Koniec gorzały 24h

DALL-E-2024-07-27-10-47-14-A-humorous-meme-image-related-to-alcohol-restrictions-in-Poland-featuring

Tak, tak… nowe przepisy są już w drodze i jak wejdą, między najprawdopodobniej 22:00 a 6:00 nie kupisz nawet browara a wszelkie sklepy typu „Alkohole 24” stracą sens istnienia.

Brzmi strasznie ?
Może i tak ale urzędasy nie pamiętają że to jest Polska i jeszcze dużo ludzi żyje, którzy pamiętają mety w swojej okolicy.
One znów wrócą, będzie trudniej bo w dzisiejszych czasach, inwigilacja już dawno przekroczyła poziom tej z PRL.
Dla przeciętnego, nocnego smakosza gorzały, zmieni się jedynie to, że będzie drożej i trzeba będzie dalej się przejść, chyba, że meta akurat będzie u sąsiada.
Z Polakami nie przejdzie wiele wałów, jakie można sobie na innych narodach europejskich robić.
Zakażecie gorzały w nocy to chuj z wami, mety zarobią a nie sklepy a wy takiego wała zobaczycie a nie kasę z podatku dochodowego, jaki normalnie płaciłby sklep.
Geniusz ekonomii, kurwa jego mać to wymyślił.

22
11

Pijany na skuterze

DALL-E-2024-07-27-10-46-38-A-humorous-meme-featuring-a-drunk-man-riding-a-scooter-with-a-child-The-s

Pisali, że pijany skuterem jechał i dzieciaka wiózł.
Na ja się pytam, czym miał wieźć, rakietą kosmiczną ?
Miał skuter, to skuterem jechał, proste ?

9
16

Kiedy się ustatkujesz?

DALL-E-2024-07-27-10-39-43-A-humorous-Polish-meme-depicting-a-person-surrounded-by-chaos-looking-cal

Ja pierdolę, nie mam jeszcze nawet 30-tki a już znajomi z pracy ciągle zadają to pierdolone pytanie – kiedy ty? kiedy się ustatkujesz, ślub, dzieci kiedy itd. Do chuja, 90% ludzi w Polsce ma kredyt na kilkadziesiąt lat, dziecko mają dlatego, że zapomnieli się zabezpieczyć a partner/partnerka została z nimi dlatego, że mają dziecko. I to wszystko w imię jakichś pierdolonych zasad, bo wszyscy tak robią? Bo tak trzeba? Wy nie jesteście ustatkowani. Wy jesteście po uszy w gównie ujebani.

51
14

Implozja okrętu podwodnego

DALL-E-2024-07-27-10-38-54-A-dark-underwater-scene-showing-a-World-War-II-submarine-being-crushed-by

Interesuje się okrętami podwodnymi, szczególnie z okresu II wojny światowej.
Siłą rzeczy ale i z własnej chęci, poznałem lepiej lub gorzej, zasady działania takiego okrętu oraz warunki fizyczne w głębinach.
Wielu ludzi, między innymi i mnie, przeraża perspektywa śmierci w takiej implozji.
Otóż, paradoksalnie, to bardzo lekka, szybka i całkowicie bezbolesna śmierć.
Szybkość z jaką masy wody zgniotą człowieka, jest wyższa niż prędkość impulsów nerwowych w naszym organizmie a zetem, nie tylko nic nie poczujemy ale nie będziemy sobie zdawali sprawy z tego, co się dzieje a zanim woda dotknie naszego ciała, zabije nas ciśnienie powietrza oraz temperatura.
Te parametry podwyższą się o kilkaset procent w ciągu jednej milisekundy.
W następnej milisekundzie, nastąpi zapłon i eksplozja gorących gazów, która z kolei zostanie zdławiona w kolejnej milisekundzie.
Po takiej akcji, ciało człowieku zamienia się w płyn, dosłownie i to o wiele szybciej niż to zauważymy.
Zatem, im głębiej zejdziemy naszą jednostką podwodną, tym bezpieczniej i to na prawdę bo każdy okręt podwodny, jest nieszczelny w małym zanurzeniu, takim, na kilka metrów powiedzmy.
Dopiero niżej, od mniej więcej dziesiątego metra, zaczyna się uszczelniać bo zewnętrzne ciśnienie, dopycha wszelkie włazy i każdą klapę, której pod wodą, nie otwiera się.
Nie znaczy to oczywiście, że w małym zanurzeniu okręt może zatonąć ale przecieki w takich warunkach są normalne i nie powodują reakcji załogi.
Są one jednak na tyle małe, że nie zatopią okrętu a woda bez problemu może być usunięta na zewnątrz bo wydajność pomp radzi sobie z ciśnieniem na tej głębokości.
Niżej, wody już nie wypompują a więc szczelność kadłuba jest konieczna.

13
10

Jeśli Twoja siostra jest szajbusem, będziesz uratowany

DALL-E-2024-07-27-10-38-27-A-high-school-scene-where-a-small-fierce-teenage-girl-with-short-stature-

W szkole średniej ja i mój kumpel staliśmy się ofiarami typowych mięśniaków. Nie będę opisywać do czego byli zdolni, ale czasem miałem już wszystkiego dość. Nie mówiłem o tym nikomu, ponieważ jestem osobą, która woli przemilczeć takie sytuacje. W przeciwieństwie do mojej dwa lata młodszej ode mnie siostry, która chodziła ze mną do tej samej szkoły.

Miała wtedy 17 lat i niecałe 160 cm wzrostu. Kiedy pewnego dnia wróciłem do domu z poobijaną twarzą, wymusiła ode mnie kto mi to zrobił.

Siostra mnie nie lubiła, nie mieliśmy dobrych relacji ze sobą dlatego bardzo mnie zdziwiło, że aż tak bardzo się tym przejęła. O ile to dobre słowo, ona gotowała się w środku ze złości.

Kilka dni później na długiej przerwie stałem kumplem przed szkołą i paliliśmy papierosy. Znów się przyczepili. Zaczęli nas popychać i wyzywać. Większa część szkoły zebrała się dookoła i miała z tego po prostu ubaw. Wtedy nagle pojawiła się moja siostra. Wleciała w tłum jak strzała i nie czekając na nic strzeliła jednemu prawego sierpowego prosto w nos. Trzęsła się ze złości i patrzyła prosto na moich prześladowców. Tłum zamilkł, wszyscy patrzyli na siebie w milczeniu z lekką dezorientacją. Chłopakowi z nosa polała się krew i kiedy dotarło do niego co się stało, chciał się odezwać, na co moja siostra mu nie pozwoliła. Zaczęła swój monolog, który brzmiał mniej więcej tak:

„Wiem już o was wszystko, z kim się zadajecie, gdzie imprezujecie, w kim się podkochujecie i ile kutasów mieliście już w mordach, jeszcze raz tkniecie mojego brata albo(tu imię mojego kumpla) to przysięgam, że dorwę osobiście każdego po kolei i zapierdolę, choćbym miała dostać dożywocie”.

Następnie wyrwała mi z ust mojego prawie spalonego już papierosa i zgasiła na środku czoła jednego z chłopaków.

14
7

Deutsche Bahn

DALL-E-2024-07-27-10-37-08-A-nostalgic-Polish-man-standing-in-a-dirty-modern-day-German-street-with-

Pamiętam, jak pierwszy raz pojechałem do Reichu, jeszcze w latach 90, XX wieku.
Był 93 czy 94, nie pamiętaj już dokładnie.
W każdym razie, pierwszy raz na zachodzie i wszystko takie inne, nowoczesne, lepsze, kolorowe… no wiecie, o co mi chodzi.
Pojechał sobie Polaczek z ledwo co upadłego peerelu i podziwia świat.
Gdy przejechałem się pociągiem ICE to niemal jakbym w kosmos rakietą poleciał, tak się wtedy czułem.
Na ulicach uśmiechnięci i zadbani emeryci, robiący sobie zakupy w eleganckich butikach, sklepy elegancko zaopatrzone, raj na Ziemi dosłownie.
Na przestrzeni lat, jeździłem do Niemiec jeszcze wielokrotnie ale potem zaszły różne zmiany w moim życiu i przestałem podróżować do Niemiec gdzieś koło roku 2003.
Miałem nową, zupełnie inną pracę w nowej dla mnie branży i inne zajęcia.
Przez dekadę nie zauważyłem jednak bardzo dużych zmian w Niemczech.
W roku 2024, postanowiłem jednak, że znów pojadę do Niemiec, wszak nie byłem tam ponad 20 lat.
Tym razem jednak, poleciałem sobie samolotem i tylko turystycznie.
Chciałem pojeździć po Niemczech, napić się niemieckiego piwa w wielkim kuflu, zjeść wurst i odwiedzić dawne miejsca.
Po wyjściu z lotniska w Berlinie, od razu rzuciła mi się jedna rzecz i nie, nie chodzi o uchodźców bo Turków na przykład czy Ruskich, już w latach 90 było tam pełno ale chodzi o zwykłe śmieci na ulicy.
Nie powiem, że jest brudno i syf ale od razu da się zauważyć, że śmieci jest po prostu więcej niż kiedyś a infrastruktura miejska, ta mniej zauważalna, jest w gorszym stanie niż kiedyś.
Nie mówię tu o debilnych miejscówkach dla przygłupów z jakimiś serduszkami świecącymi, tęczami, itp. do robienia głupkowatych fotek na insta. To akurat zawsze jest nowe i wypolerowane.
Mówię o kręgosłupie miasta, o mostach, torowiskach tramwajowych, drogach… to wygląda po prostu gorzej, nawet gdy jest nowocześniejsze niż 20 lat temu to widać, że już zużyte ponad miarę.
Znów jechałem ICE i owszem, wystrój wagonów zmienił się, jest jakby wygodniej i ciszej ale czas podróż z Berlina do Hannoveru, jest dziś dłuższy niż w 1994 roku.
Prędkość pociągu jest wyraźnie mniejsza i to widać na całej trasie.
Mniejsze dworce też zaniedbane, pełne ćpunów i bezdomnych meneli.
W latach 90 byli jedynie na dużych dworcach, jak słynny Berlin ZOO ale nigdy w mniejszych miejscowościach czy na przedmieściach.
Dziś to niemal norma, jakieś ciapaki włóczące się bez celu po peronach i okolicy.
Mieszkańcy stawiają coraz wyższe płoty, coś, co kiedyś było nie do pomyślenia.
Kamery, groźne psy a bogatsi, wynajmują prywatną ochronę.
Niemcy zaczynają się bać wychodzić z własnych domów po zmroku a młodsi, którzy bez większych problemów zrobiliby porządek, nie robią tego bo też się boją ale czego innego.
Boją się prawa, jakie zostało siłą narzucone przez UE.
Tkniesz takiego uchodźcę a masz przejebane i wyrok o wiele surowszy, niż gdybyś pobił samego Scholtza albo Papieża.
Ludzie wolą więc wypuścić psa, włączyć kamery i siedzą w domach, oglądając tęczowe parady w telewizji i chłoną papkę z Brukseli, jak to jest cudownie i że należy się uśmiechać i kochać wszystkich dookoła.
Wychodzą tylko do pracy, do szkoły, po zakupi i w niedzielę aby dokonać obowiązkowej segregacji odpadów.
Nie ważne, że zacząłem od pociągów a kończę na polityce, dziś to nie do uniknięcia a nas, Polaków, też to czeka, też będziemy bali się wyjść z domu.
Tragedie, zawsze zaczynają się od drobiazgów.
Pierwsza wojna światowa, zaczęła się od strzału w łeb jednego człowieka.
Myślicie, że dziś potrzeba więcej aby wszystko w końcu pierdolnęło ?

38
6

Nowe, „przyjazne i ekologiczne” korki na butelkach.

DALL-E-2024-07-27-10-36-31-A-humorous-meme-about-new-eco-friendly-bottle-caps-Show-a-frustrated-pers

Ten, który wymyślił te nowe korki i nakazał je stosować, jest skończonym debilem bez mózgu.
Chuj w dupę tym pojebanym, pseudo ekologicznym wymysłom kretynów.
Gdy były starego rodzaju korki, to pustą butelkę gniotłem i zakręcałem.
Teraz ni chuja, korek odrywam i wyrzucam oddzielnie, do kosza z odpadami BIO.
Nie będzie mi żaden kondon pierdolony urzędas w dupę jebany mówił, jak mam żyć i co mam z korkami od butelek robić.
jak ci się parówo zza biurka coś nie podoba to rękawy podwiń i do roboty, zapierdalać, zbierać korki ze śmietników i sobie je segreguj i nakręcaj na butelki bo ja, na pewno nie będę tego robił.

34
8

Mam dziwnego kota

DALL-E-2024-07-27-10-29-24-A-cat-happily-splashing-in-a-bathtub-surrounded-by-water-and-bubbles-with

Mój kot lubi wodę, dosłownie.
Nie tylko ją pije ale uwielbia się pluskać i ma frajdę gdy jest cały mokry.
Czasem nalewam trochę do wanny a ten od razu sam wskakuje i bawi się w wodzie.
Pluska, łapie jakieś niewidoczne obiekty, gapi się zdziwiony albo po prostu siedzi i nic nie robi.
Potrafi tak godzinę albo i lepiej a nie raz widziałem, jak śpi w umywalce i weź tu się odlej w nocy, gdy szczoch wyrwie ze snu.
Normalnie do sedesu wtedy trzeba a nie jest łatwo trafić jak człowiek półprzytomny i jednym patrzy.
Na kota mam lać ?
Chyba zamontuję drugą umywalkę i niech sobie w niej śpi a jak będzie wolał w starej to chuj, będę lał do nowej.

5
7

Kończę 40 lat

DALL-E-2024-07-27-10-28-52-A-funny-meme-related-to-feeling-like-a-nobody-despite-being-part-of-8-bil

Za 2 tygodnie kończę 40 lat. Jestem nikim. Leczę się na depresję. Nie mam żony ani dzieci. Wkrótce umrą mi rodzice i zostanę na tym świecie sam jak palec, ale z 8 miliardami ludzi. Bywałem w szpitalu psychiayrycznym ok. 10 razy. Chcieli mnie umieścić w DPS-sie dla przewlekle chorych psychicznie, ale rodzice wywalczyli w sądzie mi wolność. Moje hobby to szachy i stare gry komputerowe, takie jak np. Quake 2, Hitman Codname 47, GTA Vice City i inne np. z emulacją Amigi 1200. Kiedyś grałem trochę na gitarze, ale chyba nie mam talentu… W szkole grałem świetnie w ping-ponga – miałem sukcesy, ale do drużyny szkoły i tak mnie nie wzięto… Jeszcze sporo bym napisał, ale mi się niechce… Czasami zastanawiam się skąd się wzięła woógle ta rzeczywistość w której żyje i czy jest jedyną… pozdrawiam Was

25
9

Zdziwienie ludzi odnośnie moich dłoni

DALL-E-2024-07-27-10-28-19-A-humorous-meme-featuring-a-young-man-with-delicate-hands-looking-annoyed

Jestem chłopakiem 20+lat i wiele chłopów/ dziewczyn nieraz mi mówi, że hurr durr ale ty masz delikatne dłonie, same kości itd. Kurwa, czy tak ciężko niektórym zrozumieć, że czasy PRL już dawno się skończyły i nie każdy musi zapierdalać jak typowy Mirek przy kopaniu łopatą? Z resztą spracowane dłonie to kwestia kilkudziesięciu lat, a nie kilku miesięcy np. Po za tym, co niby jest takiego zajebistego w serdelowatych paluchach? Rękawiczki ciężko znaleźć, pierścionek też ciężko itd. Są gorsze problemy niż delikatne dłonie

2
5