Mówcie co chcecie ale ta muzyka jest fenomenem. Pojawiła się pod koniec lat 80 XX wieku i do dziś ma swoje, wierne grono odbiorców a wielu twórców, dorobiło się ogromnych majątków. Niektórzy zrobili międzynarodowe kariery i może nie grali na Wembley ale dla Polonii w wielu krajach, nadal stanowią sporą atrakcję. Z tą muzyką, jest trochę jak z głosowaniem na PiS, wiele osób nie przyznaje się że na PiS głosuje bo to w pewnych przypadkach, na przykład w pracy w korpo, może negatywnie wpłynąć na karierę lub być źle odebrane w towarzystwie „pięknych i bogatych” (wiem coś o tym). Taka polityka w polityce 🙂 Wracając do muzyki jednak to tutaj jest podobnie. Kogo nie zapytasz, to powie że disco polo jest prostackie, że nigdy nie słucha i w ogóle, zero takich klimatów. Te wszystkie płyty jednak, ktoś kupuje, ktoś tego słucha i takich ludzi jest całkiem sporo. Na sam koniec, podzielę się jednak jednym przemyśleniem, czymś, co mnie zastanawia i nie potrafię tego racjonalnie sobie wytłumaczyć. Otóż, o ile teksty, rytm i cała aranżacja są do siebie podobne w każdym wydaniu to czemu u licha, wokaliści disco polo, śpiewają niemal groteskowymi, wysokimi, głosami ?
Kategoria: Bez kategorii
Żenada podczas wizyty szefa
2023-10-07 15:50Pracuję w małym oddziale firmy amerykańskiej i pod koniec lata odwiedził nas szef ze Stanów ze swoją świtą. Wziął nas do świetnej knajpy. Rachunek był otwarty i każdy zamawiał, co chce.
I tu zaczęła się żenada.
Moi koledzy z dzikim błyskiem szczęścia w oczach zaczęli zamawiać jednego drinka za drugim, pijąc szybko, by jak najwiecej skorzystać. Gdy zamawiali kolejny alkohol, widziałam, jak szefunio zerknął na nich z pogardą, ale nic nie powiedział. Bo co było mówić? Dorośli ludzie, a się zachować nie potrafią. Potem rozmawiałam ze znajomą z innej firmy i mówiła, że takie zachowania Polaków to standard.
Jak macie ochotę się porządnie napić na mieście, to róbcie to do cholery prywatnie, a nie jak ostatnie dziadostwo. Trochę klasy, rodacy!
Śmieszą mnie zmarźluchy
2023-10-07 15:50Rozumiem, że każdy inaczej toleruje niższe temperatury, ale do kurwy nędzy to aż śmieszne jest. Jest teraz za dnia +14 stopni (wiadomo, odczuwalnie trochę mniej przez wiatr) i widziałem wczoraj wieczorem na mieście ludzi w kurtkach, szalikach i czapkach. Jestem ciekaw, co byście ubrali na siebie, jakby przyszła zima jak za dawnych lat, gdzie normą było -10 dzień w dzień plus jeszcze zacinający wiatr.
Po co ludzie dodają takie gówna na yt?
2023-10-07 15:49Wakacyjne przemyślenia – Część 2: Polacy vs Reszta świata
2023-10-07 15:49Wakacyjne przemyślenia – Część 2: Polacy vs Reszta świata
Podczas ostatnich wakacji znowu rozmyślałem nad tym jak wypadamy na tle innych będąc w kraju i za granicą. Niestety, jesteśmy zaraz po Rosjanach i Ukraińcach i może również Białorusinach chyba najgorszym narodem w Europie. Pominę w analizie męty społeczne, sebiksów, pseudo kibiców, polityków i temu podobnych ludzi robiących nam czarny PR. Zamiast tego skupię się na standardowym polaku turyście lub emigrancie. No więc czego można się spodziewać po Polakach i Polkach?
Nieuzasadnionego rasizmu to raz. W naszym kraju prawie nie ma murzynów, chińczyków, hindusów i innym mniejszości. Jeżeli są to siedzą sobie cicho i się nie wychylają tak, że praktycznie ich nie widać ani nie słychać. Mimo to znakomita większość ludzi w Polsce jedzie po tych ludziach i chce ich natychmiastowej eksterminacji. Tak ludzie, którzy nigdy murzyna na żywo nie widzieli, a jedynie w telewizji i w internecie uważają, że ich znają na wylot i są od nich lepsi.
Buractwa to dwa. Ile to ja się naoglądałem buraków z Polski to nie zliczę. Jedzie taki polak na wakacje all inclusive za jakieś śmieszne pieniądze pokroju 2500 – 3000 PLN i uważa, że mu się wszystko należy, normalnie VIP. Żądają i wymagają luksusów za kasę, która w większości krajów jest ochłapami zarabianymi przez biedotę. Naszą wizytówką pokazową jest pijaństwo i bufety. Polaka buraka poznasz po tym, że chleje gdzie się da, a w szczególności w samolocie. Przy bufecie też poznasz po tym jak nakłada na talerz kopce żarcia jakby go głodzili przez pół roku w obozie zagłady. Nie, polak nie weźmie małej porcji i nie zje jak cywilizowany człowiek. Napierdoli na talerz wszystkiego aż się wysypuje na ziemię, pójdzie do stołu i szuflując jak robol z 20 letnim doświadczeniem w pracy wpierdoli ten kopiec w minutę i pójdzie jeszcze po dokładkę. Naprawdę jak to widzę to jest mi za nasz naród wstyd. Popatrzcie sobie na wakacjach jak się zachowują Włosi, Francuzi, a nawet Amerykanie podczas bufetu. Pełna kulturka, małe porcje albo takie w sam raz. Np. na śniadanie dwa tosty, trochę masełka szyneczki i serka. Siedzą z klasą i powolutku bez pośpiechu konsumują. U polaka zobaczycie 4 bułki, pół kilo szynki, kostkę sera, 4 jajka na twardo, sok, herbatę i kawę. Cały stół zajebany jakby była wigilia albo miało dla nich nie starczyć. Już o zabieraniu żarcia z bufetu do pokojów nie wspomnę bo to już szczyt żenady.
Gdy są problemu z pokojem to też nie potrafimy z kulturą domagać się swojego tylko zazwyczaj polactwo wyjeżdża z pyskiem, pluje i się wykłóca, a to powinna być ostateczność.
Po trzecie i chyba najgorsze. Polak polaka na obczyźnie wyrucha bez mydła i zdradzi. Jesteśmy chyba jedynym narodem na całym świecie, który sobie nawzajem nie pomaga. Murzyni trzymają się razem, hindusi, Chińczycy, włosi ba nawet ruskie i Ukraińcy też trzymają się razem. Polak i polka to natomiast są zazwyczaj zawistnymi ohydnymi istotami. Swój nardów sprzeda, na emigracji sobie nie pomagają tylko podkładają kłody pod nogi, donoszą na siebie i cieszą z nieszczęścia bliźniego. Amerykańska Polonia wręcz słynie z naciskania na ambasady by nie wydawać Polakom i Polkom wiz i zielonych kart. No kto normalny tak robi? Nawet we własnym kraju ludzie sobie nie pomagają tylko świnie podkładają. Nawet takie ruski i Ukraińcy sobie nawzajem na obczyźnie pomagają, a my jesteśmy zawistni, chytrzy i bezwzględni wobec siebie.
Naprawdę czasami wstyd mi, że jestem polakiem i nie czuję się z tego dumny patrząc na zachowanie rodaków w kraju i za granicą. Wiadomo inne nacje też mają za uszami i wyprawiają dziwne rzeczy, ale tak jak wspomniałem oni siebie nawzajem zawsze będą wspierać i obronią, a polak polakowi wbije nóż w plecy.
Kto ma większą hujnie?
2023-10-07 15:47Mam takie pytanie do was kto ma większą hujnie 31letni prawiczek incel mający własne mieszkanie co prawda na kredyt,pracę i swój samochód czy gość, który również jest po 30 ale był już w kilku związkach i ruchał ale mieszka z matką. Jestem bardzo ciekawy waszych opinii. Dodam tylko że jestem pierwszym omawianym przypadkiem.
Giełda partnerek.
2023-10-06 23:54Wielu z was pisze tutaj o tym, że partnerka się znudziła i wolicie sobie zwalić pod prysznicem niż się męczyć seksem. Wam się znudziła, a inny by ją zaruchał na śmierć. Potrzebna jest jakaś internetowa giełda partnerek, gdzie by można było się wymieniać. Każdy by wklejał zdjęcia, zaznaczał opcje, ma co się może zgodzić i by można łączyć pary do wymiany i negocjować szczegóły w zależności od towaru. Na przykład – zamienię ładną z handjobem na brzydką, ale ma być pełny stosunek. Panowie – szykować taki portal.
(Admin): Hehe dobre, juz pisze 🙂
Kurwy z Poczty Polskiej
2023-10-06 23:09Płace 13zł za kuriera z poczty polskiej a oni mi kurwa wysyłają sms, że przesyłka czeka na odbiór w placówce.
Jakie kurwy jebane aż prychłem przy odbiorze, że ich nie stać na kurierów, ale jakoś na dwa lachony wydające paczki ich stać.
A jak te lachony trajkotały jak to odbierałem, byle bym tylko nie spytał „Po chuj ja przyjechałem odebrać paczke za której dowiezienie zapłaciłem 13zł?”
Święte słowa Vaas’a Montenegro
2023-10-06 23:09To apropo przychodzenia codziennie do roboty za minimalną.
„Did I ever tell you the definition of insanity? Insanity is – Doing the exact same fucking thing over and over again – And expecting shit to change. That is crazy.”
Polska Waluta
2023-10-06 20:32Jak mnie zaczyna wkurwiać nasza polska waluta. Już któryś raz z rzędu jestem dymany przez te jebane złote. Kiedyś była całkiem fajna karta krypto, która miała automatyczny cash back do 3% w krypto tokenie. Oczywiście jak ktoś był sprytny to sobie np. co tydzień te cash baki wymieniał na stable coiny albo Euro. Były z nią taki problem, że działała na doładowania w Euro. Cały ten cash back szedł się jebać przez przewalutowania tego naszego syfiarskiego pieniądza. Ostatnio zmienili też warunki na mniej korzystne. Mianowicie zrobili opłaty za płatność tą kartą w innej walucie niż Euro w wysokości 2% czy jakoś tak. I w ten sposób Polacy, Czesi i kto tam jeszcze ma własną walutę w Unii zostali wyruchani w dupę podwójnie bo raz na różnicy ceny przy konwersji waluty na Euro, a drugi raz płacąc tą kartą w sklepie bo dopierdalają 2% do każdej transakcji przez gówniane PLN’y. Teraz ta karta jest całkowicie nieopłacalna bo się tylko traci.
Drugi przykład to zagraniczne giełdy. Jak kupujemy akcje to albo w dolarach albo w Euro więc znowu konwersja z naszej gówno waluty. Wchodzę sobie dzisiaj na eToro i widzę że jest coś takiego jak eToro Money. Myślę sobie zajebiście bo pisze, że za darmo. Zero opłat za konwersję waluty i transfery na konto maklerskie. Normalnie Kartą kredytową jest konwersja na dolce lub euro po niekorzystnym kursie i dodatkowo 2% do kieszeni Visy lub MasterCard za użycie karty. No co cały szczęśliwy otwieram to konto eMoney i co? I taki chuj bo walutą tego konta jest Euro. I tak cała Unia ma darmowe transfery do eToro, ale Polak musi zostać wyruchany w dupę i to konto nie ma żadnego sensu.
Trzeci przykład to zakupy. Paradoksalnie często w zagranicznych sklepach internetowych np. Amazon.de, Amazon.it, Amazon.fr, jak również u prywaciarzy te same rzeczy co u nas są w chuj taniej. Np. słuchawki Bose u nas 1200 PLN, a na Amazon.it 1000zł po przeliczeniu z Euro na PLN. No nic tylko brać. Jest spoko, ale znowu ta jebana konwersja waluty kradnie pieniądze bo można by je kupić za 950 gdyby nie ta wymiana.
Czwarty przykład. Gdzie się nie pojedzie to płaci się więcej bo dominuje Euro i dolar więc przy każdej transakcji jak zwykle dopłacamy do przewalutowania.
Przykład piąty. Mamy recesję, inflacja wyjebała w kosmos i dalej rośnie. Nasze ceny w złotówkach już dawno zrównały się z cenami innych krajów w Euro, a nawet je przebiły. I co nam daje ta nasza waluta? Jedynie straty bo Euro jest w chuj drogie, Dolar jest w chuj drogi i ciągle drożeją. Złotówka się non stop osłabia i leci na pysk przez niekompetencję debili przy korycie i nigdy nie dawała oraz nie da nam zysku na przewalutowaniu bo jest po prostu chujowa tak jak nasz kraj. Ja się pytam po co nam ta nasza waluta? Z sentymentu, patriotyzmu i buty? Zero z niej pożytku bo i tak jesteśmy kolonią Europy oraz USA jebiącą za michę ryżu, a nie za godziwe zarobki. Ja chcę to jebane Euro w Polsce bo złoty już od dawna chuja nam daje, a jedynie przez niego tracimy. Te kutasy z rządu trzymają tą walutę jedynie dlatego, że mogą nią manipulować jak im się podoba. Euro jest regulowane przez Unię więc nie mogli by nim sterować oraz lecieć w chuja dodrukowując non stop pieniądze tak jak to robią z Polskim Złotym. Zaraz ta nasza gówno waluta będzie tyle warta co wenezuelski Boliwar albo Peruwiańskie Peso.
