Jestem spierdolony

Mam prawie 3 dychy na karku a jedyne co potrafię to spierdalac do Niemiec na przysłowiowe ogórki. Wyjeżdżać, wracać przepijac,przepalać kasę powtarzać ten spierdolony proces od nowa. Pracowałem też w pl ale chyba w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem. Wszędzie byłem traktowany jak śmieć i totalne gówno. Próba zrobienia czegoś ambitniejszego była porażka gdyż życie szybko sprowadzało mnie na ziemię mówiąc jesteś byłeś i będziesz śmieciem, taki twój los. Matka nie pozwala mi już na wyjazdy twierdząc że stalem się patusem. Siedzę na jej utrzymaniu i popijam piwko bo ani na wyjazdy nie mam ochoty żeby siedzieć w tym gównie z patusami ani nie jestem w stanie nic ze sobą zrobić bo nie wierzę już że mi się uda. Uzależniony od alko więzień we własnym domu. czasem wychodząc tylko w wiadomym celu z ostatnim kumplem – patusem. Tak właśnie skończyłem. Ps wychowywanie faceta przez samotną matkę i bez braci to chyba największe gówno jakie może spotkać faceta

20
3

Kroniki PRL – Magnetowid

Pamiętam, jak w latach 80-tych, udało mi się kupić wymarzony sprzęt, magnetowid VHS. Kartę w wypożyczalni kaset, wyrobiłem już wcześniej. Niestety, pojawił się problem, miałem ruski telewizor Rubin 714 i odbierał tylko w SECAM i o ile, dla magnetowidu nie był to problem bo obsługiwał obydwa systemy, to na telewizorze nie było koloru. Polacy jednak, zawsze wynajdowali sposoby na obejście problemu i w prasie, pojawiły się ogłoszenia z ofertami przeróbek telewizorów. Przychodził facet, lutował w telewizorze małą płytkę i zamieniał radziecki telewizor w kapitalistyczny aparat do odbioru zachodnich treści. Pierwszą kasetę pamiętam doskonale, to był western Dobry, Zły i Brzydki, reż. Sergio Leone. Później były żelazne pozycje ówczesnych posiadaczy magnetowidów a więc Rambo, Commando i inne hiciory akcji wszelakiej, jakie były dostępne. Przypomnę, że w tamtych czasach, nie było w Polsce prawa, które zabraniałoby piractwa więc wypożyczalnie pełne były nielegalnych z dzisiejszego punktu widzenia, filmów. Na jednej kasecie 280m były z reguły dwa filmy. Czasem też, kupowałem czyste kasety i nagrywałem z telewizji filmy czy ciekawsze programy. To było coś, obejrzeć sobie później z kasety, czwartkowy kryminał czy sobotni, amerykański film po dzienniku. Takie kasety, wymieniało się później ze znajomymi. O kasety trzeba było dbać, o magnetowid też. Niestety, mój z czasem, też zaczął szwankować aż odmówił jakichkolwiek pracy. Zrobił to jednak w momencie, kiedy od dawna go nie używałem a miejsce VHS zajęło DVD i lepszy telewizor. Zupełnie, jakby wiedział i rozumiał że minął jego czas, że zmienił się świat i stał się zbędny. Mam go do dziś, przeszedł gruntowny serwis, czyszczenie i konserwację. Działa idealnie i znów mi służy do sentymentalnych podróży w przeszłość.

18
0

Nauczyłem się znowu po latach oglądać telewizje

Jak byłem chłopcem to nałogowo oglądałem telewizor, potem przez wiele lat byłem uzależniony od komputera i telewizji nie oglądałem wcale. Wtedy dotarłem do badań mówiących że młode pokolenie wcale nie ogląda telewizji i porzuciło ją na rzecz Youtuba i streamów. Nie chciałem być taki jak większość. Zakupiłem antenę DVB-T, zaopatrzyłem się w dekoder do telewizji kablowej i znowu oglądam telewizję.

7
7

Spędzałbym na Chujni więcej czasu i zawierał znajomości

jakby tej moderacji tu nie było. Po gówno ona jest. A jakby zamiast moderacji była możliwość wstawiania zdjęć i linków to już by całkiem wspaniale było. Żyć nie umierać, spędzać na tym portalu całe dnie i wyczekiwać na odpowiedzi innych. Ja, jak pewnie większość ludzi przyszedłem tu z Kafeterii.

(Admin): Opcja czatu w realu – nie ma sprawy.

5
0

Odpowiedź do chujni pt. „Najgorszy ból w byciu mężczyzną”

1. „Jako facet wiem, że jedną z najgorszych, jeśli nie najgorszą z wad bycia facetem są cwaniaki i samczyki alfa, których przez całe życie spotykasz na swojej drodze, którzy starają się wciągnąć cię w rywalizację, zbudować poczucie własnej wartości twoim kosztem i umniejszyć ciebie, żeby samemu urosnąć.”
Nie zgodzę się z tym. Osobiście uważam, że to jest najlepsze w byciu facetem. Czym byś był gdyby środowisko nie próbowało niczego od Ciebie wymagać? Słusznie zauważyłeś, że kobiety (nawet te przeciętne) mają słodzone całe życie, a faceci nie. No i do czego to doprowadziło? Mamy generację kobiet wydmuszek, które niczego sobą nie reprezentują. Jeśli ktoś uważa, że jest 10/10, to gdzie jest miejsce na poprawę/ulepszenie? Mężczyzna musi zapracować na swoją wartość, tak było zawsze i tak zawsze będzie. Korzeń ciężkiej pracy jest gorzki, ale owoce słodkie. Jeśli jako mężczyzna jeszcze tego nie zrozumiałeś, to długa droga przed Tobą, przyjacielu.

2. „Ja ćwiczę na siłowni i gdybym ja wstawił jak robię martwy ciąg ciężarem 200 kg to i tak wylałby się na mnie hejt, że do dupy, że oni biorą po 220, że technika jest zła, bo gdzieś krzywo mały palec ustawiam, i że generalnie to ja ciota jestem.”
Podnosisz 200kg na martwy i dalej dajesz sobie wejść na głowę komuś, kto za największe życiowe osiągnięcie uważa swoją kolekcję koszulek Guess? (XD) Mordo, jak cię widzą tak cię piszą. Jeśli zachowujesz się jak ofiara, to zawsze znajdzie się oprawca. Zawsze.

3. „W późniejszym życiu przybiera to nadal prostacka minimalnie bardziej wyrafinowaną formę. Jak zamieszkałem z kumplem z liceum w akademiku na studiach to nie miałem życia. Non stop na siłę chciał się ze mną licytować kto jest przystojniejszy, mądrzejszy, ma lepsze ciuchy, większego fiuta, podniesie więcej na siłowni. Kiedyś się upił i siedziałem u innych ludzi w pokoju w akademiku na imprezie to wparował tam, rzucił się na mnie i zaczął się ze mną szarpać, rzucaliśmy sobą po ścianach aż naczynia ludzi leciały.”
Dziwnych masz znajomych. Cała Twoja chujnia to opowieść o osobach, ze strony których nasłuchałeś się docinków i drwin (tutaj wrócę do tego co napisałem wcześniej: jak zachowujesz się jak ofiara, to znajdzie się oprawca). Może pora zmienić towarzystwo na bardziej konstruktywne? Takie które Cię zainspiruje zamiast ściągać na dół?

4. „Ale nie mogą się z tego cieszyć, bo przylezie taki cwaniak, takie obrzydliwe, psychopatyczne, narcystyczne zero i zacznie kopać tego człowieka i prowadzić swoje niepotrzebne i chuja obchodzące kogo przechwałki.”
Kieruję następujące słowa do Ciebie, autorze chujni, ale też do każdego szarego, zwykłego chłopaka, który czuje się zagubiony w towarzystwie. To nie jest tak, że ja żyję pod kloszem, że w moim towarzystwie nigdy nie przewinęło się takie „narcystyczne zero”. Oczywiście, że spotykałem takich ludzi. Nigdy, przenigdy nie ośmielili się naciskać mi na odciski. Od 14 roku życia trenowałem boks, to wystarczyło. Widzisz, żeby ośmielić takie narcystyczne zero do drwin wystarczy to, że nie jesteś w stanie fizycznie mu zagrozić. Jeśli on wie, co może go spotkać, to nawet mu do głowy nie przyjdzie ciebie zaczepiać. Mówię to ja, zwykły szary chłopak, który nigdy nie bił się na ulicy, bo nie musiał. Wystarczyła świadomość ewentualnego 'oprawcy’ co może się wydarzyć. Pracujcie nad sobą, nie bójcie się zostawiać fałszywych kumpli (pojawią się inni, o wiele bardziej wartościowi) i trenujcie sztuki walki (nie wiadomo kiedy się przydadzą).

5. „Ale dlaczego to jest pojebane? Bo znam takich facetów, którzy są świetni i są w porządku, nie zarabiają za dużo, ale nie przeszkadza im to i chcą się w spokoju cieszyć z tego co mają, rozumieją, że człowiekowi zawsze mało, że to droga donikąd wieczny wyścig, rywalizacje, licytacje. Dobrze jest mieć dużo, ale jeszcze lepiej potrafić się cieszyć z tego co się ma, niż mieć bogactwa i być ciągle zachłannym.”
Czyli jednak rozumiesz na czym to polega. Nie jesteś bogaty jeśli nie masz tego, czego chcą inni. Przemyśl te słowa. Skoro boli cię panoszenie się jakiegoś 'samczyka alfa’, to może w głębi duszy chciałbyś być tak jak on?

10
3

Sklep dla zboczeńców „Koprofilek”

zamierzam założyć sklep z artykułami dla zboczeńców, wykolejeńców i degeneratów o takiej właśnie nazwie. Dobry pomysł na biznes, ludzie? PUP wyłoży środki na rozpoczęcie tego typu działalności gospodarczej?

2
8

Bezsilność

Od pewnego czasu czuję że… nie powinno mnie tu być. Nie chodzi o myśli samo****** . Chodzi o poczucie, że na nic się nie zasługuje. Nie zasługuje by ładnie wyglądać bo jestem głupia. Mam wrażenie że ludzie się na mnie patrzą i się śmieją. Uważam że jestem największą idiotka świata ale nie wiem jak to śmieci. Chce być kimś innym. Nie chcę popełniać błędów. Chciałabym być szczęśliwa. Jednak coś z tyłu głowy mówi mi, że ktoś taki jak ja na to nie zasługuje. Nie robię nikomu krzywdy po prostu przerasta mnie to życie…

14
2

Siatkówka

Całe życie uwielbiabiam/uwielbiałem piłkę nożną. Oczywiście kiedyś ten sport był bardziej pasjonujący, dzisiaj komercja robi swoje. Na początku była fascynacja, potem kibicowanie, obecnie zaczynam się od tego dystansować, ze względu na obniżenie jakości kibicowania względem komercji. W skrócie, piłka kiedyś była ciekawsza (zresztą nie tylko piłka). Obecnie śledzę wyłącznie mecze klubowe, reprezentacji po za turniejem finałowym praktycznie wcale, ale… Śmieszy mniej jak ktoś na siłę chce porównać piłkę nożną z siatkówką czy innymi dyscyplinami. Mamy teraz boom medialny na sukces, zwłaszcza siatkarzy na ME. Powiem wam, że nie oglądałem żadnego meczu tej imprezy, tak mnie to interesowało i… zasadniczo mam to w dupie, jak podejrzewam pozostali kibice piłkarscy w Niemczech, Anglii, Hiszpanii, Brazylii, Argentynie czy nawet Włoszech 🙂 Choćbyście nie wiem jak gloryfikowali siatkówkę, a kadra grała by gówno, to i tak mini sukces w najpopularniejszej dyscyplinie świata wywoła więcej entuzjazmu niż … Mistrzostwo Europy w piłce siatkowej 🙂 Swoją drogą o kadrze Górskiego pamięta się do dzisiaj, a czy ktoś po za „środowiskiem siatkarskim” wymieni chociaż jednego mistrza świata z tamtych lat w siatkę? Powodzenia

6
8

jebany PiS

Afera wizowa to jest szczyt co te kurwy mogly jeszcze tu zrobić źle. Będziecie płakać i błagać na kolanach żeby ku klux klan i Hitler wrócił i oczyścił Europę zobaczycie

15
5

Złe wieści dla facetów…

Nie tak dawno natrafiłem na w miarę świeże badanie dotyczące jakże istotnej dla facetów kwestii… czy wielkość ma znaczenie?!
Grupa dość ogarniętych naukowców podeszła do sprawy w dość oryginalny sposób i zamiast pytać się kobiet (bo wiadomo, że deklaracje byłby zakłamane) przeprowadzili ciekawy eksperyment. Przygotowali 33 penisy w różnych rozmiarach (penisy były niebieskie – pewnie dla tego, iż jest to kolor neutralny), po czym spytali reprezentatywną grupę kobiet od nastolatek do takich, które idą już na emeryturę (wszystkie były Europejkami), jaki rozmiar penisa powinien mieć ich stały partner? Zdecydowana większość wskazała na 18 cm w stanie wzwodu. Potem zadano im pytanie, o to jaki rozmiar penisa byłby pożądany u faceta na jedną noc? Większość wskazała na rozmiar 19-20 cm i jeszcze nico większe. Jest to o tyle ciekawe, że średnia długość pochwy to około 8 cm. Jednocześnie 7% badanych kobiet zadeklarowało, że odeszłoby od swojego partnera jeżeli ich penis byłby zbyt duży w stosunku do ich oczekiwań. Jednocześnie 20% badanych kobiet stwierdziło, że odeszłoby od swojego partnera, jeżeli rozmiar ich penisa byłby znacząco mniejszy od ich oczekiwań. No, cóż… Panowie, jeżeli wasza Pani marzy o duże kutandze, a wy macie rozmiar azjatycki, to macie poważny problem. Na pocieszenie dodam, że znaczenie ma również grubość. Kutanga musi mieć odpowiedni obwód – niestety nie pamiętam jaki – sami poszukajcie. Inna ciekawostka jest taka, że kobiety patrzą na penisa w kontekście wzrostu i budowy mężczyzny. Jak widzą dużą kutangę u wysokiego i szczupłego faceta, to jest ok, ale dokładnie taki sam penis u gościa średniego wzrostu i krępej budowy ciała budzi w nich niepokój… Dlaczego? A chuj go wie…
Fakt jest taki, że kobiety mają szósty zmysł do facetów z wielkimi ptakami, i nieodgadnioną tajemnicą jest to jak one to wyczuwają… Teoretycznie mając nawet rozmiar azjatycki, przy średnim rozmiarze pochwy można dawać sobie radę… No, tak… teoretycznie, bo jak powiedziała mi kiedyś jedna koleżanka „…nie ma jak głęboka penetracja, tak żeby pod gardło podchodziło”. Inna powiedziała mi, że „…lubi jak penis dochodzi do szyki macicy i ją lekko kłuje”. Nie wiem, co o tym myśleć.

Temat jest złożony i z punktu widzenia faceta ważny, więc go jeszcze pociągnę, ale nie dziś. Niech ten wpis będzie pierwszy z serii „Złe wieści dla facetów”.

8
1