Do rowerzystów.

Witam. Dlaczego gdy jadę po jednopasmowej drodze to rowerzysta jadący przede mną środkiem jezdni nie zjedzie mi na chwilę na pobocze abym mógł go wyprzedzić zważywszy na to, że z przeciwka jedzie sznur samochodów a za mną pusto, muszę wtedy jechać 2 km z prędkością 10 km/h… Czy bawół jadący przede mną nie mógłby być uprzejmy i mi zjechać?

33
76

Komentarze do "Do rowerzystów."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dostali troche przepisów od rządu i w dupach się skurwysynom poprzewracało!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Podbijam pytanie. Wszystkich bawołów uprasza się o szacunek do kierowców i ich samochodów, które w akcie zniecierpliwienia mogą sobie zrobić garaż z dupy upraszanych uprzednio rowerzystów. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jadą tak, ponieważ nie mają siodełek i w chwilach ekstazy odlatują i nie kontrolują gdzie są. Teraz jest moda na dobrego anala – hasła grzmią skądkolwiek popatrzeć: mam cię w dupie, do dupy z tym, w dupie byłaś – gówno widziałaś, dupny interes, pocałuj/ugryź mnie/się w dupę, dupa jesteś nie chłop, ale dupa, jasna dupa, od dupy strony, itp, itp … Nie dziw się więc, że ludzie chowani w mirze uwielbienia dupy jeżdżą jak ostatnie dupki ….

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Rowerzysta to RÓWNOPRAWNY użytkownik ruchu drogowego, więc nie wymagaj, aby zjeżdżał na pobocze, bo za nim swoją wypasioną furą jedzie PAN I WŁADCA. Więcej kultury i cierpliwości, zacni kierowcy!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Do nr 5: jak Cię już synu będzie stać na samochód i zmienisz swojej szanownej dupie siodełko na fotel to pogadamy czy tak fajnie wlec się za jakimś chujkiem 5 km/h.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. PO wymyśliło zakaz jeżdżenia po chodnikach. A tras rowerowych jest mało… jednak powinni jeździć z boku, aby nie przeszkadzać samochodom.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niestety większość ludzi użytkujących rowery to zwykłe matoły a nie rowerzyści.I rzeczywiście,dostali za wiele udogodnień i to teraz widać.
    Ale totalnym zlotem debili są masy krytyczne…tzn kretyniczne.Założenie to nawet było dobre,ale teraz to jeżdżą tam matoły tylko po to żeby się nowym sprzętem pochwalić i sparaliżować ruch na dłuższy czas…a jak tak kurwa jedzie karetka to chuje nie przepuszczą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a gdybyś ty autorze jechał wtedy rowerem pomyślałbyś z pewnością ‚a, jadę środkiem, nie puszczę skurwysyna!’ taka polska, tacy ludzie w niej.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jeszcze bardziej wkurwia jak dwa barany jadą na rowerach obok siebie a na drodze duży ruch. No kurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Misiu kolorowy z komentarza 6-go: rowerem jeździ się do pracy dla zdrowia, przyjemności albo po to, żeby ominąć korki. Ciekaw jestem jak tam Twoje serducho, bo moje zawsze dziękuje mi za wytężony wysiłek (jazda rowerem). Dodatkowo mi droga do pracy rowerem zajmuje 10 minut, samochodem conajmniej pół godziny, często 40 minut. Poza tym podejrzewam, że mój rower jest więcej wart, niż niejeden samochód, więc nie pisz, takich bzdur, że rowerem jeździ ten, kogo nie stać na samochód!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Popieram nr 5! Kierowcy to często odmóżdżeni idioci, którzy myślą, że są królami szos! Nawet jak jest mokro, to tak wyprzedzają rowerzystę, aby specjelnie go ochlapać. Sama miałam kilka sytuacji, że nawet na ścieżce rowerowej, która przecina ulicę, debilni kierowcy zajeżdzali mi drogę. Nie mówiąc już o tym, że jak nie ma ścieżek rowerowych, to: a) kierowcy się wkurzają, że rowerzysta jedzie ulicą, b) a jak jedzie chodnikiem, to piesi się wkurwiają! Rowerzysta nie ma więc klawego życia…

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Pozdrawiam. Rowery mogą aktualnie jeździć kolo siebie i po całym pasie. Powiem tak: jak jade ba rowerze to wkurwiają mnie samochody, jak jadę samochodem wkurwiają mnie rowery. Widać tak być musi

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @13 – mam podobnie, jeśli chodzi o wkurw :), @11 – ja też dla zdrowia czasami jeżdżę rowerem do pracy, choć zwykłym, nie żadnym wypasionym. z tym serduchem pewnie coś jest na rzeczy, dlatego też @reszta – pozdrawiam przedzawałowych samochodowiczów, zamkniętych w swoich metalowych klatkach. nie wkurwiajcie się aż tak bardzo na rowerzystów, bo złość piękności szkodzi 😉 weźcie czasami 2 pedały pod nogi i zobaczycie jak to jest. sam nie wiedziałem, dopóki nie spróbowałem – 1, 2 razy w tygodniu na rowerze do pracy – sama radość 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie ocieraj sie o rowerzystów i rowerzystki. Zachowaj odstęp nie mniejszy niż 1 m. Podstawa prawna: art. 24 ust. 2 kodeksu drogowego.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. a ja co dzień jeżdżę do pracy rowerem, w większości po ścieżce, ale kilkaset metrów po chodniku, z duszą na ramieniu, ryzykując mandat. Ale wolę tak niż po ulicy wiedząc jak moja żona jeździ autem…
    Tak, że
    powiem Ci, jeśli jest tak jak piszesz, strąb kutasa bo to patafian i cham nieuczony, żeby tak jechać.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja się raz tak o rowerzystkę otarłem, że ojcem zostałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A wiesz co mnie wkurwia? Zrobili u nas drogę dla rowerzystów szeroką, kurwa, na dwa metry a niektóre barany i tak jadą po jezdni!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Sam jeżdżę rowerem.. i wiem co to znacz jak już nieraz samochód wyprzedzający mnie prawie mnie piznoł… dlatego też jadę środkiem dzięki temu jak mnie wyprzedza mam w razie czego miejsce, żeby odbić w bok i uniknąć wypadku, a nie że odbijam w bok i wpadam w rów kolo drogi… Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz