Kozaki po internetowych kursach podrywu

„Miej wyjebane, a będzie Ci dane”, „Nie zgadzaj się na bycie >>koleżanką z fiutkiem<<" i inne bojowe hasła... Drodzy Panowie, te wszystkie mądrości żołędne bywają przydatne, owszem. Ale dla niektórych na tym się kończy życiowa edukacja. Jeszcze przedwczoraj marszczył skórę łapą, a dziś będzie taki traktował innych z pogardą, bo oto nauczył się ruchać! Gratulacje! Patrząc na popularność tych portali zaczynam się zastanawiać jak ludzkość przetrwała tyle lat bez internetu. Tyle pokoleń facetów nie miało guru, który by wytłumaczył, że muszą mieć wyjebane, a tu proszę, rok 2011 i jest nas ładnych parę miliardów. Ale monopol na wszechwiedzę mają ci od filozofii ruchania. Laska tam na Arystotelesa, wylane na Augustyna... A kto pisze wiersze ten cipa i 30-letni prawiczek, a tfu! Ruchanie lekiem na wszystko! "Bo natury mózgiem jeszcze nikt nie poskromił" :))) To może rzeczywiście jest jakiś problem, że ktoś ma 30 lat i nie miał baby. Może i poważny. Ale gdy taki ktoś skorzysta z tych kutaśnych porad, zamieni łapę na babę i stwierdzi, że oto spadły mu strupy z oczu i teraz wie po co żyje, to jest w 100x ciemniejszej dupie niż był. Zresztą, na wychodzenie z takiego stanu rzeczy też powstają już internetowe poradniki.

35
81

Komentarze do "Kozaki po internetowych kursach podrywu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie, no jesteś po prostu zajebisty z tą swoją kompilacją! Każdy chujowicz traktuje chujnię na swój sposób, tak jak każdy chłop traktuje swoją babę, albo każdy Polak swoja ojczyznę. Ja najbardziej lubię pojedynki ludzi traktujących wszystko śmiertelnie poważnie i cholernie obowiązkowo z kartoflarzami od kabaretów naćpanych łupieżem babajagi. A propos prawiczków – znam ci ja takiego, który – jak zeznaje – trzymał ten pierwszy raz na noc poślubną. I chajtnął się w wieku 34 lat. Ktoś da więcej?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Hehe – miej wyjebane, a będzie Ci dane – moje motto życiowe, które zajebiście sprawdza się w odniesieniu do lasek 🙂 . A autorką postu zdaje się być właśnie kobieta, na którą ktoś ma wyjebane, której w związku z tym zależy na tym nieosiągalnym mężczyźnie, jest sfrustrowana i musi wyżyć się na forum.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Uwielbiam Twoją wypowiedź. Dodam tylko od siebie: AMEN.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Widzisz, ja też kiedyś tak myślałem, pisałem wiersze swojej kobiecie etc i co? Poszła z innym idiotą który ją rucha 3 razy dziennie i ona jest teraz taka: „dorosła i szczęśliwa”. Świat się zmienia, kobiety się zmieniają to i mężczyźni muszą. Zresztą akurat filozofowie zawsze mieli problem z kobietami 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 Encyklopedyczny przypadek. Gówno zrozumiał, ale za to ma motto życiowe z wyższej półki… Pochwal się nim mamie, jakże męski Conanie Ruchaczu! :))

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 Bo chujowe te wiersze pisałeś. Słowacki był chuderlawą metro-cipką z dziewiczym wąsikiem, a wiersze walił takie, że od lasek się opędzić nie umiał.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @1 Poza tym, że błysnąłeś dość zabawnym tekstem o babiejadze, to Twój komentarz jest bez sensu 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  9. @4 – Kolego, jest lepiej (czyli gorzej). Miałem kiedyś dziewczynę. Ciągle wymawiała, że ja tylko o seksie, że jestem jakiś niezaspokojony, że ją to męczy. Pragnęła intelektualnej czułości, romantyzmu, bezokazyjnego bilecika z „Kocham cię”, kartki z wierszem miłosnym, rozmów przy kominku itp, itp. No i razu pewnego nawinął się samotnik, poeta, marzyciel, czuły, romantyczny, uczuciowy… Odjechała z nim pierwszym wolnym autobusem. On jej pisał wiersze na miłosnych pocztówkach, dawał karteczki z „Kocham cię”, przynosił kwiaty i inne tego typu pedalskie sztuczki. Niestety, jak przyszło co do czego – bo przyjść musiało, to cwel okazał się być zwykłym impotentem. Rozpalony jak piec indukcyjny a chuj wisiał niczym szur wiejski u szyi brana. I nic nie pomagało, nawet soczyste lody. Wróciła po miesiącu, na zgodę zerżnąłem ją porządnie i wszystko wróciło do normy. Jaki z tego morał? Ano taki, że wszelkie intelektualne korowody, upiornie demonstracyjne filozofie i profesorskie mądrości są niczym w zetknięciu ze zdrową, naturalną golizną. Wielki Szu psychologii i tego typu pierdół, sam prof. Jung, dupczył swoje pacjentki po godzinach, aż iskry leciały i miał gdzieś zarówno tych wszystkich mądrali od Arystotelesa, Epikura do Kanta, jak i swoje nauki i poglądy. Zapewniam cię, nikt nie myśli o Tomaszu z Akwinu, Augustynie czy Franciszku gdy wkłada chuja do pizdy i tryska aż skurcze dupy nim telepią. W dzień filozofujesz, w nocy kopulujesz – tylko tak można zachować równowagę w tym popierdolonym świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @8 – kurna, następny filozof-poszukiwacz gówna w pisuarze. Kocham takich przypierdalaczy, który wszystkich oceniają z lotu ptaka szczającego pod wiatr. Całkiem jak moja teściowa po biegunce – luźne sranie na zawołanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Do komenta nr 9-frajer jesteś.Raz cię jebnęła,drugi raz też to zrobi.A poza tym nie czujesz przy pocałunkach posmaku poeciego kutacza?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @ 11 hahaha dobrze powiedziane! jebnij go i ode mnie 😀 kutas co dymie w przeruchaną dziurkę i się wymądrza 🙂

    0

    0
    Odpowiedz