Depeche Mode to już wiedziałem że metal nie zostanie ze mną na dłużej. Nigdy co prawda nie nosiłem kwadratowych fryzur i nie chodziłem we „fleku” ale słuchałem ich regularnie choć typowym „depeszem” nie byłem.
Podstawówka się skończyła i poszedłem do technikum. Inny świat, inni ludzie, inna kultura lub całkowity jej brak, zależało od nastroju w danym dniu. Pierwsze domówki, pierwsze disco, pierwszy alkohol i papierosy oraz pierwsze dziewczyny.
Muzyka dyskotekowa jednak, nijak mnie nie pociągała i sama w sobie, zupełnie mnie nie zainteresowała.
Pojawiło się jednak co innego, nowe dźwięki, zupełnie odmienna tonacja i rytm. Tak poznałem szeroko pojętą elektronikę. Nie lubię określenia techno, jakoś nigdy mi nie pasowało. Zagustowałem głównie w minimalu i trance.
Pod koniec średniej szkoły, już po maturze, którą, ku uciesze rodziny, zdałem, dostałem kolejny prezent. Tym razem to była już poważna rzecz. Amplituner, deck i kolumny. Moje dotychczasowe kasety, zabrzmiały z nową jakością i nie mogłem uwierzyć, jak to świetnie brzmi, tym bardziej że było to już sprzęt japoński, którego zazdrościli mi koledzy. Wieczorami uwielbiałem wpatrywać się w świecące wskaźniki, nawet gdy niczego akurat nie słuchałem.
Mniej więcej w tym samym czasie, zacząłem zwracać większą uwagę na jazz, który coraz mocniej mnie pociągał i w końcu stałem się jego fanem. Na drugim roku studiów, za własne już pieniądze, kupiłem odtwarzacz CD i odkryłem nową jakość. Co prawda nie było już możliwości samodzielnego nagrywania płyt ale zawsze zostawały kasety, które nie brzmiały źle. Tym bardziej, gdy czasem kupiłem jaką porządną w pewexie aby nagrać coś z radia, które w tamtych czasach było jeszcze na poziomie i warte uwagi. Kolekcja płyt i kaset rozrosła się. Studia dobiegały końca, pojawił się nowy wzmacniacz i nowe kolumny oraz całkiem niezłe słuchawki i zupełnym przypadkiem, używany mikrofon stereofoniczny, kupiony w komisie. Wówczas nie wiedziałem jeszcze do czego on będzie służył ale wziąłem go bo kosztował niedużo i bardzo mi się spodobał. Przyszła dorosłość w pełnym tego słowa znaczeniu, pierwsza, poważna praca na etacie, pensja i własny garnuszek a z głośników coraz częściej wybrzmiewała muzyka poważna, która mnie uspokajała i pozwalała zachować równowagę psychiczną.
Kolejna zmiana sprzętu stereo, tym razem na dość drogi zestaw z wyższej półki i niewiele brakowało i stałbym się audiofilem słuchającym kabli i wydającym grube tysiące na bezpieczniki audiofilskie. Na szczęście, wiedza zdobyta na wydziale elektrycznym ostudziła ten zapał i nie wpadłem w ten obłęd.
Wszystko zmieniło się jednak pewnego, wiosennego popołudnia gdy z ciekawości, pożyczyłem od kolegi rejestrator stereo. Nie był to jeszcze sprzęt cyfrowy ale profesjonalny magnetofon reporterski na kasety. Jakość nagrań jakie oferował była rewelacyjna a z dobrym mikrofonem, potrafił zdziałać cuda na taśmie. Udałem się z tym zestawem do lasu i nagrywałem wszystko, jak leci. Wiatr, ptaki, chodzenie po liściach czy łamanie znalezionych patyków. Po powrocie do domu i odsłuchaniu taśmy na moim zestawie, odleciałem w kosmos. To było coś, czego nigdy wcześniej nie słyszałem, najpiękniejsza muzyka w życiu, która przebiła wszystko, czego dotąd słuchałem. Podjąłem decyzję o zakupie podobnego urządzenia i w końcu dopiąłem swego.
Miałem własny sprzęt nagrywający, zapewniający świetną jakość i do tego, z lepszymi parametrami od sprzętu kolegi 🙂
Nie rozstawałem się z tym magnetofonem nigdy, wszędzie go zabierałem i jedynym problemem stały się baterie, które magnetofon pochłaniał bez opamiętania. Nie żałowałem jednak na zasilanie i dokupiłem specjalny akumulator, noszony oddzielnie na pasku ale dzięki niemu, mogłem nagrywać przez kilka godzin bez przerwy.
Po pewnym czasie zorientowałem się, że moje własne nagrania przyrody, to praktycznie wszystko, czego słucham. Płyty z jazzem, muzyką poważną czy elektroniką, stały zapomniane na półkach i w końcu, zacząłem je sprzedawać.
Wyprzedałem niemal cała kolekcję, zostawiając sobie kilkanaście ukochanych pozycji a za pieniądze uzyskane z tej wyprzedaży, kupiłem kolejny rejestrator, tym razem już cyfrowy i do tego porządny mikrofon.
Zacząłem nagrywać szum strumyka, noc czy delikatny szelest liści.
Mój gust muzyczny zmienił się radykalnie, tak jak i ja sam się zmieniłem i zrozumiałem jedno. Przez całe moje życie poszukiwałem ciszy i to ona, jest moją ukochaną muzyką.
Witam
Zapewne wkurwie tu większość ludzi ale w huju was mam.
Jebać wszystkich zajebanych palaczy papierochów!!!
Wypierdalać na inną planetę wy skurwysyny niedojebane!!!
Przystanki, miejsca publiczne, tyczy się to również was wy elektroniczne zjeby niedopierdolone!
W dupę sobie wsadźcie te wasze pety!
Zatruwają kurwy wszędzie, pierdolnie kiepa na chodnik, jakbyś kurwo dostała po łapach policyjną pałą to byś śmieciu pomyślał na drugi raz!
Śmierdzi od was skurwysyny, macie żółte zęby i chuj wam w dupę!
Nie szkoda mi was! Powinniście kurwy płacić za to że blokujecie kolejki ludziom do lekarza. Masz raka? Bardzo kurwa dobrze huju! Płać śmieciu jebany jeden z drugim za leczenie. Niedojebanie mózgowe powinno być karane karą śmierci i natychmiastowa utylizacja odpadu. Wy odpady jebane!
Powinni was tępe chuje ubijać tłuczkiem do świń xD
Jebać was…
Siema tu Testo. Dzisiaj dostałem Ruska.
O wiele lepszy niż polak.
Polactwo wejdzie i po kilku minutach już wie wszystko i nie musi nic więcej robić ale tylko spróbuj powiedzieć, że coś jest nie tak. To zaraz kurwa: TU MNIE BOLI, TO MNIE BOLI, TU MAM ROZJEBANE.
Polaczki to cioty.
Bez powodu was nie zajeżdżam. Napewno sobie myślicie w tych swoich główkach po polsku co mi powiedzieć kiedy do was podejde żebyście mogli chuja robić.
Ten o tym nie myślał. Bo nie zna języków i nie mogłem mu nic zakomunikować ani on mi. Nie ma żadnych talentów. Nie pierze ubrań. Nie myje zębów. Wygląda jak gówno.
Pokazałem mu tylko co i jak. I jaka wydajnośc kurwa! …Wystarczy nie mieć wymówek.
A polactwo tylko ŁYYY… THINKING ! „Łyyy”
Zaraz sie kurwa odłączają od świata i myślą, że dobrze pracują wpierdalając sie w niewidzialne ściany.
A ten nie myślał bo i tak nic nie mógł powiedzieć. I robił.
A POLACZKI KURWA THINKING, ŁYY BOLI. ZAPIERDOL ŁYY.
Musicie polaczki częściej oglądać tiktoki i czytać główną wykopu to wam napewno pomoże.
Dla zainteresowanych PORADNIK+++++
-Inteligencja płynna
-Czas reakcji
-Pamięć pracująca
Polecam zainteresować sie tymi pojęciami. Wyobraźcie sobie to jako suwaki. Można je przesuwać, to wpływa na wydajność.
Inteligencje płynną – Myślenie – Wypierdolić. Nie potrzebuje żebyście myśleli. To krystalizuje wasz debilizm.
Czas reakcji – Krótki czas reakcji produkuje adrenaline, jest niezbędna do neuroplastyczności – Uczenia sie. Wyobraźcie sobie czas reakcji jako teleportacje.
&Zamiast sięgać ręką po coś ta ręka ma już tam być. Sięganie – Sekunda. Teleportacja – 100 milisekund. Reakcja.
Pamięć pracująca – Dzięki krótkiemu czasowi reakcji krystalizujesz to czego sie nauczyłeś i wiesz to automatycznie a nie o tym myślisz. I robisz to szybko dzięki wytworzonej adrenalinie. Mózg już sam steruje rękoma.
Efekt? Jesteś w rzeczywistości, egzystujesz, jesteś wydajny, pracowity, sumienny.
Nudzi ci sie? To dopiero wtedy sobie pomyśl ale to cie od razu odłączy od świata. Myśli sie na podstawie nastroju. Myślenie nigdy sie nie zmienia kiedy jest sie w konkretnym nastroju. Ja to obserwuje. – Widziałem już każdą swoją myśl w każdym nastroju i doszedłem do wniosku, że na chuj mi to.
Bo nie można od tak „Ok, nie myśle.” Potrzebujesz wymaksować czas reakcji żeby zneutralizować inteligencje płynną. Przesuń coś to przesuniesz wszystkie 3 suwaki.
@Inteligencja płynna na full stwarza choroby psychiczne. Wygląda na to, że jednak czułem sie mądry bo sobie myślałem (Jak polaczki) Co za debilizm.
Odpowiednie dostosowanie tych suwaczków tworzy neurotyp. Jak chcesz mieć schizofrenie jak Testo to sobie myśl. – Logiczne, nie?
…Jest jeszcze tajemny suwak.
Zdolności kognitywne.
Jest maksowany indywidualnie poprzez pozbycie sie bodźców które rozpierdalają ci łeb – Np. ideologia gender. Wyobraź sobie te bodźce jako trucizna. Jak cie coś wkurwia to sie od tego nie uzależniaj – Usuń konto na wykopie.
Właśnie pokazałem wam rozwiązanie jak osiągnąć neurotyp. Jeżeli chodzicie do psychiatry jak debile, bo nie umiecie żyć w społeczeństwie.
-Czas reakcji w pracy daje neuroplastyczność.
I w czasie ciężkiego zapierdolu bardzo szybko skumacie o co chodzi w społeczeństwie.
Mi sie udało, dlatego możecie zrozumieć co pisze, pewnie wcześniej chuja mogliście bo sobie myślałem głupoty jak debil.
Efekty uboczne to głupawka. Zakładam, że przez neuroplastyczność przerodzi sie w ekscentryzm dlatego ważne są te zdolności kognitywne. – Trzeba troche od siebie odpocząć. NIE OGLĄDAJĄC TIKTOKA ANI WYKOPU.
Zadbać o siebie!
Tylko umyć zęby ładnie… Prysznic wziąć ciepły… Popachnić sie… Pokazać sie mamusi jaki pracowity synek Krzysztof lat 31… Itd.
I znów do roboty i macie mi tam zapierdalać! Na tym polega życie!
A nie tak jak polaczek „No ja byłem młody to też tak zapierdałem i tu mnie boli to mnie boli.” CHUJA CIE BOLI! Jak mądrze nie pracowałeś krótkim czasem reakcji, ciała nie rozgrzałeś przez teleportacje rąk to cie kurwa boli !
…Technicznie to ja rozwiązałem incelizm i choroby psychiczne (Które swoją drogą nie istnieją, WHO to debile a incele to autyści, jak nie jesteś autystą to znajdziesz dziewczyne Krzyśku tylko idź najpierw nauczyć sie szybciutko skuwać asfalt.)
Zaczęło sie od Andrew Tate’a który pokazał mi takie słowo „Wydajność.” Jeszcze wtedy myślałem „Jak ty kurwo możesz być wydajniejszy ode mnie.” Andrzej jest spoko… To teraz jestem wydajny.
Nie przez „Musze być wydajny, skupiony itd.” To nigdy nie działa!
Bullying siebie zawsze działa, Bullying ciebie przez innych jest darem z niebios. To paliwo. Te przyjeby Ruskie z Ukrami walczą bo sie przezywają od pedałów nawzajem. Co za debile.
Ale jak by mnie nazwali pedałem to też bym ich najebał i oberwał kulke w mózg. Dopiero do wojska chciałem iść, nie wiem czy ktoś pamięta jak mnie suka nie wzieła bo stwierdziła, że jestem downem.
-Testo
(PS: Jeżeli jesteś teraz na inteligencji płynnej i myślisz, że krótki czas reakcji spowoduje, że coś zjebiesz albo sie zmęczysz to nie przychoć do roboty. Myśl dalej – nic nie rób. Idź na socjal i myśl, że jesteś mądrzejszy od innych bo oni zapierdalają i sie męczą i dostają opierdol.)
To nie prawda. To co jest logiczne nie jest związane z emocją. Logiczne jest to co ja mówie. Ja nigdy nie zadaje sobie emocjonalnych pytań „Zmęcze sie.” Nigdy sie kurwa w efekcie NIE MĘCZE.
(PS2: Zjawisko „opierdolu” jest komfortowe.)
-Kiedy jesteś już najszybszy a ktoś ci mówi „Szybciej.”
…Bo powinieneś być tak szybki jak przyspieszający samochód który znika z obrazu. Albo nagle zapierdalać tak żeby zniknąć jak Harry Potter pod peleryną.
To ci sie nigdy nie uda, ale masz próbować – To nieskończone paliwo. Nie chcesz sie dowiedzieć czy naprawde sie znika jeżeli szybko rusza sie rękami? Ja chce. To sie nazywa Delusion – Złudzenie. I jest zdrowe i praktyczne. I nieśmiertelne.
HIPNOOZA Napierdalasz kilofem w asfalt.
„AAa KOPAĆ, KOPAĆ, KUĆ ASFALT, AAA! KRÓL KOPACZY ASFALTU !!! PA-TRZ-CIE JAK ZA-PIER-DA-LAM”
Tak to ma wyglądać polaczku. A nie kurwa „Boli mnie.”
Jak wyżej jebcie pseudopracodawców, jebanych krwiopijców, którzy płacą wam tylko tyle, żebyście mieli siłę zapierdalać i pomnażać ich majątki. Opierdalajcie się ile możecie, róbcie najmniej jak możecie i nie szczędżcie wysiłków, żeby spierdolić to co się da i ile się da.
Niech te chuje pozatrudniają sobie nachodźców za 1€ na godzinę jak znajdą takich.
Pamiętajcie, że pracodawca to wasz wróg, śmiertelny wróg,który z założenia chce was wyruchać na kasę, żądając pracy ponad siły najchętniej za darmo.
Niech te kurwy sami zapierdalają na swoje majątki. Niech chuje sami poznają trud i wysiłek.
Chuj w dupę pracodawcom a zwłaszcza tym, którzy wymyślają innym od leni a sami nie skalali się uczciwą pracą.
Niech żyje lenistwo, obiboctwo i lecenie w chuja!
Czytając chujnię widzę że najbardziej zdegenerowani są najbiedniejsi.
Wiele osób tutaj zwracało uwagę na to że bieda to wybór dorosłego człowieka, który zazwyczaj spowodowany jest używkami, lenistwem lub głupotą.
Z biedy można wyjść, tylko jak każda choroba psychiczna, wymaga ciężkiej pracy nad sobą.
Dlaczego biedota rzuca się tutaj na ludzi którzy sobą coś reprezentuje, zarabia dobrze, daje innym pracę, aktywnie działa na zwiększenie bogactwa kraju i innych?
Dlaczego tak wielu tutaj którzy przyznają się wprost że są leniwi, chamscy lub głupi śmie coś brzydkiego napisać?
Jak Wam nie wstyd chwalić się tym że jesteście marginesem społecznym? Że jesteście pasożytami? Że wasze dzieci będą (jeśli je w ogóle będziecie mieć) mieć gorzej przez wasze własne działania?
Tak zostaliście wychowani?
Szokujące co pis zrobił ze społeczeństwem! Najgorsze męty społeczne, ludzkie ścierwo cytując Korwina (mówił w parlamencie EU o tych właśnie co nie chcą pracować, a brać, brać, brać).
Jak możecie spojrzeć sobie w lustro?
Na pewno wiecie, że w 2024 ceny podskoczą. Trochę z powodu akcyzy, trochę bo tak i już. Nie musicie wiedzieć dokładnie dlaczego, a nawet gdybyście umieli o tym przeczytać to na pewno wasze tępe kurwołby tego nie zrozumieją, o zapamiętaniu nie wspominając. Czy już zapierdalacie do osiedlowych sklepików, żeby zrobić zapasy? Nie wiecie debile, że w hurtowniach jest taniej? Zresztą chuj wam między kurwooczy, będziecie mniej naprani to może będziecie bardziej wydajni w zapierdalaniu w tyrce za biedackie trzy tysie. I mniej śmierdzieć będziecie niczym zapleśniałe żółtozębne popielniczki. A teraz wypierdalać na nocną zmianę.
ćpa, razem ze swoją karyną, hałasują od rana przez całą dobę a w nocy imprezy ze swoimi kumplami ćpunami. Co za kurwy, boże błagam niech zdechną na raka.
Pisząc ten wpis wyobrażam sobie, że dosłownie słyszę teraz ojca – stare wkrętarki ze spalonym silnikiem? Zostaw, naprawię. Stare jeansy ujebane w zaprawie plus adidasy z pękniętą skórą i podeszwą przyklejoną na kropelkę 5 lat temu? Zostaw, będą do remontów. 10 słoików ze wkrętami, nakrętkami i innymi chujami mujami? Zostaw, przydadzą się. Kurtki i płaszcze, które wpierdolił do komórki pod schodami 15 lat temu? Zostaw, może schudnę albo zostawię dla ciebie, ewentualnie się pojedzie na giełdę i sprzeda. To jest kurwa chore, żeby nie być w stanie się pozbyć staroci. Jedyny plus – bez żalu wypierdolił stare faksy Siemensa i telewizory kineskopowe. Reszta leży, gnije i się kurzy.