Zryty układ dopaminowy

Jestem w stanie i niewoli permanentnego uzależnienia od mediów. Kiedyś malowałem obrazy, czytałem książki, grałem na instrumencie, ale od kilku lat nie potrafię skupić się na niczym dłużej niż 10 minut, moja uwaga od razu przeskakuje. Całe dnie od rana bezproduktywnie scrolluję neta, bazy filmów na platformach streaming owych, a nawet już nic nie oglądam.

To co się stało z moim mózgiem to jest tragedia. Moje życie w przedziale 0-25 lat było piękne, a potem w przedziale 25-30 bezwartościowe. Pracę mam taką, że mogę większość czasu siedzieć na necie.

Zrobienie czegokolwiek produktywnego i wymagającego skupienia na dłużej niż kilka minut jest niemożliwe. Kiedyś z ciekawością potrafiłem obejrzeć film, który akurat leciał w TV od początku do końca, teraz prawie zawsze po kilku minutach oglądania filmu, serialu już nie wiem o co chodzi, odpływam i nawet nie wiem kiedy już przeglądam w telefon, w którym przeskakuję na zmianę z różnych stron.

Najgorsze jest przeczucie, że już nigdy nie naprawię tego co się stało i nie będę zdolny nic stworzyć, tylko pochłaniać krótkie, bezsensowne treści. Pomijam, że nawet nie sprawia mi to już żadnej przyjemności, ma charakter nałogu.

Przeklinam dzień, w którym powstały te smartfony. Nawet nie próbuję tego odstawić, bo wiem, że byłbym w stanie to zrobić, ale co z tego jak za jakiś czas wróciłbym do tego i aktwywowalyby się w mgnieniu oka te same schematy i szlaki neuronalne.

Moim marzeniem było w życiu robić jakieś manualne rzeczy, prace ręczne, wyroby stolarskie z drewna, malować, ale teraz wiem, że nic takiego nie zrobię, bo chociaż mam jakiś tam talent i rękę do tego to nie potrafiłbym niczego dokończyć co wymagałoby skupienia się na dłużej.

Kiedyś potrafiłem przeczytać kilkadziesiąt książek w roku, ale od lat nie przeczytałem ani jednej, nawet strony nie potrafię skończyć.

Do tego jest to uzależnienie i nakręcenie się tą treścią, nadzieja, że człowiek wreszcie trafi na jakąś informację, zmianę w koniunkturze, która sprawi, że karta obróci się na jego korzyść, albo myśl, która go zainspiruje, a prawda jest taka, że jak nic nie zrobisz z życiem to nic się nie zmieni. Prawie zawsze tylko negatywne informacje, nagłówki, czasem trafia się jakaś mała pozytywna informacja, na której coś zyskuję np. teraz troszkę się złotówka umocniła, ale i tak po takich informacjach zaraz trafia się pasmo 10 razy gorszych rzeczy, które zerują ten pozytyw tak, że się jest jeszcze na minusie.

Jedyne chwile, gdy trochę lepiej jest to kiedy wychodzę z domu spotkać się z ludźmi, ale i tak to gówno daje, bo to jest czasem na weekend na kilka godzin, bo tak to każdy wiecznie nie ma czasu, albo inne plany, więc potem powrót do domu i znów robienie sobie kisielu z mózgu.

Najgorsze, że ten organ jest tak sprytny, że ni chuja nie da się odwrócić tolerancji na niektóre rzeczy, jak już się przekroczyło jakiś próg. Potem nawet po długiej wielomiesięcznej, wieloletniej przerwie powrót do takiej aktywności może przez 1 dzień dawać przyjemność, a na drugi już jest ta sama chuja jaka była przed odwykiem, kompletne wypranie.

12
2

Wszystko

Alko leci na od dwóch lat. Wszystko mnie wkurwia. Zaburzenia psychiczne od dziecka. Nawet mnie z jakiejś cpunskiej grupy na Messenger że wyrzucili xd Siedzę w jakiejś hujowej agencji pracy gdzie się wstydzę sam za siebie. Boje się wracać do starych bo też się wstydzę. Wszystko jest takie zjebane. Przynajmniej mam kilka tysi odłożone. Co i. Tak się szybko skończy. Życie to hujnia. Pchasz 25 lat ten śmietnik i dalej jesteś w Pizdzie. Będzie hujnia po alko w robocie. Mamy 22:48. A na 6 jutro trza wstać. Mam wyjebane , niech mnie zwolnią w huj

3
2

Ludzie są puści

Nie wiem czy zawsze tak było czy to znak czasów, ale ludzie wokół mnie są po prostu cholernie puści. Mam na myśli moich rówieśników po około 24 lata. Nikt nie ma żadnych zainteresowań, nikt nie chce od życia więcej niż praca na etacie, a do tego wszyscy są wręcz do bólu bierni. Z moimi znajomymi z roku nie mogę pogadać ani o gitarach, ani ogólnie o muzyce bo prawie każdy słucha jakiegoś gówna, ani o grach video, ani kurwa nawet o polityce bo słysze tylko hasełka zasłyszane z lewa lub prawa. Jedyny temat, który budzi u nich zainteresowanie to rutyna dnia codziennego.

Wspomniałem o bierności i to jest kolejny problem. Mam wrażenie jakbym obcował z samymi kurwa npc-ami. Takimi którzy w swoich działaniach nie są w stanie wyjść poza wgrany schemat. Bo dopóki wszystko odbywa się just as usual to jest spoko, ale jak tylko dzieje się coś poza rutyną to zwiecha.

Ogólnie ludzie za bardzo się do siebie nie odzywają. Jak już rozmawiają to co najwyżej w ustalonych na początku studiów grupach po max 5 osób, a jak chcesz zacząć jakąś rozmowę to owszem, obgadywanie profesorków w ramach przełamania lodów, ale zaraz po szkole to nara i się nie znamy. „Zagadaj o jakichś konkretach” powiecie, ojjj próbowałem. Starałem się zawrzeć już wiele znajomości i chuj bombki strzelił. Chociaż muszę przyznać, że poznałem jedną dobrą kumpele. JEDNĄ na całe 60 osób na roku. Nie no kurwa zajebiście. I dodam tutaj, że small talki na przerwie na korytarzu mnie nie interesują bo nie dość, że zazwyczaj są nic nie znaczące to jeszcze na dodatek strasznie nudne (chociaż dla jasności nadmienię iż prowadzę takowe w nadziei, że wyłuskam z tłumu kogoś wartościowego).

Ale to nie wszystko. Ludzie zdają się bać jakichkolwiek niestandardowych interakcji. Nawet kiedy trzeba poprosić prowadzącego o jebane kartki z materiałami zaraz po wykładzie bo się zapomniało wziąć to oni już czują dyskomfort. A co dopiero żeby osobiście załatwić jakąś sprawę w dziekanacie. Nadmierną formalizacje relacji (student – wykładowca), którą ja staram się zwalczać, oni traktują jak tarczę dzięki której nie muszą za bardzo myśleć o tym co mówią.

Inaczej wyobrażałem sobie ludzi. I nie mówię tylko o szkole, ale o ludziach w ogóle. Spodziewałem się, że każdy będzie miał coś do powiedzenia. Własne zdanie, własne pasje i przemyślenia. Że ludzie nie będą się bać podstawowych interakcji, a poznawanie znajomych nie będzie wyglądało w taki sposób, że dopóki jesteśmy w tym samym budynku to ok, ale potem to nara. No i w ogóle, że nie będą tacy puści…

17
5

publiczne pokazywanie cycochów

Wkurwia mnie ze w Polsce za publiczne pokazywanie cycochow są jakieś mandaty.
To powinno być dozwolone od lat 18 i pierwsze pokazanie cycochow podczas odbioru dowodu.
Idąc dalej powinna panna młoda na weselu wszystkim pokazać cycochy zeby się napatrzyli do woli a Pan młody powinien mieć możliwość je publicznie miętosić.
Czy nie byłby to piękny swiat? Jadę samochodem czy idę przez miasto a tam Panny co i rusz świecą cycami i mogę sobie jakąś wybrać i za symboliczną opłata np. 10zl pomiętosić?
Panowie pomyślmy coś, mamy w końcu nowy rząd!

8
6

Macie czego chcieliście!

Gardziliście PiSem to teraz będziecie na własne życzenie służyć niemieckim panom. Pracować aż do śmierci. Tusk wyprzeda resztę polskich przedsiębiorstw za bezcen w szwabskie łapska. Zamiast 800+ na polskie dzieci będziecie płacić na utrzymanie hord muzułmanów. A ci ze wschodniej strony Wisły niech już lepiej planują przeprowadzki. Gdy Donald rządził to zamknął 600 jednostek wojskowych na wschodzie. I tak dobrze gospodarzył że musiał jeszcze Polaków okraść z OFE. A i tak byliśmy zadłużeni jak nigdy w historii. Rzeczywiście idealny kandydat na premiera! xD

MIAŁEŚ CHAMIE ZŁOTY RÓG, OSTAŁ CI SIĘ INO TUSK! Gratuluję!

30
7

Pierdolone życie wysokiej baby

Matka natura mnie wychujała, dając mi 172 cm i rozmiar 85 J. No, ja pierdolę!!! Nie dość, że kręgosłup boli jak skurwysyn, to jeszcze wszyscy się gapią i komentują!!! Samce z chucią, samice z zazdrością, kurwa mać!!! I nie ma jak nie zwracać na siebie uwagi, bo wysoka uwagi nie ujdzie. No dobra, w dzisiejszych czasach mój wzrost jest raczej przeciętny, ale co ja bym dała, żeby być malutka, niepozorna i płaska? I niedostrzegalna? To doprawdy kurewsko niesprawiedliwe proszę Matki Natury, że taka nieśmiała, skromna, pragnąca świętego spokoju dziewczyna jak ja zwraca uwagę otoczenia monstrualnym cycem, którego nie tuszuje nawet rozciągnięty sweter. Chujnia i śrut!

No dobra, a teraz serio. Nim posypią się tu rady i wydziwiania – to tylko odpowiedź na wpis jednego małolata cierpiącego z powodu wzrostu 178 cm (że niby za niski). Kości będzie sobie rozciągał, „geniusz”. A książki (ze słownikiem na czele) na półce kurz zbierają…

8
4

Re Prawa kobiet

To moja odpowiedź na chujnię pt. Prawa kobiet, która została napisana przez kobietę.

Zacznijmy od tego, że chujnja ekstremalnie naciągana i wygodnie przemilczająca pozorne detale, które zmieniają postać rzeczy. Generalnie to totalnie bez wartości merytorycznej.

Kobiety nie lecą na to co facet zapracował. Jak facet dostanie wysoki wzrost i pieniądze po starych to wszystkie laski będą na niego lecieć od razu z automatu, chociaż nie poczynił żadnego wysiłku w tym kierunku. Na faceta, który ciężko pracuje na siłowni latami, ale nie ma efektów przez genetykę to żadna nawet nie splunie. Więc nie narzekaj, że faceci lecą na zrobione laski. To już i tak lepiej niż wy, bo ta zrobiona laska musi włożyć wysiłek, żeby ruszyć dupę i się zrobić. Wysoki wzrost, kwadratowa szczęka i kasa po starych to nie jest wysiłek.

Co do obwisłych cycków i śmiania się z tuczników to kobiety zaczynają ta spirale, bo większość sytuacji jest taka, że kobieta w ogóle nie zagaduje do faceta, tylko chłopaki zagadują do dziewczyn w szkołach i jeśli są brzydcy to zostają wyśmiani przez nią i koleżanki, potem faceci zaczynają się tak samo. Facet nie ma okazji wyśmiać tucznika startującego do niego prawie nigdy, bo kobiety jak im się facet podoba robią ruch może w 1 procentach przypadków.

Jeśli chodzi o przemoc to sprawa jest prosta. Ja kiedyś miałem sytuację, że laska się do mnie przystawiała i obmacywała po kroczu, jak zacząłem ją odpychać to mnie kopnęła z kolanka w krocze kilka razy. Teraz odwróć sytuację, że ja dobieram się do laski i ją dotykam, a jak ona się szarpie to ja zaczynam okładać. Chyba by mnie ludzie dookoła rozerwali na strzępy, wisiałbym na latarni, a potem siedział w więzieniu.

Co do podziału majątku to proste. Facet zarabia 15 tysięcy w mega stresującej robocie, a kobieta dwa koła, a po rozwodzie jest podział to ona ryczy i traci więcej.

Ustawa mieszkanie za pomówienie, bo pisałaś o psychicznie chorych kobietach i ogólnie współczesny system pozwala wypierdolić niewinnego faceta z domu bez środków do życia na ulicy, a przy tej ilości borderek i psycholek to jak wyjdzie coś takiego na sterydach jak lewica zacznie rządzić to będzie tragedia. Już w Hiszpanii jest tak, że jest coraz mniej związków i coraz mniej dzieci się rodzi.

No, a że generalnie wszystkie jesteście jebniete i myślicie hormonami to facet jest zagrożony 24 na dobę, bo kobieta może być spokojna przez 13 lat, a potem coś odjebać i o ile kobieta w takiej sytuacji, jeśli facet coś odjebie znajdzie 10 pocieszycieli, pocieszycielek, fundacji wspierających, służb, środków prawnych o tyle facet jeśli borderka rozwali sobie łuk brwiowy o framugę to jest skończony.

Te ustawy w stylu mieszkanie za pomówienie są po to, żeby kobiecie ułatwiać przeskoczenie na lepszą gałąź. Jak znajdzie sobie gacha, alfę z tatuażami to łatwiej będzie się jej pozbyć faceta.

Poczytaj jak mężczyzna, nazywający się Jan Greń został przez kobietę fałszywie oskarżony o pedofilię na dwuletniej córce, bo chciała się go pozbyć i zagarnąć majątek, żeby rypać się z gachem. Facet był niewinny (to wyszło po czasie) i trafił do więzienia gdzie był brutalnie bity i współwięźniowie uszkodzili mu nerki.

Wy kobiety jeśli chodzi o korzyść dla siebie to potraficie być tak bezwzględne i okrutne, że najgorszy męski psychopata jest przy was aniołem.

O takich drobiazgach jak to, że tyramy dłużej, chociaż żyjemy krócej efektywność naszej pracy bije waszą na głowę, a chcecie zrównania płacy bezpodstawnie i o tym, że z kieszeni facetów do budżetu jest wsadzanie nieporównywalnie więcej pieniędzy, a wyciągane nieporównywalnie mniej niż w przypadku kobiety to już pomine.

Jesteście beneficjentami systemu.

No, ale nie martw się. Wkrótce przyjadą tutaj lekarze i inżynierowie z relokacji i będą was ubogacać kulturowo jak kilka dni temu pewna brytyjską policjantkę pod wieżą Eiffla, albo Erin Krantz, która walczyła o prawa uchodźców i została przez jednego zgwałcona, a potem zatłoczona kamieniami.

Wkrótce biedne Julki, które były dyskryminowane w Polsce, bo miały ajfona czternastkę, a nie piętnastkę i doświadczały piekła kobiet będą doświadczały dobrodziejstw równouprawnienia Islamu, jak Polscy faceci są beznadziejni, obleśni, niezaradni, za mało zarabiający to doświadczycie Ahmedów i Mokebow na zasiłkach i ich kultury, ksiazecosci i obycia. Możecie teraz pooglądać filmiki jaki pokaz kultury dają we Francji, latajac w dresach bez koszulek, wyszarpując ludziom kasę i telefonu, przykładając noże do gardeł, wyciągając kobiety za szmaty z budynków i rozwalając wszystko co spotkają na drodze, albo obejrzyjcie jak rzucają kamieniami z tratew, dobrego cela mają, już ćwiczą przed tym, żeby robić wam to co Erin Krantz robili.

Więc nie martwcie się, polskie patriarchalne świnie i „nieudacznicy” nie będą was dłużej ciemiężyć.

27
4

Brak powodów do wkurwienia po wyborach

Czemu wkurwiacie się na wynik wyborów jedni, a cieszycie się drudzy? Przecież to jeden chuj kto będzie rządził. Oni wszyscy z lewa czy z prawa zadbają o swoje dupy w pierwszej kolejności, o swoje profity, apanaże i o swoją kasę.
Wy byliście potrzebni tylko po to żeby „wybory” odbyły się.
Przygotujcie się lepiej na to co Was czeka a mianowicie:
zapierdol nie za „michę ryżu” a za pół michy i to co drugi dzień do 80 roku życia. Kto nie będzie mógł zapierdalać ten dostanie szprycę „na wzmocnienie” sił, ostatnią szprycę w życiu.Inni zbędni też dostaną tyle, że wcześniej.
Czy zdajecie sobie sprawę, że ten kraj zwany Polinem jest totalnym bankrutem?
Czy wiecie, że jak odsunięto Gierka od władzy to dług Polski czyli PRL-u wynosił 30 mld. $ ?
Czy wiecie, że obecny dług Polin wraz z tym ukrytym opiewa na sumę ok. 4,95 bln. czyli 4950 mld. zł?
To jest w przeliczeniu ok. 1172 mld. $ licząc po kursie obecnym.
Porównajcie te dwie sumy 30 mld.$ i 1172 mld.$ .
Przecież do kurwy nędzy, nawet biorąc pod uwagę dewaluację $ jest to nie do spłacenia za naszego życia, za życia naszych dzieci a także naszych wnuków.
Zachodzi pytanie: kto nas Polaków wpierdolił na taką minę, atomową minę?
Odpowiedź jest taka:wszyscy rządzący od 1989 r. wszyscy z „kwadratowego stołu z Magdalenki”.
Rozumiecie to? Wszyscy z lewa, z prawa i centrum, którzy razem, zgodnie pili wódkę w Magdalence w świetle menory.
Co nam pozostaje?
Zamówić sobie dziurę 2 metry na 1 metr, głeboką na 2 metry na cmentarzu, tzw. grób za życia albo wybrać sobie kształt i rodzaj wazonu do którego wsypią wasze prochy po wizycie krematorium.
Jest jeszcze jedno wyjście z tej sytuacji: wypierdolić stąd jak najszybciej i jak najdalej, zostawić ten burdel daleko za sobą, aczkolwiek i tam dosięgnie Was Agenda 2030, NWO i Klaus Schwab oraz Juwal Noach Harari.
Miłego nadchodzącego weekendu życzę wszystkim.
Kupcie sobie dużo wódki bo co innego Wam pozostało.

16
4

Chujnia nad chujniami

Kurwa, to pierwsze i jedyne słowo, jakie ciśnie mi się dziś na usta. Mam dzień wolny, w trzech mieszkaniach w bloku, rozpoczęły się dziś remonty. Od ósmej rano, napierdalają wiertarkami i młotami. Ja o piątej wróciłem z roboty i nawet kurwa, pospać nie dadzą. Dobra, myślę sobie, pójdę do sklepu i kupię sobie coś dobrego na śniadanie a potem w garażu posiedzę, przynajmniej cisza będzie. Oczywiście, ten zjebany dzień, jeszcze nie ma dość. Wiertary i młotki w bloku to za mało atrakcji. Obok mojego garażu jest ulica i co ? i kurwa ekipa ją rozkopała i kują młotami pneumatycznymi. Wróciłem do domu, napierdalanie lekko ustało ale nie na długo, chyba przynieśli nową wiertarę bo jeszcze bardziej wszystko się trzęsie i nagle… jeb! Nie ma prądu, jakiś geniusz przewiercił kabel i wywaliło bezpiecznik w głównej skrzynce na klatce schodowej. Kto ma klucz ? Cieć… ciecia nie ma, chuj wie, gdzie polazł. Nie ma go i tyle. Ktoś dzwoni na pogotowie energetyczne ale jak nie ma zagrożenia a skrzynka jest w budynku, to administrator się tym zajmuje, czyli cieć w tym wypadku ale kurwa!!! ciecia nie ma. Pusto w mieszkaniu. W końcu, po godzinie naprawili kabel i ktoś włączył zasilanie, nie wiem, może cieć się odnalazł i z kluczem przyszedł. Trochę ucichło, słychać jedynie zacieranie tynku za ścianą co w porównaniu z udarowymi wiertarkami, jest kojącą muzyką. Zaczynam lekko przysypiać w fotelu i już prawie odleciałem gdy jednocześnie z trzech kierunków, zaczęli ponownie napierdalać. Przez chwilę przeszło mi przez głowę, że sam zaraz zrobię zwarcie i dokonam sabotażu instalacji elektrycznej aby choć na moment się uspokoić. W tym momencie przypomniało mi się że jest jeszcze piwnica. Mam tam mały taborecik, wezmę książkę, poczytam sobie ale gdzie tam, marzenie… sąsiedzi z remontowanych mieszkań, postanowili w tym czasie, porządki w piwnicy robić. Kurz, zamieszanie, noszenie rupieci. Nici z lektury. Wracam więc do domu, wiertary napierdalają, młoty biją z całej siły w betonowe ściany ale ja już ich nie słyszę. Wyłączyłem się i o zgrozo, na chujni ukojenie znalazłem.

12
2

Prawa kobiet

W tej chujni odniosę się do jednej z archwalnych w której ktoś przedstawił dowody dlaczego kobiety są ponad prawem.

1.Niższe wyroki kobiet nie są za te same przestępstwa jakie popełniają mężczyźni tylko za mniejszy udział w takim samym/w tym przestępstwie
2.W Polsce prawo bez względu na płeć polega na tym że winę trzeba udowodnić. Do czasu prawomocnego wyroku jest się niewinnym.
3.Z jakiego majątku kobieta okrada mężczyznę? Z ich wspólnego? Jeśli facet pracuje a kobieta prowadzi dom i zajmuje się dzieckiem to jest to jej udział w pracy i majątku.
4.Na to że przemoc wobec mężczyzn istnieje zwracają uwagę także same kobiety. To że mężczyzna nie może przyznać się do bycia w przemocy to już wina facetów. Posłuchajcie historii mężczyzn, ilu męskich policjantów wyśmiewało ich zeznania.
5.Naprawdę kobiety nie ponoszą konsekwencji za błędy, jeśli poszkodowanym jest mężczyzna? Czyli mogę bezkarnie okraść sklep, jeśli właścicielem jest mężczyzna? Wow, nie wiedziałam tego!
6.Feminizm postuluje równość kobiet i mężczyzn. Więc to chyba dobrze że są sądy sfeminizowane
7.Kobiety wygrywają w sprawach rozwodowych zazwyczaj dlatego że facet zabiera się i znika z życia dziecka. W sprawach, gdzie mężowie i ojcowie uczestniczą w życiu rodziny, albo wygrywają obie strony, albo wręcz mężowie. Choć prawdą jest, że matki dostają dzieci „na wyłączność” także w sprawach, w których jest to co najmniej wątpliwe. Kult matki Polki, niestety.
8.Alienacja i utrudnianie kontaktu z dzieckiem nie jest codziennością. Tam gdzie się pojawia wynika z faktu, że tego ojca w życiu dziecka nie było. Prawdą jedynie jest to, że w sytuacjach, w których taka manipulacja jest, sądy znowu uprawiają kult Matki Polki.
9.Pod żadnym pozorem nie można powiedzieć faktów wprost zarówno kobiecie jak i mężczyznie. Wyzwiska i obelgi działają w obie strony.
10.Zamiast „prostytutka” mówi się teraz „pracownica seksualna”, to fakt ale co to zmienia I w czym niektórym facetom właściwie przeszkadzają prostytutki czy też pracownice seksualne? Większość ich klientów to mężczyźni, czemu miałoby im zależeć na napiętnowaniu prostytucji i swojego w niej udziału?
11.Puszczanie się nie jest przestępstwem, więc oczywiście jest bezkarne. Według dostępnych danych mężczyźni puszczają się częściej niż kobiety. Aż 60% zdrad dokonują mężczyźni. Nigdy nie wolno ani kobiecie ani mężczyźnie nikogo pobić za to że zdradził. Jeśli ktoś jest niegodny zaufania, to się z nim rozwodzisz, a nie próbujesz go zmienić biciem. Facet albo kobieta to robi? Jest przemocowcem
12.Kosmetyki do makijażu powstały jakieś 5000 – 10000 lat temu i nie mają nic wspólnego z oszustwem. Każda baba rozpozna ile i czego na twarzy ma inna kobieta. Nauczcie się i Wy faceci skoro to Was boli, a nie latacie za wypacykowanymi babami, a potem jęczycie że bez makijażu wyglądają inaczej. Albo rozglądajcie się za brzydkimi. Te nie mają „oszukańczego makijażu”.
13.Według heteroseksualnych kobiet bardziej atrakcyjny jest mężczyzna który zapracował na sylwetkę kilkuletnim chodzeniem na siłownię. Żadna normalna kobieta nie uzna za atrakcyjną drugą kobietę, której uroda to wyłącznie efekt kosmetyków i push upów które są najgorszymi stanikami
14.Większość ludzi mierzy siły na zamiary i dobiera się w pary z podobnymi do siebie osobami ze swojego otoczenia. Jeśli natomiast facet celuje w kobiety „zrobione”, zamiast przeciętnych, no to oczywiście one się „robią” w jakimś celu i nie jest tym celem przyciągnięcie przeciętnego mężczyzny.
15.Kobiety mają decydujący głos w kwestii ciąży bo to chodzi o ich życie i zdrowie, i to w ich ciałach ten płód się rozwija. Faceci, co byście zrobili gdyby kobieta powiedziała: „Dobrze, urodzę, ale cała opieka spada na Ciebie, a nasza relacja się skończy” to zaopiekowałbyś się dzieckiem? Gdyby kobieta odmówiła uczestniczenia w życiu dziecka?
16.Kobieta ma ten mechanizm, że po porodzie zazwyczaj zakochuje się w swoim dziecku i nie może go opuścić. U mężczyzn ten mechanizm działa znacznie gorzej, mężczyźnie łatwiej jest porzucić swoje dziecko. Dlatego mamy tyle samotnych matek. Jednemu człowiekowi trudno jest utrzymać dziecko, więc tym samotnym matkom ktoś musi pomagać. Lepiej żeby to był ojciec dziecka niż całe społeczeństwo. Dlatego facet musi płacić alimenty.
17.W przypadku konfliktów niestety sztama mężczyzn również istnieje. Na przykład szefowie pomagający pracownikom unikać alimentów, tuszowanie przypadków molestowania seksualnego w niektórych środowiskach. Poza tym ilu facetów kryje kumpla zdradzającego żonę?
18.Nie wolno ani kobiecie ani mężczyźnie stosować przemocy niezależnie od tego czy druga strona zrobi coś złego czy nie!
19.Poza osobami chorymi psychicznie żadna kobieta nigdy nie będzie okładać Bogu ducha winnego mężczyzny na ulicy. Jeśli chodzi o drugą kobietę która jest świadkiem to między „nie zwracają uwagi” a „nie włączają się w bójkę” jest spora różnica.
20.Częściej widać solidarność plemników niż jajników
21.Na Ukrainie walczy sporo kobiet. A jeśli są takie które nie mogą to uciekają z kraju nie po to żeby kurwić się na każdym rogu, ale uciekają z dziećmi i starymi rodzicami/dziadkami. Żeby im gotować, prać, myć dupy i ogólnie opiekować się nimi.
22.Gdzie małżeństwo jest korzyścią dla kobiety, a uwięzieniem dla mężczyzny? Jedyną korzyść „kosztem mężczyzny” kobieta ma po owdowieniu. Chociaż też nie do końca, bo żeby dostać po mężu rentę rodzinną, musi oddać swoją emeryturę.
23.Jeśli zauważenie nierówności polega na tym, że facet krzyczy „ale pasztet, ale ma obwisłe cycki, gdzie baba na takie stanowisko, baba za kółkiem?!”, itd., to niech się nie dziwi że nazywają go seksistą.

6
10