Witam Was drodzy Chujowicze oraz Chujowiczki.
Chciałbym przedstawić jeden problem, który mnie wkurwia nieziemsko, otóż porę roku mamy teraz taką, że często świeci nam słoneczko. Jest może i to fajne, a wkurwia mnie niemiłosiernie jak jadę w autobusie i gdzie był sobie kurwa nie usiadł to mi promienie słoneczne promieniują prosto w mordę, a jak gdy sobie usiądę w innym miejscu to oczywiście kierowca zmienia kierunek jazdy, bo wiadomo musi trzymać się rozkładu i te pierdolone promienie znowu mi smażą mordę. Już nie będę się tutaj rozpisywał o tym. Musiałem gdzieś to z siebie wydusić. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam Robert.
Kategoria: Bez kategorii
Palec w dupie.
2011-07-08 23:43Mój chłopak robi dziwne rzeczy. Podczas stosunku (co przyuważyłam niedawno) wkłada sobie palec w odbyt.
Co ja mam, do cholery, z tym zrobić? Inni tez tak robią?
No bo czego to jest oznaka, jak on takie rzeczy robi? Ja mu nie wystarczam, czy po prostu nie zaspokajam? A może najzwyczajniej w świecie jest gejem. Wpisałam w google i na żadnym forum nie znalazłam, żeby jakiś facet takie rzeczy robił. Co mysleć? Chujnia z grzybnią.
Jebać maturę 2011
2011-07-08 23:43Co za idiota układał tegoroczną maturę? jakbym go spotkał na ulicy, to bym łeb rozpierdolić, co prawda zamiast się uczyć imprezowałem, ale powiedzmy kurwa, po to są lata młodzieńcze, ale teraz czekajcie… żeby nie wyszło że się tak opierdalałem. Przerobiłem maturki z poprzednich lat, dobrze mi nawet szło, w granicach 40%. Pomyślałem sobie, że zdam ją. W końcu zbliżył się egzamin z matmy… tylko otwarłem pracę, patrze kurwa co to ma być do chuja ? Nic nie potrafię zrobić, a takie ambitne plany miałem. Marzyło mi się pójście na uniwerek wrocławski na wydział prawa. Teraz to mogę najwyżej w Tesco na kasie zapierdalać i tylko jak na tej jebanej reklamie piiiiip piiip. I tak ludzie którzy układali tegoroczną maturę zjebali mi całe życie i kolejny kandydat do pośredniaka. Jebać to
Powrót dawnej miłości
2011-07-08 23:43Mam 24 lata, słodko mi życie idzie, ani w zbytku ani w bidzie, mam wielu przyjaciół, dobrą pracę, fajne auto.. ale dziewczyny brak. W latach licealnych, gdy byłem piękny i młody zabujałem się w pewnej dziewczynie. Spotkaliśmy się kilka razy na imprezie, pogadaliśmy i tyle. Byłem wtedy z inną, nie chciałem grać na dwa fronty ani zrywać z dziewczyną. Potem była matura i rozstanie z dziewczyną. Każdy poszedł w swoją stronę a ja zostałem sam. Wiele razy żałowałem, że nie zerwałem z dziewczyną jak była okazja i nie pobiegłem do swojej ukochanej, ale było już za późno. Próbowałem się z nią skontaktować ale ona nie ma nk, fb a @ i tel nie znam. Wiem tylko mniej więcej gdzie mieszka. Minęło tak kilka lat, powoli o niej zapominałem aż do dziś.. Dzisiaj obejrzałem nasz film ze studniówki i gdy ją zobaczyłem to wszystko wróciło ze zdwojona siłą, cały dzień lampię się w jej zdjęcie (print screen) i nie mogę przestać… chujnia jak sto pięćdziesiąt. Na dodatek dowiedziałem się że chyba ma chłopaka.. Co tu robić..? chyba zaraz wsiądę w samochód, pojadę do niej i wyłożę kawę na lawę.. raz kozie śmierć. Chujnia na maxa
Sparzyłem się w chuja
2011-07-08 23:43Gdy wkurwi mnie brat, to gdy nie widzi, wkładam mu chuja do napoju i go tam opłukuję – żeby miał za swoje. Włożyłem dziś do herbaty – myślałem, że zimna. Sparzyłem się jak skurwysyn i teraz piecze 🙁
Seks
2011-07-08 23:43Ja chcę seksu. Lubię walić konia i będę to robił. Jestem dorosły, więc jak ktoś mi zabrania tego robić to olewam go. W życiu liczy się seks i pieniądze. Seks wzmacnia krew, człowiek czuje się jak lew. W szkołach powinny być zajęcia praktyczne z seksu.
Wolność
2011-07-08 23:43Chciałbym opisać dręczący mnie temat, a mianowicie wolność człowieka. Co krok jesteśmy ograniczani zakazami, przepisami i idiotycznymi stereotypami. Ja chce do cholery wolności. Miejsca na ziemi, w którym ludzie są dobrzy i nie trzeba wymyślać stu praw do jednego zdarzenia. Chce pić wino na dachu, biegać po łąkach i śpiewać w każdym możliwym miejscu. Ale nie… Ludzie są tak beznadziejni, że jak nie wytkną Cie palcami to obgadywać zaczną. Chujnia na całego… Nie, nie jestem z pokolenia idiotów (JP). Po prostu chce po ludzku żyć i cieszyć się życiem. Dlaczego niektórzy ludzie mogą mi to ograniczyć ? Chujnia i śrut…
Zasrana matura
2011-07-08 23:43Mój problem polega na tym, że miałem w bardzo dużo czasu na to żeby się przygotowywać do ustnego polskiego, ale oczywiście zawsze to odkładałem na później, i co ? I kurwa jutro matura a ja nic nie umiem i za chuja mi się nie chce uczyć, a do wykucia jest 5 stron formatu A4. Mimo tego, iż wiem, że źle robiłem to teraz jestem bezradny – muszę zapierdalać przez całą noc i połowę jutrzejszego dnia i zobaczymy co z tego wyjdzie. No chujnia i śrut. Ale jestem optymistą, więc jest jakaś nadzieja na to, że będzie dobrze. ;]
Wady faceta
2011-07-08 23:43Hej. Moja chujnia jest taka jakich wiele podobnych. Mam faceta od paru pięknych lat jednego. Wszystko ładnie pięknie, robić się zaczęło poważnie. Mi tam to odpowiada, bo poważna dziewczyna jestem, ale właśnie gdy zaczęłam myśleć poważnie o nas, że te wszystkie wady na które zawsze przymykałam oko u swojego Starego, tak naprawdę mogą być problemem w przyszłości. Tak się zastanawiam, że przecież nie jestem starą panną, której czas ucieka, więc może powinnam zostawić obecnego i porozglądać się za kimś innym? ale z drugiej strony przecież nie ma ludzi idealnych a mój Stary wyraził chęć poprawy, więc może trzeba dać mu szansę? a gdy do tego pomyślę, że skoro ja mam wątpliwości teraz to potem będzie tylko gorzej, no tak czy nie? Chujnia
Prokrastynacja moim największym problemem
2011-07-08 23:43Na termin „prokrastynacja” natknęłam się przypadkowo. Gdy pogrążyłam się w lekturze wyjaśniającą tą przypadłość, poczułam się, jakby mi ktoś przypierdolił w łeb. Prokrastynacja to zaburzenie psychiczne polegające na tym, że odkłada się ważne rzeczy na ostatnią chwilę wiedząc, jakie będą tego skutki i nic z tym nie robiąc, zajmując się milionem innych drobnych, niepotrzebnych spraw. Wszystkie symptomy, opisy, dosłownie wszystko się zgadza.
Od zawsze byłam wzorową uczennicą, ale wszystko zaczęło się psuć, gdy poszłam do liceum. Od tamtej pory nie potrafię zmusić się do zabrania się za naukę. W efekcie jestem zagrożona z fizyki. Wczoraj wezwano mnie do tablicy, a ja nie potrafiłam rozwiązać durnego zadania. Absolutnie nic! Wstyd jak nie wiem co, bo mam fizykę rozszerzoną. Dyrektor przyjął mnie do swojego liceum, zaufał mi, bo miałam wspaniałe oceny, a teraz wszystkim psuję średnią i opinię. Rodzice mają mnie za pierońskiego lesera, nauczyciele tak samo. Mam wiele nieprzyjemnych sytuacji przez to. Myślałam, że jestem cholernym leniem i że powinnam skończyć z tym wszystkim. Tak bardzo chciałabym się zabrać do pracy, ale nie mogę, po prostu nie mogę. Przynajmniej teraz wiem, że to nie jest lenistwo. Co mam zrobić? Gdzie szukać pomocy? Sama nie dam rady. W końcu machnę na to wszystko ręką i znowu dam sobie siana…
