kolejny chu**y dzień

Dzisiaj w pracy komp mi się wiesza częściej niż zwykle. W takiej właśnie chwili mam ochotę chwycić młotek i napierdalać to bezmyślne urządzenie aż mu układy scalone powypadają. Przyszedł admin i coś w nim pogrzebał, ale gówno to zmieniło. Przynajmniej Firefox działa. Poza tym nie mogłem zasnąć wczoraj, a dzisiaj mnie obudził z rana koleś z meblowego, abym po szafkę przyjechał. Z początku to nawet myślałem, że mi się budzik w telefonie przestawił. Czy ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że wcześnie rano niektórzy mogą jeszcze spać?? Jak poszedłem do kibla to się okazało że podłoga zalana. A teraz jeszcze ludzie z pracy przychodzą do mnie i coś do mnie mówią. Nawet GG mnie wkurwia, miga mi aż pierdolca można dostać, jakbym chciał oglądać jakieś kretyńskie obrazki czy czytać jakieś pedalskie dowcipy to bym sobie sam je znalazł w sieci.

24
62

Obowiązkowa chemia

Co za idiota wymyślił obowiązkową chemie na profilu humanistycznym? Popierdoliło tych ludzi i to solidnie, co mnie obchodzą jakieś zasrane aldehydy?

22
44

Po chuju

Po chuj jakiś cep wymyślił alkohol? Zawsze się coś głupiego na imprezie odwali, masakra. Nie ma to jak obudzić się z żoną swojego profesora z uczelni. Pierdole nie pije.

22
42

zima :(

mój kumpel zginął w wypadku, ciężarówka wpadła w poślizg… jechał do zakopanego… nienawidzę tego dnia!!

29
50

Ja natomiast nie chcę…

…aby w moim kraju banda gówniarzy legalnie ćpała. Każdy ma swoje zdanie, większość ludzi posiadających czynne prawo wyborcze jest przeciw legalizacji jakichkolwiek narkotyków i tego się trzymajmy.

20
42

Wyniki

Jestem studentem UE na jednym z poważniejszych kierunków, i poza tym kierunkiem nic więcej poważnego tam nie ma, jak mnie to wkurwia że pisząc kolokwia, wykładowcy każą nam wpisywać grupy ćwiczeniowe bo to przyśpieszy wysłanie wyników, i jak mnie nie przenikniona chujnia ogarnia gdy mija tydzień, a wyników nawet sam penis na lewo jądro nie widział. Znając życie jutro prześlą nam wyniki, a następnego dnia będzie poprawka, a kiedy się do chuja wacława mam na nią przygotować. Hello, czy oni się chujami na łby pozamieniali czy może własna matka do odry w koszu z wikliny ich wrzuciła, a wychowała ich jakaś śląska Ołma. A poza tym to generalnie dzień wieśniaka w pracy zresztą jak co niedziele. Aż w chuju strzyka.

pozdrawiam chujowiczów

17
48

XXI wiek

XXI wiek internet wszechobecny i szybki ale nie dla mnie. Jak ja się chujowo wrąbałem w mobilny internet, żeby ściągnąć np. zdjęcie jakiekolwiek to czekam ok 30 minut bo szybkość mam na poziomie 2-3 kb/s. Chuj mnie strzela jak inni opowiadają, że mają łącze o prędkości 5mb/s. Podejrzewam, że peruwiańskie dziady siedzący w w swoich jaskiniach mają szybsze łącze niż ja. a w ogóle to mam nieodparte wrażenie, że każdego dnia wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę.

33
47

Monotonia…

Co za monotonia panuje wokół, aż człowiek przestaję mieć ochotę na cokolwiek, jeszcze te egzaminy… Tyle materiału, że aż głowa boli, ale po co było to omawiać na wykładach, lepiej było opowiadać studentom swoje „zabójczo śmieszne” dowcipy, a teraz niech sobie sami radzą. Dodatkowo umówiłem się na piwo ze swoją byłą, miałem tego już nie robić ale moja depresja seksualna sięga zenitu… Śrut

26
59

Trzynastopiątkowe chujowe kombo

Wstaję rano o 5.00 do roboty, a tu wszystko śniegiem zajebane. Jeszcze się dowiaduję, że sąsiadka skarżyła się na zebraniu wiejskim, że jej szczekanie mojego psa w nocy przeszkadza. Mogła się głupia pizda na wsi nie budować! Jadę do roboty rowerem, a tu mi jakiś tir błotem pośniegowym po mnie napitala. Wjeżdżam na skrzyżowanie i mi łańcuch spada… Muszę się babrać w tym smarze. Siedzę w robocie przed kompem, nudno jak zwykle, nic się w piątek robić już nikomu nie chce, a tu chuj, netu nawet nie ma (wrócił po 3 godzinach) i nie można się było wyżyć na chujnia.pl. Dziewczyna pisze mi sms’a, że jedzie w śmierdzącym autobusie na jeszcze bardziej chujowe zajęcia. Ech…

39
61

Flaszka

Przyjechał kumpel i mówi, że ma flachę i pijemy. OK, to rozlewamy… Wypita! Dzwoni drugi kumpel! Pyta co robimy, no to my, że chlejemy w samochodzie… A on: ok zaraz wpadnę, za pół godziny będę. Powiedział, że weźmie flaszkę po drodze! No dobra, to my już w takim razie nie będziemy jechać do sklepu po następną, bo przecież on zaraz przywiezie. Czekamy na niego. Sklepy już pozamykane, bo to niedziela przecież, godzina 22:00, a tego chuja nie ma z flachą! Na najbliższą stacje 15 km, a my już na cyku – policja się tłucze więc nie pojedzie żaden z nas! Ten kutas nagle dzwoni i mówi, że nie przyjedzie bo kasy nie ma. KURWA!!! Nienawidzę takich sytuacji!

30
47