Hm, no chuj mnie to boli, rzecz jasna.

Oprócz tego, że jak zawsze boli mnie wszystko, nie boli mnie nic. Ale żeby kogokolwiek, kto to czyta (jeżeli w ogóle), bolało mniej, pragnę pogratulować tegoż dzieła, na które składa się przede wszystkim użyte wielokroć najpiękniejsze z możliwych słowo ‚chuj’. Gratuluję i… muszę coś dopisać, żeby nie naruszać regulaminu i wybulić jakoś te trzy linijki… Okej, chyba starczy.
Bo cóż może być piękniejszego? Przeklinać trzeba umieć, ale jak już się człowiek nauczy, to może stworzyć zajebisty poemat wulgarystyczny.
No i pozdrowić też mogę więc pozdrawiam wszystkich chujowiczów doceniających prawdziwą sztukę!
CHUJ!

28
45