Kompleksy

Mam straszne kompleksy. Szczególnie teraz, latem, kiedy zakładam spódniczki, bluzki na ramiączkach. Wstydzę się swojego ciała. Rozebranie się do bikini na plaży w ten weekend było dla mnie traumą… Wstydzę się mojego cellulitu, nie jestem gruba, ale czuję, że moje ciało jest zwiotczałe. Mój chłopak mówi mi, że jestem najpiękniejsza, najseksowniejsza. Ale ja czuję się rozlazła… Kiedy widzę te wszystkie wysokie i smukłe dziewczyny, jest mi przykro. Niektóre są naprawdę piękne. Ten wstyd i brak akceptacji siebie jest nie do przezwyciężenia…

27
31

Komentarze do "Kompleksy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie przejmuj za bardzo cellulitem – jakąś granicę faceci akceptują. Tylko się nie dopuść do kijowego stanu, gdzie ciało się trzęsie jak galareta. A swoją drogą nad ciałem trzeba pracować i to przez lata, żeby nie mieć cellulitu, a nie tylko w okresie wakacyjnym, pozdrawiam FACET

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja też mam od chuja kompleksów, a wszyscy mi mówią, że jestem śliczna. Nie wiem jak to działa, bo ja serio wstydzę się nie tylko mojej sylwetki, a wiem, że Ci ludzie oceniają mnie szczerze o.O
    nie wiem, nie wiem .. może.. pierdol kompleksy ?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Weź się w garść, tak jak już tu ktoś kiedyś pisał, cellulit to wymysł speców od marketingu. Faceci mają to w dupie i chętnie zapinają laski niezależnie od tego czy te mają cellulit czy nie. A na wysokie i smukłe dziewczyny się nie oglądaj, bo liczą się proporcje, a nie długie i chude kulasy. Wiem coś o tym bo mieszkam w Niemczech, i tu większość sporo lasek ponad 180cm, ale jak się na nie patrzy to żal.de, bo zazwyczaj takie niezgrabne i korślawe, że chodzić prosto nie potrafią. A jak masz ambicję być takim wieszakiem to polecam jogging, chociaż znając was kobiety to pewnie świetnie wyglądasz z okrągłą dupką, tylko tak pierdolisz bo masz zły dzień, pozdrawiam 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wiem, ale wiem, że KAŻDY ma jakieś kompleksy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wyszukiwanie sobie ideałów i dążenie do ich osiągnięcia leży w jakimś pierwotnym instynkcie każdego. Ma pozytywne oddziaływanie jeżeli faktycznie dążymy do ich osiągnięcia, jeżeli Ciebie tylko przytłaczają to lepiej zaakceptuj siebie, to jedyna droga do szczęścia i spokoju. Zaufaj chłopakowi, uważając się za nieatrakcyjną obrażasz jego gust, a możesz nawet nie wiedzieć, że te wszystkie tyczki właśnie Tobie zazdroszczą figury. I pamiętaj, że modelki wcale nie są fajne.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Gwarantuję Ci że wszystkie te piękne laski o których mówisz ma podobne zdanie na temat swojego ciała. Wnioski wyciągnij sama, taka natura kobiet do chuja Pana a my na tym cierpimy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ogarnij się, uwierz choć trochę w siebie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak mnie denerwują takie wpisy! Kobito, ogarnij się!!!! ja mam pieprzoną chorobę skóry, żadna w tym moja wina ani zasługa i muszę się ciągle tłumaczyć co to za pieprzone plamy! Nawet wyjście na krótki rękaw to dla mnie wyzwanie, nie mówiąc już o wchodzeniu w związki, zawsze muszę się tłumaczyć i uprzedzić, że mam taki problem. Facetów to jakoś nie odstrasza, ale dla mnie to koszmar! Więc ogarnij się, ciesz tym CO DO CHOLERY MASZ, a nie płacz nad tym czego nie masz. Ciesz się że nie musisz biegać po lekarzach i znachorach wydając mnóstwo kasy żeby się doprowadzić do normalności !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. kup sobie szorstką gąbkę do kąpieli, jakieś serum na cellulit i się szoruj nią codziennie a potem wklepuj krem 🙂 naprawdę pomaga 🙂

    0

    0
    Odpowiedz