Testo – Niech zadecyduje Sąd Boży Czytelników!

„(Admin): Szanowni Czytelnicy, tu Admin. Witajcie, jak się macie? 🙂 Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku.

Stoję przed pewnym dylematem moralnym. Jeden z użytkowników naszej strony, Pan Testo, skarży się, że nie publikuję jego wpisów i komentarzy. I ma rację. Uważam, że są one chaotyczne i często nie przynoszą wartości, a wiele komentarzy to niestety spam lub wulgaryzmy.

Dlatego, mając na uwadze dobro naszej społeczności, nie udostępniam tych treści.

Jednak muszę przyznać, że ten użytkownik wykazuje determinację, choć moim zdaniem kieruje ją w niewłaściwą stronę.

Postanowiłem opublikować kilka jego wpisów w formie komentarzy poniżej, abyście sami mogli ocenić je poprzez lajki lub dislajki. Niech zadecyduje „Sąd Boży Czytelników”!

Ostrzegam, czytacie na własną odpowiedzialność.

P.S.

Drogi Testo – zawsze jesteś u nas mile widziany, ale proszę o więcej wartościowych treści. Wiem, że potrafisz lepiej. Do boju! Aha, i tak przy okazji, nie mam jeszcze 40 lat. :-)”

1
13

Nie mam mentora IT

Ogarniam podstawy htmla, ale nie mam nikogo kto by mnie dalej poprowadził. Co dalej mam zrobić?

Na dodatek lubie spamowac chujnie pojedynczymi wpisami-zdaniami o 4 w nocy.

Na dodatek nie działa mi kompilator Pascala. Jestem tez troche zjebany. Zamiast szukacie w internecie rozwiazania do swojego problemu, wyzalam sie tutaj i szukam darmowej pomocy. Nie wierze w prywatna edukacje i nie chce nikomu zaplacic za prywatne korepetycje – przeciez ja chce sie uczyc, mam do tego jeszcze placic? A wogole to moje IQ jest za male aby zrozumiec takie rzeczy i jestem juz starym bykiem ktory musi zapierdalac na tasmie u Mesia.

Moze i jestem tepym chujem jak krzyczy na mnie Kapitan Bomba ale umiem dac ludziom pare head-shotow w CS’a.

(Admin): Pozdrawiam autora. Mam nadzieje ze dalem powyzyszym troche do myslenia.

1
9

Nie nadaje się do żadnej roboty

Wykształcenia nie mam tylko wyższego a i tak nie nadaje się do żadnej roboty.
Nudzi mnie praca na godziny.
Dorywczo sobie dorabiać chce od wykonania ale mam zbyt małe kompetencje.
Gdyby jeszcze płacono 100 zł za godzinę to może bym chodził do pracy ale jak pomyślę że mam wykonywać te same czynności za 20 złotych za godzinę to mi niedobrze na samą myśl. A potem te same czynności trzeba powtarzać przez wiele godzin dziennie przez cały miesiąc by otrzymać pensje na noclegownie i jedzenie i tak w kółko. Ja wiem, że na tym życie polega ale nie nadaje się do żadnej roboty. Pomóżcie dzięki.

5
4

Nie mam kumpla z którym bym rozkręcił biznes

Zawsze sam wszystko odkrywam na nowo od zera.
Moi kumple zawsze są na „nie”.
Bo boją się spróbować. Może i dodatkowy biznes nie wyjdzie, ale ja chcę próbować a oni zawsze mają jakieś wymówki byleby nie zacząć. Jeden woli pracę za 3 kafle miesięcznie ale stałe, a drugi woli praktyki za darmo.

5
3

Jak oszczędzać gdy wszystko drogie

Zakupy za 35 zł.
Kabanosy, bułki, i pare przekąsek, orenżada.
Za 35 złotych to powinnem się najeść do syta a nie mieć tak mało i to niepożywne.

12
3

Nieoszczędna kobieta

Witam wszystkich. Czasem wpadam tu zajrzeć w trudnych chwilach … Wiem że już było o kobietach ale poprostu się nie da …. Pracuje dziennie po 10 godzin, ale staram się organizować nasz wspólny czas , wycieczki, robię zakupy dbam o dom , jeździmy nad jezioro, basen , czasem galerie itp … Bardzo kocham moją rodzinę .Od roku mam jednak problem z finansami, urodziło nam się dziecko, wszystko kosztuje, narzeczona aktualnie nie pracuje . Generalnie można powiedzieć że jest ok jak ktoś patrzy z boku …. ale problem tkwi w mojej kobiecie która nie rozumie pojęcia budżetu domowego, wydaje ciągle kasę na ciuchy, paznokcie i drogie kosmetyki i nie potrafi w żaden sposób zaoszczędzić pieniędzy. Prób tłumaczen i ustaleń było tysiące i wszystko na nic …. Jak byście wyszli z tej sytuacji ? Nie chce mi sie już kłócić. Porostu zero myślenia o przyszłości o tym żeby coś odłożyć….. pieniądze rosną na drzewach…. Gadanie do ściany …Skromności zero. Zarzuty w moja stronę że jestem żydem , że żałuję na to i tamto …. Wcale tak nie jest , uważam że jestem trzeźwo myślącym facetem. Też tak kiedyś mieliście ? Jak można być tak ograniczonym …..

17
2

Kotek

Niespełna 6 tygodni temu , pod moimi drzwiami znalazłem ślepego , malutkiego kotka . Udało mi się wykarmić go strzykawką , kotek oczka otworzył i zaczął chodzić. No a dzisiaj rano śni mi się , że na jakieś kolce wchodzę i mnie kłują , przebudziłem się a tam kotek obgryza mi nogę . No i moja chujnia jest taka , że nie warto nikomu pomagać , bo i tak nie ma wdzięczności ma tym świecie.

3
7

Pytanie do typa od nadgarstków

Mam 178cm 102kg i 19cm w nadgarstkach, nadaję sie na gangstera w lesie o szmeramych interesach? Suki na mnie polecą?

3
6

Kto ma największą chujnię

W czasie długiej podróży PKP zastanawiałem się kto ma największą chujnię. Pomijam ludzi bez kończyn, z chorobami nowotworowymi albo łuszczycą. Mam na myśli 'zwyczajną’ osobę, bez większych schorzeń, która sra i chodzi do roboty. Bez kwestii zdrowotnych wyszło mi równanie chujnia = stopień introwertyzmu + bieda + brzydota. Można sobie łatwo wyobrazić przeciętnego faceta 5/10, który tyra u jakiegoś janusza za 3-4k na miesiąc nie będąc przy tym duszą towarzystwa tylko cichą i spokojną osobą. Jeśli tak jest, to w ogóle nie dziwi mnie to, że tak dużo facetów kończy dyndając na drzewie. Z każdej strony tylko presja i wymagania, żeby jak najszybciej wyprowadzić się od rodziców i najlepiej kupić mieszkanie. Żonę też przecież trzeba mieć ale tu lista wymagań jest tak długa, że nie chce mi się tyle pisać, każdy wie. Dodatkowo w mniejszej miejscowości nie ma tak wielu ludzi, każdy ucieka tam gdzie jest hajs i to jest zrozumiałe. Człowiek z jednej strony słyszy wymagania, co jest niby normalne i proste do zrobienia a rzeczywistość jaką spotyka mu to po prostu uniemożliwia. Nic dziwnego, że rodzi się stres i wkurwienie, więc ludzie reagują w różny sposób… Moim zdaniem będzie tylko gorzej.

15
3

Całe życie to samo piekło

Ja jebie. Zbliżają się wybory i wszystko wskazuje na to, że kolejne 4 lata piekła przed nami. Całe życie przechodziłem przez piekło duopolu partyjnego. Jak jakimś cudem PiS nie wygra to czeka mnie PO w koalicji z Hołownią, ktory się poryczał i lewicę, zajebiście kurwa mi to robi różnicę. Jak między rakiem fiuta z przerzutami do mózgu, a rakiem mózgu z przerzutami do fiuta.

Namawiałbym do głosowania na konfederację, bo konfederacja tylko na 99 procent zjebie mi życie, a pozostałe partie na 100, ale zaraz zostanę zwyzywany od faszystów, bo to klasyk jak ktoś wspomni o konfederacji, bo wiadomo, że lewackie ścierwo na argumenty nigdy nie wygra, więc stosuje słowo faszyści z trzema innymi inwektywami na krzyż Problem w tym, że są to tylko argumenty, a czyny po dojściu do władzy to inna sprawa, niemniej jednak wiem już, że POPiS na 100 procent wyśle mnie do piekła.

15
6