Egzystencja

Mam dość mieszkania z kimś obcym pod jednym dachem.
Jest to koniecznie z powodów ekonomicznych, ale kurwa każdą decyzje podejmuje się 2x dłużej, bo a to kurwa problemy ze zmywarką, lodówką, zrobieniem obiadu, pralką, suszarką, telewizorem.
Egzystencja gdzie trzeba myśleć i za siebie i za innych.
W sensie „co oni sobie pomyślą, jeśli zrobię to tak a nie inaczej?”.
Mam wyjebane co sobie pomyślą, tylko, że ta opinia może przełożyć się na oczernianie mnie za plecami.

6
2

Mieszkanie z kimś obcym to jedna wielka chujnia

Mieszkając z kimś obcym to zawsze, ale to zawsze jest to jedna wielka chujnia!
Niby tanio, niby na początku elegancko, niby na początku wszyscy mili i sympatyczni, niby zawsze każda lokalizacja ma swoje +.

Jednak kurwa zawsze, ale to zawsze, za każdym jebanym razem pierwsze wrażenie zmienia się z biegiem czasu w coraz bardziej chujowe wrażenie.
Mieszkanie z właścicielami czy bez właścicieli i tak zawsze się kończy chujnią, bo tak czy inaczej jak nie właściciele są jebnięci to współlokatorzy są i tak nie do życia (np. brudasy co nie sprzątają po sobie nawet przez pół roku).

Jedynie kasa się wtedy zgadza, bo się płaci nawet o połowę mniej niż w przypadku samodzielnego mieszkania.

4
1

Sklepowy wkurw

Wkurwiam się coraz bardziej na fakt , jak nas robią w chuja na sklepowych półkach, mianowicie jeśli kupuje łososia wędzonego , który jest zapakowany hermetycznie i widzę jego cene na półce to kurwa oczekuję, że taka cena będzie przy kasie , a tu kurwa zonk jak chuj i się okazuje , że cena jest za 100g… No ja pierdole , przecież nie mam możliwości dodać , ani odjąć tej ryby , więc po chuj ta cena i zmyłka, albo sytuacja z dzisiaj – kupuje truskawki w pudełku widzę 8zł , no to biorę i idę po resztę gównianych produktów , zmierzam do kasy , a tam kurwa truskawki 15zł bo się okazuje, że pudełko ma 500g a oni znowu zjeby dali cenę za 250g , co mnie kurwa obchodzi ile za 250g skoro dają pudełko 500g. Jebany UOKiK jest ślepy czy co ? Nakładać na te obsrańce cenowe kary, dość walenia z nami w chuja ! Śrut

20
2

Samochody nauki jazdy w godzinach szczytu

Rozumiem, że każdy się kiedyś uczył, ale jak widzę na drogach to 90 procent kursantów nie powinna była wyjeżdżać jeszcze z placu manewrowego bądź starać się o uprawnienia co najwyżej na rower. Drodzy kursanci, na zielonym świetle po wbiciu pierwszego biegu da się ruszyć z większymi obrotami, niż kurwa dwa i pół tysiąca i w znakomitej większości przypadków nie grozi to wykurwieniem tłoku przez maskę. Następna sprawa to zawracanie na trzy na drodze w szczycie ruchu oraz parkowanie, które też większości zajmuje sporo czasu. Jak wy macie problem z manewrowaniem jakimś piździkowatym, miejskim Peugeotem 206, to co wy kurwa zrobicie, jak kiedyś wsiądziecie do 5 metrowej limuzyny typu Audi A8? Porysujecie cały lakier sobie i innym. Widywałem nie raz L-ki, w których instruktorzy kazali kursantom jechać 50 na godzinę, mimo, iż odcinek zezwalał na 70 bądź nawet 80. Nie wiem, czy oni wiedzą, że to się nazywa tamowanie ruchu i za takie coś także wpierdala się mandat.

4
4

Skuter elektryczny

Kupiłem dwa lata temu skuter elektryczny ( zasięg maksymalny 70 km przy masie mojej własnej 90 kilogramów). No i jeździ się na nim świetnie ( a zwłaszcza start ma taki, że wszyscy inni czekający na światlach ze mną pozostają daleko w tyle ( inną sprawą jest, że potem mnie i tak dogonią i wyprzedzą) ). Cicho i przyjemnie ( aż zbyt cicho , gdyż kilku idiotów było mi wlazło już pod koła ,gdy przechodzili w miejscu niedozwolonym) .
Chujnia moja jest taka, że chińczycy wjebali do niego jakiś chujowy akumulator ( na żelach jeździ nie litowych – wymiana na litowy to ponad 2 tyś , a ja nie mam zamiaru w niego tyle inwestować). Akumulator ten chujowy zepsuł się już po gwarancji, co mnie w istocie wkurwiło lekko, gdyż zasięg spadł przez niego do 30 km . Napięcie trzyma przez kilka kilometrów, po czym spada na nim z prawie 13 voltów do 9,5 volta. Da się coś z tym zrobić ( Aku żel ) , czy jedynym wyjściem jest wymiana na inny nowy i zapewne też chujowy , chiński akumulator ?

3
2

Konfliktowość ludzka

Wkurwia mnie, że trzeba chyba stać jak słup między drzewami i nie oddychać w tym kraju, żeby ktoś się do ciebie o coś nie dopierdolił. Za każdym razem komuś coś nie pasuje, ktoś się Tobą interesuje, nic ci nie ujdzie na sucho, bo kurewskie Polaczki zawsze cię gdzieś podejrzą, podpatrzą, będą plotkować i będą bardzo Twoim zachowaniem zniesmaczeni.

Natychmiast odezwie się w nich rycerskość i wartość o zasady. Każdy jest pierwszy do tego, żeby być kompasem moralnym i walczyć o „porządek”, ale ludzie nie rozumieją, że nie chodzi im wcale o te zasady, chodzi o konflikt i o to, żeby ci nie odpuścić, żeby stan dopierdalania trwał, a oni byli w centrum tego dramatu.

Jakiś czas temu pomagałem komuś w remoncie i przyszedł jego sąsiad z bloku stary typ koło 60 z wąsem, spojrzał na mnie przekrwionymi z nienawiści oczami i machał mi rękami przed twarzą, pluł się. Ja próbowałem załagodzić spór i dogadać się z nim, pytałem jakie godziny mu odpowiadają, żebym przyszedł jak go nie będzie i nie przeszkadzał to nie dało się dogadać, bo typ wszystko zbijał i po jakimś czasie dotarło do mnie, że mu nie przeszkadza ta sytuacja, on wręcz pławi się w tej chryi i nie chce się dogadać, tylko chce się porzucać, pobulwersować.

Tak było zresztą zawsze. Od szkoły jak coś zbroiłes jako dziecko i szedłeś na dywanik, przeprosiłeś i zrobiłeś już wszystko co mogłeś to dyrektorki i nauczycielki musiały tak łatwo nie dać za wygraną, chociaż wiedziały, że sytuacja już się nie odwróci, że już nic więcej nie zrobisz. To musiało być zawsze „ale chwila, chwila, nie tak szybko”. Chodziło o to, żeby jeszcze podrazyc temat, poznęcać się psychicznie, skrócić Ci jeszcze życie, a potem i tak Ci darowały i wypuszczały. Rezultat był ten sam.

Gdzieś rok temu miałem urlop latem i raz na ruski rok chciałem sobie spokojnie wychillować, odpocząć bo codziennie tyram, zajarać blanta, ale wiedziałem, że wszędzie są przekrwione z nienawiści i kłótliwości oczy Polaczków, kompasów moralności, więc poszedlem na takie totalne zadoopie, na wiosce na skraju lasu, gdzie już totalnie może top 1 procent mieszkańców lokalnych wie o tym miejscu. W środku nocy. Siedzę i patrzę a tu auto zajeżdża. Wtedy już nie wytrzymałem i zacząłem krzyczeć: „kurwa, kurwa, kurwa”. Nawet tutaj od Polaczków nie można mieć chwili spokoju. Nikomu nie przeszkadzałem, ale Polaczki mają pretekst, żeby plotkować, dojebac się itd.

17
1

Jebane pasztety

Jebane pasztety, obojetnie czy na portalach randkowych wazelkiej masci, insa i pejsbukach i innych gownach, ich ryje zawsze sa wygładzane jak śnieg. A w realu wyglada jak stara baba powyżej 45lat, wróć. W sumie 40latki+ wygladaja lepiej z twarzy i maja lepsze figury niz 20stki i 18stki i wuj wie. Lepsze figury to proporcje dupy nog bioder i brzucha, bo grubaski z wielkimi cyckami i płaską dupą nie maja dla mnie racji bytu. Śrut.

12
6

Histerycy w robocie

Wkurwiają mnie histerycy w robocie. Nie dość, że jebane Polaczki chuj zarabiają to jeszcze przeżywają robotę jak mrówka okres, wiecznie z kijem w dupie. Jebane stuleje, wszystko na wyrost, nadgorliwość i panika z najmniejszej drobnostki i problemu.

Pracuję w korpo i na serio na tym zachodzie muszą mieć bekę, że Polacy nie dość, że za taką kasę tyraja w złotówkach, jak reszta w Euro to jeszcze są takimi karnymi żołnierzami.

Nad karnymi żołnierzami za 4 k od mrówczej roboty stoją karni żołnierze za 5900 z batem, jako poganiacze. Tymi poganiaczami, czyli tzw team liderami zostają najwierniejsi żołnierze firmy, którzy zasloniliby własną piersią ścianę budynku firmy, gdyby pocisk armatni w nią leciał.

Różnice 1900 ziko wydadzą na leczenie nerwicy, wrzodów, serca, bólów kręgosłupa od siedzenia po godzinach.

Siła nabywcza tych wypłat jest tak gówniana, że nad tym nie będę tu się rozwodził. Jak zwykle garstka ludzi na górze zgarnia cały tort i rzuca okruchy reszcie.

Jak się nic nie zarabia to chociaz niech spokój będzie w tej robocie, ale nie ma o tym co marzyć. Polaczki nie potrafią sobie przeliczyć i uświadomić, że od tego momentu do końca życia będą dostawać taka samą wypłatę, waloryzowaną o inflację, czyli siła nabywcza tej wypłaty będzie taka sama za 5,10, 15 lat, a równowartość zarobków ich całego życia to będzie jedna klitka do mieszkania lub większa na zadupiu.

17
4

Karny żołnierz

Wkurwia mnie, że zostałem wychowany na pokornego, karnego żołnierza z winy rodziców, dla których kult zapierdolu i etos pracy zawsze był ponad wszystkim. Dla moich starych sensem życia i panaceum na wszystko zawsze był zapierdol, najlepiej na etacie, tylko za tyle, żeby przeżyć. Całe życie byłem wyzywany od leni i nierobów, oczywiście pracuję na etacie i coś tam robię w domu, ale to za mało, musiałbym jak oni zapierdalać w dwóch robotach, a później jeszcze tyrać do wieczora w domu i paść na ryj z wycieńczenia, tylko wtedy zaslugiwałbym na miano człowieka.

Dla moich starych nawet rak w terminalnym stadium to jest tylko wymówka roszczeniowych millenialsów, żeby nie zapierdalać. Jak kiedyś poszedłem na L4 i mój stary się o tym dowiedział to dostał takich torsji, że myślałem, że na oiomie wyląduje. Jego kwik rozpaczy poniósł się przez sawanny i góry aż za ocean, bo on sam to na L4 nigdy nie był, nawet ze złamaniem kiedyś łaził do roboty.

Niestety teraz jestem takim karnym żołnierzem, który zawsze respektuje polecenia przełożonych, szanuje hierarchię i nie ma asertywności. Typową karną, zaszczutą, zestresowaną stulejką.

Co śmieszniejsze to źródłem tego wszystkiego jest strach przed starymi, bo w rzeczywistości to bez najmniejszego problemu potrafiłbym się postawić, wyśmiać nawet dyrektorów, rzucić papiery i wygarnąć totalnie bez cienia spiny. Tylko, że hamulcem wszystkiego jest strach przed tym, że jak tak zrobię to potem nie przeboleję wymądrzania się starych „widzisz, a trzeba było słychać przełożonych, nie wychylać się, pokorne ciele dwie matki ssie”. Gdyby ich nie było to mógłbym być skurwielem bez cienia hamulców.

W sumie to mi to nie przeszkadza, że oni tak żyją jeśli ich to uszczęśliwia, ale wkurwia mnie to, że chcą, żebym ja też zjebał sobie życie w ten sposób. Niestety jestem skazany na mieszkanie z nimi, bo na jebany kurnik musiałbym wyjebać całe oszczędności, więc staram się zebrać trochę więcej, bo jak powinie mi się noga przy przeprowadzce i nie będę miał poduszki to jak wrócę na chatę to mój stary z wielką satysfakcją zacznie mi prawić morały, że on mnie ostrzegał i miał rację, bo on jest starszy i doświadczony.

Tylko, że jak sięgnę pamięcią to w 98 procentach przypadków nie miał racji, co później zweryfikowało życie, ale jak się pewnie domyślacie te sytuacje wyparowują mu z głowy szybko.

11
3

Bydlo chce Ciągnąć na dno innych

Kurwa bydło!!! O co chodzi? Ludzie jak widzą ze ktos ma lepiej od nich, to nie walczą o to zeby oni tez mieli lepiej jak tamci, tylko oni chcą tamtych ściągnąć siłą na ich niski poziom, zamiast samemu walczyć by bylo lepiej, to wolą kogoś ujebać. Pierdolony p0laczkowaty naród!!! Np jak jak ludzie inni coś dostają od rządu jakies tam prawa czy przywileje, to tamci zamiast sie domagac tez przywilejow, to chcą by tamtych upierdolić. Gardze tymi cebulakami jebanymi

9
3