Nie oszukujmy się Panie i Panowie.
Gdy już wybory w Polsce, wybory do PE i wojna się skończą to temat wirusów i szczepionek powróci kuchennymi drzwiami.
I tym razem nie będą się z wami szczypać, tylko bardziej brutalnie przymuszać, żebyście dali sobie to gówno wstrzyknąć.
Koncerny muszą zainkasować kolejne zyski i wykręcić lepszy wynik niż poprzednio, bo tylko wtedy kursy ich akcji będą mogły iść do góry.
W ostateczności jeżeli okaże się, że presja psychologiczna i szykany się nie sprawdzą i nie dość osób przyjmie to gówno to wprowadzą takie prawo, że wam będą wjazdy na chatę robić, powalać siłą na ziemię i wstrzykiwać to gówno.
Ja już trenuję, żeby tanio skóry nie sprzedać.
No, bo przecież musicie potem jeszcze kupić leki na przewlekłe problemy, na które zapadniecie dzięki ich wspaniałym preparatom.
No, a jakbyście przypadkiem zeszli po tym gównie jak wiele osób to sprawę zamiecie się pod dywan i przyklepie, że to „long Covid” i koincydencja, bo pamiętajcie, że ci wszyscy co zaraz po preparatach się wymeldowali to tylko zbieg okoliczności, przypadek i „nie można udowodnić związku”.
Na pocieszenie te zgony to tylko wypadek przy pracy, bo im nie zależy na waszych zgonach, ale działali na szybko, bo tak nie mogli się doczekać aż zrobią wam z życia gówno, więc preparat wprawdzie zrobiony na odpierdol, ale nie ma na celu was wymeldować ze świata tylko na szczęście zrobić wam z układu hormonalnego, nerwowego i krążenia gówno, żebyście musieli brać potem do końca życia pełno innych preparatów, na których skutki uboczne też będziecie brać preparaty.
No, ale luz. Wydacie na to jedynie połowę przysługującej wam puli waluty cyfrowej miesięcznie, na którą będziecie musieli zapierdalać w koncernach.
