Nkubu Nweke

DALL-E-2024-04-14-15-54-34-A-man-in-a-casual-outfit-sitting-on-a-porch-relaxed-with-a-beer-in-one-ha

Jestem mistrzem Nkubu Nweke, afrykańskiej sztuki walki.
Nauczyłem się tej sztuki w Nigerii.
Opanowanie wszystkich tajników wymaga czasu i poświęcenia.
Każdego dnia, wstawałem między godziną dziewiątą a dwunastą, jadłem śniadanie i rozpoczynałem morderczy trening.
Najpierw trzeba było wynieść śmieci, potem nakarmić świnie i kury.
Po tych zajęciach, rozpoczynała się ośmiogodzinna przerwa.
Po przerwie, przychodziła pora na wieczorny trening.
Robienie herbaty, kolacja i piwko na werandzie.
Taki rozkład zajęć trwał niezmiennie przez całe szkolenie u mistrza Nkubu Nweke, czcigodnego Mokebe Lumbago.
Mam teraz czterdzieści lat a cały trening trwał prawie dwa tygodnie.
Dziś nie ma na mnie zawodnika, pokonam każdego w Nkubu Nweke.

7
8

Pierdolone plakaty wyborcze

DALL-E-2024-04-14-15-53-54-A-humorous-scene-in-an-urban-setting-where-a-frustrated-Polish-man-is-thr

Wypierdalać z nimi! Już po wyborach i nie mam zamiaru patrzeć na te tłuste, leniwe mordy. Każdy „chętny do służenia” obywatelowi. To w pierwszej kolejności, kurwo jedna z drugą zdejmij zdjęcie swojego głupiego ryja, bo i tak za długo wisiał! Zrozumieliście, chuje zajebane?!

18
6

Plusy chujni

DALL-E-2024-04-14-15-53-21-A-humorous-meme-representing-a-frustrated-warehouse-worker-dreaming-of-be

W sumie to zajebista stronka. Każde sfrustrowane życiem popychadło może tu przyjść, pofantazjować jakim to jest bogaczem, programistą, ruchaczem czy kimś tam jeszcze i ciśnienie mu zejdzie.
Wtedy z uśmiechem na ustach jutro będzie tyrał 8-9 godzin na ręcznym wózku paletowym w akompaniamencie krzyków innych roboli lub ochrzanu od brygadzisty jakim to ten nasz bidulek jest leniem, śmieciem czy jeszcze innymi inwektywami.

Wróci do swojej nory, obejrzy sobie treści 18+, pofantazjuje o swoim wyimaginowanym sukcesie na chujni, jest już spokojny i następnego dnia znów cykl się powtórzy.

16
6

Praca to jednak jest niewolnictwo

DALL-E-2024-04-14-15-52-43-A-character-from-a-popular-Polish-TV-series-looks-at-his-watch-and-sarcas

Dzisiaj to do mnie dotarło. Nie chodzi o pracę samą w sobie. Praca jest ok, praca jest potrzebna do zachowania dobrostanu psychicznego, rozwoju, interakcji między ludzkich.

Problemem jest wymiar etatu. Ja mam zajebistą pracę, ale już nią kurwa rzygam, nie mam ochoty tam w ogóle chodzić z jednego powodu.

Mam wrażenie, że non stop, non stop kurwa tam jestem, to jest po prostu pojebane. Wymiar etatu 40 godzin w tygodniu to 2-3 razy tyle ile powinno być i jakieś śmieszne 26 dni urlopu to przecież nawet człowiek nie odpocznie.

To jest po prostu chore. Chore i pojebane. Ja już nie mogę. Mam wrażenie, że non stop jestem w pracy, że nie mogę odpocząć, zregenerować się. Noż kurwa jego jebana mać.

Lepiej się serio nie urodzić niż jebać 40 godzin w tygodniu do sześcdziesiątki. Już bym wolał serio zmieścić te 40 godzin w trzech dniach w tygodniu i potem mieć wolne.

18
7

Niewychowane gnojki

DALL-E-2024-04-14-15-52-12-A-group-of-young-children-yelling-at-a-perplexed-young-adult-on-an-urban-

Takim oto tytułem mogę rozpocząć chujnię, a teraz do sedna

Nawet nie wiecie jak nieziemsko mnie irytują dzieci, którym się wydaje, że mogą robić co im się żywnie podoba. Spowodowane jest to najczęściej tym, że rodzice mają wywalone na swoje „pociechy” albo zbyt zajęci pracą, by się nimi zająć, ewentualnie sami są taką samą patologią i przekazali te „wzorce” dalej. No i potem są takie rozwydrzone bachory „wychowane” (a właściwie chowane) na tik-tokach czy treściach patostreamerów i naśladują te zachowania, bo tak dzieci mają – że powtarzają zachowania zamiast wyciągać wnioski, tak już jest niestety

Bym nie pisał tej chujni jednak, gdyby nie pewna sytuacja. Sobie spokojnie wracałem z zakupów, nikomu nie wadziłem, a za mną jakaś grupka dzieci lat może 5-6 max 7. I jeden zaczął krzyczeć za mną „pedofil!” „pedofil kurwa!”. To się odwracam i krzyczę że „co jest gnoju?!” bo nie będzie mnie jakiś smark od pedofili wyzywał. Ten tylko stoi z resztą i drze ten obsmarkany ryj „pedofil kurwa w szarym!” (miałem szarą bluzę wtedy).
Stwierdziłem, że nie ma co kłócić się z dziećmi na środku ulicy, bo to trochę bez sensu i poszedłem dalej.
Najgorsze jest to, że nie nakrzyczysz na niego, nie powyzywasz, bo się zniżysz do jego poziomu, ani tym bardziej nie wyprowadzisz mu kontrolnego plaskacza, bo zacznie wyć i to ty będziesz miał problem.

Aż tak stary nie jestem, bo mam 21 lat, ale bez jaj – w wieku 6 lat nawet nie znałem takich słów, a jakbym znał i zaczął wyzywać jakiegoś losowego dorosłego gościa na ulicy to bym na 100% zgarnął klapsa w dziąsło…i pewnie drugiego na drugie dziąsło gdyby gościu powiedział o tym moim rodzicom.

Ale nie no pewnie, olać zajmowanie się swoim własnym dzieciakiem, lepiej mu dać telefon i pozwalać na odwalanie maniany i broń Boże – chociażby odwalił absolutny, wierutny, totalny żwir i kompletną borutę – żeby nie zwrócić mu nawet uwagi…bo Brajankowi będzie przykro… 🙁

Ciekawi mnie i przeraża jednocześnie myśl co tak rozwydrzone bachory w tym samym wieku, ale za 10 lat będą robić, czy nie strzeli im coś do łba żeby „dla beki” losową osobę na ulicy dźgnąć nożem?!
Aż strach się bać

20
6

WYBORY SAMORZĄDOWE 2024

DALL-E-2024-04-14-15-51-39-A-satirical-meme-showing-a-group-of-cartoonish-politicians-from-a-generic

Wyniki są porażające. 33,7 % pierdolonych debili zagłosowało na pisowską zarazę!!! Po tych wszystkich złodziejskich aferach, nieudacznictwie w rządzeniu, zniszczeniu sądownictwa, zdewastowaniu polskich lasów, itd…..Tę hołotę powinno się załadować do bydlęcych wagonów i wywieść na Białoruś, razem oczywiście z całą tą bandą ,,zbawcy narodu”. Tam u ,,ciepłego człowieka” będą mieli jak w raju.

6
12

Prawo Jazdy

DALL-E-2024-04-14-15-50-25-A-humorous-meme-featuring-an-elderly-man-on-a-scooter-with-a-fishing-rod-

Mam sąsiada, który niedawno przestał prowadzić auto z powodów zdrowotnych.
Jeździł przez ponad 40 lat i przez pewien czas, nawet na taryfie.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nigdy nie miał prawa jazdy i nie dlatego, że nie zdał egzaminu ale on nigdy na kurs się nie zapisał.
Nigdy też nie spowodował kolizji i nie łamał drastycznie przepisów i miał takie szczęście, że przez ten okres, nigdy go nie zatrzymała milicja a potem policja.
Z jazdą na taryfie to był epizod w latach 90 ale to był czas, kiedy wszystko można było załatwić, to była kwestia kogo znałeś i ile mogłeś zapłacić.
Sporo wówczas zarabiał, pamiętam, że żył na pełnej petardzie.
Imprezy, dziwki, dobre fury, musiał zadawać się z ciekawymi osobami 😉
Nigdy jednak nie siedział i nie wiem, czy w ogóle miał jakieś kłopoty, chyba nie.
Później trochę handlował po bazarach, potem komis miał, nawet sam kilka rzeczy od niego kupiłem po preferencyjnej cenie jako dla ziomka ale poza tą taksówką, nie zarabiał jako kierowca.
Teraz, na emeryturze, znalazł sobie nową pasję, wędkarstwo.
Kupił sobie mały skuter i jeździ na rybki.
Aż boję się spytać, czy ma kartę wędkarską 🙂

8
4

Rozpoczęte produkty w sklepach

DALL-E-2024-04-14-15-32-35-A-funny-meme-showing-a-ninja-in-a-supermarket-dressed-in-full-black-ninja

Witam. Bardzo nie lubię, gdy w sklepach są rozpoczęte produkty – przynajmniej dwa razy natrafiłem na takie produkty. Kto jest winien napoczętych rzeczy w sklepach? Właściciele i osoby pracujące powinni bardziej pilnować, by tak nie było! Ktoś z Was też tak miał?

Pozdrawiam, fan gry „Pet Racer”.

1
12

Kłaki kurzu

DALL-E-2024-04-14-15-32-02-A-humorous-depiction-of-a-giant-dust-bunny-monster-hiding-behind-a-wardro

Tak sie złożyło,że odsunąłem szafe od sciany po kilku latach .A tam kłak kurzu wielkosci dużego buraka.Brrrrr..,….Skąd paskudy sie biorą fuj.Odsuwasz szafę a tam normalnie bydlę szare siedzi.Nie wiem co kłąb kurzu w sobie ma ale jest przerażający a niby zwykły syf.

2
5

Czytam coś innego, niż jest napisane.

DALL-E-2024-04-14-15-31-21-A-whimsical-and-humorous-image-of-a-food-place-called-Pierdoburgerownia-l

Nie wiem czy jest jakieś medyczne określenie na tą przypadłość i czy to w ogóle zalicza się do jednostek chorobowych.
Otóż, wchodzę ostatnio do sklepu spożywczego i zaraz przy wejściu stał regał z batonikami a na mim reklamowe hasło „Odważ się!”
Ja jednak, przeczytałem „Odwal się!”
No ładnie – pomyślałem, takie hasło na samym wejściu… ale za chwilę mózg przemielił dane ponownie i treść wróciła do normy.
Innym razem idę sobie chodnikiem a z naprzeciwka wolnym krokiem, prowadząc małego pieska na smyczy, drepcze całkiem ładna dziewuszka.
Na oko jakieś 25+, fajna figura, ładna buzia, super fryzura, no nic, tylko patrzeć i mieć sprośne myśli 🙂
Na jej koszulce był stylizowany na odręczny, spory napis „Positive” i o ile wiem, że to słowo samo w sobie może przywołać różne skojarzenia to ja po pierwszym zerknięciu, odczytałem „Prostitute” i aż mnie zatkało w pierwszym momencie ale jak w przypadku tych cholernych batoników, po krótkiej chwili, mózg naprawił błąd i już czytałem poprawnie.
Nawet niezręcznie wyszło, bo ona myślała że na cycki się gapię i odwróciła się, okazując dezaprobatę na moje samcze zachowania.
Przyznam że miała rację bo owszem, gapiłem się na jej cycki.
Trzecia historia – Byłem umówiony na spotkanie w sprawie ogłoszenia.
Facet mieszka w moim mieście, w Warszawie ale w dzielnicy, o której istnieniu wiem lecz nigdy tam nie byłem.
To są okolice Białołęki o trochę śmiesznej nazwie – Mańki Wojdy.
Czytam maila i oczom nie wierzę.
W adresie zamieszkania jest – Majtki Wojny.
Co za cholera, myślę… ale po chwili znów autokorekta w mózgownicy i adres stał się zgodny ze stanem faktycznym.
Mało przykładów ?
Proszę, oto kolejny:
Kilka dni temu załatwiałem sprawy na mieście i trochę zgłodniałem a jako że nie jestem amatorem fast food to chciałem znaleźć coś lepszego.
Idę więc ulicą i omiatam wzrokiem po napisach i witrynach.
Wszędzie jednak burgery, frytki, pizza, chińszczyzna i inne kababy.
Mi się jednak zamarzył schabowy, pierogi albo gotowana kiełbasa z musztardą i bułką chociaż.
Nagle patrzę, niewielki lokal, lekko schowany przed głównym nurtem przechodniów a na nim napis „Pierdolona”
Aż się zatrzymałem i spojrzałem drugi raz lecz mózg już zdążył zrobić swoje i moim wygłodniałym oczom, ukazało się spełnienie marzenia, napis „Pierogarnia”
Z nieopisaną radością prawie podbiegłem do drzwi aby zderzyć się z twardą ścianą rzeczywistości.
„Lokal nieczynny” widniało na małej kartce przyklejonej do drzwi i tym razem, napis przeczytałem od razu takim, jakim go napisano.
Odszedłem po cichutku od drzwi i udałem się do pierwszej, napotkanej budy z żarciem.
Padło na burgery. Dwa opierdoliłem.

3
7